Ndb2010's Blog

"Kiedy wyeliminuje się niemożliwe wówczas to, co zostanie, bez względu na to, jak byłoby nieprawdopodobne, musi być prawdą." Arthur Conan Doyle

Wypowiedzi – dyskusje o 10.04.2010

Nowa podstrona do dyskusji na tematy związane z katastrofą samolotu w Smoleńsku.

Reklamy

Komentarzy 446 to “Wypowiedzi – dyskusje o 10.04.2010”

  1. ndb2010 said

    http://fakty.interia.pl/raport/afera-hazardowa/news/kempa-to-bedzie-kompromitujacy-material,1514705

    http://cohen.salon24.pl/210749,cyniczni-2010

    Zrobię mały wyjątek i wrzucam materiał z serii Off Topic choc może na temat. Taktyka dyktatur i totalitaryzmów polega na łamaniu oporu już w zarodku. Polsko! kiedy się obudzisz?

  2. ndb2010 said

    Symbolicznie ale na temat:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ziemia-ze-Smolenska-juz-zlozona-w-Kopcu-Pilsudskiego,wid,12542193,wiadomosc.html

    W Kopcu Józefa Piłsudskiego w Krakowie została złożona ziemia z miejsca katastrofy prezydenckiego samolotu, który 10 kwietnia rozbił się pod Smoleńskiem. Urnę, w asyście żołnierzy, składały rodziny ofiar tej tragedii(…)

    (…)Kopiec marszałka Józefa Piłsudskiego na krakowskim Sowińcu, zwany także Mogiłą Mogił z racji złożonych tam ziem z pól bitewnych, to największy kopiec w Polsce. Ma blisko 34 metry wysokości i 110 metrów średnicy u podstawy. Do dziś złożono w nim ziemię z ponad 4 tys. pól bitewnych i miejsc kaźni Polaków z lat 1794-1989.

  3. ndb2010 said

    http://antydziad.salon24.pl/215195,palikot-pozywa-lazacego-lazarza

    Ważne. Janusz Palikot grozi i próbuje przekupic Łażacego Łazarza.

    • weronika said

      niezłe „jaja” 😦
      wiem, że to człowiek zaburzony, ale jego doradcy nie są chyba także obarczeni ciężkim dzieciństwem?
      szkoda gadać!

    • weronika said

      http://niezalezna.pl/article/show/id/37395

      PRÓBA PRZEKUPIENIA, CZY „SPRYTNA PROWOKACJA”?

      Bloger Łażący Łazarz oświadczył, że wywierano na nim naciski i proponowano korzyści majątkowe.

      Łażący Łazarz oświadczył na łamach swojego bloga na popularnej platformie Salon24, że ludzie z otoczenia Janusza Palikota korespondowali z nim domagając się usunięcia wpisów dotyczących Janusza Palikota i opublikowania przeprosin.

      Bloger opublikował w jednym z wpisów treść wspomnianej korespondencji, w której m.in. pojawiają się słowa o pozwie w celu usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych Janusza Palikota. Z treści kolejnego zamieszczonego przez Łażącego Łazarza listu wynika, że sprawą zajmują się także specjaliści od wizerunku, którzy starają się przekonać blogera do „skorygowania” pewnych wpisów, a dalej pada propozycja o możliwości podjęcia pewnych zobowiązań, także „stricte finansowych”.

      Po ujawnieniu treści korespondencji wrze cała polska blogosfera.

      – Ostrzegłem te osoby, że sprawę traktuję jako nacisk polityka na media obywatelskie. Jest to niewatpliwie próba zamknięcia mi ust. Sprawę będę się starał maksymalnie nagłośnić. Mam nadzieję, że blogerzy mi w tym pomogą. Na ewentualną rozprawę sądową zaproszę też gazety i telewizję. – oświadcza na swoim blogu Łażący Łazarz.

      Z kolei blogerka Kataryna, która także odniosła się do ujawnionych przez Łażącego Łazarza materiałów uznała, że cała sprawa może się okazać „sprytną prowokacją” i w miejscu swojego wpisu zostawiła jedynie krótki komentarz:

      – Z ostrożności procesowej skasowałam swój wpis o Palikocie, bo choć mam zaufanie do Łażącego Łazarza, to nie wiem czy i on, i my wszyscy nie jesteśmy wkręcani. Po opublikowaniu go naszły mnie wątpliwości czy to co brałam za głupią wpadkę nie okaże się sprytną prowokacją w ramach której prawnik Palikota zbiera dowody. – napisała Kataryna.

      Źródło: salon24.pl

      • ndb2010 said

        JEst to bardzo ciekawe. Sam już nie wiem co o tym myślec. Może to byc prowokacja zwolenników Palikota. Zobaczymy.

      • weronika said

        http://kataryna.pl/

        ciekawe komentarze pod ostatnią notką

      • ndb2010 said

        Czy słowa p.Parulskiego
        „…rodzin ofiar przestępstwa…”
        to pomyłka czy może kolejna prowokacja???

        W połączeniu z wczorajsza informacją o złożeniu ziemi z miejsca katastrofy w kopcu kościuszki, który jest zbiorowiskiem ziemi z miejsc kazni to robi się ciekawie. Za dużo przejęzyczen moim zdaniem

      • weronika said

        popatrz Konrad, słuchałam wczoraj tego na żywo i mi umknęło
        zawsze warto nagrywać i słuchać, a nawet spisywać, gdyż wtedy wychodzą na jaw różne „perełki”

      • weronika said

        aaa
        to nie było wczoraj?
        myślałam, że to wycinek wczorajszego wystąpienia
        sorry, nie zmienia to oczywiście tego, że lepiej jest nagrywać, słuchać i spisywać
        no tak, ubrany jest inaczej
        choć wczoraj raczej starałam się słuchać, a nie patrzeć na kreacje zebranych 😉

      • ndb2010 said

        Jakbyś gdzies natrafiła na całośc zebrania to proszę wklej. Podobno trwało 6 godzin.

  4. Magda said

    też ważne-wywiad z BOR-owikiem

    W katastrofie tupolewa zginęło 9 funkcjonariuszy BOR. Ilu borowców było na miejscu w Smoleńsku, do zabezpieczenia pobytu Prezydenta? To była podobna grupa?
    Żeby przedstawić to w bardziej klarowny sposób – to nie grupa, tylko grupka wyjechała. Bo raptem – z mojej posiadanej wiedzy wynika, że było czterech funkcjonariuszy. Trzech albo czterech. Jeden odpowiedzialny, jeden wspomagający i pirotechnik.
    To duże siły?
    W czasie wizyty Pana Prezydenta Kwaśniewskiego na cmentarzu katyńskim zaangażowanie środków było kilkunastokrotnie większe.
    Jakie zadania wykonywała ta – jak pan mówi – grupka funkcjonariuszy?
    Pozostali do zabezpieczenia wizyty Pana Prezydenta w Katyniu. No w tym momencie, powinni w jakiś sposób nadzorować prace związane z zabezpieczeniem lotniska „Sewiernyj”.
    Protokół wypełnia funkcjonariusz BOR, który bierze udział w sprawdzeniu lotniska, na które leci np. głowa Państwa. Sprawdzają Rosjanie. Polscy borowcy patrzą im na ręce, asystując. Tak było?
    Na pewno ani pirotechnik BOR, ani odpowiedzialny z ramienia BOR, nie może jednoznacznie stwierdzić, że było dokonane rozpoznanie pirotechnicznie.
    To znaczy…?
    To znaczy, że ich tam nie było. Był kierowaca, który oczekiwał w samochodzie. On nie jest pirotechnikiem i odpowiedzialnym za zabezpieczenie. Pirotechnik, w czasie gdy były robione przygotowania do wizyty nie był, nie asystował, służbie dokonującej kontroli, więc tak do końca nie mógł być pewny, że ta kontrola została wykonana.
    Może nie trzeba robić takiego rozpoznania…
    Panie Redaktorze…
    Takie rozpoznanie robi się może…
    …Obligatoryjnie przy każdej wizycie, w każdym miejscu czasowego pobytu, jak również na lotnisku.
    Na wyjaśnienie czeka też, to co działo się w wieży kontroli lotów na lotnisku Sewiernyj. Nieznana jest rola mężczyzny, który towarzyszył kontrolerom lotu. Sam budynek…
    No to że zaniedbany jest z punktu widzenia budowlanego, to jest sprawa Rosjan i ich inspektora nadzoru budowlanego, podejrzewam. Natomiast faktem jest, że sam budynek według mojej oceny jest źle zabezpieczony. Zarzuca się, że w samolocie Tupolewa każdy wchodził jak chciał, ale dlaczego w takim razie jest nie wyjaśniona kwestia trzeciej osoby? To znaczy, że do wieży kontroli, która ma wpływ na bezpieczeństwo wchodzi sobie trzecia osoba?
    A funkcjonariusze BOR nie są od tego, żeby to sprawdzić?
    Funkcjonariusze BOR przynajmniej, jeśli by się pojawili, psychologicznie na pewno miałoby to jakiś wpływ na kontrolerów, ale przede wszystkim powinni sprawdzić, czy tam nie znajdują się środki niebezpieczne.
    Kiedy Pana zdaniem borowcy dotarli z cmentarza na lotnisko?
    Pirotechnik został dowieziony, tzn. dojechał na miejsce ze służbami. Federacji Rosyjskiej, oczywiście. Po katastrofie.
    Dopiero?
    Dopiero. Na moją wiedzę, są oni grubo ponad… na pewno trwało to dłużej niż pół godziny, a podejrzewam, że do godziny – dopiero dotarli na miejsce katastrofy.
    ———————————–
    wkleiłam fragmenty,całość tu:
    http://lukaszkurtz.blogspot.com/2010/08/oficer-bor-nie-ma-pewnosci-ze-lotnisko.html

    • weronika said

      może dlatego do dnia wczorajszego (nie wiem, jak dziś) prokuratura nie ma danych od BOR?
      trzeba również założyć, że wczorajsze wypowiedzi są niekoniecznie zgodne z prawdą, ale na czymś się w końcu musimy opierać, poza intuicją własną

  5. weronika said

    http://www.tvn24.pl/-1,1668053,0,1,macierewicz-rzad-wiedzial-o-zlych-warunkach-w-smolensku,wiadomosc.html

    • ndb2010 said

      Wiadomo z całą pewnością, że zamachu nie sposób wykluczyć i również w tym temacie działa Pan Janusz. Dlatego odsądzanie Go od czci i wiary, w czym niestety bierze Pan udział, nosi znamiona bezsensownej i szkodliwej działalności.

      Z tekstu speców od PR J.Palikota.

      Niesamowite, takie przynanie się. Sam się przyznała, że nie ma żadnych podstaw oskarzac prezydenta i ze może wie coś wiecej na ten temat.

      • Aja said

        Wg mnie liczyli się z tym, że ten list zostanie opublikowany i dlatego „to” w nim zamieścili. To jest celowa zagrywka i wg mnie tak nasączona obłudą, że aż z niej kapie.
        Poglądy tego pana są wszystkim znane i wielokrotnie dawał do zrozumienia co myśli o przyczynach katastrofy. Z całą pewnością nie było tam miejsca na zamach.

  6. ndb2010 said

    A tak na marginesie. Ktos mi robi reklame na portalu Gazeta.Pl pod artykułami o Smoleńsku(dziękuje).

    Jest około 300-400 wejśc w ciągu kilku godzin zanim link nie zostanie usunięty.

    Wszedłem tam i to co przeczytałem mnie przeraziło.

    Takiej nienawiści i chamstwa w stosunku do umarłych nigdzie się nie spodziewałem.

    Śmiem twierdzic, że oni są opetani nienawiścią.

    Pewien znany filozof na pytania co spowodował katastrofę w Smoleńsku napisał:

    Zabiła ich ogromna nienawieśc.

    Te 300-400 osób, które tutaj wchodzi poprzez link z artykułów musi przezywac szok. Pewnie 10-20 % się budzi.

    Zabiła ich nienawiśc.

    Pozdrawiam linkujących.

    • weronika said

      Konrad nie wchodzę już na takie portale jak onet, wp, gazeta.pl
      tych nienawidzących moim zdaniem zdaniem wcale nie jest tak wielu
      kilka – kilkadziesiąt osób robi sztuczny tłum, za co im płacą
      nie zmienia to oczywiście tego, że w ogóle są
      a kto traci nienawidząc? chyba najbardziej osoba, która coś takiego czuje
      nienawiść zabija ich samych
      skumulowana nienawiść jest jednak swoistego rodzaju dawką energii, tej negatywnej energii, która przecież w myśl zasad fizyki nie znika i tak, zgadzam się – ta właśnie energia „zabiła” ludzi w Smoleńsku

  7. weronika said

    http://www.tvn24.pl/-1,1668053,0,1,rodziny-ofiar-maja-projekt-pomnika-96-dloni-w-gestach,wiadomosc.html

  8. weronika said

    http://niezalezna.pl/article/show/id/37385

    POLSKI PRAWNIK CHCE PRZESŁUCHAĆ PUTINA

    Wojciech Gawkowski, pełnomocnik prawny bliskich ofiar katastrofy smoleńskiej, złożył dziś w Wojskowej Prokuraturze Okręgowej wniosek o przesłuchanie kilku wysokich oficjeli rosyjskich, w tym Władimira Putina – premiera Rosji.

    Pismo złożone zostało dziś przed południem – dowiedział się portal Niezależna.pl. Wojciech Gawkowski jest pełnomocnikiem prawnym rodzin kilku ofiar, m.in. Andrzeja Melaka, brata śp. Stefana Melaka.

    Wniosek o dopuszczenie dowodu z zeznań dotyczy sześciu Rosjan: Władimira Putina (premiera Rosji), Siergieja Ławrowa (ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej), gen. Siergieja Szojgu (ministra ds. sytuacji nadzwyczajnych), Gieorgija Połtawczenko (pełnomocnika prezydenta Federacji Rosyjskiej), Władimira Titowa (wiceministra spraw zagranicznych Rosji) i Siergieja Antufjewa (gubernatora obwodu smoleńskiego).

    Na jakie okoliczności ma być przesłuchany Putin? – Na okoliczność wizyt przedstawicieli władz RP na terenie Federacji Rosyjskiej 7 i 10 kwietnia 2010 r. oraz na okoliczność działań podjętych po katastrofie polskiego Tu-154 dnia 10 kwietnia 2010 r. – mówi portalowi Niezależna.pl mec. Wojciech Gawkowski. – To samo dotyczy ministra Ławrowa.

    Siergiej Szojgu miałby zostać przesłuchany na okoliczność przyczyn katastrofy, a Połtawczenko, Titow i Antufjew ze względu na to, że w chwili tragedii znajdowali się na lotnisku Smoleńsk-Siewiernyj.

    • ndb2010 said

      I słusznie ale się bardzo wkurzą, oj dostanie się D.Tuskowi, że nie potrafi upilnowac.

      A tak serio. Każdy z tych wniosków jest słuszny.

      W.Putin- w sprawie rodzielenia delegacji oraz innych porozumien

      S.Szojgu- na jakiej podstawie meldował godzinę 08:50, że samolot zniknął z radarów, 97 ofiar itd.

      Reszta w sprawie oficjalnej wizyty bo zgodnie z zasadę jeśli Ci panowie byli na lotnisku to automatycznie była to wizyta oficjalna i polski rząd powinien podac się do dymisji za brak zapewnienia bezpieczeństwa pasażerom Tu-154m.

    • Aja said

      Zastanawia mnie w jakim celu niektórzy prawnicy rodzin ofiar formułują takiego rodzaju wnioski wiedząc z góry, że nie zostaną uznane.
      Putin przesłuchiwany przez „jakiegoś polskiego prawnika”. Ha, ha. Ale byłby ubaw na całym świecie. Tusk nie daje się przesłuchiwać komisjom sejmowym i prawnikom „polsko-niemieckim”, nawet Schetyna, a Putin pozwoli??????…
      Kolekcjonują te wnioski? Do ścieżki kariery im są potrzebne? Szukają sławy? Chcą udowodnić, że się nie boją? Albo starają się być skrupulatni? „I tak się nie stawi, ale co tam – wyślemy”…

      I po co? I tak nawet jakby przysłał umyślnego, to powie co chce. No bo chyba prawdy się nie spodziewają. Jakie ma to znaczenie dla śledztwa? Przecież nie zezna nic co mogłoby zaszkodzić jego (lub zięcia) interesom.

      Czy chodzi tu tylko o jakąś demonstrację?

      • weronika said

        może dlatego, że tak nakazuje prawo?
        może nie trzeba do tego mieszać sławy i chęci zaistnienia?
        niezależnie od sprawowanych funkcji, to są ważne osoby, kluczowe w toczącym się postępowaniu, należy je więc przesłuchać
        co dalej z takimi wnioskami to widzimy, natomiast rzetelny prawnik nie może pracować intencyjnie, są ściśle określone procedury, których przynajmniej teoretycznie powinien przestrzegać

      • ndb2010 said

        Kropla drązy skałę.

        Ci, którzy takie rzeczy robią są najczęsciej tchórzami. Nawet taki wniosek wzbudza ich strach bo nie wiedzą kiedy może byc on zrealizowany.

        Wbrew pozorom takie wnioski są potrzebne. Przełamują strach, pokazują obraz rzeczywistości i pokazuję stosunek adresatów wniosków oraz ich zaanagażowanie wobec prawdy.

  9. weronika said

    http://www.bibula.com/?p=25285

    Czy w Polsce obowiązuje prawo rosyjskie?

    Prokuratura nie powinna zezwolić na pochowanie ofiar katastrofy smoleńskiej, bo nie przeprowadzono rzetelnej sekcji zwłok

    – Nie zobaczyłam żadnej jednoznacznej dokumentacji, że w trumnie jest ciało mojego męża – powiedziała na posiedzeniu parlamentarnego zespołu smoleńskiego Beata Gosiewska, wdowa po polityku PiS. Podkreśliła, iż rodziny ofiar nie wiedzą, kto identyfikował ciała ich bliskich.

    Gosiewska powiedziała posłom, że jedynym dokumentem, jaki otrzymała, był akt zgonu, który wręczono jej na lotnisku w momencie przywiezienia trumny do kraju. Wdowa po Przemysławie Gosiewskim oznajmiła, że nie wie, w co zostało ubrane ciało jej męża, ponieważ garnitur, w który miał być ubrany po śmierci, po kilku tygodniach wrócił do niej. Gdy próbowała się dowiedzieć, dlaczego tak się stało, urzędnicy powiedzieli jej, żeby w tej sprawie zwróciła się do premiera. Gosiewska jest także zaskoczona, że nie pozwolono rodzinom ofiar po powrocie trumien z Rosji na ich otworzenie. – Nikt nie poinformował rodzin, że po przylocie nie będzie można otworzyć trumien. To było duże zaskoczenie – mówiła. Relacjonowała, iż jedna z rodzin, która nie była w Moskwie na identyfikacji, szczególnie zabiegała o otwarcie, ale urzędnicy powiedzieli jej, że nie jest to możliwe. Użyto także argumentu, że “nawet Marta Kaczyńska, która o to zabiegała, nie mogła”. Gosiewska podkreśliła, że padały nawet takie uzasadnienia, iż Rosjanie tego sobie życzyli. – Pytanie: czy w Polsce obowiązuje prawo rosyjskie? – komentował Marek Suski (PiS). Towarzyszący wdowie mecenas Rafał Rogalski powiedział, że otwarcie trumien jest możliwe w sytuacjach nadzwyczajnych, m.in. kiedy zachodzą wątpliwości co do osoby złożonej w trumnie. – Te wątpliwości teraz się uzewnętrzniły – ocenił.

    – Dziwi mnie, że jeśli prokuratura polska nie miała dokumentów z sekcji zwłok, dopuściła do pochówku – zaznaczyła Gosiewska. Podkreśliła, iż nie wiadomo, czy i w jaki sposób była wykonana sekcja zwłok i czy była ona rzetelna. I dlatego złożyła wniosek o ekshumację ciała męża. Senator Ryszard Bender (PiS) podkreślił, że bez otwarcia trumien będziemy się ciągle gubili w hipotezach, i należy niezwłocznie przeprowadzić ekshumacje.

    Gosiewska poinformowała także, że rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej wstępnie zaakceptowały projekt pomnika upamiętniającego tragedię, który mógłby stanąć przed Pałacem Prezydenckim. Głównym jego elementem będzie 96 dłoni w różnych gestach.

    Parlamentarny Zespół ds. Wyjaśnienia Katastrofy Smoleńskiej spotkał się także z byłym wiceministrem obrony narodowej Jackiem Kotasem. Poinformował on, że wbrew stwierdzeniom polityków PO to nie nieżyjący Aleksander Szczygło unieważnił przetarg na samoloty dla VIP-ów, tylko szef Agencji Mienia Wojskowego. – Byliśmy świadkami podłego ataku na człowieka, który już nie może się bronić, i obarcza się go winą i odpowiedzialnością za brak samolotów dla VIP-ów – stwierdził Kotas. Podkreślił, że przetarg był źle przygotowany i preferował samoloty o niskim stopniu bezpieczeństwa i wysokim zużyciu paliwa.

    Szef zespołu smoleńskiego Antoni Macierewicz (PiS) powiedział, że “strona rządowa” wiedziała o problemach z przygotowaniem lotniska w Smoleńsku, na którym miała wylądować delegacja z Lechem Kaczyńskim. – Strona rządowa była poinformowana o kłopotach na lotnisku Siewiernyj, że być może jest ono w złym stanie, a być może nie będzie mogło być czynne – stwierdził poseł. Zwrócił uwagę, iż kilkakrotnie odkładano wizytę specjalnej grupy roboczej powołanej przez ministra Andrzeja Przewoźnika, która miała zlustrować stan lotniska. Mają o tym świadczyć e-smaile pracowników Kancelarii Prezydenta. Gdy w końcu ta wizyta się odbyła, to według Macierewicza, “wszystko wskazuje na to, że nie wpuszczono grupy roboczej na lotnisko Siewiernyj”.

    – 24 marca strona rządowa wie, że lotnisko jest prawdopodobnie zamknięte i nie ma jasności, czy w ogóle zostanie otwarte. Te informacje pokazują, że strona rządowa była poinformowana o kłopotach na lotnisku Siewiernyj i nie dopełniła staranności, żeby tę kwestię wyjaśnić i uporządkować – mówił Macierewicz. A z korespondencji między MSZ a Kancelarią Prezydenta wynika, iż w dniach 7-10 kwietnia na potrzeby uroczystości katyńskich będzie uruchomione dotychczas zamknięte lotnisko w Smoleńsku.

    Zenon Baranowski

  10. JWS said

    ,,Taki dezyderat adresowany do premiera byłby czysto politycznym gestem. Premier i tak robi wszystko, by badanie toczyło się sprawnie, minister Miller był w Moskwie, a o dostęp do wraku samolotu i „czarne skrzynki” Polska już wystąpiła – tłumaczył wiceszef komisji Wojciech Wilk (PO).”

    Takie oszustwo jest powtarzane od pierwszego dnia zamachu. Ten facet, szef komisji jest zahipnotyzowanym idiotą, który nie widzi jakie są realia tej sprawy. Prokuratorzy mówią swoje, a banda z PO zamiata wszystko pod śmierdzący dywan.

    http://wiadomosci.onet.pl/2207295,11,wniosek_macierewicza_ws_katastrofy_przepadl,item.html

    • ndb2010 said

      o dostęp do wraku samolotu i „czarne skrzynki” Polska już wystąpiła – tłumaczył wiceszef komisji Wojciech Wilk (PO).”

      To jest najlepsze zdanie. „Już” znaczy po 4 miesiącach od katastrofy.

  11. JWS said

    ,,Mamy dziury na tyle istotne, że nie możemy się poważyć na końcowe ekspertyzy. Możemy się domyślać pewnych rzeczy, ale komisja domyślać się nie może, musi wiedzieć – powiedział Miller.”

    Nareszcie pan minister zaczyna normalnie mówić. Cały raport będzie zawierał tylko przypuszczenia, podobnie jak było z raportem o zerwaniu linii energetycznej.

    http://wiadomosci.onet.pl/2207431,11,za_duzo_sie_u_nas_zle_mowi_o_postawie_rosjan_ws_katastrofy,item.html

    • JWS said

      i jeden z komentarzy :
      ,,Rosjanie to pracowity lud i zrobią wszystko aby wyjaśnić tą katastrofę choćby nie wiem jak długo to trwało. Popatrzcie na mord w Katyniu ….. 70 lat nad tym pracują i nie zaprzestają !!!! :)”

      • ndb2010 said

        To nic:

        Ostatnie I.Janke rozmawiał z R.Sikorskim.

        I.Janke: Dlaczego duma rosyjska uznała, że mord w Katyniu to …przekroczenie kompetencji rosyjskich oficerów?

        R.Sikorski: Proszę nie propagowac nienawiści do Rosjan.

      • JWS said

        Niestety zgadzam się z Sikorskim ( w dosłownym znaczeniu ), że rosyjska duma myli się w swojej ocenie i krzywdzi rosyjskich oficerów. Rzeczy trzeba nazywać po imieniu.
        W pytaniu i odpowiedzi należy zmienić słowa ,,rosyjskich” oraz ,,Rosjan” na właściwe. Wówczas absolutnie byłbym przeciw.
        Dopóki Rosjanie nie zrozumieją, kto się podszywa pod nich i robi sobie u nich jeden wielki obóz koncentracyjny od 1918 roku, dopóty takie zdarzenia jak Katyń, Smoleńsk będą zawsze.

    • JWS said

      inne komentarze na salonie :
      http://chinaski.salon24.pl/215946,j-miller-brak-wspolpracy-z-moskwa-to-efekt-nastrojow-w-polsce

  12. JWS said

    KOMISJA SPRAWIEDLIWOŚCI O SMOLEŃSKU :
    http://niezalezna.pl/article/show/id/37472

  13. JWS said

    Temat bardzo delikatny, sprawa krzyża przed Pałacem Prezydenckim.
    http://niezalezna.pl/article/show/id/37483

    Dlaczego nikt nie chce powiedzieć, z jakich powodów ci ludzie są pod tym krzyżem, w jakiej intencji tam się modlą ?
    Czy chodzi im tylko o tych parę zdrowasiek, które można odmówić gdziekolwiek ?
    Otóż nie. Wydaje się, że ci ludzie dlatego tam się modlą, bo wyrażają w ten sposób swój sprzeciw przeciwko oficjalnie wygłaszanym tezom o przypadkowym incydencie w Smoleńsku. Jest to także sprzeciw w stosunku do lawiny kłamstw i sposobu traktowania byłego prezydenta. Krzyż w tym wypadku pełni dokładnie taką samą rolę jak w czasie, kiedy został powołany do bycia symbolem. Czy wolno tym ludziom zakazać takiego postrzegania krzyża i tego miejsca ?

  14. JWS said

    Zerwane dystynkcje, i inne interesujące fakty z ubraniami :

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100807&typ=po&id=po01.txt

  15. tezPiotr said

    Nie daje mi spokoju sprawa zegarka Gen Blasika. Zegarek ten stanal na godz 8.38 (czas polski) a wiec blisko momentu upadku TU154. Zakladam ze byl to zegarek z ruchomymi wskazowkami napedzany oscylatorem kwarcowym i zastanawiam sie czemu sie zatrzymal. W gre wchodza tylko dwie realne przyczyny: albo w wyniku wsztrzasu lub ognia zegarek otworzyl sie i wypadla bateryjka lub inaczej przerwalo sie zasilanie albo.. jego elektronika zostala uszkodzona impulsem elektromagnetycznym (EMP).
    Przy okazji natrafilem na wpis/komentarz na podobny temat pod artykulem z innej witryny:
    http://62.181.5.62/article/show/id/35006 (niezalezna.pl)
    tytul: OFICER FSB W WIEŻY? KOLEJNA SMOLEŃSKA ZAGADKA
    wg, Fakt.pl, 05-06-2010 19:28
    Komentarz:
    SYNCHRONIZACJA W CZASIE: UWAGA
    CZAS „ZERWANIA” LINII ENERGETYCZNEJ – 10:41 – ale nie żadnym samolotem tylko impulsem
    (tj.czasu lokalnego 8:41)
    „Początkowo Rosjanie podali godzinę 8:56.
    Dopiero po kilkunastu dniach okazało się, że była to w rzeczywistości 8:41.” – http://www.fakt.pl/Kolejna-tajemnica-Smolenska-,artykuly,73772,1.html

    CZAS UTRATY STEROWNOŚCI SAMOLOTU – 10:40:48,7
    wg http://smolensk-2010.pl/2010-06-05-katastrofa-pod-smolenskiem-to-nie-bylo-ladowanie-cz-6.html

    A JAKI CZAS NAGŁEGO PRZEPALENIA SIĘ ŻARÓWEK ? – IMPULS W TYM SAMYCH CZASIE.

    • witam said

      Czy ktos wie wiecej na temat zaklocenia dzialania sieci telefonow komorkowych w chwili katastrofy? Wskazywaloby to rowniez na zaklocenie impulsem emp lub innym polem emf.
      Ponizej komentarz sugerujacy wlasnie cos takiego:

      http://eurybiades.salon24.pl/211095,smolensk-prawdziwa-godzina-katastrofy

      @sexinspace
      Kiedy jest probem z zasięgiem w sieci komórkowej, pojawia się informacja w telefonie „tylko numery awaryjne”.
      Podobno w okolicy godziny „katastrofy” sieci komórkowe były blokowane, więc bardzo możliwe jest włączenie tylko numerów
      awaryjnych.Ktoś niekoniecznie chciał dzwonić pod taki numer, mógł chcieć zadzwonić do konkretnej osoby, ale automatycznie łączyło go z numerem awaryjnym.
      2010-07-24 17:31
      intheclouds 7 179

  16. JWS said

    Bo jak nie do Unii to gdzie ?
    http://blogmedia24.pl/node/34663

  17. weronika said

    http://www.bibula.com/?p=25416

    „Przeraża mnie to, co zrobiono w Samarze z Tu-154M
    W Samarze zrobiono w Tu-154M mozaikę niefabrycznych elementów amerykańskich i rosyjskich. TAWS, komputery pokładowe, systemy nawigacji, odbiorniki GPS i radar były amerykańskie. Sama łączność była częściowo amerykańska, a częściowo rosyjska. Do tego wyświetlacze w kokpicie amerykańskie, ale za to wysokościomierze, prędkościomierze, chyłomierze i – co najważniejsze – autopilot były już rosyjskie. Tak samo komputer nawigacyjny lądowania, ILS, radiokompasy i system żyroskopowy.

    Z Nikołajem Wasylenką, inżynierem konstruktorem, byłym pilotem oblatywaczem (16 tys. godzin w powietrzu, wylatanych na różnych typach statków powietrznych cywilnych i wojskowych), wieloletnim pracownikiem rosyjskich państwowych linii lotniczych Aerofłot, rozmawia Marta Ziarnik…”

    ————————
    kolejny element w stronę awarii maszyny
    jakie to przewidywalne swoją drogą

    • ndb2010 said

      Też to widzę. Mam głęboką nadzieję, że politycy nie popełnią tego samego błędu co w 1989 roku i nie zaczną negocjowac i iśc na kompromis. Z tymi, którzy odpowiadają za Smoleńsk nie można negocjowac. Oni dziś negocjoują z tobą a za godzinę zastanawiają się jak Cię wykończyc.
      Zero negocjacji, tylko cała prawda.

  18. ndb2010 said

    ciekawy wywiad

  19. Andre said

    Czy komuś coś jest wiadome o pobycie Millera w Moskwie (zaproszonego SMS-em) 🙂

    Z komunikatu wynika, że podczas czwartkowego spotkania szefa MSWiA Jerzego Millera w Moskwie z rosyjskim ministrem transportu Igorem Lewitinem omówiono współpracę zespołów analizujących katastrofę samolotu TU-154 w Smoleńsku.
    http://www.polskieradio.pl/wiadomosci/kraj/artykul181501.html

    Jak pamiętam , bodajże dziś (pon,09.08.2010) Miller miał wystosować oświadczenie na temat swoich osiągnięć w Moskwie!
    I co …… CISZA!!!!!!!!!!

    • ndb2010 said

      Mam pytanie. Czy uslyszales gdzies jakies informacje na temat szyfranta zielonki od 6 czerwca 2010 roku tj, wystapienia plk.I.Szelaga, ktory potwierdziel, ze cialo znalezione w kwietniu 2010 nalezy do S.Zielonki.

      6 czerwca pulkownik obiecal ze w ciagu tygodnia poda date i przyczyne smierci. minely 2 miesiace ale nie moge odnalesc owocow jego obietnicy.

      jakbys znalazl to daj znac.

  20. ndb2010 said

    http://www.ndb2010.salon24.pl/217003,szyfrant-s-zielonka-zapomniana-obietnica-pulkownika-i-szelaga

    Opracowanie dotyczące szyfranta Zielonki, jeśli ktoś jest zaintersowany.

    • weronika said

      dziękuję Konrad i gratuluję, jak zwykle zresztą, klarownego i rzetelnego artykułu
      pozdrawiam

    • JWS said

      http://teczki.obserwowani.pl/8561.html
      strona dalej,dalej….do 10/11 strony do Zielonki + komentarze od 30.04 –

      • JWS said

        Oraz strona 5 :
        ,,Po tym spotkaniu prasa żydowska pisze, że Polska zapłaci odszkodowania „po zmianie reżimu w Polsce”!”

        ,,”Siłą argumentów Finkelsteina, wspieranego przez Hilberga […] jest skandal dotyczący pieniędzy za odszkodowania dla ofiar Holokaustu. Skandal jest podwójny: dotyczy nadmiernych żądań wobec banków szwajcarskich oraz brak takich żądań wobec Austrii i Turcji (?) (przypadek Polski będzie rozwiązany przez zmianę reżimu) […].” Chodzi tutaj o planowane odsunięcie od władzy wszystkich osób, które nie dopuściłyby do zmiany przepisów w Polsce umożliwiających „wydojenie” Polski na obiecane przed Komorowskiego 64 miliardy dolarów. Jak podały węgierskie media 10 października 2007 roku na forum ekonomicznym w Tel Awiwie prezydent Izraela Szymon Peres stwierdził, że m.in. …..”

  21. JWS said

    Czy choroby psychiczne są przenoszone drogą kontaktu bezpośredniego ? Prawdopodobnie tak, dlatego lekarze psychiatrzy mogą mieć z tym problemy.
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100811&typ=po&id=po01.txt

  22. JWS said

    Piloci odcięli dopływ paliwa.
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100811&typ=po&id=po02.txt

  23. JWS said

    Znikające zdjęcia satelitarne miejsca wypadku.
    http://www.bibula.com/?p=25535

  24. JWS said

    Sprzątanie.
    http://wiadomosci.onet.pl/2209131,11,nowy_dowodca_36_specpulku,item.html

  25. JWS said

    Prezes o Donaldu Tusku :
    http://wiadomosci.onet.pl/2209083,11,lider_pis_katynska_gra_zwiekszyla_prawdopodobienstwo_katastrofy,item.html

  26. JWS said

    O czym my tutaj rozmawiamy ?
    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8206970,Pod_Warszawa_bedzie_pomnik_zolnierzy_bolszewickich.html

  27. JWS said

    Antoni Macierewicz, wyniki miesiąca pracy :
    http://niezalezna.pl/article/show/id/37715

  28. weronika said

    http://www.bibula.com/?p=25711

    jak się ma raport MAK do polskiego śledztwa

  29. weronika said

    http://www.bibula.com/?p=25700

    Kolejny artykuł Pana A. Ściosa. Polecam.

  30. weronika said

    http://www.bibula.com/?p=25680

    Rozmowa z Panią Beatą Gosiewską.

  31. weronika said

    http://orka.sejm.gov.pl/Biuletyn.nsf/0/7E32645F94AB9DECC125777C003CDC72?OpenDocument

  32. ndb2010 said

    http://www.wprost.pl/ar/205709/Co-Palikot-wrozy-Kaczynskiemu/

    http://palikot.blog.onet.pl/Nadzieja,2,ID412540850,n

    Palikot ma nadzieję, że Jarosław Kaczyński umrze w tym roku bo wtedy będzie dla niego naprawdę dobry rok.

    http://www.fronda.pl/news/czytaj/palikot_wyraza_nadzieje_na_smierc_jaroslawa_kaczynskiego

    Ten człowiek jest posłem w Polsce. To jest obrzydliwe i niewiarygodne.

  33. ndb2010 said

    http://gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/3428/pojednanie-polsko-rosyjskie-wg-komorowskiego-i-tuska

    Czy ktoś ma jeszcze wątpliwości kto zatrudnia Bronisława K?

  34. Andre said

    JEDNA Z WYPOWIEDZI NA BLOGU :
    http://www.aleszum.salon24.pl/218862,ekwilibrystyka-manipulacji-z-najjasniejszym-imperatorem

    CAŁOŚĆ WARTA WNIKLIWEJ ANALIZIE!!!

    „Przejęcie władzy p.o. prezydenta przez Komorowskiego odbyło się jak pisze Pan z rażącym naruszeniem przepisów Konstytucji, czyli uprawnionym jest domniemanie iż doszło do faktycznego zamachu stanu.
    W związku z tym warte zbadania są działania Komorowskiego przed , w dniu i po 10 kwietnia 2010 roku.
    Przytoczę tu historię miejsca pobytu B. Komorowskiego w chwili, gdy Minister R. Sikorski zawiadamiał go telefonicznie o katastrofie rządowego TU154M z Prezydentem L. Kaczyńskim i pozostałymi członkami oficjalnej polskiej delegacji na uroczystości w Katyniu.
    W wywiadzie dla dziennikarki francuskiej z dziennika „Le Monde”, Pani Marion Van Renterghem, która przeprowadziła wywiad z Bronisławem Komorowskim, który ukazał się na łamach tego pisma 14.04.2010 roku mówił:

    (Skrót)Extrait :
    „Le successeur de Lech Kaczynski, Bronislaw Komorowski, continue d’assurer la présidence de la Diète tout en préparant sa campagne électorale. Samedi 10 avril, Bronislaw Komorowski se trouvait en vacances dans sa maison de campagne de la région de Mazury (nord-est de la Pologne) quand le ministre des affaires étrangères, Radek Sikorski, l’a prévenu. L’avion du président polonais et d’une partie de l’élite nationale venait de s’écraser à Smolensk (Russie), où Lech Kaczynski s’apprêtait à commémorer le massacre de Katyn de 1940. Le président de la Diète, la chambre basse du Parlement, a demandé à son fils de l’aider à repasser sa chemise, il a enfilé un costume sombre et filé vers Varsovie.”

    http://www.lemonde.fr/cgi-bin/ACHATS/acheter.cgi?offre=ARCHIVES&type_item=ART_ARCH_30J&objet_id=1120703

    Należałoby sprawdzić:
    -po pierwsze, czy B.Komorowski udzielił tego wywiadu
    -po drugie, czy zawarte tam fakty potwierdził autoryzacją tekstu, lub, czy Pani Marion posiada zapis audio z tej rozmowy
    A jeśli powyższe jest nieprawdą, to dlaczego Pani Marion kłamała?

    Dlaczego to jest tak ważne?
    Ano dlatego, że w tym wywiadzie Pan Bronisław Komorowski kłamie, a my zadajemy sobie pytanie dlaczego i w jakim celu to czyni?
    Na czym polega to kłamstwo?
    Polega ono na tym, że w wywiadzie, którego skrót zamieściłem powyżej(ze strony „Le Monde”, do której link zamieściłem powyżej), B.Komorowski opowiada, że w chwili powzięcia informacji o katastrofie smoleńskiej(około godziny 9-tej rano w dniu 10.04.2010 roku, przyp. mój) od ministra R.Sikorskiego, przebywał na urlopie z synem na Mazurach(Buda Ruska, przyp. mój).

    Omówienie tego wywiadu ukazało się też na Onet-Kiosk
    i zostało dość szybko jeszcze w kwietniu usunięte z zasobów internetowych.
    Pisał o tym też Pan Jacek Żakowski na łamach „Polityki”.
    Oto fragment:
    „Polityka – nr 17 (2753) z dnia 2010-04-24; s. 12-13
    Po katastrofie
    Jacek Żakowski

    Czy Marszałek daje radę?
    Dwa tygodnie temu Bronisław Komorowski miał prezydenturę w kieszeni. Teraz, żeby wygrać, musi udowodnić, że potrafi sprostać wyzwaniu dużo trudniejszemu niż prezydentura i jakakolwiek inna znana dotąd polityczna funkcja. Musi się sprawdzić w roli, która nigdy wcześniej w Polsce nie istniała.

    Kiedy prezydencki samolot rozbił się pod Smoleńskiem, marszałek był w swoim letnim domu w Budach Ruskich na Pojezierzu Suwalskim. Dobre cztery godziny jazdy od Warszawy. Sytuacja zaskoczyła go tak samo jak wszystkich. Z tą może niewielką różnicą, że jako marszałek i jeden z twórców konstytucji dobrze wiedział, co mówi ona o takiej sytuacji. Ale konstytucja jest w tej sprawie niezwykle lakoniczna. „Marszałek Sejmu tymczasowo, do czasu wyboru nowego Prezydenta Rzeczpospolitej, wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczpospolitej w razie: 1. śmierci Prezydenta Rzeczpospolitej”. Nic więcej konstytucja nikomu nie powie.

    Bronisław Komorowski mógł więc swoją nową rolę zrozumieć rozmaicie. Mógł uznać, że teraz to on jest prezydentem. Mógł poczuć się p.o. Prezydenta. Wybrał – jak się wydaje – wariant najskromniejszy. „Wykonuje obowiązki Prezydenta Rzeczpospolitej”. Nie prawa. Nie rolę. To znaczy, że w ramach nowej funkcji ma robić tylko to, co jest przed wyborami rzeczywiście niezbędnie konieczne. Ani słowa więcej. Ani kroku dalej.

    Tamtej soboty dzwoni do szefa Kancelarii Sejmu. Prosi o ekspertyzy i szybkie skrzyknięcie pracowników do biura. Rzecznik marszałka pędzi samochodem z Poznania. Trzy razy zatrzymują go policyjne radary. Prośba o policyjną asystę na sygnale w grę nie wchodzi; swojemu kierowcy Komorowski też nie pozwala używać koguta.”
    ……….

    Tymczasem w dniu katastrofy, Kancelaria Sejmu podała oficjalny komunikat, który powtórzyły wszystkie media elektroniczne i tradycyjne, że Marszałek powrócił do Warszawy z Trójmiasta o godz.10.25(1 godzina i 25 minut od powzięcia informacji o katastrofie, więc musiał wracać transportem lotniczym, a ponieważ w tym samym czasie z Trójmiasta do Warszawy wracał rządowym helikopterem Pan Premier Tusk, więc zapewne wracali razem. Powrót samochodem z Budy Ruskiej i to „bez koguta” jak opowiada J.Żakowski w „Polityce” zajęłaby „Dobre cztery godziny jazdy od Warszawy”)
    Np.:
    „10.25 – Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski wraca Trójmiasta do Warszawy – poinformowała kancelaria marszałka. ”

    http://www.mmtrojmiasto.pl/blog/entry/5239/Katastrofa+w+Smole%C5%84sku+minuta+po+minucie.html
    i wiele, wiele innych źródeł.

    Przejęcie obowiązków p.o. prezydenta nastąpiło ok. godziny 12-tej(ze złamaniem przepisów Konstytucji- o tym też Pan pisze)

    Zachodzi pytanie, dlaczego Komorowski kłamał o miejscu pobytu w noc poprzedzającą katastrofę?
    Co robił tam i to akurat wtedy, gdy równocześnie przebywał tam Donald Tusk?

    Potem pojawiają się w Internecie dziwne rzeczy:
    -na stronie TVP Info pojawia się orędzie do Narodu wygłoszone wieczorem przez Komorowskiego, z godziną umieszczenia w sieci- 5.57 , 10.04.2010 roku czyli na niecałe trzy godziny przed katastrofą

    http://74.6.239.67/search/cache?ei=UTF-8&p=%22W+tych+trudnych+dniach+b%C4%85d%C5%BAmy+razem%22&fr=yfp-t-701&u=tvp.info/informacje/polska/w-tych-trudnych-dniach-badzmy-razem/1643874&w=%22w+tych+trudnych+dniach+b%C4%85d%C5%BAmy+razem%22&d=ftMhFO_EUpZQ&icp=1&.intl=us&sig=9ezvzccQE647Nh1G1UxoRA–
    UWAGA:
    Archiwum internetowe nie zawiera już tej strony z godziną 5.57 z dnia 10.04.2010 roku, a tylko z 11.04.2010 godz. 6.13(czyszczenie zasobów internetowych trwa)

    O godzinie 11.25, na stronie TVN Warszawa ukazuje się informacja o ogłoszeniu przez Komorowskiego żałoby narodowej(co w realu uczynił o godzinie 13.40(13.46)różnie różne media podawały. Na tej samej stronie z tą samą godziną umieszczenia w sieci ukazuje się informacja o ogłoszeniu przez Tuska 2 minut ciszy w niedzielę, dla uczczenia ofiar katastrofy, która to decyzja została podjęta na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu rozpoczętym o godzinie 13.00

    http://www.tvnwarszawa.pl/28415,1651588,0,1,zaloba_po_katastrofie_imprezy_odwolane,wiadomosc.html

    Dla potwierdzenia, że ta informacja ukazała się na tej stronie wcześniej niż to miało miejsce w realu, jest wpis internauty z godziną wcześniejszą niż fakty miały miejsce w realu.(13.01).
    2010-08-15 18:09
    35stan 43 4431 Administracjo, przeginasz! Zatopić Platformę! stan35.salon24.pl”

  35. hjk said

    Przyszły mi na myśl 2 rzeczy:
    jedna to taka, ze czekali te kilka miesięcy na to, aż blogowicze wystrzelaja się z amunicji faktowo-przypuszczeniowej i teraz zaczna fabrykować wersję w miarę niesprzeczną z posiadanym materiałem przez blogowiczów
    a druga to taka, ze pomyślałem sobie, co by było, gdyby to PiS rządziła, a zginął prezydent Po-wski…:
    Palikot by szalał na czele bojówek „młodzieży” z PO, tv by zlinczowała z połowę polityków PiS,
    ABW z połowę z tego aresztowała „do wyjaśnienia”, codziennie szczuto by do poddawania się do dymisji i kancelaria sejmu zasypana byłaby wnioskami o trybunał Stanu…Do tej pory stałoby już ze 20 pomników…

  36. JWS said

    – Za organizację wizyty i bezpieczeństwa Pana Prezydenta odpowiedzialny był rząd Donalda Tuska – powiedział na specjalnej konferencji prasowej poseł Macierewicz z Prawa i Sprawiedliwości.

    http://niezalezna.pl/article/show/id/37822

  37. Aśka said

    Nie wiem, czy to już czytalicie?

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Tusk-powiedzial-nie—to-porazka-wszystkich-Polakow,wid,12572467,wiadomosc.html
    „Tusk powiedział „nie” – to porażka wszystkich Polaków”
    wp.pl | dodane (10:17) 16.08.2010
    _____________
    Wywiad z Antonim Maciarewiczem

  38. greczyn said

    Byłam w Smoleńsku , rozmawiałam z ludzmi ,każdy milczał

    ale po wódce ludzie mówili że dziwne rzeczy się działy przed i po katastrofie. I oni myślą i jest im wstyd że to Rosjanie doprowadzili do tragedii. Przed katastrofą krążyły długo dwa samoloty, drzewa zwalali wcześniej, jakiś wojskowy helikopter przewoził bardzo duże części tuż po zdarzeniu Dlaczego nie pytamy świadków tamtych dni oni wiedzą bardzo dużo.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,oid,21967966,title,Blad-na-tablicy-upamietniajacej-ofiary-katastrofy,wid,12575805,opinie.html

    • max said

      Opinia została odrzucona przez moderatora

      za to np pojawila sie taka:

      Byłem w Smoleńsku. Dziwne rzeczy sie dzieją. Ludzie mówią, ze

      po katastrofie ktoś uciekał w klapkach z reklamówką w ręku.
      ——————————————————————

      co tu mowic ……

  39. ndb2010 said

    Kilka cikawych filmów.

    Władysław Stasiak w dniu 09 04 2010 o Katyniu, pojednaniu, edukacji i tożsamości narodowej

    Władysław Stasiak: Prezydent i premier pokażą w Katyniu, że działają jak jedna drużyna

    Maciej Płażynski

  40. Andre said

    @ Konrad — Jeśli dojdziesz do wniosku —usuń….ale są potrzebne rozmowy o kształcie RZECZYPOSPOLITEJ, tak by nie było powtórki z 45-89-chwila obecna.
    Jest o jedna z propozycji nad która należy się zastanowić ( niekoniecznie całościowo akceptować)
    OSOBIŚCIE UWAŻAM, ŻE OBYWATELSTWO RZECZYPOSPOLITEJ POWINNO BYĆ HONOROWYM PRZYWILEJEM A NIE OBLIGATORYJNYM OBOWIĄZKIEM (NOBILITACJA STANU OBYWATELSKIEGO=CZYNNE I BIERNE PRAWO WYBORCZE TYLKO DLA TEJ ZNOBILITOWANEJ GRUPY OSÓB)

    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

    15 sierpnia 2010
    Naszym dzieciom

    Preambuła

    Polska jest wspólnotą w której Polacy tworzą warunki do krzewienia wolności i godności każdego człowieka od początku życia do śmierci.

    Prawa do wolności i godności są niezbywalne i przyrodzone człowiekowi. Wolność i godność są podstawami ładu społecznego i gospodarczego w stosunkach wewnątrzpaństwowych oraz w nawiązywanych przez Polskę stosunkach międzynarodowych.

    Polska zapewnia Polakom wolność. Brak zniewolenia oraz swoboda podejmowania decyzji umożliwia każdemu wybór własnej drogi do szczęścia. Rodzi poczucie odpowiedzialności za dokonywane wybory osobiste oraz obywatelskie. Godność jest niezbędnym warunkiem rozkwitu wolności. Polska ugruntowuje godność poprzez przyznanie każdemu Polakowi praw do dóbr przyrodzonych, które z natury mają charakter monopolistyczny. Wspólnota gwarantuje każdemu Polakowi finansowanie edukacji i leczenia.

    Źródłami postępu cywilizacyjnego jest praca i rozwój nauki dzięki powszechnej edukacji oraz wykorzystywaniu ludzkich talentów. Postęp zwiększa szanse godnego życia dla wszystkich ludzi. Wzrost liczby ludności ułatwia wyławianie talentów, odkrycia i wynalazki. Celem badań jest poznanie i wykorzystanie praw nauki dla czynienia przyjaznego życiu środowiska na Ziemi oraz poza Ziemią.

    Polacy chronią wolność i godność wykorzystując własne siły oraz współdziałają w tym celu z bratnimi narodami. Polacy działają w celu pokojowego zakończenia toczących się na świecie wojen.

    Polacy kultywują braterskie więzy z narodami, którym bliskie są zasady wolności i godności. Podstawą integracji jest suwerenność każdego narodu. Uznanie i pozycję pierwszego między równymi naród osiąga dzięki postępowi cywilizacyjnemu.
    Zasady
    Wolność i godność

    Wolność i godność umożliwiające najpełniejszy rozkwit szczęścia, pracowitości i pomysłowości ludzkiej.

    Polacy korzystają z wolności od niewolnictwa, prześladowań, głodu, ingerencji państwa w zdrowie i biologiczne życie oraz z wolności słowa, sumienia, wyznania, gospodarczej, zgromadzeń i uczestniczenia w życiu publicznym.

    Instytucjonalną podstawą godności Polaków jest udział Polaków w równych częściach we własności przedsiębiorstw dysponujących dobrami przyrodzonymi.

    Dobrami przyrodzonymi są dobra o charakterze monopolu naturalnego oraz pieniądz. Oprócz pieniądza są nimi bogactwa naturalne, infrastruktura: drogi, wodociągi, sieci energetyczne, rurociągi, pasma częstotliwości do nadawania fal elektromagnetycznych, wiodące szpitale, szkoły i uczelnie wyższe.

    Obywatelskie prawo własności do przedsiębiorstw dysponujących dobrami przyrodzonymi przysługuje z mocy prawa w czasie życia Polaka. Prawo to ma charakter osobisty i niezbywalny, nie może być zastawiane. Dochody banku centralnego oraz ze sprzedaży bogactw naturalnych i eksploatacji infrastruktury stanowią prawo korporacyjne. Dochód Polaka z banku centralnego nie podlega egzekucji.

    Dochody z dóbr przyrodzonych są podstawą bezpieczeństwa ekonomicznego każdego Polaka bez względu na sytuację w której się znajduje. Są wyrazem solidaryzmu społecznego oraz równości szans.

    Polska wyrównuje szanse dzieci, młodzieży oraz grup społecznie wykluczonych poprzez powszechną i obowiązkową edukację. Polacy gwarantują finansowanie edukacji każdemu na każdym szczeblu nauki.

    Polacy mają bezwarunkowe prawo do gwarancji finansowania przez Wspólnotę wydatków na ochronę zdrowia. Gwarancja zapewnia leczenie każdemu, nawet nie posiadającemu dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego lub środków własnych.

    Każdy kto skorzystał z gwarancji Polaków pokrycia kosztów edukacji oraz leczenia zwraca poniesione przez społeczeństwo nakłady w ciągu swego życia w formie daniny publicznej.
    Postęp

    Wspólnota zachęca do podejmowania pracy zapewniając wolność jej podejmowania jako przedsiębiorca lub pracownik. Dzięki pracy Polacy stwarzają warunki coraz łatwiejszego zaspokojenia rosnących potrzeb o charakterze materialnymi i niematerialnym. Wzrost liczby pracujących oraz wydajności pracy daje w rezultacie większą liczbę produktów zaspakajających potrzeby. Dzięki masowej produkcji podstawowe potrzeby Polaków są coraz łatwiej zaspakajane i Wspólnota może coraz więcej środków przeznaczyć m.in. na prace badawczo-rozwojowe.

    Prace badawczo-rozwojowe oraz rozkrzewienie edukacji i osiągnięć nauki wpływają na wzrost wydajności pracy. Praca przynosi coraz więcej owoców i staję się łatwiejsza i coraz bardziej satysfakcjonująca.

    Wydatki Wspólnoty na prace badawczo-rozwojowe generują zapotrzebowanie na talenty. Wykształcenie i innowacyjność są w Polsce źródłami awansu społecznego.

    Wspólnota zapewnia ochronę patentową oraz praw autorskich w zakresie nie tworzącym długoterminowego monopolu oraz nie zawłaszczającym dotychczasowego dorobku ludzkości.
    Bezpieczeństwo

    Bezpieczeństwo wewnętrzne opiera się o prawo Polaków do samoobrony oraz o wysokie sankcje karne dla osób łamiących nakazy prawa. Przyznanie Polakom praw do dóbr przyrodzonych zmniejsza skalę przestępczości.

    Bezpieczeństwo zewnętrzne Polacy zapewniają własnymi działaniami, wynikającymi z odwagi, męstwa oraz umiłowania wolności i godności. Głównym celem obrony jest zachowanie potencjału ludnościowego Polski.

    Siła obronna Polski opiera się na powszechnym uzbrojeniu Polaków oraz profesjonalnemu dowództwu. Potencjał obronny jest zwiększany dzięki sojuszom militarnym.

    Polacy stwarzają warunki do negocjacji pokojowych pomiędzy wszystkimi zwaśnionymi stronami wojen na świecie bez względu na różnice w tym etniczne, religijne i polityczne oraz popełnione zbrodnie. Wspólnota w imię pokoju gwarantuje uczestnikom rozmów pokojowych bezpieczeństwo na terenie Polski. Polacy zachęcają do zawieszenia działań zbrojnych w celu ułatwienia przystąpienia do negocjacji i zawarcia pokoju.
    Integracja

    Polska nawiązuje więzi, które korzeniami sięgają historycznego braterstwa narodów. Dzięki połączeniu wysiłków narody dynamizują postęp cywilizacyjny oraz zwiększają bezpieczeństwo.

    Polska dąży do objęcia integracją wszystkich narodów na zasadzie suwerenności każdego z nich. Każdy naród ma niezbywalne i bezwarunkowe prawo do wypowiedzenia każdej umowy międzynarodowej.

    Polacy przywracają więzi braterstwa począwszy od swych etnicznych sąsiadów, z którymi dzielą historię, aż po narody na innych kontynentach, z którymi bliskie więzy zanikły w trakcie kolonizacji Ziemi.

    Integracja obejmuje wspólne: przedsięwzięcia naukowe, zasady edukacji, usuwanie skutków klęsk żywiołowych, politykę obronną, wspólny obszar gospodarczy oraz w najwyższej formie wspólne konfederacyjne państwo.

    Polska integruje się gospodarczo z narodami zapewniającymi swoim obywatelom wolność i godność. Obywatelska własność banku centralnego oraz przedsiębiorstw dysponujących bogactwami naturalnymi i infrastrukturą zmniejsza różnice majątkowe w obrębie narodów i pomiędzy narodami. Umożliwia to uwolnienie przepływu towarów, oszczędności i inwestycji między narodami celem uczciwej wymiany i inwestycji pomnażających dobrobyt każdego narodu.

    Jedną z form integracji jest unia gospodarcza oparta o obywatelską własność przedsiębiorstw dysponujących dobrami przyrodzonymi przez wszystkich obywateli integrujących się narodów. Zwieńczeniem integracji jest zniesienie formalnych granic państwowych dla członków odradzającej się wspólnoty w ramach konfederacji wolnych narodów.

    Polacy stosują ograniczenie w przepływie towarów i kapitału w stosunkach z państwami, które wykorzystują nieuczciwe praktyki handlowe i finansowe w celu przejęcia kontroli nad majątkiem Polaków.
    Rozwiązania
    Edukacja

    Edukacja kształtuje zdolność Polaków do logicznego myślenia, umiejętność zdobywania i wykorzystywania informacji o świecie oraz odkrywania praw natury.

    Koszty edukacji mogą być pokrywane bezpośrednio przez rodziców uczącego się, przez uczącego się, stypendia oraz przez Wspólnotę.

    Zapłata bezpośrednio przez uczącego się jest ułatwiona dzięki jego dochodom z dóbr przyrodzonych.

    Zapłata za edukację każdego Polaka jest gwarantowana przez Wspólnotę. Gwarancja przysługuje z mocy prawa bez żadnych dodatkowych procedur poza identyfikacją uczącego się. Środki wypłacone za edukację przez Wspólnotę są zwracane przez uczącego się w formie daniny publicznej. Jej wysokość jest ustalana przez rozłożone ceny usługi edukacyjnej na równe nieoprocentowane raty płatne od ukończenia 25 roku życia przez czas statystycznego dalszego trwania życia nie krócej niż przez 10 lat.

    Usługi edukacyjne są świadczone przez prywatne i publiczne szkoły oraz uczelnie wyższe. Własnością Wspólnoty pozostaje podstawowa sieć placówek edukacyjnych, w tym ośrodki uniwersyteckie. Stanowią one część infrastruktury, która stanowi własnością obywatelską. Szkoły publikują wyniki osiągnięte przez uczniów w jednolitych w skali Wspólnoty testach i egzaminach.

    Wspólnota wyrównuje szanse grup społecznie wykluczonych przez przyznawanie bezzwrotnych stypendiów edukacyjnych i szkoleniowych. Ich celem jest m.in. zmniejszenie analfabetyzmu pierwotnego i wtórnego oraz społecznej bezradności. Programy te oprócz warstwy edukacyjnej zapewniają również wsparcie psychologiczne.

    Edukacja jest promowana jako źródło awansu społecznego oraz postępu cywilizacyjnego.
    Nauka

    Wspólnota wspiera badania naukowe podstawowe i stosowane poprzez finansowanie ze źródeł publicznych.

    Strategicznym celem badań naukowych Polaków są odkrycia i technologie umożliwiające kolonizację przestrzeni kosmicznej w tym: nowe źródła energii, napędy, materiały konstrukcyjne, techniki obliczeniowe, obserwacje kosmosu, tworzenie warunków do życia na innych ciałach niebieskich, pozyskiwanie bogactw naturalnych. Osiągnięcia przemysłu kosmicznego są przenoszone do pozostałych sektorów gospodarki.

    Badania mają również charakter militarny. W miarę wzrostu bezpieczeństwa wzrasta udział wydatków na technologie cywilne kosztem technologii wojskowych. Wyniki finansowanych przez Polaków badań mających zastosowanie cywilne są jawne.
    Leczenie

    Polacy mają wolność wyboru miejsca oraz sposobu leczenia. Alokacja zasobów w sektorze usług zdrowotnych odbywa się na podstawie indywidualnych decyzji zgłaszających popyt pacjentów. Pacjentowi są dostępne różne formy zapłaty ceny za świadczone usługi: bezpośrednio przez leczonego, z dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego oraz z gwarancji Wspólnoty.

    Zapłata bezpośrednio przez pacjenta jest ułatwiona dzięki jego dochodom z dóbr przyrodzonych.

    Ubezpieczenia zdrowotne są dobrowolne. Wysokość składki nie może być uzależniona od stanu zdrowia i wieku ubezpieczonego.

    Każdy Polak ma prawo do gwarancji finansowych Wspólnoty na zapłatę za świadczone mu usługi medyczne. Gwarancja przysługuje z mocy prawa bez żadnych dodatkowych procedur poza identyfikacją leczonego.

    Środki wypłacone za leczenie przez Wspólnotę są zwracane przez leczonego w formie daniny publicznej. Jej wysokość jest ustalana przez rozłożone ceny usługi na równe nieoprocentowane raty płatne od ukończenia 25 roku życia przez czas statystycznego dalszego trwania życia nie krócej niż przez 10 lat.

    Usługi medyczne są świadczone przez prywatne i publiczne zakłady opieki zdrowotnej. Własnością Wspólnoty pozostaje podstawowa sieć zakładów zdrowotnych, w tym ośrodki uniwersyteckie. Stanowią one część infrastruktury, która stanowi własnością obywatelską.

    Ceny usług są ustalane na podstawie umowy pomiędzy zakładem opieki zdrowotnej, a leczonym. Cenniki są publicznie dostępne, a o cenie usługi zakład obowiązany jest informować leczonego w ramach uzyskiwania zgody na rozpoczęcie leczenia. Zakłady opieki zdrowotnej publikują informacje o efektywności leczenia, powikłaniach i śmiertelności.
    Ubezpieczenia społeczne

    Wspólnotową formę zabezpieczenia społecznego stanowią należne każdemu Polakowi dochody z dóbr przyrodzonych.

    Polacy korzystają z wolności form oszczędzania i inwestowania. Korzystanie z funduszy emerytalnych, ubezpieczeń rentowych, na wypadek utraty pracy jest dobrowolne.

    Przejście na emeryturę jest indywidualną decyzją każdego Polaka opartą wyłącznie o osobistą kalkulację korzyści i kosztów. Brak przymusu zakończenia aktywności zawodowej umożliwia Wspólnocie odnoszenie korzyści z talentów i doświadczeń Polaków bez względu na osiągnięty wiek.
    Demografia

    Wspólnota stwarza warunki sprzyjające wzrostowi liczby Polaków.

    Dzieci od chwili ustalenia poczęcia mają prawo do dóbr przyrodzonych. W okresie ciąży dochodami z dóbr przyrodzonych dysponuje w imieniu dziecka ciężarna kobieta, po urodzeniu do uzyskania przez dziecko pełnoletniości rodzice lub inni opiekunowie prawni.

    Rodzice zrzekający się praw opiekuńczych do dziecka, zwłaszcza nowonarodzonego, mają prawo otrzymać od wspólnoty jednorazowe świadczenie z tytułu trudów ciąży. Z chwilą adopcji dziecka, rodzice adopcyjni wnoszą wspólnocie opłatę zwracającą wypłacone rodzicom biologicznym świadczenie.

    Dziecko ma pełne prawo do skorzystania z gwarancji wspólnoty na finansowanie edukacji i leczenia. Nakłady na edukację i leczenie sfinansowane przez wspólnotę w okresie do ukończenia przez Polaka 25 lat, zobowiązany jest on po przekroczeniu tego wieku zwracać wspólnocie w formie daniny publicznej.

    Faktyczna dostępność każdego Polaka do usług medycznych zmniejsza śmiertelność. Większa skuteczność leczenia jest wynikiem rozwoju badań naukowych.
    Bankowość

    Bank centralny w Polsce stanowi własność obywatelską wszystkich Polaków. Bank centralny ma wyłączne prawo emisji pieniądza na terenie Polski. Renta emisyjna stanowi dochód banku centralnego dzielony między jego właścicieli.

    Bank centralny utrzymuje podaż pieniądza zapewniającą stabilność średniego poziomu cen. Bank centralny zwiększa podaż pieniądza wraz ze wzrostem gospodarczym wyrażającym się wzrostem ilości towarów na rynku. W przypadku upadłości banku komercyjnego i obniżenia podaży pieniądza bank centralny dokonuje emisji uzupełniającej lukę.

    Bank centralny nie finansuje długu publicznego Polski oraz innych państw.

    Bank centralny prowadzi bieżące konta o podstawowej funkcjonalności dla jego właścicieli. Koszt ich prowadzenia jest pokrywany przez bank centralny.

    Banki komercyjne prowadzą konta bieżące o rozszerzonej i zindywidualizowanej funkcjonalności. Banki komercyjne są zobowiązane utrzymywać w banku centralnym pełne rezerwy od kont bieżących.

    Banki komercyjne prowadzące konta bieżące i terminowe nie mogą prowadzić działalności inwestycyjnej na rynku kapitałowym, ani oferować klientom produktów opartych o aktywa rynku kapitałowego, a zwłaszcza pochodnych instrumentów finansowych.
    Międzynarodowe przepływy towarów i kapitału

    Polacy ułatwiają uczciwą międzynarodową wymianę dóbr i przepływ kapitału w stosunkach z innymi narodami. Wymiana produktów z innymi narodami umożliwia zwiększenie dobrobytu każdego z narodu oraz zacieśnia pokojową współpracę między nimi.

    Poprzez ograniczenia w przepływie kapitału, w tym spekulacyjnego, cła i inne bariery Wspólnota utrzymuje sprawiedliwą równowagę w stosunkach z państwami stosującymi nieuczciwe praktyki handlowe i finansowe. Polska znosi te ograniczenia proporcjonalnie do rezygnacji przez państwo z stosowania takich praktyk.
    Wymiar sprawiedliwości

    Polacy mają prawo do samoobrony. Każde działanie poszkodowanego w trakcie zamachu na jego dobra korzysta z domniemania zagrożenia zdrowia i życia w stopniu uzasadniającym zabicie sprawcy.

    Kary dla przestępców są wysokie i mają cel odstraszający. Najwyższym wymiarem kary za najcięższe zbrodnie jest kara śmierci. Kara śmierci nie jest wykonywana, gdy inne państwo na wniosek skazanego zgodzi się osadzić go na swym terytorium celem odbycia kary dożywotniego więzienia.

    Elementem wyroku skazującego jest orzeczenie o zadośćuczynieniu poszkodowanemu lub jego rodzinie, w tym za utratę zdolności do pracy i śmierć. Skazani są resocjalizowani poprzez pracę przy utrzymaniu i rozbudowie infrastruktury oraz zapobieganiu oraz usuwaniu skutków klęsk żywiołowych.
    Wojsko

    Obronę Polski zapewniają: ochotnicza gwardia narodowa oraz zawodowa armia.

    Gwardia narodowa jest terytorialną formacją ochotniczą. Gwardia narodowa zapewnia spokój publiczny w czasie klęsk żywiołowych, przeciwdziała ich skutkom, wspiera usuwanie ich skutków. W przypadku wojny potencjał gwardii narodowej jest wykorzystywany do szybkiego rozwinięcia strategicznego polskiej armii. Żołnierze gwardii narodowej w czasie pokoju przechowują broń osobistą, a w okresie zagrożenia bezpieczeństwa Polski również przenośne środki rażenia celów zmechanizowanych i lotniczych przeciwnika.

    Armia jest formacją zawodową. Siła armii oparta jest o innowacyjne wykorzystanie osiągnięć nauki do przeciwdziałania agresji przeciwnika. Osiągnięcia armii w badaniach podstawowych oraz stosowanych są stopniowo wykorzystywane do celów pozamilitarnych. Armia działa na wszystkich obszarach działań wojennych z wykorzystaniem najnowocześniejszych środków rozpoznania i rażenia przeciwnika.

    Armia organizuje obronę Polski integrując jednostki gwardii narodowej w celu realizacji strategicznego planu obrony narodu. Poszczególne jednostki są zdolne do samodzielnego działania w przypadku dezintegracji systemu dowodzenia.
    Władze

    Władza ustawodawcza należy do parlamentu oraz prezydenta. Parlament jest jednoizbowy z liczbą posłów nie przekraczającą stu osób. Posłowie są wybierani w jednomandatowych okręgach wyborczych. Podstawowymi kompetencjami parlamentu są decyzje w sprawie wysokości podatków, liczby urzędników, wyrażenie zgody na ratyfikację umów międzynarodowych oraz w sprawie wojny i użycia polskiej armii.

    Prezydent jest wybierany w wyborach powszechnych. Prezydent posiada prawo wydawania dekretów z mocą ustawy. Prezydent powołuje radę o charakterze doradczo-naukowym.

    Władzę wykonawczą sprawuje premier mianowany przez prezydenta.

    Wspólnota jest chroniona przed rozrostem władz poprzez ograniczenie kompetencji władz, określenie maksymalnej liczby urzędników oraz przypisane do finansowania poszczególnych funkcji publicznych konkretnych podatków.
    Finanse publiczne

    O finansowaniu funkcji publicznych Polacy decydują bezpośrednio lub pośrednio przez swoich przedstawicieli w parlamencie.

    Polacy bezpośrednio wpływają na finansowanie usług edukacyjnych i zdrowotnych poprzez decydowanie przez każdego o zakupie danej usługi na rynku i formie płatności za nią. Strumień finansowania tych usług składa się z płatności gotówkowych uczących się i leczących się oraz z płatności funduszu gwarancyjnego zasilanego przez rozłożoną w czasie zapłatę za wyświadczone usługi. Fundusze gwarancyjne mogą być bilansowane ze środków budżetowych w przypadku niedoborów. Ponadto budżet może zasilać fundusze gwarancyjne płatnościami za programy ograniczające wykluczenie społeczne.

    Polacy finansują pośrednio przez budżet przede wszystkim badania badawczo-rozwojowe, bezpieczeństwo oraz inwestycje infrastrukturalne. Na finansowanie każdego rodzaj działalności publicznej Wspólnota przeznacza określone podatkowe źródło dochodu.

    Zapewnienie godności każdemu Polakowi w zakresie bezpieczeństwa ekonomicznego odbywa się poza systemem finansów publicznych dzięki dochodom z obywatelskiej własności dóbr przyrodzonych.

    Podatki mają prostą konstrukcję obniżającą koszt ich wyliczania i poboru. Podatki dochodowe są oparte o zasadę proporcjonalności. Ciężar podatków konsumpcyjnych jest rozłożony w sposób minimalizujący zakłócenia relacji cen na rynku.

    Budżet nie może wykazywać deficytu przekraczającego zakumulowane nadwyżki z lat poprzednich.

    Informacje o wszystkich nie utajnionych operacjach budżetowych są publicznie dostępne. Dane są jawne na każdym poziomie analitycznym począwszy od operacji jednostkowych, w formie umożliwiającej ich różnorodną agregację. Wspólnota utajnia informacje finansowe wyłącznie w zakresie bezpieczeństwa narodowego.

    Partie polityczne nie są finansowane ze środków publicznych Wspólnoty.

    http://urbas.blog.onet.pl/

    W Święto Matki Boskiej Zielnej 2010 r. i w dziewięćdziesiątą rocznicę wielkiego zwycięstwa nad bolszewikami

    • hjk said

      ładny program, tylko jeszcze trzeba znaleźć sposób przejścia od obecnego systemu do nowych zasad…
      krach? rewolucja? bankructwo systemu? oddanie władzy? uswiadomienie ludziom, by zagłosowali na partię programu?

      • Andre said

        Nie wiem jak do sytuacji PRZEJĘCIA WŁADZY DOPROWADZIĆ – ALE TO NASTAPIĆ MUSI!!!!

      • Andre said

        Nie wiem jak do sytuacji PRZEJĘCIA WŁADZY DOPROWADZIĆ – ALE TO NASTĄPIĆ MUSI!!!!
        Istotne jest to aby (gdy to nastąpi)być przygotowanym do takiej sytuacji i mieć ŚWIADOMOŚĆ jaka powinna być wzajemna relacja pomiędzy RZECZPOSPOLITĄ I OSOBOM PODLEGAJĄCYM JEJ PRAWOM —- TAK OBYWATELI I MIESZKAŃCOM TERENÓW NA KTÓRYCH OBOWIĄZUJE PRAWO RZECZYPOSPOLITEJ!
        Do takiej sytuacji powinniśmy(?) być INTELEKTUALNIE przygotowani, tak by móc exponować swoje stanowisko/ stanowiska w sposób widoczny , aby nie popełniać „BŁĘDÓW’ okrągłostołowych.
        Kształt prawny Rzeczypospolitej winien być wolą rozumnych ludzi a nie wola „DEMOKRATYCZNA” tłuszczy.
        Konstytucja USA ( podobno najlepsza na świecie) nie powstała z woli tzw ‚LUDU” a została stworzona OJCÓW ZAŁOŻYCIELI i wprowadzona w życie.
        Sam z reszta ustrój USA nie jest ustrojem demokratycznym ( zgodnie z Konstytucja ) jest forma Republiki,(Zapytano kiedyś Benjamina Franklina jaki ustrój będzie miało właśnie tworzone państwo. Odpowiedział:
        „A republic, if you can keep it” tzn Republika, jeżeli potraficie to otrzymać. Koncepcja republiki polega na chronieniu praw i wolności mniejszości a wybory Prezydenta USA nie są wyborami demokratycznymi. George Waszyngton, John Adams (drugi prezydent), James Madison (czwarty), genialny Alexander Hamilton , Fisher Ames i gubernator Morris byli żarliwymi antydemokratami, którzy nienawidzili demokracji.
        Niestety Europa po Wielkiej Rewolucji Francuskiej podążyła inna droga i zburzyła kamienie węgielne takich pojęć jak prawda, wolność, sprawiedliwość etc.
        I mamy to co mamy + PROPAGANDĘ TVN,POLSAT,A( ŻE WYMIENIĘ TYLKO TE).
        Stąd tez mamy demokratyczne procedury dzięki którym jest tak łatwo, w sposób „demokratyczny” odsunąć „GRUPIE TRZYMAJĄCEJ WŁADZĘ” — od siebie — kwestie odpowiedzialności osobistej w każdej dziedzinie życia.
        Potwierdza to przebieg śledztwa „crash’u” smoleńskiego, w tym zakresie ukazuje tzw „demokratyczne procedury prawne” ( zero JAKIEJKOLWIEK odpowiedzialności tzw Grupenfurer KAT)

      • Aśka said

        Przestać współpracować z systemem; np. nie płacić podatków, nie lecieć na wymianę dokumentów, kiedy oni sobie to wymyślą, wytrwale upominać się o swoje, piętnować i rozgłaszać wszystkie ich przewinienia i wspierać się, WSPIERAĆ, i jeszcze raz WSPIERAĆ SIĘ WZAJEMNIE W TYM OBYWATELSKIM NIEPOSŁUSZEŃSTWIE.

      • Andre said

        Nieposłuszeństwo OBYWATELSKIE + prowadzenie wszystkich czynności zgodnie z założeniami tzw Strajku Włoskiego
        (maksymalne spowolnienie wszelakich działań !!!)

      • hjk said

        tworzenie panstwa niezaleznego/podziemnego?
        racja z tym, ze nalezy mieć opracowane programy i wizje funkcjonowania poszczególnych dziedzin i czekac na stosowny moment, jak w czasie zaborów na 1sza wojne swiat.
        moze by juz przygotowac projekt konstytucji? Jedną taką napisał Michalkiewicz z 15 lat temu, mozna by ją przejrzec…

      • Andre said

        @hjk
        od czegoś trzeba zacząć – może właśnie od analizy konstytucji Michalkiewicza-
        Jeśli Konrad dorzuci stronkę na tematy wolnościowe przyszłej Rzeczypospolitej było by to miejsce na analizę i ewentualne zmiany Konstytucji Michalkiewicza+ miejsce na dyskusje o budowie struktur,finansów,ideologi przyszłej RZECZYPOSPOLITEJ

      • hjk said

        @Andre
        myśle, że trzeba teraz aktywizować różne środowiska do wypracowywania różnych koncepcji, potem to wszystko uzgodnić i poddać pod dyskusje i w końcu wypracować knkretne rozwiązania.
        Moze stworzyć jakąś listę problemów do rozwiązania i propozycje ich rozwiązań.
        niektóre z nich trzeba przełożyć na język ustaw i rozporzadzen…
        po prostu widać, ze to wszystko nie moze już dalej długo pociągnąć, bo prędzej czy później nadejdzie totalny krach – naturalnie albo sztucznie wywołany przez NWO i wtedy mamy być gotowi…

      • Andre said

        @hjk
        Całkowicie się z Tobą zgadzam!
        Wszak plan zapasowy (w rozumieniu Rzeczypospolitej) powinien istnieć, być „na sucho” przedyskutowany i gotowy do wdrożenia (przedstawienia swoich racji) w przypadku „awarii” tego co mamy obecnie!!!!
        Oczywiście najważniejsze na początek są sprawy techniczne- tzn GDZIE przeprowadzić taką dyskusje.
        Sam osobiście związany jestem (uczuciowo) z blogiem Konrada , jest też spora grupa osób z dawnego blogu PB – oraz masa nowych komentatorów.
        Jakaś podstawa jest – tym bardziej że w swych celnych ripostach Konrad nie ukrywa swojego stosunku emocjonalnego (i dobrze), do tej rzeczywistości która zasnuła obecną RZECZPOSPOLITĄ.
        Byłoby bardzo wskazane i miłe, aby Konrad wydzielił „podstronę” do dyskusji która i tak nabrzmiewa w Nas wszystkich podświadomie!
        Nie chcąc chować głowę w piasek, zamieszczę zaraz wpis o tym projekcie adresowany do Konrada.
        Myślę że Ci , którym na takiej dyskusji/przygotowaniu zależy wzmocnia moją prośbę do Konrada.

      • hjk said

        @Andre
        z tym, gdzie ją przeprowadzic, to najmniejszy problem – mianowicie wszędzie, gdzie się da i gdzie są chętni, rozumiejacy o co chodzi: że ten chory system już prawie zbankrutował i trzeba nowych rozwiazan (albo powrotu do starych sprawdzonych)…
        Działania muszą być równoległe i rozproszone z wieloma ośrodkami koordynującymi się i informującymi się, jak juz na „grypie” z pół roku temu słusznie postulował…
        Wiekszy problem będzie z uzgodnieniem jakichś wspólnych wersji, a największy z wprowadzeniem, gdyz siły NWo dążą od dawna do jego wprowadzenia i celowo doprowadzają wszystko na skraj upadku, aby tym łatwiej przedstawić się w roli zbawców i wprowadzic swe chore zamiary w życie – a są na to przygotowani…
        Jesli chodzi o naprawę ekonomii to ciekawe wizje przedstawił Lyndon La Rouche, który już chyba od 10 lat przewidywał światowy krach finansowy i wypracował rozwiązania na czas przejściowy i projekt nowego porzadku – w wersji dla Ameryki i globalnej współpracy…
        tak więc mamy jego, konstytucję Michalkiewicza, Urbasia, analizy środowiska krakowskiego ekonomistów i PNP związane z geotermią, jest jakiś ośrodek w reszowie chyba, przymierze ludowo-narodowe (tu kwestie rolnictwa i wyzywienia), jest ICPP koło Krakowa anty-GMO, Poznanski stop NWO, kluby GP, na wybrzezu WZZ…

        Pierwsze co, to może trzeba by zrobic listę tego typu ośrodków, potem napisać do nich o co chodzi, zazwyczaj maja swoje strony i juz rozpracowane niektóre rozwiązania…
        A potem jakiś zjazd i narada, co robić…

  41. Andre said

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100817&typ=po&id=po01.txt

  42. weronika said

    http://www.niepoprawni.pl/blog/1785/smolensk-przebudowa-lotniska-w-celu-zatarcia-sladow-po-bombie

    coraz bardziej mnie mdli od tego wszystkiego 😦
    budzi się we mnie lwica i niestety ……. nienawiść 😦

  43. Andre said


    Naprawdę warto wysłuchać — to wszystko układa się w całość

  44. Andre said

    @ Konrad
    Wywiązała się między mną i hjk dyskusja( właściwie jej początki) o KSZTAŁT PRZYSZŁEJ RZECZYPOSPOLITEJ w przypadku „awarii” obecnego systemu władzy w naszym kraju!!!
    Wiem,że to trąci polityką , ale cóż my wszyscy robimy, jak nie podważanie polityki obecnego układu ( nie tylko przecież w sprawie KATYŃ 2010)
    Stąd moje pytanie i prośba:
    CZY BYŁBYŚ W STANIE STWORZYĆ ODDZIELNA PODSTRONĘ DO DYSKUSJI O KSZTAŁCIE (hipotetycznym) PRZYSZŁEJ RZECZYPOSPOLITEJ
    Myślę że nie będę jedyny i inni mnie poprą!
    DZIĘKI ZA ODPOWIEDŹ!!

  45. ndb2010 said

    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/299031,ujawniamy-tajemnice-korespondencji-w-sprawie-smolenska.html

  46. ndb2010 said

    http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/ponownie-skopiuja-nagrania-z-czarnych-skrzynek,1520021

    Zapisy z czarnych skrzynek znowu bedą kopiowane.

    • Aśka said

      http://www.niezalezna.pl/article/show/id/37869
      CZARNE SKRZYNKI: KOLEJNA ZAGADKA
      […]
      Oznacza to, że polscy eksperci – nie dość, że pracowali na kopiach dostarczonych przez Rosjan – to jeszcze były one niepełne!
      […]
      Oznacza to, że polscy eksperci – nie dość, że pracowali na kopiach dostarczonych przez Rosjan – to jeszcze były one niepełne!

      Przypomnijmy, że już w czerwcu okazało się, iż na pierwszym nagraniu zapisu rozmów z kabiny prezydenckiego Tupolewa, które dostali od Rosjan polscy eksperci, brakowało 16 sekund. Radio RMF FM informowało, że właśnie po te brakujące informacje poleciał do Moskwy szef MSWiA Jerzy Miller. „Śledczy podejrzewali, że nagrania były montowane, a przekazana nam kopia nie jest zgodna z oryginałem” – podawała rozgłośnia.

      „Konieczność skopiowania dodatkowych fragmentów nagrań” to zatem kolejna zagadka związana z kopiami czarnych skrzynek polskiego Tu-154. Tych niejasności można było uniknąć, badając rejestratory lotu w Polsce. Kiedy miesiąc po katastrofie pod Smoleńskiem na lotnisku w Libii rozbił się francuski Airbus – nie minął tydzień, jak czarne skrzynki samolotu znalazły się w Paryżu.

      (wg, Niezależna.pl, Polskie Radio, gazeta.pl, RMF FM)

    • JWS said

      Co to oznacza, że ktoś albo leci sobie w kulki albo jest debilem, aby kilka razy coś kopiować, jeśli nie robi przecież tego własnymi zębami. Jakie głupoty można jeszcze wcisnąć ludowi ?

    • JWS said

      Jeszcze tak pięć razy przystrugają durnia, przypalą głupa, przyrżną palanta i może znów paru ludzi szlag trafi i zajmą się tak zwanym życiem : http://synteza.salon24.pl/219451,synteza-zegna

    • max said

      Pan Parulski zostal generalem i to z rak nowego prezydenta – czy to jest przypadek ?

  47. ndb2010 said

    Wywiad z księdzem St. Małkowskim przeprowadzony w dniu 15 sierpnia 2010r. Ksiądz Małkowski mówi m.in. o obronie krzyża, katastrofie smoleńskiej, zachowaniu hierarchii kościelnej wobec tych wydarzeń.

    Ten wywiad trzeba obejrzec!!!

  48. ndb2010 said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Smolensk-zadnych-nowych-dokumentow-ws.-katastrofy-,wid,12581925,wiadomosc.html?ticaid=1ab9e

    Pomnika niet, kartuszek niet.

  49. JWS said

    Uwaga, życie wieczne istnieje :
    http://niezalezna.pl/article/show/id/37914

  50. Magda said

    Ekipa z Samary pracowała w Warszawie przy bloku sterowania Tu-154M

    Przed lotem do Smoleńska Tu-154M był sprawdzany przez ekipę ściągniętą z zakładu w rosyjskiej Samarze – ustalił „Nasz Dziennik”. Naprawa miała miejsce w Warszawie. Mechanicy usuwali awarię bloku sterowania w układzie autopilota. Chodzi o kanał poprzeczny, odpowiedzialny za regulację przechyłu skrzydeł. Wszelkie usterki tupolewa powinny być odnotowane w tzw. książce pokładowej. Sęk w tym, że książka była 10 kwietnia na pokładzie tupolewa i jeśli przetrwała, jest w rękach Rosjan.

    Awaria autopilota przydarzyła się w trakcie transportu polskich ratowników powracających z misji na Haiti. Jak zapewnia płk Ryszard Raczyński, były dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego, awaria została usunięta na pewno przed 7 kwietnia. Pracę rosyjskich techników nadzorował szef sekcji techniki lotniczej specpułku. – I nie miał wobec tych techników żadnych zastrzeżeń – podkreślił płk Raczyński. Żadnych uwag co do stanu maszyny nie zgłaszała też jej załoga. Raczyński nie potrafił wczoraj wskazać konkretnej daty, kiedy naprawa miała miejsce. Zaznaczył, że na pewno przeprowadzono ją w ramach gwarancji, naprawę układu autopilota wykonali specjaliści z Samary. Technicy rosyjscy zajęli się awarią systemu sterowania, a dokładnie – bloku sterowania w układzie poprzecznym autopilota. Nie działał jeden z trzech jego kanałów. – Według informacji byłego szefa 36. specpułku, chodziło tu o kanał drugi.
    Jak wyjaśnia Tadeusz Augustynowicz, były koordynator lotnisk wojskowych, wieloletni pracownik PLL LOT, pierwszy kanał autopilota odpowiada za ustawienie ciągu silnika w systemie: niebo – ziemia, kanał drugi – za regulację lotu maszyny na boki, w prawo i w lewo. Trzeci kanał odpowiada za zniżanie lub podnoszenie dziobu maszyny. – Blok steru to przyrząd, który przekazuje prąd na poszczególne układy sterownicze. Wszelkie usterki, jakie miały miejsce na pokładzie, powinny zostać odnotowane w książce pokładowej, w której zapisuje się wszystko to, co dzieje się z samolotem – mówi Augustynowicz. Tymczasem nie wiadomo, co się stało z książką pokładową. Jak zaznacza płk Raczyński, na pewno znajdowała się ona na pokładzie prezydenckiego tupolewa, ponieważ zgodnie z instrukcją służby inżynieryjnej powinna zawsze być w kabinie samolotu. W książce, która jest podstawowym dokumentem indywidualnym statków powietrznych (w wydaniu papierowym w formacie A5), jest wpisywane wszystko, co wiąże się z wykorzystaniem samolotu. Zawiera ona dane dotyczące pochodzenia maszyny, jej wyposażenia, eksploatacji i stanu technicznego; książka składa się z części dotyczących statku i jego instalacji, osprzętu, urządzeń radioelektronicznych i uzbrojenia. Odnotowuje się w niej każdą, nawet najdrobniejszą naprawę. Jest przypisana do konkretnego samolotu, nie wykonuje się jej duplikatów, dysponuje nią mechanik pokładowy, który w odpowiednie rubryki wpisuje konkretne dane dotyczące obsługi. Kiedy samolot nie lata, książka jest przechowywana w kancelarii danej jednostki. Jak zaznacza gen. bryg. rez. Jan Baraniecki, były zastępca dowódcy Wojsk Lotniczych Obrony Powietrznej, techniczne kwestie związane z samolotem wpisuje się też do tzw. dużej książki samolotu, z tym że odnotowuje się tam główne naprawy i przeglądy maszyny. Jak zauważa Baraniecki, awaria autopilota jako poważna powinna zostać odnotowana w obu książkach, z uwagi na to, że doszło do niej w trakcie lotu. Gdzie znajduje się książka pokładowa polskiego tupolewa?
    Na pewno nie ma jej Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Ta nie wyklucza, że książkę mogą mieć rosyjscy śledczy. Prokuratura, która dotąd nie dysponuje wykazem rzeczy znalezionych na miejscu katastrofy, oczekuje od strony rosyjskiej przekazania protokołów oględzin miejsca katastrofy i wraku samolotu. Zakłada, że wszystkie osoby (nie tylko obywatele polscy), które miały cokolwiek wspólnego z przygotowaniem samolotu Tu- 154M, z jego stanem technicznym, na pewno zostaną przesłuchane. Kiedy to się stanie? Tego prokuratura nie precyzuje, bo nie może, ze względu na fakt, iż takiego wniosku o pomoc prawną nie złożyła. Czy złoży? Prokuratura nie odpowiada jednoznacznie. – Wystąpiliśmy już do strony rosyjskiej o dokumenty związane z remontem samolotu. O ewentualnym przesłuchaniu wszystkich osób, które przeprowadzały remont, prokurator zadecyduje jak już je otrzyma. Materiały uzyskujemy w wyniku naszych czynności procesowych. Spodziewamy się, że w najbliższym czasie wpłynie nowa partia materiałów, będziemy je analizowali. Wtedy będą podejmowane i planowane kolejne czynności procesowe. Zakładanie dziś tego, co będzie się działo za miesiąc lub dwa, jest zbyt pochopne – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” płk Jerzy Artymiak, p.o. rzecznik prasowy Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Artymiak nie potrafił zapewnić, czy dokumentację dotyczącą remontu samolotu przywiezie naczelny prokurator wojskowy Krzysztof Parulski, który dwa dni temu poleciał na spotkanie z przedstawicielami kierownictwa prokuratury generalnej Federacji Rosyjskiej.

    Rozkaz lotu w prokuraturze
    Według stenogramu MAK sporządzonego w oparciu o VCR, w trakcie lotu na Siewiernyj piloci przeszli na sterowanie automatyczne i prowadzili na nim maszynę niemal do końca, bo do chwili na 5,4 s przed uderzeniem w pierwszą przeszkodę. Dopiero potem załoga tupolewa przeszła na sterowanie ręczne. Na autopilocie schodzi się wyłącznie do tzw. wysokości decyzji, na której pilot ocenia, czy w ogóle może wylądować. – Moim zdaniem, najprawdopodobniej załoga miała włączony autopilot w tzw. ścieżce schodzenia. Z kolei ona powinna być trzymana na stałej prędkości. Jednak tej stałej prędkości nie trzymali, ponieważ dość szybko zbliżali się do ziemi. Może więc warto by było postawić pytanie, czy ten autopilot był w pełni sprawny? Z tego, co podaje MAK, wynika, że piloci Tu-154 odłączyli go dość późno. Twierdzi również, że na 18 s przed zderzeniem z drzewem piloci otrzymali komendę „pull up – ciągnij do góry”. To w tym momencie powinni wyłączyć autopilota. Zagadką dla mnie pozostaje to, dlaczego czekali jeszcze 13 sekund. Powinni odłączyć autopilota zaraz po uzyskaniu tej komendy – mówi jeden z pilotów, który wiele godzin przelatał na tupolewie. Zdaniem Augustynowicza, prawdopodobnie zawiódł drugi kanał autopilota. W efekcie doszło do przechyłu ze skrzydła na skrzydło, samolot wpadł w oscylację, której pilot nie mógł opanować.
    Piloci oceniają, że załoga tupolewa przeszła na autopilota, nie popełniając żadnego błędu proceduralnego. – Nastawili autopilota, bo byli przekonani, że jest sprawny. A nie był. Koronnym dowodem na to, że była usterka elektroniki, jest to, że samolot zboczył w lewo od osi głównej pasa startowego co najmniej na 80 metrów – podkreśla Augustynowicz.
    36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego dopuścił samolot do lotu z najwyższymi przedstawicielami naszej władzy po dokładnym sprawdzeniu maszyny. Rozkaz lotu dla załogi wydaje zawsze dowódca organizujący loty. W tym wypadku – dowódca 36. specpułku płk. Ryszard Raczyński, który zapewnił, że rozkaz wydał na podstawie zamówień złożonych przez Kancelarię Prezydenta i potwierdzenia zamówienia przez Dowództwo Sił Powietrznych. Zamówienie to przechodzi przez kancelarię premiera, która koordynuje wylot.
    Raczyński przyznał, że miał potwierdzenia ze wszystkich tych instytucji. Jego zdaniem, rozkaz lotu spełniał wszystkie wymagania proceduralne opisane w tzw. instrukcji organizacji lotów, określającej wszystkie zasady organizacyjne w lotnictwie wojskowym. Dokument zawierał informacje o locie: kto był jego dysponentem, kto wchodził w skład załogi oraz jakie funkcje pełnił. Do dokumentu wpisano minimalne warunki lądowania: bierze się tu pod uwagę minimalną podstawę chmur i minimalną widoczność oraz tzw. wiatr boczny, które to parametry są przypisane do konkretnego typu statku powietrznego. W przypadku Tu-154 było to 1,8 tys. metra widoczności. Jak podkreślił Raczyński, skład załogi zmieniał się, i w dniu wylotu premiera Donalda Tuska do Smoleńska był inny niż w trakcie lotu ekipy prezydenckiej. 7 kwietnia kpt. Arkadiusz Protasiuk leciał jako drugi pilot, były też zmiany, jeśli chodzi o nawigatora i technika pokładowego. Raczyński nie skonkretyzował jednak jakie. Zmiany w składzie załogi były, jego zdaniem, konieczne ze względu na częstotliwość lotów Tu-154M, który był w powietrzu: 7, 8 i 10 kwietnia. Takie zmiany pozwalają na równomierne obciążenie załogi – by miała ona czas na odpoczynek i przygotowanie się do kolejnego lotu. W rozkazie nie umieszcza się żadnych wskazówek dotyczących tego, jak piloci mają zachować się w trakcie awarii maszyny. Rozkaz lotu dla załogi wydaje się zawsze przed oblotem weryfikacyjnym, jego ważność trwa 48 godzin. Rozkaz lotu znajduje się w aktach Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Naczelna Prokuratura Wojskowa nie chce zdradzić, pod jakim kątem rozkaz wydany dla załogi tupolewa będzie analizowany. – To sfera przyszłych czynności procesowych i jako taka nie może być ujawniana. Na pewno będzie on analizowany w kontekście całości materiału dowodowego – mówi płk Artymiak. Osoba podpisana pod rozkazem ponosi odpowiedzialność karną, jeśli łamał on np. regulamin wojskowy czy zasady bezpieczeństwa ruchu powietrznego. Czy jest możliwość, by załoga rozkazu nie wykonała? Zdaniem mecenasa Ireneusza Wilka, tak – w tym wypadku, gdy ten, kto wydaje rozkaz, łamie zasady bezpieczeństwa lotu. – Osoba będąca w służbie jest obowiązana poddać się pewnym rygorom. W przypadkach kiedy rozkaz byłby sprzeczny z prawem, wówczas ta osoba ma prawo odmówić jego wykonania – tłumaczy mecenas Wilk. Wynika to z art. 344 kodeksu karnego: „Nie popełnia przestępstwa żołnierz, który odmawia wykonania rozkazu polecającego popełnienie przestępstwa albo nie wykonuje go”. Według art. 115 kodeksu karnego, rozkazem jest polecenie określonego działania lub zaniechania wydane służbowo żołnierzowi przez przełożonego lub uprawnionego żołnierza starszego stopniem. Osoba, która wydaje polecenie niezgodne z prawem, naraża się na konsekwencje prawne, chodzi o przekroczenie niedopełnienia uprawnień (art. 231 kk), i podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Jak podkreślił gen. Baraniecki, do złamania rozkazu ani do wydania rozkazu sprzecznego z prawem „z reguły nigdy nie dochodzi”. – Lotnictwo to specyficzna dyscyplina. Tu nikt nie szaleje. Jak jest rozkaz, by nie lecieć, to się nie leci, i odwrotnie. Każdy wie, że ponosi odpowiedzialność za życie kolegów – tłumaczy.
    Anna Ambroziak
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100819&typ=po&id=po01.txt

    • Magda said

      Do tego należałoby dodać wypowiedź posła Macierewicza o tym,że wcześniej tupolewy były serwisowane i remontowane w zakładach we Wnukowie,teraz ktoś bez żadnych przetargów zmienił miejsce na Samarę.

  51. Magda said

    – Jestem absolutnie przekonany, że jest to zbrodnia z zimną krwią wykonana, planowana w szczegółach przez kilka miesięcy wcześniej, wykonana przy współudziale służb rosyjskich i jakichś istotnych czynników na Zachodzie. W normalnym kraju byliby osądzeni i dostaliby najwyższy wyrok. Mam tu na myśli Tuska, Komorowskiego, Arabskiego, Bogdana Klicha i szereg ich wspólników. Proces powinien to wykazać, ale kto ten proces w Polsce przeprowadzi? Wiemy jakie są sądy, jaka jest prokuratura, wiemy kto Polską rządzi, wiemy jaki jest stan świadomości większej części społeczeństwa. – mówi ks. Małkowski
    http://niezalezna.pl/article/show/id/37930

  52. Andre said

    http://www.kuriercodziennychicago.com/Kto%20wie%20i%20kto%20wiedzial.pdf

    • Magda said

      ciekawy artykuł i jeszcze ciekawszy wątek owych zdjęć poklatkowych,o których nadmienia.

      • Andre said

        @ Magda
        Fajnie – tylko gdzie te zdjęcia k…a są!!!!

        Minister Cichocki przekonywał 29 kwietnia w Sejmie:

        Służby podległe Ministerstwu Obrony Narodowej skorzystały z możliwie najszybszego trybu otrzymania zdjęć satelitarnych od jednego z krajów natowskich i takie zdjęcia zostały nam niezwłocznie przekazane po skierowaniu tej prośby do tego kraju. Zatem takimi zdjęciami strona polska dysponuje i jeżeli zaistnieje taka potrzeba, również zostaną one udostępnione prokuratorom czy komisji. Tak więc nie korzystaliśmy z kanału natowskiego, bo trwałoby to pewnie parę tygodni, tylko od razu zwróciliśmy się do kraju, który posiada w tej kwestii ogromne kompetencje i możliwości, i niezwłocznie taka prośba została zrealizowana – te zdjęcia zostały przekazane. Chciałbym też powiedzieć, że tym krajem oczywiście były Stany Zjednoczone.

        i co — i nic, d..pa,kwas

  53. Andre said

    PARULSKI : „- Udało nam się znaleźć naocznych świadków, którzy zarejestrowali telefonami komórkowymi pewne zajścia. Zarejestrowany jest moment, kiedy samolot się pali. Wszystko zostało zaprotokołowane – mówił.”

    PEWNE ZAJŚCIA ?

    SKORO SĄ ZAJESTROWANE W FORMIR FILMU MÓGŁY POWIEDZIEĆ O JAKIE ZAJSCIA (nie jedno zajście) chodzi
    ????????

    http://wiadomosci.onet.pl/2212005,11,akta_jeszcze_dzis_w_polsce_dokumenty_maja_range_miedzynarodowa,item.html

    • Andre said

      I DALEJ –„SAMOLOT SIĘ PALI”– CZYLI ZANIM SIĘ ROZLECIAŁ NA KAWAŁKI TO SIĘ PALIŁ?
      I SPALIŁA SIĘ SALONKA I KOKPIT?
      DZIAŁAŁA ANTYMATERIA ?
      A ŚWISTAK SIEDZI I ZAWIJA…..
      TOŻ CHYBA JUŻ BEZ ZŁUDZEŃ MOŻNA POWIEDZIEĆ ŻE NIKT (Z TZW POLSKICH WŁADZ)NIE CHCE WYAŚNIENIA TEGO CO SIĘ STAŁO

    • Magda said

      a propos Parulskiego- wczoraj mówił,że spodziewa się przywieźć z Moskwy dokumentację miejsca katastrofy i dokumentację „ofiar będących na miejscu katastrofy”-
      (tak jakby były jakieś ofiary,których nie było na miejscu zdarzenia) słuchałam tej wypowiedzi w radiu jadąc samochodem,ale nie w tym rzecz.
      Chodzi o to,że dziś Macierewicz mówił,że Parulski nie dostał dokumentacji z sekcji zwłok.
      Do jasnej cholery-przecież to były polskie ofiary,jakim prawem zatrzymuje się dokumentacje z sekcji.
      W tej sytuacji normalnie działająca prokuratura powinna z urzędu wszcząć procedurę ekshumacyjną.
      Dodatkowym argumentem może być fakt zgłaszany przez rodziny ofiar,dotyczący stanu odzieży,którą zwrócono rodzinom.Podobno stan niektórych ubrań niekoniecznie odpowiada obrażeniom ciał.Pisał o tym „Nasz dziennik”-o ile się nie mylę,bo trochę zabiegana jestem ostatnio.
      Jeśli by tak było to prokuratura winna przeprowadzić autopsję ciał i porównać wyniki tych badań ze stanem ubrań.

      • Andre said

        @ Magda

        „ofiar będących na miejscu katastrofy”

        Mamy w Polsce przecież jedna ofiarę „ponad liczbową” ——- sławne skremowane szczątki NN jako 97 ofiarę!!
        Parulski użył liczby mnogiej—ciekawe co chciał zakomunikować!!!

      • Magda said

        Te kremacje to jakiś skandal jest.Sprawa nie zamknięta a tu niszczy się „materiał dowodowy”.
        I skąd ofiara NN,skoro pani Kopacz zapewniała,że wszystkie próbki były „dokładnie przebadane”.
        Wciąż mówi się o tym,że prokuratura nie powinna wydać zgody na pochówki ,nie mając dokumentacji z sekcji zwłok.
        Nurtuje mnie jeszcze jedno-dlaczego nie pozwolono rodzinom otwierać trumien,skoro niektóre trumny musiały być otwarte,gdyż ciała były kremowane.Przecież do kremacji używa się specjalnych trumien i z całą pewnością nie mają one metalowych,lutowanych wkładek.
        Czekam niecierpliwie na procesy osób odpowiedzialnych za cały ten bajzel.

      • Magda said

        „Do dziś nie wiadomo, dlaczego nikt nie wyjaśnił, czemu do Polski sprowadzono niezidentyfikowane szczątki. Nie wiadomo, kto imiennie wydał zgodę na ich kremację i pochówek. – Prokuratura nie zajmowała się tą sprawą – mówi nam płk Jerzy Artymiak, rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej, która prowadzi śledztwo w sprawie smoleńskiej katastrofy.”
        http://niezalezna.pl/article/show/id/37940

        to czym się q…a zajmowała ta prokuratura?
        Za wiele roboty wtedy nie mieli,bo przecież całe postępowanie odwalili (dosłownie) za nich ruscy??

      • Andre said

        Awans Parulskiego?
        Ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu[1]. 6 października 1982 został powołany do zawodowej służby wojskowej w Prokuraturze Wojsk Lotniczych w Poznaniu. W 1983 zdał egzamin prokuratorski, a w 1985 otrzymał nominację prokuratorską. Od 1996 był zastępcą Wojskowego Prokuratora Garnizonowego w Poznaniu, a w latach 2002–2005 Wojskowym Prokuratorem Garnizonowym w Warszawie. Od 2005 pełnił funkcję zastępcy Wojskowego Prokuratora Okręgowego w Poznaniu.

        W 2002 został prezesem Stowarzyszenia Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej. Pełni funkcję redaktora naczelnego wydawanego przez tę organizację kwartalnika „Prokurator”.

        6 lipca 2007 zrzekł się stanowiska zastępcy Wojskowego Prokuratora Okręgowego w Poznaniu oraz prokuratora wojskowego, po krytyce jego osoby i Stowarzyszenia Prokuratorów RP przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę, deklarując nadzieję, że tym samym zakończy personalne aspekty powstałego sporu i umożliwi ministrowi sprawiedliwości skupienie się nad reformą prokuratury (…). Do przytoczonych przez ministra wątpliwości odniósł się w liście otwartym z 8 lipca 2007[2].

        Prezes Rady Ministrów Donald Tusk powołał go 20 lutego 2008 na Naczelnego Prokuratora Wojskowego i zastępcę Prokuratora Generalnego. 11 sierpnia 2010 prezydent Bronisław Komorowski awansował go ze stopnia pułkownika na stopień generała brygady.

      • Magda said

        tak,Parulski awansował.
        Co mi to przypomina?

  54. Andre said

    WYPOWIEDŹ AMELINA – BARDZO CHARAKTERYSTYCZNA!!!— ściągnęli go do Smoleńska – tak wynika przynajmniej z tłą z a jego plecami

    OD 2 :33 FILMIKU

    http://www.tvn24.pl/28377,1669859,0,1,w-holdzie-przyjaciolom,fakty_wiadomosc.html

    ” …RADAR PRACOWAŁ Z DOKŁADNOŚCIĄ NIE WIĘKSZĄ NIŻ 200 METRÓW…”

    http://www.wprost.pl/ar/201348/Radary-w-Smolensku-dzialaly-ale-byly-nieprecyzyjne/
    Urządzenia lotniska w Smoleńsku działały 10 kwietnia prawidłowo, ale są przestarzałe i nieprecyzyjne. Przy złej pogodzie piloci muszą tam polegać wyłącznie na sobie, pisze „Gazeta Wyborcza”.
    Dziennik poznał wyniki tzw. oblotu lotniska w Smoleńsku. To standardowa procedura po każdym wypadku.

    Wszystkie urządzenia, m.in. radar i dwie radiolatarnie, działały bez zarzutu, powiedział gazecie uczestnik prac Międzynarodowego Komitetu Lotniczego znający raport z oblotu. – Ale nie ma tam radaru precyzyjnego podejścia pokazującego dokładnie, jak zniża się samolot. Wtedy podejściem kieruje kontroler. Smoleńsk ma tylko radar ogólnego naprowadzania, który pokazuje lot samolotu z dokładnością do 200 m. W dodatku przez ostatnie 1,5 km od pasa praktycznie nie widać maszyny na radarze i załoga musi polegać wyłącznie na przyrządach pokładowych.

    tak wiec wina pogody, pilota i starego sprzętu …. ot , stało się

    • Magda said

      Andre
      . ot , stało się

      No tak ,to można by powiedzieć,gdyby tam rozbił się np.tupolew z przemytnikami kokainy z Kolumbii.
      Przypominam,że od 2009 r. obowiązuje instrukcja HEAD,którą podpisał obecny min.Klich i określa ona zasady bezpieczeństwa przewozu VIP-ów.Dlaczego nie zastosowano tych procedur,skoro w planie lotu ten lot był zdefiniowany właśnie jako HEAD.Czy te procedury obowiązują wybiórczo?

      • Andre said

        @ Magda
        ( SARKASTYCZNIE!!!!!!)

        Wszystkich będących „U WŁADZY” — Smoleńsk 2010 od chwili”crash’u” —- wali!!!!
        Przecież to jest widoczne – i myślę że NARÓD wystawi ZDRAJCOM godny rachunek!!
        Wielu posłom będzie tragedią to -że poszli „po linii partii”, a nie za DUCHEM RZECZYPOSPOLITEJ!
        Niestety, krew została przelana…. i takie zachowanie struktur rządowych( osób, posłów) nosi znamiona zdrady!

        Cejrowski użył delikatnych słów – „muszą dojść – WSZYSTKICH WON”
        Zgoda – muszą odejść na banicję
        TRZEBA PONOSIĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SWOJE NIEDOPATRZENIA (lekko stwierdzając)

        „W świetle prawa międzynarodowego banicja to nakazanie opuszczenia terytorium państwowego własnemu obywatelowi, co współcześnie jest zakazane (obowiązkiem każdego państwa jest przyjąć swego obywatela, bez względu na okoliczności).

        Niektóre państwa zakaz ten obchodzą pozbawiając wcześniej daną osobę obywatelstwa, czyniąc z niej bezpaństwowca.”
        http://pl.wikipedia.org/wiki/Banicja

      • Magda said

        Przecież to jest widoczne – i myślę że NARÓD wystawi ZDRAJCOM godny rachunek!!

        Tu pewności nie mam.Część narodu owszem,ale co do całości miałabym wątpliwości patrząc na to,co choćby dzieje się pod krzyżem.

        Wątpliwości uzasadnia np.to,że większość poparła pseudo hrabiego.
        Nawiasem mówiąc nie bardzo rozumiem wczorajsze protesty Solidarności.Pomorze zach.głosowało na hrabiego,więc nie rozumiem dlaczego teraz robią raban o stocznie ,wcześniej nie zauważyli,że ja zamknięto?Przecież przed wyborami sytuacja nie była tam lepsza,czemu teraz się obudzili?

      • hjk said

        prestrzegam przed wiarą w głosowanie i wybieranie – była rekordowa liczba skarg do PKW, nie ma niezależnego systemu kontroli, H.Pająk w książce „Konspirację czas zaczynac” opisuje metody fałszerstw wyb.

      • Magda said

        Hjk
        a więc nie tylko ja mam wątpliwości.

      • Andre said

        @ Magda
        Ru nie ma w co wątpić – trzeba tworzyć to od początku!!
        Fakty mówią za siebie-
        wczoraj było info o rozważaniu zamknięcia ruchu na Krakowskim Przedmieściu.
        A NIE LEPIEJ WYSIEDLIĆ LUDNOŚĆ Z CAŁEJ WARSZAWY??? BYŁBY SPOKÓJ!!
        Przeczytaj mój OSTATNI wpis na podstronie ZMIENIONA POLSKA

  55. Andre said

    http://www.naszdziennik.pl/

    Akt zgonu nr 923

  56. Andre said

    CZYLI MUSZĄ BYĆ ZDJĘCIA SATELITARNE Z 7 JAK 10 KWIETNIA —INACZEJ NIE MOŻNA („na podstawie zdjęć satelitarnych”)DOKONAĆ ANALIZY W TYM PRZYPADKU.
    CO ZNOWU WYCZYNIA PROKURATURA!!!!

    http://wiadomosci.onet.pl/2212459,11,prokuratura_analizuje_stan_lotniska_siewiernyj_z_7_i_10_kwietnia,item.html
    Trwają ustalenia, czy wyposażenie lotniska w Smoleńsku było takie samo 7 kwietnia – gdy przyleciał tam premier Donald Tusk, i 10 kwietnia – w czasie planowanej wizyty prezydenta Lecha Kaczyńskiego – powiedział szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej płk Ireneusz Szeląg.

    Ujawnił on, że analiza odbywa się m.in. na podstawie zdjęć satelitarnych.

  57. Andre said

    http://www.fakt.pl/artykuly,Na-tym-filmie-widac-jak-tupolew-runal-na-ziemie-,80223,0,2,1,0,0,0.html

    PRZEŁOM????
    CHYBA NIE!!!!!!!!

  58. JWS said

    Podsumowanie przygotowania wizyty :
    http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/220621,smolensk-msz-ukrylo-dokumenty-przed-prokuratura
    z którego wynika jasno :
    a) nasza ekipa rządząca jest zbiorem idiotów.
    b) wszystko co zaszło niby jako nieporozumienia, było realizowane z najwyższą starannością.
    Bez względu na wniosek i przyjętą odpowiedź, tych panów nie powinno już być.

    • hjk said

      tak a propos salonów to pomyślalem, ze jakby takie hocki-klocki dawniej robili, to by ich na salony nie przyjęto i byliby skonczeni. A dzisiaj tacy jak oni Dyzmowie sami stanowią pseudosalony i sie na nich goszczą, jak wczesniej ojcowie czy dziadkowie albo okupanci wykończyli prawdziwych salonowych arystokratów…

  59. almaf said

    A może tak skontrolować w jakim stopniu jest przeprowadzany remont DRUGIEGO TU-154. ???? …i dlaczego nagle przedłużono jego remont……czy ktoś jest tam w Samarze i przygląda się ,kontroluje ten dziwny remont.

  60. JWS said

    ,,Z reguły polscy fotoreporterzy bez zgody Moskwy nie mogą sfotografować wraku tupolewa, tymczasem kilka miesięcy temu wnętrze maszyny w trakcie remontu swobodnie filmowały ekipy rosyjskich dziennikarzy

    Kto odpowiada za to, że podczas remontu prezydenckiego tupolewa dziennikarze jednej z rosyjskich telewizji swobodnie chodzili po pokładzie maszyny? Czy strona polska została o tym fakcie poinformowana? I czy remont Tu-154M był dostatecznie zabezpieczony? ”

    http://www.bibula.com/?p=26046

  61. ndb2010 said

    Zgdonie z prośbą wklejam tekst blogerów salonu24.

    „ZAPRASZAMY WSZYSTKICH DO WZIĘCIA UDZIAŁU W AKCJI „KOCHAMY CZYTAĆ „OBCIACHOWE” GAZETY”

    DATA – 11.09 (SOBOTA)

    POCZĄTEK – OD GODZ. 12.OO (W SAMO POŁUDNIE)- TYM SAMYM INAUGURUJEMY AKCJĘ WYCHODZENIA W PRZESTRZEŃ PUBLICZNĄ Z NASZYMI GAZETAMI:)))

    MIEJSCE – KRAKOWSKIE PRZEDMIEŚCIE (ODCINEK OD PAŁACU DO ZAMKU)

    PRZEBIEG – KAŻDY PRZYNOSI ZE SOBĄ GAZETĘ POLSKA, NASZ DZIENNIK ITP, UBRANY W PRZECIWSŁONECZNE OKULARY SPACERUJE, SIEDZI W KAWIARNI (PRZY KAWIE, SOCZKU, PIWKU, DOBRYM WINIE – DO WYBORU), NA SCHODKACH PRZY KOLUMNIE I OSTENTACYJNIE CZYTA „OBCIACHOWE” GAZETY.
    WSZYSCY UŚMIECHNIĘCI, ZRELAKSOWANI

    CEL – ODCZAROWANIE SCHEMATU
    „OBCIACHOWE” GAZETY – „OBCIACHOWY CZYTELNIK””

    NIE MOŻEMY DAĆ SIĘ SPROWOKOWAĆ!!!
    CHOĆBY PRZYSZŁO DWUSTU DZIADKÓW ZE SŁOIKAMI I GRANaTAMI MY POZOSTAJEMY ZACZYTANI I „CZILAUTOOOOWI”;)))

    Dyskusja na ten temat pod adresem:

    http://intuicja.salon24.pl/215379,czasem-jestem-prawie-pewna-ze-w-rajskim

  62. ndb2010 said

    http://lotniczapolska.pl/Tupolew-po-remoncie,10883

    Bardzo ciekawe. Tu-154m nr.101 powrócił z remontu w dniu 23 grudnia 2010 roku o godzinie 18.00. Wtym samym dniu wieczorem w tajemniczych okolicznościach nastąpiła śmierc Grzegorza Michniewicza.

    Do godziny 22.00 G.Michniewicz był w znakomitym nastroju. Potem coś się stało.

    http://krzystofjaw.salon24.pl/151606,smierc-grzegorza-michniewicza-dlaczego

  63. Magda said

    Fragmenty z tekstu p.R.Brody p.t.:”Teraz mamy już prawdziwą wojnę”

    1. Od momentu katastrofy szerokim strumieniem płynęły z Rosji różne informacje, które szybko okazywały się być nieprawdziwe. Była to klasyczna dezinformacja sterowana centralnie i zmierzająca do wywołania chaosu poznawczego. Objęcie przez premiera V.Putina przewodnictwa komisji śledczej wyklucza, by taka akcja dezinformacyjna mogła się dziać bez jego zgody. W systemie politycznym Rosji jest to wykluczone i o wiele bardziej prawdopodobna jest tutaj inspiracja Putina.
    2. Równolegle już w dniu katastrofy pojawiła się teza o winie pilotów. Teza ta została w Polsce natychmiast wsparta przez szczególnie aktywnych komentatorów występujących w roli ekspertów i mających prawdopodobnie silne związki z WSI. Środowisko Gazety Wyborczej, wyjątkowo nieprzyjazne Polsce, intensywnie lansuje tezę winy pilotów od bardzo dawna, a minister spraw zagranicznych R.Sikorski propaguje ją na zewnątrz Polski (wywiad w CNN).
    3. Strona rosyjska od początku zaciera ślady, które są niezwykle istotne w wyjaśnianiu katastrofy. O tym, jak wygląda to zacieranie śladów w wielu technicznych detalach związanych z katastrofą nie wiemy niczego, tutaj musimy opierać się wyłącznie na domysłach. Wiemy natomiast o zaniedbaniach i zupełnie skandalicznych działaniach, które były oficjalnie podane do publicznej wiadomości. Chodzi o karygodnie beztroskie potraktowanie szczątków samolotu i wszystkich elementów rozrzuconych na miejscu katastrofy, łącznie ze szczątkami ofiar. Pobieżne zebranie głównych fragmentów wraku samolotu, brak zabezpieczenia terenu katastrofy i dopuszczenie na miejsce zupełnie przypadkowych ludzi, wreszcie wycięcie drzew i zrównanie terenu ciężkim sprzętem, to zupełnie jednoznaczne i mrożące krew w żyłach zachowanie, na które w ogóle nie było reakcji ze strony polskich instytucji państwowych. W istocie to łatwo dostrzegalne, bezprecedensowe zachowanie kompletnie nie przystaje do skali i wagi wydarzenia. Pozwala ono sądzić, że zacieranie śladów odbywa się cały czas, a już teraz upłynął czas dostatecznie długi, by nie przeoczyć żadnego detalu. Ci w Polsce, którzy „cierpliwie czekają” na wyniki śledztwa i ganią niecierpliwość innych, w ogóle nie są zaniepokojeni tym, że upływający czas może być czasem zacierania śladów.
    4. Niemniej ważne są fakty obserwowane bezpośrednio w Polsce. Można je podsumować lapidarną konkluzją, że wszystkie zaniedbania, beztroska, formalne wymówki o rzekomych ograniczeniach prawnych i zdanie się na upływający czas ze strony odpowiedzialnych władz państwowych wskazują na ich ewidentne zainteresowanie taką sytuacją, w której nigdy nie nastąpi wyjaśnienie okoliczności i przyczyn katastrofy – są ewidentnie zainteresowani procesem, w którym utrudnia się dojście do prawdy. Szczególnie znamienny jest tutaj brak jakiejkolwiek reakcji na skandaliczne postępowanie Rosjan zacierających ślady katastrofy, przetrzymujących ponad miarę oryginały czarnych skrzynek, skutecznie blokujących wszelkie materiały dokumentalne związane z przebiegiem wydarzenia ze strony wieży kontrolnej, z ruchem innych samolotów na lotnisku…etc. Oddanie sprawy w całości w ręce Rosjan i nie podjęcie choćby próby kontroli nad tym co się dzieje, jest bezprecedensową decyzją władz nominalnie wciąż jeszcze suwerennego państwa.

    Rosjanie doskonale wiedzą, że nasze historyczne doświadczenia postawiły ich automatycznie w roli pierwszych podejrzanych w kwestii sprawstwa katastrofy smoleńskiej. Tym bardziej bliskość Katynia i kontekst z tym związany czyni takie podejrzenia całkowicie naturalnymi. Dlatego władze Rosji postępowałyby całkiem inaczej w sytuacji zupełnie przypadkowej tragicznej katastrofy polskiego samolotu z tak ważnymi dla polskiej państwowości ofiarami; postępowałyby inaczej zarówno wobec Polaków, jak i wobec opinii światowej. Mielibyśmy do czynienia z pełnym otwarciem śledztwa z udziałem Polaków i międzynarodowych ekspertów. Nie byłoby żadnych zaniedbań, bo w sprawach o wadze państwowej Rosjanie są wyjątkowo zdyscyplinowani i potrafią wymusić perfekcyjny porządek. To, co się dzieje od 10 kwietnia jest całkowitym zaprzeczeniem takiego postępowania. Gdyby wnioskować wprost, trzeba by zwrócić też uwagę na bezczelność i brak wstydu z jakim ujawnia się publicznie to odwrotne postępowanie strony rosyjskiej. Te „błędy”, „zaniedbania”, zacieranie śladów i zawłaszczenie śledztwa mają charakter niezwykle demonstracyjny i należy domniemywać premedytację w takim sposobie postępowania. Są więc podstawy, by wnioskować, że władze Rosji nie tylko są winne; te władze chcą byśmy o tym wiedzieli, że oni w tej katastrofie mają swój znaczący udział. Chcą byśmy to wiedzieli, ale nie mogli niczego udowodnić. Chcą byśmy przypomnieli sobie, do czego przywódcy Rosji są zdolni i byśmy zauważyli, że oni tę 70 rocznicę Katynia „uczcili” likwidacją blisko setki najważniejszych dla Polski ludzi. Chcieli nam pokazać, że pora się poddać i wybić sobie z głowy mrzonki o niepodległości, bo nie cofną się przed niczym.
    Nie napisałem niczego nowego, prawdopodobnie konkluzje wielu Polaków są dzisiaj podobne, więc podsumuję moje wnioski i oceny, do których nie tylko mam prawo, ale o których słuszności jestem dzisiaj głęboko przekonany.

    1. Katastrofa lotnicza w Smoleńsku, w dniu 10 kwietnia 2010 była zamachem, w którym zlikwidowano najważniejszą część polskiej elity państwowej, aby usunąć główną przeszkodę w realizacji działań pozbawiających Polskę suwerenności politycznej i ekonomicznej.
    2. W planowaniu zamachu, w podjęciu decyzji o jego przeprowadzeniu, w jego realizacji, a następnie w zacieraniu śladów uniemożliwiającym odkrycie prawdy uczestniczyły nieznane dotąd osoby związane z władzami Rosji i ze wspólnikami z Polski.
    3. Nie wiemy, czy uda się zidentyfikować pełną prawdę o tym dziejowym wydarzeniu, ale nadrzędnym obowiązkiem każdego Polaka jest uczestnictwo w poszukiwaniu prawdy i wspieranie wszystkich, którzy działają w tym kierunku.
    4. Dla Polaków, którzy nie wzięli udziału w wyborach prezydenckich, lub głosowali na B.Komorowskiego, dzień 4 lipca 2010 stał się dniem hańby, który będzie dla nich bolesnym obciążeniem, gdy prawda o zamachu stanie się publiczna. Obciążenie będzie się wiązało ze świadomością, że swoją postawą utrudnili dojście do prawdy o jednym z najważniejszych i najbardziej drastycznych wydarzeń w historii Polski.

    Nazwisko B.Komorowskiego wymieniam z premedytacją, bo jego rola w politycznych wydarzeniach ostatnich 20 lat polskiej historii, jest szczególna. Nie twierdzę, bo nie mam ku temu podstaw, że B.Komorowski uczestniczył w realizacji zamachu, ale na tej samej zasadzie też tego nie wykluczam. Twierdzę natomiast, że prezydent elekt jest jedną z najbardziej obrzydliwych postaci polskiej sceny publicznej, a jego postępowanie, czyny i wypowiedzi zrównują jego sylwetkę z postacią generała W.Jaruzelskego. Nie miejsce tutaj, by uzasadniać tę analogię, natomiast przypomnę tylko okoliczność związaną z katastrofą smoleńską, która nie jest przypominana, a na mnie zrobiła wstrząsające wrażenie. Mianowicie, w kilka godzin po katastrofie, gdy wszyscy normalni Polacy byli kompletnie i głęboko porażeni informacjami o zaistniałej niewyobrażalnej tragedii, B.Komorowski w telewizji odpowiadał na pytanie dziennikarki. Pytanie, tak jak je pamiętam, brzmiało: Czy wobec szczególnie dotkliwych strat, jakie poniosła opozycyjna partia PIS, wasze postępowanie uwzględni tę sytuację i potraktuje swoich oponentów z pewnym współczuciem? Mimo, że nie spodziewałem się po Komorowskim niczego poza próbą uniknięcia odpowiedzi wprost, to co usłyszałem zaskoczyło mnie całkowicie. On odpowiedział: W polityce nie ma miejsca na współczucie. Wtedy po raz pierwszy pomyślałem, że stało się tak, jak sobie wymarzył – droga do prezydentury otwarta, a cynizm tej postawy zamknął na zawsze możliwość akceptacji tego człowieka w życiu publicznym Polski. Od momentu zaprzysiężenia B.Komorowskiego na prezydenta RP będę odliczał dni do jego odwołania – myślę, że to nastąpi w związku z prawdą o katastrofie smoleńskiej.

    całość tu- warta przeczytania
    http://www.ojczyzna.pl/blogi/Zapiski_RBroda.htm

    • Magda said

      a tu wypowiedź A.Gwiazdy:
      http://www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=22651

      temat zasadniczo dotyczył nowelizacji ustawy o IPN-też ciekawa inicjatywa Arabskiego,ale mówił także o Smoleńsku.
      „(…)Moim zdaniem było to morderstwo zaplanowane z zimną krwią…”

    • hjk said

      @”…władz nominalnie wciąż jeszcze suwerennego państwa.’
      niestety tu Pan prof. sie myli – suwerenność została NOMINALNIE stracona z chwilą podpisania przez sp. L.K. Traktatu Lizbońskiego.
      Ale reszta jak najbardziej słuszna, szkoda tylko ze nie wspomina o innych „udziałowcach”…
      A wywiad A.Gwiazdy i tezy mocne, tylko wyklucza Rosjan jako sprawców, podczas gdy R.Broda na nich jako współwinnych wskazuje…

  64. Andre said

    ABY ZROZUMIEĆ JAK DALEKO SIĘGA WPŁYW SOVIECKI:

    „A jednak chcę rozważyć dzisiaj coś jeszcze, co tylko mimochodem zostało dotknięte w kilku krótkich komentarzach rozrzuconych po całym internecie. Chodzi mianowicie o ten element, który jest niezbędny do zrozumienia i wyjaśnienia całej prawdy o gen. Jaruzelskim. Element ten został tylko delikatnie zasygnalizowany w początkowej fazie filmu, postawieniem pytania: „Jak to jest możliwe, że człowiek uformowany do wieku 16 lat wychowaniem w przedwojennej ziemiańskiej, katolickiej rodzinie, w szkole o.o. marianów, uczestniczący świadomie jako ofiara w trudnych prześladowaniach i zsyłce na Syberię, tracący tam ojca i będący świadkiem losu współ-ofiar, w tym licznych innych Polaków, – jak to możliwe, że człowiek o takim życiorysie stał się w pełni oddanym sowietom janczarem?”.

    W pierwszych dniach po wprowadzeniu stanu wojennego, w moim środowisku postawiłem takie właśnie pytanie, aby rozwinąć je zarysowaniem pewnej możliwości, która w tym trudnym czasie była poszukiwaniem bardzo potrzebnej wówczas do przetrwania nadziei.
    Z naciskiem podkreśliłem wyjściowe założenie: „Jeśli życiorys Jaruzelskiego jest prawdziwy, to warto poczekać na rozwój sytuacji, bo może wszystko pójść w lepszą stronę, niż dzisiaj przewidujemy.” Złudzenia bardzo szybko się rozwiały, ale to pytanie zawsze mnie dręczyło, a prosta odpowiedź, że Jaruzelski samoistnie przeszedł taką transformację, nigdy mnie nie zadowoliła. Wyjaśnienie pełnej prawdy, kim naprawdę jest ten człowiek, jest wciąż sprawą otwartą i prędzej, czy później musi być wyjaśniona.
    W całkiem innym wymiarze i okolicznościach tak wyglądał problem z Wałęsą. Jego postępowania w okresie prezydentury nie dało się racjonalnie wytłumaczyć przyjmując, że jest tym, za kogo go uznajemy na podstawie obrazu zbudowanego ze skąpych dostępnych informacji. Gdyby jego postępowanie było w miarę zgodne z oczekiwaniami, nikt nie domagałby się prześwietlania przeszłości. Nawet gdyby ktoś podsuwał kompromitujące dokumenty, ta sprawa byłaby całkowicie drugorzędna i nie wzbudzałaby szerszego zainteresowania. Dzisiaj opracowania S.Cenckiewicza i P.Gontarczyka, a może jeszcze bardziej znakomita książka P.Zyzaka nadały racjonalności zachowaniom Wałęsy-prezydenta, choć ta racjonalność tak boleśnie uderzyła w Polskę.

    Nowego impulsu dla konieczności wyjaśnienia pełnej prawdy o Wojciechu Jaruzelskim dostarczyła niedawno (2009) wydana w wydawnictwie Arcana książka Henryka Skwarczyńskiego: „Jak zabiłem Piotra Jaroszewicza”. Autor nawet wprost deklaruje, że publikację książki należy traktować jako zgłoszenie możliwości popełnienia przestępstwa, które powinno uruchomić poważne śledztwo.
    Dla przypomnienia istotnej treści książki, a zwłaszcza dla przekazania tym, którzy jej jeszcze nie czytali, podam to, co najważniejsze.
    Książka jest rozmową autora z człowiekiem, który mieszka w Arizonie USA i twierdzi, że zabił Piotra Jaroszewicza wykonując rozkaz W.Jaruzelskiego. Podjął się wykonania rozkazu motywując to osobistą zemstą na komunistach za dramat własnego życia, w którym z oddaniem pracował dla tajnych służb. Otóż twierdzi, że po 1989 roku dotarły do niego dokumenty stwierdzające, że jest synem AK-owca, walczącego z komunistami i bestialsko zamordowanego, wychowanym w specjalnym ośrodku na janczara komunizmu.
    Motywacja Jaruzelskiego do likwidacji Jaroszewicza wynikała z udokumentowanej wiedzy ofiary o ważnej tajemnicy związanej z przeszłością generała. Jest też sugestia, że ta tajemnica wiąże się z opisaną operacją „matrioszka”, w której NKWD przygotowywało agentów przeznaczonych do pełnienia ważnych ról politycznych w podbitych krajach, nadając im odpowiednio spreparowane identyfikacje.
    Jeśli książka powinna uruchomić śledztwo w sprawie zabójstwa P.Jaroszewicza, to jego istotnym elementem mogłaby być skrupulatna analiza DNA Jaruzelskiego. Okazuje się, że niewiara w obecnie przyjętą identyfikację Jaruzelskiego jest dość rozpowszechniona w jego rodzinnych stronach, a nawet były już formułowane przez tamtejszych mieszkańców żądania o weryfikację jego kodu genetycznego. Także zachowania generała wobec własnej rodziny, słabo jeszcze znane opinii publicznej, wzmacniają wątpliwości co do prawdziwej identyfikacji tej tajemniczej postaci.

    Z pewnością kiedyś dowiemy się prawdy, która położy kres spekulacjom, ale nie domykanie prawdy w tak ważnej sprawie, zwłaszcza gdy proste badania DNA łatwo mogą ją domknąć jest kłopotliwym i aktualnym pytaniem do prokuratorów śledczych IPN.”
    28 grudnia 2009
    http://www.ojczyzna.pl/blogi/Zapiski_RBroda.htm

    • Ciekawe spostrzeżenia. Wydaje mi się, że należałoby w tej konwencji połączyć zabójstwo pp.Jaroszewiczów, z którym wiązana jest postać Jaruzelskiego z osobą Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wszak Jaruzelski zrezygnował z lotu do Smoleńska, a zachowanie Komorowskiego w stosunku do jego osoby jest co najmniej dwuznaczne.
      Wiem z autopsji, że w latach 80-tych poznane osoby, które przedstawiono mi jako sygnatariuszy Solidarności gdańskiej stoczni remontowej, którzy przyjechali do kopalń „nawiązywać” stosunki z górnikami, po paru latach [przypadek] okazali się funkcjonariuszami milicji. Jest to jeden z nagminnych przypadków przenikania do Solidarnosci celem inwigilowania. Podaję ten przykład jako analogię, dziwnych życiorysów pierwszego i ostatniego panującego prezydenta. Nic nie jest dziełem przypadku. Tak jak dziełem przypadku nie jest zachowanie pana „P” i jego działalność w NWO, podobnie Radek Sikorski – globalnaswiadomosc,

  65. JWS said

    ,,Obskurny barak na peryferiach Smoleńska – nikt by nie pomyślał, że to sądowe prosektorium, z którego w ostatnią, powrotną, drogę do Ojczyzny wyruszy Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński. W nocy z 10 na 11 kwietnia przywieziono tu kogoś bliskiego nie tylko garstce krewnych i znajomych, ale 40 milionom obywateli sąsiedniego państwa
    Przeprowadzałem sekcję ciała Prezydenta”

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100823&typ=po&id=po01.txt

  66. ndb2010 said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Polska-nie-dostanie-ksiazki-serwisowej-Tu-154,wid,12603355,wiadomosc.html?ticaid=1ac47&_ticrsn=3

    E.Klich zadecydował, że książka serwisowa jest jak odkrycie archeologiczne i wymaga badań dłuższych niż 4 m-ce.

    Pozdrawiam żyjących w świecie Orwella

  67. hjk said

    http://dzieckonmp.wordpress.com/2010/08/25/zeznania-%E2%80%9Cpikus%E2%80%9D-i-co-dalej/

    Komentarz wstawiony na blogu przez Jowramj

    Około dwa miesiące temu Polsko-Polonijna Gazeta Internetowa “ Kworum” zamieściła artykuł Rafała Klimuszki “ Komu bije dzwon” – znany i czytelnikom “Kuriera Codziennego”. Ponieważ tekst miał i swoją stronę kontrowersyjną, którą czytelnicy nazwali “obroną Putina” – wywołał dość znaczącą dyskusję.

    Przypomnijmy, że wspomniany tekst dotyczył “ katastrofy” na lotnisku w Smoleńsku. Autor wprost wyśmiał ataki na polskich pilotów, uzasadniał (prawidłowo) tezę o zamachu przy użyciu bomby izowolumetrycznej (zwanej też termobaryczną) i akcentował kwestię o konieczności do ga da nia się z Ro sją w spra wach energetycznych. Jak również, że polityka polska nie może być prowadzona przez jawnych zdrajców polskich interesów i tych ostatnich, czy li Partię Oszustów (w skrócie PO) – trzeba po prostu odrzucić w wyborach… Wszystko bardzo słusznie.
    We wspomnianej dyskusji – komentarzach dopisanych przez internautów do artykułu – wyróżnił się jeden głos. Z powodu ważności sprawy, przytoczmy ten wpis w całości:

    Relacja zamieszczona przez dziennikarza “ Faktu”

    “ – Cały czas jestem jeszcze w szoku i nie mogę dojść do siebie – relacjonuje nam osoba z załogi polskiego Jaka-40, który lądował w Smoleńsku tuż przed maszyną z prezydencką delegacją. Nasz rozmówca był już przesłuchany przez polską prokuraturę.
    Opowiedział śledczym, co widział i słyszał na lotnisku w Smoleńsku.
    Prawo zakazuje mu ujawniania swoich zeznań, bo śledztwo trwa, ale zdecydował się opowiedzieć o tym “ Faktowi” , bo nie może pogodzić się ze zrzucaniem winy na załogę Tu-polewa.
    – Ludzie muszą dowiedzieć się, jak to tam wyglądało. Bo te raz tylko wciąż słyszę, że winni są tylko polscy piloci. A tu, na lotnisku, z obsługą tego lotu, też działy się dziwne rzeczy, które trzeba wyjaśnić – tłumaczy nasz rozmówca.
    – Po wylądowaniu część z nas stanęła przy pasie lotniska i czekała na Tu-polewa – opowiada świadek. – Piloci wrócili do samolotu i przez radio rozmawiali z załogą prezydenckiej maszyny. Oni wiedzieli od nas, że jest mgła i bardzo złe warunki, ale nie byli spanikowani – wspomina.
    – Po kilkunastu minutach usłyszeliśmy dźwięk nadlatującego Tu-154. Początkowo był całkowicie normalny, silnik pracował spokojnie. W pewnej chwili dobiegł nas jednak huk silnika, taki jak przy starcie, więc wiedzieliśmy od razu, że dzieje się coś złego. Po chwili usłyszeliśmy odgłos dwóch eksplozji, po nich jakieś głuche trzaski. I zapadła cisza. Byliśmy przerażeni, bo zdaliśmy sobie sprawę, że doszło do katastrofy.
    – Członkowie załogi Jaka ruszyli do stojących przy płycie Rosjan z obsługi lotniska. Krzyczeliśmy do nich, że jest katastrofa, machaliśmy rękami, pokazywaliśmy, by tam natychmiast jechali, że samolot się rozbił! Żeby nas zabrali, bo może trzeba ratować rannych, pomóc w ewakuacji – opowiada świadek.
    – Rosjanie jakby niczego nie rozumieli. Dopiero gdy na nich nakrzyczeliśmy, wsiedli do samochodów i ruszyli w stronę, gdzie rozbił się samolot. Ale po chwili zawracali, bo było tam coś zagrodzone. Musieli jechać inną stroną. Gdy nas mijali, pytaliśmy, czy coś wiedzą, co z Tupolewem? Jeden z nich przez otwarte drzwi auta rzucił nam: “ Odlecieli” . Nic z tego nie rozumieliśmy.
    Gdy auta rosyjskiej obsługi w końcu odjechały, z wieży wybiegł kontroler, głośno przeklinając. Krzyczał, że będzie miał straszne kłopoty, wielkie problemy. Łapał się za głowę, zakrywał rękami twarz, biegał w kółko i powtarzał, co z nim będzie, że takie straszne kłopoty będzie miał – opowiada nam członek załogi Jaka.
    Kontrolera dobrze zapamiętał, bo wyglądał na bardzo starego człowieka.”

    Inni świadkowie

    Wiemy, że prokuratura wojskowa w Polsce oficjalnie prowadząca śledztwo w sprawie “ katastrofy” w dniu 10 kwie tnia 2010 roku, przesłuchała wszystkich Polaków obecnych owego feralnego ranka na płycie lotniska Smoleńsk-Siewiernyj. Po czym wszyscy musieli podpisywać, że zostali poinformowani, iż pod groźbą odpowiedzialności karnej, nie wolno im ujawniać – co zeznawali. I panowie prokuratorzy kładli na to wielki nacisk…
    A to ciekawa sprawa – nieprawdaż? Jednakże powolutku to i owo wycie ka z tych “ tajemnic” . I nawet pozwala na rekonstrukcję wydarzeń, przynajmniej częściową.
    Co wie my “ na teraz” ? O tóż Jak40 przy wiózł do Smoleńska grupę dziennikarzy, którzy pierwotnie mieli lecieć razem z prezydentem i kilka innych osób. Łącznie 36 osób (moi informatorzy-świadkowie zastrzegają, że mogli się w rachunku o osobę czy dwie pomylić.) Czekały na nich dwa busiki. Część wsiadła do jednego z nich i odjechała – reszta czekała na przylot prezydenckiej “ tutki” .
    Wśród osób oczekujących prezydenta było też dwóch agentów BOR-u. Jeden z nich był kierowcą prezydenckiej limuzyny, oczekującej na Lecha Kaczyńskiego. Drugi pomocniczym mechanikiem i wartownikiem. Już ten fakt wywołał pewne zdziwienie dziennikarzy zaznajomionych z procedurami BOR-u. Powinno być ich bo wiem trzech. Przed każdym “wsiąściem” Prezydenta do Jego limo, auto głowy państwa sprawdza bo wiem trzech agentów: kierowca, mechanik (który zagląda m.in. pod podwozie i sprawdza ustalone podzespoły, czy nic nie jest uszkodzone) oraz pirotechnik.
    Ten pirotechnik, mający opinię znakomitego fachowca, Krzysztof P, zwany “ Pikusiem” też tam był, ale wsiadł do wspomninego busika i odjechał do Katynia. Wywołało to konsternację dwójki pozostałych agentów, zauważoną przez dziennikarzy.
    Dalszy przebieg wydarzeń jest zgodny z przedstawionym powyżej. Powyższe zeznanie jest tym cenniejsze, że zostało oficjalnie opublikowane. Wszyscy świadkowie zgodnie podają, że słyszeli dwa wybuchy, w bardzo krótkim czasie jeden po drugim – po czym jakiś potworny trzask, serię cichszych trzasków – i zapadła zaskakująca cisza… Eksplozje były jakby “ przytłumione” , druga głośniejsza – ale słyszalne wyraźnie i z całą pewnością były to dwa wybuchy. To też świadkowie podkreślają, że w porównaniu z wybuchami znanymi z filmów, te wybuchy były jak by “ cichsze” , “ nie zbyt głośne dwa wybuchy” (cytaty dosłowne z zeznań świadków). Bo dokładnie tak wybucha bomba izowolumetryczna, w charakterystycznym “ dwutakcie” (czyli dwa wybuchy) – dźwięk jest autentycznie cichszy niż przy wybuchu bomby konwencjonalnej, tyle że zniszczenia większe! Słyszalne trzaski to najpierw rozrywany w strzępy kadłub samolotu, a potem (następne cichsze trzaski) – gałęzie drzew i krzaków łamane przez odłamki kadłuba i części samolotu… Wszyscy świadkowie podkreślają też człowieka w podeszłym wieku, który wybiegł z “wieży kontrolnej” (typowej wieży kontroli lotów na tym lotnisku w ogóle nie ma) i z objawami rozpaczy zakrywał sobie twarz i uderzał się ręka mi po głowie. Mówił też, że napewno zaraz zostanie aresztowany.

    Czego świadek z załogi Jaka-40 nie wspomina

    Dwóch agentów BOR-u obecnych na płycie lotniska szybko wymieniło miedzy sobą jakieś uwagi – i obaj szybko (bardzo szybko) pobiegli w stronę nadlatującego Tu-154M, gdzie zapadła głucha cisza… Stojący w pobliżu zdążyli tylko usłyszeć, że mówili: “ …Prezydent!… W klapie marynarki ma identyfikator GPS…
    Masz czytnik? Mam. Biegiem na – przód!” Rzeczywiście, Lech Kaczyński miał zamieszczony w swojej marynarce “naprowadzacz” sygnału satelitarnego GPS (na wypadek gdyby został porwany). Ci agenci, o wyglądzie młodych, wysportowanych mężczyzn, byli też prawdopodobnie pierwszymi osobami, które dotarły na miejsce katastrofy. Rosjanie rzeczywiście po dłuższej chwili – ładnych kilka, jeśli nie kilkanaście minut – wsiedli do swoich samochodów. Ale po kolejnych kilku minutach wrócili, bo okazało się, że w kierunku wschodnim nie ma wyjazdu z lotniska. I musieli jechać “ na około” ! Widząc co się dzieje, w stronę katastrofy pobiegł też przynajmniej jeden dziennikarz z
    dużym aparatem fotograficznym. Rzeczywiście – podają wszyscy świadkowie – wszyscy obecni na płycie lotniska, w tym piloci Jaka, prosili Rosjan, że by ich zabrali ze sobą – bo chcieli pomóc w akcji ratowniczej. Świadkowie zgodnie podkreślają też, że Rosjanie z obsługi lotniska byli kompletnie zaskoczeni powstałą sytuacją. “Sprawiali wrażenie, jakby kompletnie zdurnieli” …

    Na miejscu katastrofy

    Szczątki samolotu były rozrzucone na ogromnej powierzchni. Również szczątki kabiny i ogona samolotu były w nienaturalnie dużej odległości od siebie. Były to dwa jedyne większe fragmenty, jakie ocalały, prócz odepchniętych i siłą wybuchu odwróconych do góry nogami skrzydeł. Kadłub dosłownie “wyparował” . Koła samolotu były zabrudzone
    błotem – ale tylko w jednym miejscu. Co znaczyło, że bomba eksplodowała w momencie uderzenia podwozia w ziemię (zapalnik wstrząsowy), a symetryczny charakter “ubłocenia” kół wskazywał, że pilot mjr Arkadiusz Protasiuk zdołał jednak “ posadzić” maszynę… To charakterystyczne ubłocenie kół, podobnie jak i wypchnięte
    ciśnieniem wybuchu nity skrzydeł – widać wyraźnie na zdjęciach z miejsca katastrofy! Siła wybuchu oderwała też stateczniki (małe skrzydełka) z ogona samolotu. Oczywiście – jezeli ktoś lubi bajki, może sobie wierzyć w “opowieści TVN” , jak to uderzenie w drzewko oderwało skrzydło samolotu i “ pilot stracił sterowność” (a samolot odwrócił się na grzbiet). I to oderwało skrzydło samolotu o tak mocnej konstrukcji jak Tu-154M! (Po zosta je tu jeszcze pytanie, co z drugim skrzydłem – samo się oderwało? Bo mu było smutno?) Tylko ciekawe, czemu na tych “ odczytanych” taśmach z czarnej skrzynki nie ma nic o oderwanym skrzydle, ani że samolot odwrócił się do góry nogami? (Niestety, to odwrócenie “do góry nogami” szczątków samolotu nastąpiło dopiero wskutek ogromnej siły wybuchu tego typu bomby. Ale widać, Rosjanie fałszujący czarne skrzynki, nie wiedzieli, co wcześniej “ogłosiły” ubeckie telewizornie w Polsce. A fe! Taki brak koordynacji!? A może polscy piloci, w ramach swoich błędów, nie zauważyli, że lecą bez skrzydła? I że wcześniej ścięli drzewko? I że lecą do góry nogami? I dlatego w ogóle tego nie skomentowali??? Na tych odczytanych z trzymiesięcznym opóźnieniem taśmach? Ha, ha, ha… – jak pisze red.dr. R. Klimuszko.)
    Problem polega na tym, że ogromna powierzchnia rozrzuconych szczątków samolotu sama w sobie stanowi mocny dowód na wybuch bomby izowolumetrycznej (termobarycznej – jak kto woli nazywać). Jak i wspominany wcześniej kompletny brak kadłuba rozerwanego na drobne strzępy – tylko ten typ bomby jest w stanie to spowodować…
    Ale w dniu 10 kwietnia roku pamiętnego, wracając do naszych dwóch agentów BOR-u. Nadbiegając od strony lotniska minęli szczątki samolotu “od dzioba”. Salonik Prezydenta RP znajdował się w tylnej, “ogonowej” części samolotu. Dobiegając przez cały obszar porozrzucanych szczątków, ciało Preydenta RP, po wspomnianym identyfikatorze emitującym sygnał GPS znaleźli bez trudu. W tle mignął jakiś zbliżający się Rosjanin kręcący filmik swoim telefonem komórkowym – nadciągał od strony “ogona” samolotu, czyli od wschodu (BOR-owcy nadbiegli od zachodu), i jakiś starszy pan spacerowicz. Agenci BOR, odnalazłszy prezydenta, zakryli jego doczesne szczątki swoimi marynarkami. I stanęli po obu stronach w pozycji warty honorowej. Rosjanie, którzy wkrótce nadciągnęli, zaczęli szydzić z głowy państwa polskiego, i chcięli koniecznie obejrzeć zwłoki Lecha Kaczyńskiego. Wówczas agenci BOR-u zaczęli do nich krzyczeć, aby się nie zbliżali (“ Paszli won!” ) i w końcu byli zmuszeni oddać strzały ostrzegawcze w powietrze. Na filmie nakręconym przez Rosjanina widać wyraźnie m.in. spoza szczątek ogona samolotu rękę w białęj koszuli oddającą strzały z pistoletu.
    Ekipa Rosjan z lotniska została wkrótce odwołana (“ mamy nowe rozkazy” ) z bezpośredniego miejsca katastrofy. Te nowe rozkazy obejmowały prawdopodobnie zabezpieczenie “wejść na teren” i również konfiskatę wszystkich aparatów fotograficznych i kamer dziennikarzy, którzy zdążyli na miejsce dotrzeć. Dwaj agenci BOR-u opuścili swoje posterunki warty honorowej przy zwłokach Prezydenta RP dopiero na rozkaz drogą radiową, i to chyba samego dowódcy BOR, gen. bryg. Mariana Janickiego. (Wcześniej innych rozkazów nie chcieli prawdopodobnie słuchać. W każdym razie tkwili tam, przy zwłokach Lecha Kaczyńskiego bardzo długo – co znowu zgodnie potwierdzają świadkowie.)

    Co wydarzyło się potem

    Wieść gminna niesie, że wspomniani dwaj agenci BOR za raz po powrocie do Warszawy zostali zawieszeni w obowiązkach za “nieautoryzowane użycie broni służbowej” !!! Tyle wiadomo. Do dziś już są pewno obaj “ przeniesieni gdzieś daleko” albo wyrzuceni ze służby… O ile przypadkiem nie zeszli z te go świata, w sposób nieco przyśpieszony.
    A obu tych żołnierzy należałoby z miejsca awansować i odznaczyć!!! Czy kiedykolwiek poznamy ich imiona i nazwiska?
    Natomiast w pierwszych dniach maja 2010 roku wspomniany czołowy pirotechnik BOR-u Krzysztof P. (zwany “ Pikuś” ), został obsypany nagrodami. Przyznano mu tytuł “ Pirotechnika roku” , awansowano na wyższy stopień wojskowy i przyznano bardzo wysoką nagrodę pieniężną! Jedno było tylko nie jasne – za co nagle te wszystkie nagrody?
    Jedno jednakże nie wymaga komentarza. Tylko pirotechnik, który wiedział, co wybuchnie w kadłubie prezydenckiego samolotu (bo sam tę bombę skonstruował i tam umieścił), mógł się bać oczekiwać na płycie lotniska Smoleńsk-Siewiernyj. Bo gdyby jednak piloci Tu-154M jakimś cudem “ dociągnęli” do pasa startowego i ta bomba wybuchła by w momencie uderzenia kół o beton tegoż pasa – z oczekujących osób, podobnie jak i z Jaka, też nic by nie zo stało… czy to w końcu nie było bezpieczniej i pewniej odjechać do Katynia?

    Parada Oszustów

    “Polska” prokuratura prowadząca śledztwo nie usta je w wysiłkach.
    Odnotujmy fakty. Prokuraci jak dotąd nie zainteresowali się faktami w rodzaju:
    1. Dlaczego portal internetowy Wyb-gazety podał informację o katastrofie i o tym, że wszyscy zginęli na
    dwie minuty przed katastrofą, kiedy prezydencki Tu-polew jeszcze leciał?
    2. Dlaczego wszelkie działania w Warszawie – np. natychmiastowe włamania do biur, sejfów, prywatnych
    mieszkań, poległych ministrów z Kancelarii Prezydenta RP, miały w oczywisty sposób charakter wcześniej
    przygotowany i zaplanowany?
    3. Dlaczego Rosjanie badali szczątki samolotu na obecność tradycyjnych materiałów wybuchowych, a
    nie bomby, jak ją nazywają Rosjanie, termobarycznej? A analiza spektrofotometryczna (metoda z wyboru do analizy
    śladowych szczątków substancji, które taką bombę tworzą, i które zawsze pozostają na szczątkach rozerwanej powierzchni – w tym wypadku wewnętrznej powierzchni kadłuba samolotu)
    – z pewnością przyniosłaby tutaj rozstrzygający dowód. A przecież tradycyjna bomba nigdy nie rozerwie kadłuba w taki sposób, to mógł zrobić tylko ten jeden typ bomby!
    4. Dlaczego wszyscy świadkowie słyszeli wyraźne dwa wybuchy, których rzekomo wg Rosjan nie było?
    5. No i najważniejsze – dlaczego “polska” prokuratura nie wystąpi do władz USA o zdjęcia satelitarne z momentu “ katastrofy” ?
    Ale gdyby kto myślał, że “polska” prokuratura sabotuje śledztwo – jest w “błędzie” ! Bo wniosek o pomoc do władz USA będzie! A mianowicie, żeby Amerykanie pomogli ustalić, czy mgła pod Smoleńskiem była naturalna, czy sztuczna! (Ha, ha, ha…) Swoją drogą, wystarczy spojrzeć na radar satelitarny z dnia 10 kwietnia – by było oczywiste, że to było zjawisko naturalne! Pokazuje to dobitnie nawet Weather Channel – w dniu 10 kwietnia nad wschodnią i centralną Białorusią tworzył się rozległy, mglisty niż!
    Można też zapytać, dlaczego prokuratura w Polsce nie przesłucha choćby szefa BOR-u, wspomnianego generała brygady Mariana Janickiego? Bo przeciążna “wieży kontrolnej” lotniska Smoleńsk-Siewiernyj powinien być jako asysta dla Rosjan również polski kontroler lotów! Tak stanowi prawo międzynarodowe, a konkretnie konwencja lotów samolotów o statucie HEAD (od “ głowa państwa” ). I zawsze uprzednio, tak że dwa dni wcześ niej, gdy lądował premier Tusk – taki polski asystent we wspomnianej “ wieży” był! I jeżeli kogoś, to właśnie gen. Janickiego trzeba by z miejsca zawiesić w obowiązkach za niezgodne z prawem zabezpieczenie lotu Prezydenta RP, a nie agentów BOR-u obecnych wówczas na lotnisku!
    Jeszcze dziwniejszy jest lot samolotu Ił-76, który podchodził do lądowania o godzinie 8.35 czasu polskiego i zawrócił. Ten Ił-76 – podstawowy typ rosyjskiego wojskowego transportowca, wiózł z Moskwy agentów rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa do zabezpieczenia wizyty Lecha Kaczyńskiego. Tyle, że polski Tu-154M miał planowo lądować o godzinie 8.15! (Samolot Prezydenta RP wystartował w Warszawie z półgodzinnym opóźnieniem.) Czyżby Rosjanie, w ramach okazywania lekceważenia, zaplanowali spóźnienie swoich “ochroniarzy” ? A może wcale się nie spieszyli, bo i tak wiedzieli, że polski samolot wcale do celu nie doleci?
    Jest jeszcze ciekawsza, niestety dość fragmentaryczna, informacja od świadków obecnych wówczas na płycie lotniska, którzy próbowali rozmawiać z owym kontrolerem lotów, który z objawami rozpaczy biegał tam i z powrotem. Otóż ten starszy człowiek był przekonany, że rozbił się rosyjski samolot, a polski prezydent kilka minut wcześniej odleciał! Zupełnie tak, jakby to załoga Ił-76 symulowała, że jest prezydenckim samolotem! A to już naprawdę bardzo dziwne! Nieprawdaż?!

    Jedno jest pewne

    Jeżeli ktoś przyczyni się do wyjaśnienia tej “ katastrofy” to chyba tylko zespół parlamentarny powołany przez
    PiS. My, Polonia, powinniśmy okazać temu zespołowi wszelkie wsparcie.
    Świadomie mówię “ My, Polonia” – bo na organizacje Polonii typu ZNP, czy KPA, dawno doszczętnie opanowane przez uboli i razwiedkę – nie ma co liczyć. Ale to nie zmienia faktu, że bestialstwo (równe tylko bezsensowi) tego nowego katyńskiego mordu – stanowi wyzwanie dla każdego z nas.
    I też proszę Państwa Czytelników o jedno: Gdy ktoś wam wmawia, że pilot wojskowy, major, żali się : “ Jak nie wyląduję, to mnie zabije” – w takie bzdury to nie wierzcie! Bo oficer to oficer, a nie histeryzująca panienka. Ryzyko wczesnej śmierci, tak jak i podejmowanie decyzji i odpowiedzialność za nie – stanowią wyznaczniki psychologiczne
    tego zawodu. Kiedy w końcu te obłąkane kanalie przestaną znieważać poległych polskich oficerów? A i Lech Kaczyński był sympatycznym, ciepłym emocjonalnie człowiekiem – i postępowanie po świńsku wobec kogokolwiek, a tym bardziej wobec własnego pilota – to na pewno nie On!

  68. ndb2010 said

    Przemilczane fakty.

    http://dzida.salon24.pl/221553,czy-tusk-wplywal-na-decyzje-pilotow-w-trakcie-lotu-9-marca-2008

    Jak ustalił DZIENNIK, tylko dzięki osobistej decyzji premiera, który o sprawie dowiedział się już w czasie lotu, samolot wylądował zgodnie z planem w Nowym Jorku.(2)

    Donald Tusk zmusił pilotów do kontynuowania lotu i lądowania w Nowym Jorku pomimo tego, że piloci chcieli natychmiast lądowac awaryjnie na najbliższym lotnisku.

    Teraz proszę mi udowodnic, że L.Kaczynski kiedykolwiek zmusił pilotów do lądowania. D.Tusk to zrobił

  69. ndb2010 said

    http://lubczasopismo.salon24.pl/intuicja/post/222335,ob-ciachowe-nieporozumienie

    Przekazuje info o akcji, którą popieram. Choc gazety mogłyby byc lepsze w e-śledztwie to i tak wszystko jest lepsze niż GW i reszta propagandy PRL-u bis i WSI.

    • JWS said

      W pełni popieram, aczkolwiek zgadzam się z wieloma życzeniami co do zaciekłości w prowadzeniu dziennikarskiego śledztwa. Redaktorzy mają chyba tak buzujące umysły, zniekształcone zagrożeniami, że czasami nie są w stanie myśleć racjonalnie. Jest to dowód na powagę sytuacji, dlatego można tym gazetom wybaczyć i w pełni to usprawiedliwić. Nieracjonalne postępowanie oszustów przekracza już wszelkie granice przyzwoitości. Stąd taka nieufność mediów ,,obciachowych”.

      • ndb2010 said

        Chodzi o to aby nie idealizowac ND i Gazety Polskiej. Są one o niebo lepsze niż GW, Onet pl i reszta ale one potrzebują większej jasności umysłu i większej otwartości na kontakty z innymi.

        Trzeba odczarowac Polskę z władzy GW i TVN ale trzeba także naciskac ND i Gazetę Polską o lepszą pracę. Idealizcja może spowodowac, że spoczną na laurach.

        Popieram całym sercem akcję ale też zaznaczam, że obecnie nie mamy w Polsce, żadnej gazety, która spełniałaby wysokie standardy.

      • JWS said

        Wysokie standardy to praca 16h na dobę, sam dobrze wiesz ile trzeba ubić piany aby dojść do jakiegoś wniosku, a te też należy ostrożnie brać po uwagę. Sprawa ta jest tak duża, że niestety przerasta większość ptasich móżdżków dziennikarskich.

  70. JWS said

    Wszystko jest nieważne. Ważne jest to co mówi intuicja i instynkt kobiety.
    http://wiadomosci.onet.pl/2214676,11,polscy_prokuratorzy_nie_maja_szans_wyjasnic_przyczyny_katastrofy,item.html

  71. Magda said

    W Rosji na poważnych stanowiskach nie ma ekspertów niezależnych od władzy. Dlatego moim zdaniem należałoby powołać specjalną międzynarodową komisję do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, złożoną z czołowych ekspertów z różnych krajów: Szwecji, Włoch, Wielkiej Brytanii
    To jest drugi Katyń
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100827&typ=my&id=my21.txt

    • ndb2010 said

      Z tym rządem nie ma już co negocjowac, trzeba już teraz szukac wszystkich możliwych rozwiązań do powołania międzynarodowej komisji.

    • hjk said

      „Władze nie dostrzegają w tym problemu?
      – Nie, bo dla nich ludzie nie są potrzebni. Jeśli jest coraz mniej ludzi, nie trzeba ponosić wydatków na edukację itd. Władze interesuje tylko eksploatacja gazu, ropy, niklu itd. Dzięki Chińczykom mają tanią siłę roboczą, a do pomocy w eksploatacji złóż można zatrudnić zagraniczne ekipy…”

      Bogactwa zamiast im pomagać to szkodzą ludziom przy takiej władzy – moze o to chodziło w całej tej rewolucji

  72. JWS said

    ,,„Niszczyć swą zdobycz – kakij smysł? Zdzieś subtelniejszy nużen zmysł, zdzieś tolko mój się urok przyda! Atomnych nielzia nam kartaczy, nam nada tolko oduraczyć!””

    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1745

  73. JWS said

    Zamiast ścigać morderców, prokuratorzy uganiają się za komarami :
    http://wiadomosci.onet.pl/2214986,11,sledztwo_o_przeciek_ze_sledztwa_ws_katastrofy_w_smolensku,item.html
    Obwieszczone przecieki, jeśli są prawdą, nie wnoszą do sprawy nic więcej jak to co oznaczają. Jeśli przecieki są fałszywe to prokuratura nie ma czego się martwić, jeśli są prawdziwe, to co jest dziwnego w publikowaniu prawdy ?

  74. Andre said

    WAZNE ZAPISY PAP

    CZYLI TO MSZ PROSIŁO PREZYDENTA KACZYŃSKIEGO O PRZEWODNICZENIE OBCHODOM

    Jest porozumienie prezydenta i premiera ws. Katynia

    Szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak powiedział w środę PAP, że MSZ zwróciło się do prezydenta Lecha Kaczyńskiego o przewodniczenie uroczystościom w Katyniu, które odbędą się 10 kwietnia. Według mediów, premier Donald Tusk w Katyniu ma być 7 kwietnia.

    „Prezydent został oficjalnie poproszony przez administrację rządową, konkretnie przez MSZ, o przewodniczenie polskim uroczystościom państwowym, głównym, które będą organizowane 10 kwietnia” – podkreślił szef Kancelarii Prezydenta.

    Stasiak powiedział, że pismo MSZ w sprawie uroczystości w Katyniu, które odbędą się 10 kwietnia trafiło do Kancelarii Prezydenta w ubiegłym tygodniu, a prezydent przyjął zaproszenie do przewodniczenia polskiej delegacji na te uroczystości.

    „Prezydent został oficjalnie poproszony przez administrację rządową, konkretnie przez MSZ, o przewodniczenie polskim uroczystościom państwowym, głównym, które będą organizowane 10 kwietnia” – podkreślił szef Kancelarii Prezydenta.

    „Współdziałamy przy tym, ustalamy harmonogram, ustalamy scenariusz, wsparcie dla tego całego przedsięwzięcia” – powiedział Stasiak, odnosząc się do uroczystości planowanych na 10 kwietnia. Jak podkreślił, w piśmie do prezydenta napisano, że właśnie tego dnia organizowane są oficjalne, państwowe uroczystości w Katyniu.

    Na początku lutego premier Rosji Władimir Putin zaprosił szefa polskiego rządu na uroczystości rocznicowe do Katynia

    Stasiak dodał, że w sprawie uroczystości katyńskich, upamiętniających 70. rocznicę mordu NKWD na polskich oficerach Kancelaria Prezydenta współpracuje z MSZ, Kancelarią Premiera i Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

    W mediach pojawiła się w środę informacja, że premier Donald Tusk wraz z premierem Rosji Władimirem Putinem uda się do Katynia 7 kwietnia. „Jeżeli pan premier ma inne plany, to już jest zupełnie inna historia” – powiedział Stasiak, pytany o komentarz w tej sprawie.

    Centrum Informacyjne Rządu poinformowało w środę PAP, że informacje na temat udziału premiera w uroczystościach w Katyniu zostaną przekazane w czwartek.

    Na początku lutego premier Rosji Władimir Putin zaprosił szefa polskiego rządu na uroczystości rocznicowe do Katynia.

    Źródło: PAP
    Artykuł z dnia: 2010-03-04, ostatnia aktualizacja: 2010-03-04 07:42

    http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/403210,jest_porozumienie_prezydenta_i_premiera_ws_katynia.html

  75. JWS said

    A to tak dla zastanowienia, z jakich powodów zginął ten człowiek, przecież jego morderstwo było takie bez celu i zysku :
    http://www.wjnm.org/journals/volume6/number2/v6n2-N.pdf
    A jednak było to udowodnione naukowo.
    Z dedykacją dla tych, którzy szukają motywów morderstw, proszę popatrzeć w oczy Litwinienki.

    • ndb2010 said

      Problem jest, że ludzie patrząc dziś tylko przez pryzmat pieniędzy..choc w Smolńsku chodziło o bardzo duże pieniądze to uważam, że jednak głównym motywem była likwidacja przeciwników politycznych. Sowieci mają alergie na punkcie tych co wykazują im, że są zbrodniarzami i którzy przeszkadzają im robic interesy.

      • Nie tylko. Przede wszystkim powiązania ekonomiczne. Patrz globalnaswiadomosc – gaz łupowy w Polsce – w przypadku braku interwencji parlamentarnej (ustawa o górnictwie m.in gazu) Polska straci 2000 mld dol, koncesje [niekontrolowane rozdawnictwo- 62 spólki-układ] Prezydent L.K. wetował te ustawy. Patrz Skrzypek ochrona przed atakami spekulacyjnymi na PLN itd., Kurtyka 200 śledztw IPN, które obecnie się umarza (przeciwko komu? sprawdz, w tym w sprawie bł. ks.Jerzego Popiełuszko), wojsko- kontynuacja eksterminacji wojskowych- patrz afery w MON – m.in. z czasów gdy min. obrony był Br.Kom.- mln PLN itd]
        To morderstwo było zaplanowane [wywiady wpadki Komorowski/Palikot dziwnym zbiegiem 29.04.2009]potem w Kawa na ławę – wykasowano. Patrz konsekwencje: tajemnicze śmierci: G.Michniewicz, Krzysztof Knyże, Sumliński, prof KUL ekspedycja archeologów i inne dalej pani Cieślik -obrońcy krzyża. Zniknięcia Rafał Gawroński [odnaleziony w więzieniu w Gdańsku]

      • ndb2010 said

        Wiekszosc juz opisalem tutaj lub na blogu na salonie: http://www.ndb2010.salon24.pl

        http://www.ndb2010.salon24.pl/209148,zyski-zamachowcow

        http://www.ndb2010.salon24.pl/210074,smolensk-geneza

        oraz w innych wpisach

        Wkrotce bedzie nowy wpis,ktory uzupelni i udoskonali wszystkie informacja zwiazane z Smolenskiem.

        pozdrawiam

    • ndb2010 said

      http://www.tvn24.pl/-1,1671211,0,1,tajemnicza-smierc-wiceszefa-gru,wiadomosc.html

      Żeby nie przeoczyc

      Made In USSR

      • JWS said

        Czegoś jak widać nie dopilnował, lub dowiedział się za wiele.

      • ndb2010 said

        Albo ostrzeżenie dla wszystkich speców, którzy chcieli by zaczac mówic

        Albo dowiedział się przypadkowo czegoś do czego nie był „uprawniony”.

        Nie wszyscy się chcą dzielic wiedzą.

        W każdym razie w tym wszystkim najbardziej zastanawia mnie fakt, że GW, ONET I TVN informuja o tym pomimo, że to może nadwyrężyc dobre imie o

        Rosji. Wydaje mi się ze to jakieś ostrzeżenie tak jak:
        – pozar domu Kiszczaka (służby polskie do tej pory pewnie są na jego pasku)
        – wybuch samochodu na trasie codziennego biegania D.Tuska

        Gra się toczy o duze

        Każdy wywiad ma swoje ulubione metody. Czytałem o tym.

        Mnie zastanawia fakt, że informacja ta jest tak nagłaśniana przez TVN, ONET oraz GW. To jest raczej wsydliwa sprawa pokazująca, że w Rosji się nic nie zmieniło a oni to nagłaśniają.

        Moim zdaniem jest to także ostrzeżenie dla polskich służb. Każdy ma wanny i klamki na której może się powiesic.(metoda SB).

      • Magda said

        Jurij Iwanow -czy to przypadkiem nie ten,który mówił,że Polska już dostała wszystkie dokumenty?

      • JWS said

        Na temat dobrego, starego GRU, kolegów chłopaków ze wsi, przepraszam WSI.

      • ndb2010 said

        http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,8113253,Iwanow__Polska_ma_wszystkie_materialy_dotyczace_katastrofy.html

        @magda

        Sprawdziałem, o dokumentach mówił Siegrgiej Ivanov, ten jest Jurij

      • Aja said

        Ja też jestem zdania, że chodzi o ostrzeżenie. Postanowiłam zrobić test onetowi i dałam właśnie taki komentarz i to kilkakrotnie, żeby nie było mowy o przypadku, treść każdego podobna ale nie identyczna. Żaden z TYCH komentarzy (cel-ostrzeżenie) nie został wpuszczony. Potem dla sprawdzenia napisałam jeszcze inne też „niepokorne”, ale już bez tej sugestii i weszły. To wg mnie daje do myślenia nad tą wersją podania „newsa”.

      • Magda said

        Wiceszef GRU umiera w kąpieli

        W niezwykle dziwnych okolicznościach zmarł zastępca szefa Głównego Zarządu Wywiadu (GRU) Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej generał Jurij Iwanow. O fakcie jako pierwsza poinformowała w sobotę oficjalna gazeta Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej. „Krasnaja Zwiezda” nie podała jednak żadnych szczegółów. Generał Iwanow odpowiadał m.in. za zdobywanie informacji w Polsce. Zmarł 8 sierpnia, a fakt ten był przez dwa tygodnie skrzętnie ukrywany przed rosyjską opinią publiczną.
        http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100830&typ=sw&id=sw02.txt

        Odpowiadał za zdobywanie informacji w Polsce.

  76. Andre said

    http://www.tvinterpolonia.org/?p=20001221

    Macierewicz w Ottawie

  77. Andre said

    http://www.polskawalczaca.com/viewtopic.php?f=7&t=8844

    • Magda said

      Minęło ponad cztery i pół miesiąca od katastrofy pod Smoleńskiem.Mimo tego oficjalne dochodzenie w sprawie stoi w miejscu.Przez ten czas nie dowiedziałam się niczego nowego ze źródeł oficjalnych-no może po za paroma wnioskami z komisji Macierewicza.
      Tylko dzięki pracy takich ludzi jak Konrad i autor powyższego,zamieszczonego przez Andre linku oraz innych internautów,którzy zajęli się tym zdarzeniem-kosztem swojego prywatnego czasu-mamy jakiś obraz sytuacji.
      Z art. zamieszczonego przez Andre wynika,że rozmieszczenie szczątków wraku samolotu rządowego jest skutkiem wybuchu bomby paliwowo-powietrznej.Nie będę odnosić się do tych wniosków ponieważ nie jestem ekspertem w tej dziedzinie,ale od początku rozmieszczenie części samolotu budziło wątpliwości choćby przy porównaniu poprzez analogię do innych katastrof lotniczych.
      Autor twierdzi,że mamy do czynienia z inscenizacją dokonaną ludzką ręką,która to inscenizacja nie jest wolna od błędów.
      Skoro tak to dodam do tego art. z „Naszego dziennika” z dn. 24.08.2010 z wydania „papierowego”:”Komisja Millera sędziuje we własnej sprawie”
      fragment wypowiedzi p.B.Gosiewskiej:”Spotkanie z prokuratorami niczego nie zmieniło i przychodzi mi tylko zgodzić się z panią Zuzanną Kurtyką,która całe śledztwo nazwała mistyfikacją. (…) Wszystkie te sprawy są konsekwencją decyzji władz Polski o przekazaniu śledztwa Rosjanom,którą według mnie podjęto świadomie,być może po to,by uniemożliwić wyjaśnienie przyczyn katastrofy i uniknąć odpowiedzialności.Teraz mam właśnie takie podejrzenia,że było to działanie celowe.”
      Czyli w sprawie inscenizowanej katastrofy toczy się pozorowane śledztwo,które niczego nie wyjaśni.Zaraz na początku prok. Świączkowski mówił o źle zabezpieczonym miejscu zdarzenia,teraz ,pomimo wniosków ze str. polskiej wrak wciąż niszczeje pod gołym niebem,choć jest własnością RP i ważnym dowodem rzeczowym.Tak prowadzone dochodzenie z góry prowadzi do klęski.
      Źle to wszystko wygląda.Pewnie wiedzieć będziemy tyle ,ile będziemy w stanie sami się dowiedzieć w oparciu o dostępne materiały.
      Dziwić się należy dlaczego to wszystko tak się potoczyło.
      Przypomnę,że w katastrofie izraelskiego śmigłowca reakcja rządu Izraela była zupełnie inna a i „Amerykanie wysłaliby własną ekipę ratunkową”:http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100824&typ=po&id=po41.txt

      • ndb2010 said

        Prawda funkcjonuje w necie ale mam duze obawy czy w Polsce sa wystarczajaco kompetentne osoby aby cos z ta prawda zrobic. W kazdym razie prawda jest potrzeba po to aby nie zarazic sie psychopatia i faszyzmem ktory sie teraz tworzy. Prawda o smolensku to taka odtrotka.

  78. ndb2010 said

    Kilka ciekawych kłamstw z 12.04.2010
    – samolot był w doskonałym stanie (informacja po 2 dniach śledztwa gdy szczątki samolotu jeszcze leżały na miejscu katastrofy)
    – pilot często, cały czas wspominał o złej pogodzie (nie ma tego w stenogramach)
    – pilot kilka razy lądował
    zródło TVN i prokuratura w Rosji


    – kontrolerzy lotu radzili lądowac w Mińsku (brak w stenogramach)

    – teraz bardzo wyraznie widac przygotowaną wcześniej propagadnę, słowa, zwroty, nazwy- łącznie z kłamliwym nazwaniem samolotu jako samolot prezydencki. Ten sam TVN przed 10.04.2010 nazywał ten samolot rządowy nawet jak leciał nim prezydent.

  79. ndb2010 said

    Smoleńsk- powrót do przeszłości.

    Jak ktoś czyta ten stare artykuły po 4 miesiącach to myślę, że ma nieodparte wrażenie, że cała otoczka medialna to starannie wyreżyserowana gra.

    11 kwietnia 2010 roku

    http://wyborcza.pl/1,75477,7755329,Uratowac_sie_nie_mogli.html

    Najlepsze „kawałki”

    Kto poinformował R. Sikorskiego?

    – Na płycie na prezydenta Lecha Kaczyńskiego i prawie 90 osób towarzyszących mu w drodze na uroczystości katyńskie czekał ambasador RP w Rosji Jerzy Bahr, który był naocznym świadkiem wypadku. Zaraz po tragedii zadzwonił do szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

    R.Sikorski: Dowiedziałem się od Dyrektora departamentu

    *****

    Jaki samolot krążył nad lotniskiem i czemu jego silniki jęczały?

    Prezydencki samolot miał wylądować w Smoleńsku o 10.30, czyli o 8.30 czasu polskie go

    Świadkowie mówią, że trzykrotnie okrążył lotnisko, a jego silniki ciężko jęczały. Dopiero za czwartym razem piloci zdecydowali się na lądowanie.

    Czy już wiadomo jaki samolot krążył nad lotniskiem w czasie bezpośrednio poprzedzającym Tu-154m? Czy komisja MAK jeszcze potrzebuje czasu na odkrycie tego?

    ***

    50 metrowe maszty i dwie przeszkody w tej samej odległości od lotniska ale oddalone od siebie o dystans większy niż rozpiętośc skrzydeł rządowego Tu-154m.

    (…) Kilometr przed lotniskiem zahaczyli o maszt stacji naprowadzającej sięgający jakichś 50 m, nie wyprowadzili samolotu po utracie równowagi, zahaczyli o drzewa i samolot spadł (…)

    Pozostawiam bez komentarza. Nie widziałem na zdjęciu takich masztów. Jeśli zachaczyli o maszt na wysokości 50 metrów to jaki samolot uszkodził drzewo na wysokości 8 metrów w tej samej odleglości od lotniska?

    Departament „Komisji śledczej” przy zakładach serwisowych w Samarze wydaje w dniu 11.04.2010 oświadczenie, że samolot był sprawny.

    (…)Eksperci sprawdzą, czy nie było awarii, ale rosyjska firma serwisująca samolot zapewnia, że był sprawny. Po niedawnym remoncie silników dano mu resurs (prawo użytkowania) na kolejne sześć lat(…)

    Samolot Tu-154m nr.boczny 1010 powrócił z remontu w dniu 23.12.2010 roku. Przez trzy i pół miesiąca użytkowania miał 11 usterek.

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Przed-katastrofa-tupolew-mial-11-usterek,wid,12496755,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1acaa

    *********

    Kilkakrotne odmowy wybrania lotniska zapasowego

    (…) Ostrzegaliśmy przez radio polskich pilotów jeszcze 50 km przed Smoleńskiem, by lądowali na lotnisku zapasowym – stwierdził gen. Aleksander Alioszyn, wiceszef sztabu sił powietrznych Rosji. Powodem była przede wszystkim gęsta mgła. Załoga prezydenckiego tu-154 została poinformowana, że chmury i mgła są poniżej poziomu bezpieczeństwa – ta ostatnia wisiała jakieś 70 m nad ziemią. Potem ten komunikat był kilkakrotnie powtarzany.

    Piloci kilka razy odmówili zastosowania się do instrukcji.(…)

    Bardzo proszę znalezc w stenogramach kilkakrotne informację kontrolerów w Smoleńsku o pogodzie oraz kilkakrotną odmowę instrukcji lotu na lotnisko zapasowe. Przypominam, że wypowiedz generała jest z dnia 11.04.2010 przed odczytaniem czarnych skrzynek samolotu.

    http://i.wp.pl/a/i/wiadomosci/pdf/Transkrypcja_rozmow_zalogi_samolotu_Tu-154_M.pdf

    **********

    Samolot Tu-154m 1,5 km od lotniska był na wysokości 100 metrów.

    Do wysokości 100 m i odległości 1,5 km przed lotniskiem wszystko szło dobrze – opowiadał gen. Alioszyn. – Potem kontrolerzy zobaczyli, że maszyna leci zbyt nisko. Wydali polecenie poderwania samolotu i bezwzględnego lądowania na lotnisku zapasowym.

    Ta informacja przeczy zarówno stenogramom jak I informacji o uszkodzeniach przeszkód terenowych na wysokości 8 metrów w odległości 1,1km od lotniska.

    12 kwietnia 2010 roku

    Kilka ciekawych kłamstw z 12.04.2010

    – samolot był w doskonałym stanie (informacja po 2 dniach śledztwa gdy szczątki samolotu jeszcze leżały na miejscu katastrofy)
    – pilot często, cały czas wspominał o złej pogodzie (nie ma tego w stenogramach)

    – pilot kilka razy lądował
    zródło TVN i prokuratura w Rosji


    – kontrolerzy lotu radzili lądowac w Mińsku (brak w stenogramach)
    Teraz bardzo wyraznie widac przygotowaną wcześniej propagadnę, słowa, zwroty, nazwy- łącznie z kłamliwym nazwaniem samolotu jako samolot prezydencki. Ten sam TVN przed 10.04.2010 nazywał ten samolot rządowy nawet jak leciał nim prezydent

    Smoleńsk – Powrót do przeszłości – niesamowite dane czasowe.

    http://wiadomosci.onet.pl/2153898,11,item.html

    http://cytata.salon24.pl/210289,smolensk-was-ist-das

    • 10 kwietnia pojawiły sie informacje o 2 samolotach Ił-76 oraz TU-22, ktore krazyły nad lotniskiem. Potem ograniczono sie jedynie do Ił-76, a wiadomosc o TU-22 [istotna- meaconing] „wyparowała” z internetu.

  80. rabarbarek said

    Czy zwrociliscie uwage na ostatnie pytanie jakie zadala w Ottawie Panu Macierewiczowi Pani Szaniawska? Bylam na innym spotkaniu z P. Ministrem i musze sie przyznac , ze kiedy sluchalam tego co mial do powiedzenia w sprawie „wypadku” P. Macierewicz to samo pytanie chodzilo mi po glowie. Nie odwazylam sie go zadac . Nie zapytalam poniewaz doskonale pamietam Pania Walentynowicz ktora byla gosciem w Toronto w roku 2007 [ chyba nie pomylilam roku] Chora, zmeczona walka o prawde, przyleciala z misja aby pomoc w wyborach P Kaczynskiemu. W pewnym momencie powiedziala o tym ze spodziewa sie tego , ze zginie z „czyjas pomoca” ale bedzie walczyla do konca . Powiedziala jeszcze o czyms , o czym w tej chwili nie warto !? mowic. Walczyla do konca i zginela poswiecajac swe zycie za sprawe najwazniejsza , za sprawe o ktora walczyla bedac w Solidarnosci , „swojej” Solidarnosci , o prawdziwie wolna Polske. Zginela tak jak przewidziala.

    Podaje tez ciekawa strone na ktora weszlam zupelnie przypadkowo. Jest tam zbior zdjec i artykulow jakie ukazaly sie na calym swiecie przed i po katastrofie na temat L. Kaczynskiego. Niektore sa bardzo ciekawe i nigdy wczesniej ich nie widzialam . Jest tez na temat TU-154 i wiele innych. Chyba potrzeba kilku godzin zeby wszystko przeczytac [ no moze nie wszystko ale duza czesc]
    Podam ja oddzielnie.

    • ndb2010 said

      A.Walentynowicz była prawdziwą bohaterką. Była też wyrzutem sumienia dla wielu TW, którzy wybrali drogę współpracy z SB. Nic tak nie wzbudza nienawisci jak fakt, że na świecie chodzi osoba, w obliczu której ukazuje się czyjaś małośc i podłośc.

  81. rabarbarek said

    http://images.search.yahoo.com/images/view?back=http%3A%2F%2Fsearch.yahoo.com%2Fsearch%3Fei%3DUTF-8%26p%3Dpolish%2Bpresident%2Blech%2Bkaczynski&w=160&h=124&imgurl=www.bing.com%2Fimages%2Fsearch%3Fq%3Dpolish%2Bpresident%2Blech%2Bkaczynski%23focal%3Dd2a11b8690b71c71afd7cb6519238239%26furl%3Dhttp%253a%252f%252fdavegranlund.com%252fcartoons%252fwp-content%252fuploads%252flech-laczynski-trib-web.jpg&size=&name=search&rcurl=http%3A%2F%2Fwww.bing.com%2Fimages%2Fsearch%3Fq%3Dpolish%2Bpresident%2Blech%2Bkaczynski%23focal%3Dd2a11b8690b71c71afd7cb6519238239%26furl%3Dhttp%253a%252f%252fdavegranlund.com%252fcartoons%252fwp-content%252fuploads%252flech-laczynski-trib-web.jpg&rurl=http%3A%2F%2Fwww.bing.com%2Fimages%2Fsearch%3Fq%3Dpolish%2Bpresident%2Blech%2Bkaczynski%23focal%3Dd2a11b8690b71c71afd7cb6519238239%26furl%3Dhttp%253a%252f%252fdavegranlund.com%252fcartoons%252fwp-content%252fuploads%252flech-laczynski-trib-web.jpg&p=polish+president+lech+kaczynski&type=&no=3&tt=108&oid=http%3A%2F%2Fts4.mm.bing.net%2Fimages%2Fthumbnail.aspx%3Fq%3D199591794859%26id%3Db263d348d8ef4804f3751644bf99e67d&tit=Polish+President+Lech+…&sigr=16d81fsr6&sigi=166k18ef7&sigb=1297q62rd&fr=IB_News#FCar=91863525bffd8fcf6184affc66f89cb2

  82. rabarbarek said

    Spotkanie w Ottawie relacja pisana

    http://wirtualnapolonia.com/2010/08/25/kanada-antoni-macierewicz-na-spotkaniu-z-polskim-patriotami/

  83. JWS said

    ,,PASAŻEROWIE TU-154 POWINNI PRZEŻYĆ”

    http://niezalezna.pl/article/show/id/38370

  84. Magda said

    Informacja z paska na info:w Rosji nieznani sprawcy włamali się do prokuratury,która prowadzi najważniejsze dochodzenia w Rosji w tym także sprawę katastrofy smoleńskiej-cytat niedosłowny,ale ciekawe co zginęło.Czyżby sprawa Olewnika-bis tylko w wydaniu rosyjskim?

  85. ndb2010 said

    http://antydziad.salon24.pl/223773,maly-traktat-o-naprawie-polski

    @andre

    Dyskusja na podobny temat sie toczy pod podanym adresem

    • Andre said

      @Ndb2010
      Dzięki za linka – jakiś kanał czasowy mnie dopadł- ciężko mi znaleźć chwile wolna do konstruktywnego kontynuowania wypowiedzi o zmienionej( wymarzonej) RZECZYPOSPOLITEJ

  86. Wielokrotnie na forum zadawano pytanie, kto z pasazerow Tupolewa w dniu 10 kwietnia nie zglosil sie do odprawy:
    http://gdansk.naszemiasto.pl/artykul/374814,samolot-tu-154-z-prezydentem-lechem-kaczynskim-i-jego-zona,id,t.html

  87. JWS said

    ,,Nowa era w relacjach Rosji i Polski?”

    http://wiadomosci.onet.pl/2216719,12,nowa_era_w_relacjach_rosji_i_polski,item.html

  88. JWS said

    Trochę o Smoleńsku w oczach Jarosława Kaczyńskiego :
    http://www.blogpress.pl/node/5462

  89. ndb2010 said

    http://ndb2010.salon24.pl/225548,smolensk-niedzwiedzia-przysluga-s-lawrowa

    Najnowszy komentarz dotyczący ostatnich wydarzeń w sprawie Smoleńska.

    Pozdrawiam wszystkich czytelników. Czasami takie czasy są ciężkie ale one hartują serce a zahartowane serce jest jak tarcza, która odbije wszystkie pociski nieprzyjaciele. Trzymajcie się mocno.

    • Aśka said

      http://wiadomosci.wp.pl/kat,119674,title,Wkrotce-poznamy-polski-raport-ws-katastrofy-Tu-154,wid,12583421,wiadomosc_prasa.html
      Wkrótce poznamy polski raport ws. katastrofy Tu-154?
      PAP/Polska – The Times | dodane 2010-08-19 (01:10)

      Już niebawem pojawi się polski raport ws. katastrofy?
      (fot. AFP / Natalia Kolesnikova)

      Śledztwo prowadzone przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych przy polskim Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, mające ustalić przyczynę katastrofy prezydenckiego samolotu Tu-154, dobiega już końca</b? – dowiedziała się "Polska The Times". Niebawem można się będzie spodziewać raportu końcowego z jej prac.

      Według gazety, możliwe więc, że jeszcze przed ustaleniami rosyjskich śledczych pojawi się raport przygotowany przez grupę polskich ekspertów od wypadków lotniczych. – Ci ludzie pracują po kilkanaście godzin dziennie, bez zbędnego szumu medialnego. Z tego, co wiem, to ich dochodzenie praktycznie już się zakończyło. Teraz można w zasadzie czekać już tylko na sporządzony przez nich raport – mówi „Polsce” osoba zawodowo związana z lotnictwem i dodaje, że to właśnie te ustalenia będą kluczowe, zadaniem prokuratury będzie zaś tylko ewentualnie wskazanie osób odpowiedzialnych.

      – Z tego, co wiem, to nie należy spodziewać się jakichś przełomowych informacji, a jedynie potwierdzenia tego, co i tak wiadomo. Wtedy dopiero prokurator zacznie tak naprawdę pytać. I zapyta między innymi o to, dlaczego latano do Smoleńska i np. tak, a nie inaczej szkolono. I uzyska odpowiedź, że przez tyle lat żadna ekipa rządzących nic nie z tym nie zrobiła – mówi źródło gazety i dodaje: „A dlaczego latano do Smoleńska? Bo jak raz się udało, to polecieli i za drugim razem i ktoś uznał, że to jest normalne, choć nie było” – pisze „Polska The Times”.
      (tw)
      =====

      Dowodów nie potrzebujemy i bez nich wiemy co było przyczyną! Co ten raport może zawierać?

    • hjk said

      „Premier obiecuje, że rząd debatował nad tym problemem i ogromnym zaniedbaniem partii opozycyjnych i postanowił od września 2011 roku wprowadzic obowiązkowe lekcje języka rosyjskiego dla wszystkich uczniów. Eksperci są zachwyceni decyzją rządu, która neutralizuje szkodliwe długoletnie działania opozycji i środowisk patriotycznych.”

      no tak, tyle ze rosyjskiego uczyliśmy się od 4tej podstawówki,zas angielski (OBOWIAZKOWY! – nie wiem, czy mozna z tego zrezygnowac z powodu młodego wieku) nasze dzieci mają juz od 1 klasy, a niektóre nawet od 0-wki. Miłość do obecnych „przyjaciół” jest większa niż do ZSRR…

  90. Aśka said

    http://www.kuriercodziennychicago.com/Komu%20bije%20dzwon.pdf
    http://www.kuriercodziennychicago.com/Zbrodnia_i_dowody.pdf
    http://www.kuriercodziennychicago.com/Zeznania%20Pikus%20i%20co%20dalej.pdf
    http://www.kuriercodziennychicago.com/Jak%20to%20ze%20zdjeciami%20satelitarnymi%20bylo.pdf

  91. JWS said

    Zapiąć pasy, Smoleńsk inaczej :
    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1753

  92. Aśka said

    http://obnie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1426:manifestacja-poznan&catid=94:komunikaty&Itemid=74

    Manifestacja 11.09 godz. 17 w Poznaniu – Dwie tragedie, jedno kłamstwo PDF Drukuj Email
    Ocena użytkowników: / 0
    SłabyŚwietny
    Wpisany przez Administrator
    wtorek, 24 sierpnia 2010 15:20
    AddThis Social Bookmark Button

    Manifestacja w Poznaniu

    Poznań, 11 września 2010 (Sobota),

    godzina 17.00

    (Stary Rynek – przed budynkiem ratusza)

    MANIFESTACJA:

    11.09.2001 – 10.04.2010

    DWIE TRAGEDIE – JEDNO KŁAMSTWO!

  93. JWS said

    Co ma piernik do wiatraka, ano ma :
    http://finanse.wp.pl/kat,104122,title,Niemcy-pomogaPolakom,wid,12636667,wiadomosc.html?ticaid=1ad63

  94. JWS said

    Sami się przyznali, jak został przeprowadzony test przed 10.04.2010 :
    http://wiadomosci.onet.pl/2218657,12,eksperyment_ws_katastrofy_pod_smolenskiem,item.html

  95. hjk said

    http://www.kuriercodziennychicago.com/Jak%20to%20ze%20zdjeciami%20satelitarnymi%20bylo.pdf

  96. JWS said

    Z sejmowej komisji :
    http://wiadomosci.onet.pl/2218735,11,macierewicz_chce_udostepnienia_protokolow_sekcji_zwlok_i_wraku,item.html

  97. Andre said

    Dziś w magazynie reporterów TVN Superwizjer reportaż, w którym przedstawiona zostanie rozmowa z jednym z najważniejszych świadków w sprawie katastrofy – kontrolerem lotów z lotniska w Smoleńsku. W reportażu zostanie także zaprezentowana historia słynnego filmu, który nakręcono kilka godzin po katastrofie prezydenckiego TU-154. Reporterzy Superwizjera dotarli do jego autora i osób, które są na nim widoczne. O tym dziś w Superwizjerze w TVN o 23.35.
    http://wiadomosci.onet.pl/2218762,12,dziennikarze_dotarli_do_waznego_swiadka_katastrofy_tu-154,item.html

  98. JWS said

    Siostra, żony wujka ciotecznego ……
    http://niezalezna.pl/article/show/id/38635

    Wszystko w rodzinie.

  99. Aśka said

    http://www.bibula.com/?p=26627
    Zamach założycielski Związku Europejskiego
    Aktualizacja: 2010-09-7 8:50 am

    Piotr Skwieciński miał rację. W swoim artykule „Rozgrywka z Polską – to nie żadna polityka” (Rzeczpospolita, 3 września 2010) piętnował, że zamieszczony przez Siergieja Karaganowa tekst w „Rossijskiej Gazietie” i przedrukowany w skróconej formie tydzień temu w „GW” nie doczekał się, żadnej dyskusji w mediach, komentarzy ani analiz politologów pomimo, że jest to przecież wypowiedź człowieka bliskiego Kremlowi na temat nowej strategii Rosji. I nie tylko Rosji.

    Rzeczywiście jest tak jak napisał Pan Piotr, artykuł ten został kompletnie w Polsce przemilczany. Ja jednak dziwię się zdziwieniu tego wytrawnego dziennikarza. Biorąc pod uwagę, bowiem ujawniony rodzaj wizji przyszłości, jaka stoi za dzisiejszą strategią Rosji, obecne warunki i kierunki „rozwoju” Unii Europejskiej, okoliczności ostatnich wydarzeń dotyczących Polski oraz działania TusKomorowskiego duetu – dziwić się, co najwyżej należy, że „Gazeta Wyborcza” w ogóle Karaganowa przedrukowała. Jak sądzę zrobiła to z rozpędu, bo prostu kolejny analityczny tekst Braci-Rosjan dotyczący UE. Potem jednak do środowiska salonowego dotarło jak jest niebezpieczny, ile pytań prowokuje i gdzie może prowadzić jego komentowanie. Jeszcze, nie daj Boże ktoś by zaczął kojarzyć fakty! Nie ma głupich! I tak właśnie nastała „morda w kubeł”. Nastała, bo musiała, po prostu takie są realia i media. Doprawdy, Panie Piotrze, zero zdziwienia.

    Ja jednak nie zamierzam milczeć i przybliżę wszystkim, co wykombinowali Moskale wraz z Berlińczykami (bo przecież nie z Brukselą) i co z tego dla nas wynikło oraz jeszcze wyniknie.

    Wizja przedstawiona przez Karaganowa jest klarowna i genialna w swej prostocie: (tu cytat).

    Rosja i Europa powinny dążyć do stworzenia wspólnego Związku Europy i do włączania do niego państw, które dotąd jeszcze nie określiły swej orientacji: Turcji, Ukrainy, Kazachstanu itp. Trzeba dążyć do Związku, a nie do biurokratycznych form partnerstwa, choćby strategicznego. Nie będzie łatwo, ale gra jest warta świeczki.

    Związek Europejski – podobnie jak UE – może zostać stworzony mocą jednego dużego traktatu oraz czterech umów regulujących główne sfery współpracy oraz wielu drobnych umów sektorowych. Pierwszy duży traktat może dotyczyć utworzenia wspólnego obszaru strategicznego zakładającego ścisłą koordynację polityk zagranicznych. Miękka siła Europy mogłaby się połączyć z twardą siłą niemałego potencjału strategicznego Rosji. Ktoś może powiedzieć, że UE nie jest dla nas partnerem. Ale zaraz odpowiem mu, że powinniśmy być zainteresowani wzrostem jego wpływów. Słaba Europa będzie osłabiać Rosję.

    Drugą kluczową umową mógłby być traktat energetyczny ustalający w Europie jednakowe warunki dostępu firm do złóż, dróg transportowych (czego chce UE) i sprzedaży (czego domaga się Rosja). Taki kompleks mógłby odegrać w dzisiejszej wielkiej Europie tę samą rolę, którą kilkadziesiąt lat temu odegrała Europejska Wspólnota Węgla i Stali.

    Trzecia umowa powinna stworzyć wspólną przestrzeń gospodarczą i technologiczną z jasnymi zasadami przemieszczania się kapitałów, towarów i ludzi. Być może w perspektywie powinna się ona przekształcić we wspólny obszar celny.

    I wreszcie – być może najważniejsze – utworzenie wspólnej przestrzeni humanitarnej, kulturalnej i edukacyjnej z ruchem bezwizowym, masową wymianą studentów i stworzeniem w perspektywie wspólnego rynku pracy. Taka perspektywa będzie wymagała dążenia do budowy podobnych instytucji politycznych oraz jednakowego szacunku dla praw człowieka. Ale jak pokazuje doświadczenie UE, unifikacji kultur nie będzie. Będzie za to wzrastać ich przenikanie. Być może trzeba będzie bardziej tolerancyjnie odnieść się do demonstracji gejów, ale zmniejszą się za to możliwości, żebyśmy mogli zachowywać się po świńsku.

    Nie bacząc na ewidentny idealizm i trudność realizacji idei Związku Europy, uważam tę ideę za niezbędną i realistyczną. Jako rosyjski Europejczyk wierzę w wielkie wartości europejskie – w racjonalność i rozum. W świecie przyszłości Rosja i Europa (UE) działające wbrew sobie skazane są na degradację i osłabienie. To nieracjonalne i nierozumne.

    Karaganow ma Rację. Idea jest dziś jak najbardziej realistyczna. Rozumieli to od lat nie tylko Rosjanie, ale i finansjera Europy Zachodniej. Trzeba bowiem sobie zdać sprawę z ekstraordynatoryjności obecnej sytuacji historycznej. Bodźcem i kopem rozwoju dla wielkich biznesów były od zawsze wojny. To one nakręcały przemysł, logistykę, innowacyjność, produkcję żywności i giełdy. Oczywiście tam, gdzie działania wojenne nie dotarły. To wojny były źródłem wielkich fortun i rozwojów całych branż, regionów oraz państw, które na nich robiły interesy. W obecnych czasach „niestety” mamy blisko 70-letnie status quo, gdy trzeba robić globalny biznes w czasach pokoju (lokalne wojenki to za mało). W tej sytuacji europejskie kraje obracające największym kapitałem takie jak Niemcy, Francja, Włochy czy Wielka Brytania (chociaż jej to dotyczy w mniejszym stopniu) łakomie patrzą na rynek rosyjski ponad 200 mln konsumentów, nieograniczone surowce i bezkresne przestrzenie, które można by zagospodarować. Perspektywa tym bardziej kusząca wobec groźby gospodarczej dominacji imperiów finansowych z USA i Chin.

    Stworzenie Związku Europejskiego byłoby wprowadzeniem do globalnej rozgrywki wielkiego gracza o niesłychanym potencjale i dynamice rozwoju. Gra warta świeczki, zwłaszcza, że Rosji można ofiarować w zamian to, co chętnie się da, lub na czym finansistom z Niemiec i Francji najmniej zależy: swobodny dostęp do nowych rynków zbytu surowców; udział w przemyśle zbrojeniowym; nowe technologie; dominację polityczną nad przestrzenią Europy Środkowej, która to dopiero z tej dominacji się uwalnia i jeszcze nikogo nie przyzwyczaiła do swej niezależności: oraz ograniczenie demokracji poprzez implementację bizantyjskiej kultury prawno-politycznej polegającej na odejściu od wartości uniwersalnych i ograniczeniu wolności szarych obywateli w myśl zasady, iż ustalanie praw, racji stanu i obowiązujących zwyczajów to niezbywalne prerogatywy WŁADZY.

    Aby jednak na taki układ pójść, trzeba mu stworzyć warunki formalne, oraz przygotować mentalnie lud, by głupio się nie burzył.

    W tym celu opracowano projekt konsolidacji władzy w Unii Europejskiej na zasadach megapaństwa, z własnym rządem, polityką zagraniczną, armią i prawem nadrzędnym. Tak powstała najpierw Konstytucja Europejska, a po jej odrzuceniu Traktat Lizboński. Proszę zwrócić uwagę, że wyparcie z tego aktu prawnego odwołania się do chrześcijańskich wartości i korzeni Europy, jest właśnie realizacją „przygotowania mentalnego”. Wartości mają pozostać puste, być swoistym wakatem, które wypełni Imperator. W ta pustkę wchodzą na razie lewackie zapateryzmy (to taktyczny ukłon w kierunku kosmopolitycznej socjaldemokracji, prężnie działających we wszystkich krajach i wspierających plany „rozwoju” Europy), ale tak będzie tylko do czasu. Gdy powstanie Związek Europejski nowy gabinet władzy dzielonej głównie między Rosję a Niemcy, ustali fundamenty, na jakich należy budować nową, posłuszną, pracowitą i konsumpcyjną społeczność imperium.

    Oczywiście, jeszcze nie wszystko jest podawane otwartym tekstem, ale należy zauważyć, iż ten misternie przygotowywany projekt nabrał przyspieszenia i jest dziś w fazie przedkońcowej realizacji.

    Wystarczy znów sięgnąć do Karaganowa:

    Na szczycie Rosja – UE w listopadzie zeszłego roku ogłoszono “partnerstwo dla modernizacji”. A 1 czerwca na szczycie w Rostowie nad Donem to “partnerstwo dla modernizacji” stało się przedmiotem głównego oświadczenia. Unia przestała pouczać Rosję, a Moskwa zrezygnowała z podejrzliwej ostrożności.

    Kute jest, więc żelazo póki gorące. Warunki zewnętrzne dla powstania Związku Europejskiego są także niezwykle sprzyjające, ale krótkotrwałe. Chiny jeszcze są zbyt słabe i zbyt mocno skoncentrowane na wewnętrznym rozwoju, natomiast USA – jedyny liczący się przeciwnik, który mógłby pomieszać szyki – odwróciły swoją afroamerykańską twarz od Europy. Barack Obama – wywindowany sprytnie na Prezydenta na fali niskiej popularności Busha, oraz lewackiej głupawce, stworzonym dzięki jeszcze sowieckiej, a potem rosyjskiej agenturze wpływu (Anna Chapman, nie była przecież ani jedyna ani najważniejsza) – uznał odmiennie niż wszyscy jego poprzednicy, że Ameryce się opłaca konsolidacja europejska, ponieważ Rosja jako członek megapaństwa straci swoją uciążliwą nieobliczalność, a poza tym z Wielkim łatwiej jest grać i robić interesy niż z rozdrobnionymi. Tym samym Ameryka włączyła swoje zielone światło i pozbawiła swego wsparcia uciążliwym, i wciąż brużdżącym Projektowi Polakom.

    No właśnie, czas byśmy przeszli do meritum, a więc do tezy zawartej w tytule postu.

    Karaganow powiedział jeszcze rzecz następującą:

    Rosję kryzys pozbawił naftogazowych iluzji. A zarazem nie doprowadził do wzrostu poczucia zagrożenia i poszukiwania nowych wrogów. To dość rzadkie dla naszego kraju zjawisko pewności siebie z rozumieniem własnych słabości. Nowy realizm doprowadził do sukcesów w polityce zagranicznej. Nikomu nie ustępując, w końcu uznaliśmy zbrodnię katyńską i zachowaliśmy się naprawdę wielkodusznie wobec Polski i jej bólu. Teraz wystarczy przyznać, że cały Związek Radziecki był ogromnym Katyniem dla naszych narodów.

    Choć jeszcze 2 lata temu: (12 Maj 2008):

    Oficjalnych przeprosin za Katyń nie będzie, bo inaczej chcielibyście odszkodowań – mówi prof. Siergiej Karaganow, doradca Putina

    I taka oto jest geneza zmiana stanowiska Rosji. Mydlenie oczu i ukłony w imię realizacji tego, co najbardziej i ostatecznie się opłaca.

    Bo Polska jest i była – wbrew wciskanej nam propagandzie – istotnym elementem polityki Rosji, mającym na celu usunięcie ostatnich przeszkód w realizacji Wielkiego Planu.

    Związek Europejskito projekt na miarę trzeciego tysiąclecia. Pierwszy raz bowiem w historii zdarzyło się tak, że stworzenie euroazjatyckiego mocarstwa, od Giblartaru po Czukotkę, nie jest elementem sprzecznych interesów Rosji i Niemiec, ale jest głównym i forsowanym projektem zbieżnych interesów Nowej Rosji, Pokojowych Niemiec, Postępowej Francji, Mafijnych Włoch i wielu innych państw zachodnich.

    A jak wielki to plan musimy nareszcie sobie zdać sprawę. Związek Europejski to projekt wykraczający swym zasięgiem cywilizacyjnym poza wszystko to co się dzieje współcześnie, a nawet działo się w XX wieku. Siłowe pomysły Hitlera i Stalina, choć dla nas rzeczywistogenne to przy nim małe miki, gdyż mogły przebudować świat tylko na tyle, na ile zdążyłyby przy niewielkiej zdolności (oczywiście w skali historii, a nie pojedyńczego człowieka) do przetrwania. ZE to projekt na miarę trzeciego tysiąclecia. Pierwszy raz bowiem w historii zdarzyło się tak, że stworzenie euroazjatyckiego mocarstwa, od Giblartaru po Czukotkę, nie jest elementem sprzecznych interesów Rosji i Niemiec, ale jest głównym i forsowanym projektem zbieżnych interesów Nowej Rosji, Pokojowych Niemiec, Postępowej Francji, Mafijnych Włoch i wielu innych państw zachodnich. Przy takim froncie działań i gdy są już odpowiednie warunki by nową strukturę powołać na podstawie bilateralnego układu dwóch rządów Rosji i UE – nikt nie będzie zawracał sobie głowy negocjacjami z każdym z poszczególnych państw. Po prostu dokona się tego ponad głowami państw niechętnych i ich społeczeństw. Jest tylko jeden warunek, państwa niechętne – identyfikowane tutaj jako państwa środkowoeuropejskie – muszą być zatomizowane, rozgrywane pojedynczo, w konflikcie ze sobą i po kolei. Jeśli ktoś, będzie chciał tę grupę skonsolidować i prowadzić politykę zgodną z racją stanu ich narodów – to jest on głównym wrogiem, którego należy bezwzględnie zniszczyć.

    Bo wprawdzie Wielki Plan Związku Europejskiego ma ziścić się bez podbojów i wojen, ale determinacja jego realizacji (ze względu na bliskość sukcesu) jest tak wielka, że kto stanie na drodze tego należy dezintegrować politycznie lub zabić.

    Sęk w tym, że taki wróg rzeczywiście istniał. Był nim Prezydent Lech Kaczyński i wraz ze swoim zapleczem politycznym dowodzonym przez brata Jarosława. Ta bliźniacza bliskość obydwu polityków nie dawała szans na ich poróżnienie. Nie można było politycznie oderwać od siebie coraz mocniejszego lidera międzynarodowego z pomysłem na region i potrafiącego prowadzić skuteczną politykę antyimperialną (kazus Gruzji) od szefa największej polskiej partii opozycyjnej, który jest nie tylko ośrodkiem stojącym na straży zwalczanych wartości chrześcijańskich, nie tylko pokazał na co go stać wetując w 2006 r. przyjęcie unijnego mandatu na negocjacje nowego porozumienia UE z Rosją, ale wręcz stanowi wciąż realne zagrożenie dla reprezentującego finansjersko-rosyjskie interesy Rządu Tuska. W przypadku tych braci sprawdzone metody agenturalne można było o kant dupy potłuc. Dlatego ich tak nienawidzono oraz zwalczano. Istniała jeszcze szansa, że dzięki opinii medialnej i farmazonom zachodnim stracą z czasem wpływy w polskim społeczeństwie. Takie działanie nie przyniosło jednak efektów zadowalających. Wbrew bowiem rozgłaszanym opiniom Lech Kaczyński umacniał swoja pozycję wpływowego gracza międzynarodowego, a mocodawcy Tuska po serii kompromitacji i afer swojego pupila zaczęli się obawiać o wybory w 2011 r.. Zresztą, co do wyborów prezydenckich też wcale nie byli spokojni. Kolejne afery (Tusk coś zrobił eliminując CBA, ale czy to wystarczy), nieznane konsekwencje ujawnienia zdrajców w Aneksie do Raportu z Likwidacji WSI, fatalna sytuacja finansowa zadłużonego państwa i wciąż silne propaństwowe ośrodki medialne – wszystko to mogło zrobić psikusa i oddalić Związek Europejski na wiele lat, lub święte nigdy.

    W polityce na taka skalę nie może być miejsca na przypadek i poważne ryzyko. Kaczyńskich trzeba się było pozbyć skutecznie, Wielki Projekt jest zbyt ważny by mieć skrupuły, należało ich Zabić!

    Powstał, więc plan Zamachu, dzięki któremu nad niepokornym krajem zostanie przejęta kontrola przez dwa proeurozwiązkowe ośrodki decyzyjne, Prezydencki – Rosyjski i Rządowy-Niemiecki, a prokatolicka opozycja zostanie skutecznie wyeliminowana.

    Zamach musiał być spektakularny, eliminujący wszystkie ośrodki zagrożenia (np. by przejąć Aneks dot. WSI musiał zginąć Szef Kancelarii Prezydenta i Szef BBN-u) i skutecznie zatuszowany poprzez niedopuszczenie do śledztwa polskich patriotów.

    Przygotowano grunt. Po listopadowym szczycie „partnerstwo dla modernizacji” reprezentant Europy ustalił z reprezentantem Rosji datę i miejsce – postanowiono wykorzystać uroczystości Katyńskie, stanowiące swoista gwarancje takiego a nie innego składu „wystawionej” polskiej delegacji prezydenckiej. Tusk wycofał się z kandydowania na prezydenta oddając pałeczkę reprezentacji Moskwy a samemu pozostając na czele rządu. By uśpić na moment czujność Ameryki (wciąż niepewnej gdyż Obama okazał się zadziwiająco słaby) zrobiono szopkę z prawyborami i wystawieniem także Sikorskiego. Było to korzystne, ponieważ i media koncentrowały się na tej szopce zamiast na okolicznościach przygotowywania dwóch Katyniów. Wykorzystując okazję, Rosja postanowiła ugrać przy okazji swoje taktyczne interesy związane z penetracją NATO. Mieli już szyfranta Zielonkę, ale nie mieli urządzeń do deszyfracji i odpowiedniej wiedzy na temat siatki kontaktów. Upadek prezydenckiego samolotu dawało okazję by wypełnić tą lukę.

    Było też parę wpadek, wyciek informacji i konieczność uciszenia Grzegorza Michniewicza, Dyrektora Generalnego Kancelarii Premiera, który w odróżnieniu od Tomasza Arabskiego nie był we wszystko wtajemniczony, ale generalnie Zamach się udał.

    Nie zginął “niestety” Jarosław Kaczyński, który nie wsiadł na pokład, bo został przy chorej matce, ale dzięki temu zamachowcy mogli się przekonać jak potrzebny był ten plan. Ku ich, bowiem zdziwieniu, Jarosław, posiadający jeszcze gorszą niż brat prasę i dużo większy elektorat negatywny, był o krok od wygrania wyborów prezydenckich. Zaniepokoił ich też na początku fakt zabicia także Kandydata Lewicy na prezydenta, ale szybko się okazało, że śmierć Szmajdzińskiego jest tak naprawdę na rękę młodej, zapaterowskiej socjaldemokracji marzącej o nowych, partyjnych porządkach i chętnie zapomną o tym postkomuchu w zamian, za przychylne media, dopuszczenie ich do udziału w torcie, oraz pomoc w kompromitacji tradycji chrześcijańskich.

    Teraz, po zamachu (przy czym samo słowo „zamach’ zostało w mediach zakazane) Polska przestała przeszkadzać. Usłużny Komorowski rozpoczął antychrześcijańską krucjatę, poleciał pokłonić się w imieniu Rosji Szefowej Niemiec oraz urzędnikom z Brukseli (tylko dla polskiej opinii publicznej kolejność była inna), oraz oddał na pastwę Rosji Gruzję i zrezygnował oficjalnie z polityki Polski, jako regionalnego lidera.

    W tej sytuacji, kolejne działania osłonowe dla misji Komorowskiego rozpoczęli też przedstawiciele Rosji, za pomocą dezinformacji:

    „Komorowski nie jest oczywiście politykiem o nastawieniu prorosyjskim, ale jest to polityk-realista. Jest to polityk, dla którego tak samo, jak dla premiera Donalda Tuska kształtowanie stosunków z Rosją jest ważnym czynnikiem strategicznym. W danej sytuacji zwycięstwo Komorowskiego dla Rosji jest korzystniejsze”, powiedział Aleksiej Makarkin.

    Ze swej strony przewodniczący Prezydium Rady ds. Polityki Zagranicznej i Obronnej Siergiej Karaganow uważa, że do polepszenia stosunków rosyjsko-polskich doszłoby niezależnie od tego, kto zwyciężyłby w wyborach prezydenckich. „Nawet w przypadku przegranej Komorowskiego, polityka Polski byłaby bardziej pragmatyczna i wyważona, niż wcześniej. Przyczyna tkwi w tym, że Polska uświadamia sobie nieskuteczność polityki ugodowej wobec Stanów Zjednoczonych”, oświadczył Siergiej Karaganow w wywiadzie dla agencji Interfaks.

    [link]

    Ze swojej strony Tusk, będący od niedawna kawalerem „Żelaznego Krzyża z Liśćmi Dębu” lub innego, równie znamiennego odznaczenia dla Niemieckich bohaterów, rozpoczął realizacje planu „Utrzymanie Się u Władzy”, który to jest kluczowy, by do powołania Związku Europejskiego doszło w ciągu najbliższych 5 lat. Kolejna wolta Polski byłaby, bowiem nie do zniesienia i dopuścić do niej nie można. Żadnych, więc reform nie będzie, by nie burzyć społeczeństwa, zamiast tego będzie za to nagonka polegająca na pozbawieniu opozycji twarzy, jej wartości znamion wartości uniwersalnych oraz stworzeniu takiego nastroju, że każda krytyka Prezydenta, Rządu lub wspominanie o Smoleńsku i jego ofiarach będzie nie tylko passé, ale wręcz interpretowane jako agresja, pieniactwo i chęć konfrontacji. To tak na wszelki wypadek, jakby rządy trzeba było utrzymać siłą.

    Przy tym projektanci Euroazjatyckiego kołchozu nie maja obaw o lojalność Tuska i Komorowskiego. Jako udziałowcy i beneficjenci Zamachu stali się de facto nie tylko zakładnikami swoich mocodawców, ale także zakotwiczeni jako dobrowolni strażnicy swoich własnych interesów.

    Jarosław Kaczyński to zapewne rozumie, dlatego zdaje sobie sprawę, że jedynym sposobem skutecznej obrony Polski i Polaków przed działaniem cwaniaków, mających sprowadzić nasz Kraj do poziomu podrzędnego województwa bez żadnych możliwości samostanowienia i obrony przed wynarodowieniem jest demaskacja zamachowców przed krajową i międzynarodową opinią publiczną, ujawnienie ich zdrady oraz intencji. Nic innego niż Śledztwo Smoleńskie się nie liczy, nic innego nie ma znaczenia i nic innegonie pokrzyżuje antypolskich Rosyjsko-Niemieckich planów.

    Tak to z grubsza wygląda. Przepraszam za uproszczenia, podyktowane są one specyfiką blogosfery. Mam nadzieję, że teraz już nie będą padać pytania pożytecznych idiotów typu „A po co Rosjanie mieliby dokonać zamachu?”. Odpowiedzi, bowiem na to udzielił sam Karaganow, guru rosyjskiej geopolityki.

    Można się jeszcze zapytać o Białoruś. Czyz ona także nie stoi na drodze Związkowi Europejskiemu. Owszem, stoi – ale stać przestanie w dowolnym momencie. Łukaszenka ma tak złą opinię międzynarodową jako dyktator i tak złą reputacje u swoich sąsiadów, że Rosja może tam pod byle pretekstem dokonać zamachu stanu lub nawet wkroczyć militarnie. Ja myślę jednak, że nawet to nie będzie potrzebne, Łukaszenka to żądny władzy człowiek interesu i pójdzie na każdy układ w imię poprawy swojego wizerunku i gdy zorientuje się, że nie ma żadnych szans.

    Łażący Łazarz

    PS. Redaktorze Skwieciński, czy rozumie już Pan dlaczego pomimo publikacji w Gazecie Wyporczej temat nie był w Polsce szeroko dyskutowany i komentowany?

    Źródła i inspiracje:

    • JWS said

      Ale się naczytałem, a Kwach będąc wysłannikiem z ramienia Matki Marży na Ukrainie wypił i jasno powiedział powyższe w jednym zdaniu.
      Ja tylko pytam, nie dlaczego tak się dzieje, tylko dlaczego to nabiera takiego tempa ?

  100. Wbrew pozorom, jest to ściśle związane ze sprawą Smoleńska.

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100907&typ=my&id=my11.txt

    By dokonać reinterpretacji najnowszej historii, część dawnych opozycjonistów kwestionuje – wbrew faktom – solidarnościową przeszłość Lecha i Jarosława Kaczyńskich
    Bitwa na życiorysy

    Paweł Zyzak

    ——————————————————————————–

    Mówiący dziś jednym głosem rząd i największe koncerny medialne wytyczyły sobie i reszcie naśladujących je ośrodków medialno-politycznych dwa cele. Po pierwsze, skupić się na zakwestionowaniu kombatanckiej przeszłości Lecha i Jarosława Kaczyńskich, w tym ich legitymacji do udziału w kluczowym dla historii najnowszej dyskursie nad korzeniami przemian w Polsce. Po wtóre, wykreować kobiecy symbol Sierpnia, uprawniony, by zająć miejsce przynależne do tej pory kontestującej rzeczywistość postkomunistyczną Annie Walentynowicz. Symbol zdolny poprowadzić narrację historyczną wedle kursu obranego po 1989 roku.

    Nie wszystkie elementy stalinowskiej metody „polityki historycznej” były wynalazkiem Józefa Stalina. Ingerencja w przeszłość w celach legitymizacji władzy stanowiła już dawniej istotny element polityki i przypomina choćby czasy cesarstwa rzymskiego, gdy wstępujący na tron cesarze burzyli popiersia swoich poprzedników. Ponowne nasilenie tego rodzaju praktyk Polacy obserwują dziś na ekranach odbiorników telewizyjnych. Z tą różnicą, że obecne są kontynuacją praktyki stalinowskiej, a nie rzymskiej.
    „Jest człowiek, jest problem, nie ma człowieka, nie ma problemu…” – mawiał Stalin, najbardziej pragmatyczny z bolszewików. Ale bynajmniej nie ograniczał się on do zabójstw i teraźniejszości. By podnieść współczynnik efektywności, sięgał do przeszłości. Mordował pamięć o ludziach, stosując mechanizm przemilczenia, wymazywania i fabrykowania świadectw. Z encyklopedii i słowników wymazywano biogramy, z rzadka zadowalano się usuwaniem fragmentów. Inne życiorysy zyskiwały nieznane świadkom „zasługi”.

    Ofensywa w wykonaniu Krzywonos
    Im dalej od historycznych wydarzeń Sierpnia, im więcej ukazuje się materiałów na temat sporów polityczno-ideowych w łonie polskiego ruchu antykomunistycznego z lat 70. i 80., im bardziej nabrzmiewa spór polityczny w Polsce, tym śmielsze stają się zamachy na pamięć pokoleń. Pretekstem do kolejnej ofensywy na pamięć historyczną było wystąpienie uczestniczki Sierpnia ’80, Henryki Krzywonos, na jubileuszowym zjeździe NSZZ „Solidarność” z okazji 30-lecia powstania związku. Do zabrania głosu skłonił podobno Krzywonos fragment wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, w której nie tylko przypomniał on rolę swojego brata w wydarzeniach rozgrywających się wówczas w Stoczni Gdańskiej, lecz wskazał również na ważny spór merytoryczny, którego Lech Kaczyński był uczestnikiem.
    Czynny politycznie Jarosław Kaczyński wciąż ma możność przebicia się ze swoim przekazem do mediów. Zawdzięcza to sprawowanej przez siebie funkcji. Wspólnie z bratem Lechem, zajmując stanowisko premiera i prezydenta RP, zdołali wprowadzić do dyskusji ważną część nieopowiedzianej dotychczas historii wyrażanej głosami np. Joanny i Andrzeja Gwiazdów, Kornela Morawieckiego czy Antoniego Macierewicza. Nie ma co ukrywać – jest to interpretacja, do której braciom Kaczyńskim było w ciągu ostatnich dwóch dekad bliżej. Niemniej jako suwerenni obywatele suwerennego państwa mieli prawo wyrażać tego typu poglądy. Co więcej – mieli prawo toczyć w ich obronie spór.
    Ale jakby na przekór tym truizmom, pod pozorem okolicznościowego wystąpienia, część dawnych opozycjonistów postanowiła odebrać Jarosławowi Kaczyńskiemu nie tylko prawo głosu, ale i godność. Zamazać treść jego wystąpienia, ogniskując uwagę Polaków na formie prezentowanej przez Krzywonos.

    Festiwal zakłamania
    Nawiązując do Sierpnia ’80 na Wybrzeżu, Władysław Frasyniuk stwierdził: „Ja bym musiał powiedzieć: Jarek, pier… nie było cię tam!”. Znaczenie Lecha Kaczyńskiego postanowił zredukować także ówczesny działacz Komitetu Obrony Robotników Bogdan Borusewicz słowami: „Pojawił się na dwa dni przed zakończeniem strajku i nie musiał nikogo reprezentować z grupy doradców”.
    Stawkę podbił Bogdan Lis, w okresie „karnawału ‚Solidarności'” współpracownik Lecha Wałęsy: „Lech Kaczyński z nikim w naszym imieniu nie negocjował, bo na stoczni był może godzinę, może godzinę 15 minut”. Ale zwycięzcą wyścigu okazał się oczywiście sam Wałęsa: „Lech Kaczyński był daleko, daleko, jeszcze dalej, w ogóle nie liczącym się działaczem w tamtym czasie, a Jarosław w ogóle nie był w związku ‚Solidarność'”. Podsumowując te głosy, jeden z trzech młodych inspiratorów strajku w stoczni – Jerzy Borowczak, uznał, że rola Lecha i Jarosława Kaczyńskich w Sierpniu ’80 była bez znaczenia i bracia jako opozycjoniści zaistnieli dopiero później, w 1988 roku.
    Wysyp takich i podobnych wypowiedzi powinien sprowokować wielką dysputę historyczną wśród badaczy dziejów. Nie nastąpiła, choć nie wymagała prawie żadnego wysiłku. Dostęp do materiałów stoi otworem zarówno dla udającego leniwego Normana Daviesa, który wyjawił, że nic nie wie na temat losów Lecha Kaczyńskiego w stoczni, jak i zaiste leniwego, publicznie chełpiącego się powiększającą się listą nieprzeczytanych publikacji, Andrzeja Friszkego. Każdy z wymienionych powyżej działaczy, poza Frasyniukiem, minął się z prawdą. Każdy z nich, poza Borusewiczem, rozpoczął działalność antykomunistyczną później niż bracia Kaczyńscy. Każdy z nich, poza Lechem Wałęsą, zajmował przynajmniej równorzędną do Kaczyńskich pozycję w strukturach podziemnej „Solidarności” w latach 80. Sprowokujmy więc kilka pytań i wyjaśnień.
    Jak powinien był zachować się Władysław Frasyniuk na obchodach rocznicy Sierpnia w Gdyni, słysząc słowa Lee Feinsteina, ambasadora USA w Polsce, o wkładzie w narodziny „Solidarności” Lecha Wałęsy, Anny Walentynowicz i Jacka Kuronia? Czy słysząc nazwisko Kuronia, powinien był wykrzyknąć: „Nie było go tam!”? Wszak Kuroń siedział wówczas w więzieniu, a o jego uwolnienie zabiegał w stoczni m.in. Lech Kaczyński.
    A gdzie był wówczas Frasyniuk? Frasyniuk był naonczas tam, gdzie… Jarosław Kaczyński – we Wrocławiu. 26 sierpnia w stolicy Dolnego Śląska zastrajkowała komunikacja miejsca. Tak ruszyła fala strajkowa, która objęła swym zasięgiem cały region. Na czele tutejszego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego stanął Jerzy Piórkowski, dopiero na początku marca 1981 roku zastąpił go we władzach regionu Frasyniuk – kierowca Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
    Jarosław Kaczyński odwiedził we Wrocławiu siedzibę lokalnego MKS mieszczącego się w zajezdni autobusowej przy ul. Grabiszyńskiej, gdzie spotkał się m.in. z Piórkowskim. Frasyniuk, jako jeden z setek ówczesnych strajkujących, może o tym nie pamiętać. Kaczyński przebywał też w jednym z największych wrocławskich przedsiębiorstw – Państwowej Fabryce Wagonów, gdzie dostarczył paczkę z „bibułą”. Autorzy przewrotnych głosów: „Jasne, a może to Kaczyński, a nie Wałęsa, przeskoczył w Sierpniu płot”, uspokoją się nieco, gdy się dowiedzą, że istotnie na teren PaFaWagu Kaczyński przedostał się, przeskakując ogrodzenie.
    W tym czasie Lech Kaczyński wspólnie z Bogdanem Borusewiczem, który powinien o tym pamiętać, współpracował z Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym w stoczni i pośredniczył w rozmowach komitetu z „ekspertami”. Jak wyjaśnia Andrzej Gwiazda, Kaczyński służył strajkującym radą z dziedziny prawa pracy, ponieważ był wtedy jedyną osobą, która się na tym znała. Jeszcze przed przyjazdem 23 sierpnia do stoczni Tadeusza Mazowieckiego i Bronisława Geremka Kaczyński szykowany był na członka zespołu ekspertów Wolnych Związków Zawodowych. Oprócz Kaczyńskiego i Borusewicza mieli się w nim także znaleźć: Mariusz Muskat, Piotr Kapczyński, który sprowadził z Warszawy do zespołu Jadwigę Staniszkis, oraz pomysłodawca tego gremium – Krzysztof Wyszkowski. O projekcie wiedziała gdańska SB. Zgodnie z powyższym należy potwierdzić słowa Jarosława Kaczyńskiego, iż jego brat przez wiele dni toczył merytoryczne boje ze skłonnymi do daleko idącego kompromisu z komunistami „ekspertami”. Informuje o tym wcale nie uboga literatura.

    Lech Kaczyński – współzałożyciel WZZ
    Gdyby naciągać życiorysy Kaczyńskich, można by stwierdzić, że swą przygodę z opozycją zaczęli już w 1968 r., biorąc udział w słynnym wiecu 8 marca. Rozpoczęli wówczas naukę na Uniwersytecie Warszawskim jako studenci pierwszego roku prawa. Na początku lat 70. bracia się rozdzielili. Lech wyruszył na Wybrzeże, gdzie w 1977 r. związał się z KOR i ze środowiskiem, które powołało później Wolne Związki Zawodowe. W sensie niesformalizowanym można go nazwać współzałożycielem WZZ, w których znalazł się jeszcze przed przystąpieniem doń Anny Walentynowicz i Lecha Wałęsy. W tym czasie recenzujący dziś Lecha Kaczyńskiego Bogdan Lis trzeci już rok angażował się, ale… w PZPR. Co więcej, pozostał tajnym członkiem partii, współpracując z WZZ i wchodząc do strajku.
    W związkach „Paragraf”, bo tak ze względu na ogromną wiedzę koledzy nazywali Lecha Kaczyńskiego, prowadził wykłady z prawa pracy. Bezcenne, gdy chodziło o wyciąganie robotników z opresji. Szczególnie wiele w tym okresie zawdzięcza mu Wałęsa. Począwszy od 1978 r. aż do 1989 r., Lech Kaczyński był intensywnie rozpracowywany przez SB, najpierw pod kryptonimem „Radca”, a od 1986 r. jako figurant „Kacper”.
    Jarosław Kaczyński w połowie lat 70., natychmiast po obronie doktoratu, zaangażował się w działalność warszawskiego KOR. W 1977 r. włączył się w prace korowskiego Biura Interwencji, wspierając Zofię i Zbigniewa Romaszewskich w żmudnych poszukiwaniach i wyjaśnianiu losów ofiar buntów społecznych z 1976 roku. W 1979 r. wybrał pracę redakcyjną i kolporterską w piśmie niepodległościowego odłamu KOR – „Głos”. Właśnie to środowisko 17 września 1980 r., na zjeździe Międzyzakładowych Komitetów Założycielskich NSZZ „S” i Międzyzakładowych Komitetów Robotniczych z całej Polski w Gdańsku, przeforsowało scentralizowany kształt „Solidarności”. Wbrew słowom Wałęsy Jarosław Kaczyński był w „Solidarności”, a nawet kierował sekcją prawną Ośrodka Badań Społecznych warszawskiego MKZ, potem Regionu Mazowsze. Jarosława rozpracowywano od 1979 r. w ramach spraw o kryptonimach: „Pomoc”, „Prawnik”, „Jar” i „Klub”.
    Nie można inaczej niż krytycznie oceniać słów Lecha Wałęsy o marginalnej roli zwłaszcza Lecha Kaczyńskiego latem 1980 roku. Jeszcze pięć minut przed strajkiem Wałęsa nie mógłby powiedzieć, że w WZZ więcej znaczy od Kaczyńskiego. Ba, cztery dni po strajku Kaczyński uczestniczył w naradzie KOR i WZZ, na której ważyły się losy przywództwa Wałęsy. Kuroń z Borusewiczem forsowali wtedy, odrzucający zdobycze Sierpnia, koncept związku oparty na komisjach robotniczych oraz plan usunięcia elektryka z dotychczasowej pozycji. Pierwszemu pomysłowi skutecznie oparł się Kaczyński, drugiemu – Wyszkowski1.
    Jednakże w osłupienie wprawia dopiero głos Jerzego Borowczaka. Działacza, który pięć minut przed strajkiem i pięć minut po strajku w stoczni nie był równorzędnym partnerem w dyskusji dla żadnego z braci Kaczyńskich. Borowczak w latach 1980-1981 realizował w Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” Stoczni Gdańskiej interesy Wałęsy. Na jego polecenie brał udział w wyeliminowaniu Anny Walentynowicz z władz gdańskiej „Solidarności” w 1981 r., a następnie przyczynił się do szykanowania działaczki na terenie zakładu.
    Jeśli nawet ktoś podejmuje próby reinterpretacji historii, to powinien wiedzieć, że w ostatnim stuleciu mało komu powiodły się one w 100 procentach. Zachowanie najbardziej wpływowych osób w państwie budzi niepokój o to, iż przejęły one metody, które zainstalował w Polsce odrzucony w 1989 r. przez Polaków ustrój. Idą one, o zgrozo, w parze z postulatami wycofywania czy wręcz palenia niektórych książek historycznych oraz z osobliwą torturą – wynalazkiem III RP – ciągania wydawnictw i historyków po sądach.

    1 P. Zyzak, Lech Wałęsa – idea i historia. Biografia polityczna legendarnego przywódcy „Solidarności”, Kraków 2009, s. 248-252; S. Cenckiewicz, Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki (1929-2010), Poznań 2010, s. 176-182.

    Autor jest historykiem, stypendystą Institute of World Politics w Waszyngtonie; współpracuje z dwumiesięcznikiem „Arcana”; zajmuje się dziejami ludności polskiej w ZSRS, historią ostatnich dekad PRL oraz III RP; autor głośnej publikacji „Lech Wałęsa – biografia polityczna legendarnego przywódcy ‚Solidarności’ do 1988 roku”. Mieszka w Bielsku-Białej.

  101. JWS said

    Student inżynierii i mechanizacji lotnictwa pyta profesora, lotnika dyplomowanego :
    ,,panie profesorze jak to jest z lądowaniem awaryjnym w terenie zalesionym,
    czy drzewa pomagają w takiej sytuacji czy nie”
    profesor :
    ,,jak praktyka wykazała, to zależy kto jest w samolocie”

    http://niezalezna.pl/article/show/id/38657

    • Pozwolę sobie zacytować wpis Kanadyjczyka do powyzszego linku:

      „kanadyjczyk: Klamstwa i manipulacje. 07.09.2010 21,47
      Nie jestem drwalem, lecz od 10 lat regularnie kazdego roku, scinam okolo 200 duzych drzew z przeznaczeniem na opal. Nigdy nie spotkalem sie z brzozami, ktore by na wysokosci 20metrow, mialy srednice pnia 40cm! Moze w smolenskim lasku, rosna jakies wyjatkowe olbrzymy o szczegolnej twardosci(gniotsija niet lamniotsija), bo w polnocnej czesci Kanady takich nie ma. Zapytalem sie mojego sasiada, ktory ponad 40 lat przepracowal w lesie jako drwal, czy spotkal sie z brzoza o w/w parametrach i twardosci. Odpowiedz byla krotka–takich brzoz nigdy nie widzial takich nie ma! Gras, ,,zartujac” ostatnio w temacie utraty skrzydla przez TU-154, duzo sie nie pomylil, poniewaz nie ,,ktos” nadpilowal brzoze, tylko uczynil to wlasnie samolot. Brzozy, maja ta wlasciwosc, ze sa niezwykle miekkie i kazda pila(nawet bardzo tepa) wchodzi
      w glab pnia jak w maslo. Buk,sosna,dab-moga stawic duzy opor;Brzoza, nigdy.
      Maksymalna wysokosc brzozy to 30m.(rekordzisci). Pokazana na zdjeciu brzoza, to jest tylko BRZOZKA i takich drzew sie nawet nie scina(za niskie i mlode). Proby wmowienia ludziom, ze 90-tonowy samolot, urwal skrzydlo i wyladowal na ,,grzbiecie”, uderzajac w brzozke, to jest dobre w bajkach na dobranoc pana Kobuszewskiego bo w realu to sa BZDURY”.

  102. JWS said

    Czyżby to miałoby być powodem posadzenia do paki lub ciągania przez kolejne dwa lata Jarosława Kaczyńskiego ?

    ,,Przesłuchania Al-Nashiriego w więzieniu w Polsce trwały do stycznia 2003 roku. Prezydent USA George W. Bush zamknął tajne więzienia CIA (tzw. black sites – czarne miejsca) w 2006 roku.”

    http://wiadomosci.onet.pl/2219406,12,cia_torturowala_wieznia_w_tajnym_wiezieniu_w_polsce,item.html

  103. JWS said

    ,,”Mam poczucie, że wystąpienie pani Krzywonos było zaplanowane jeszcze przed zjazdem ‚Solidarności'”. Z Jarosławem Kaczyńskim rozmawiają Katarzyna Gójska-Hejke i Tomasz Sakiewicz („Gazeta Polska”).

    Pana wystąpienie na zjeździe „Solidarności” wywołało prawdziwą burzę. Spodziewał się Pan takiej reakcji?
    Wszystko, co powiedziałem, jest prawdą. Wystarczy sięgnąć choćby po ostatnio wydaną książkę o Annie Walentynowicz. Jednak mamy taki klimat, iż fakty wielu osobom przeszkadzają, że dopuszczalna jest tylko lukrowana, hagiograficzna opowieść o naszej najnowszej historii.

    Czy Henryka Krzywonos ma zastąpić Annę Walentynowicz, stać się nową
    przywódczynią gdańskiego strajku?
    Mam poczucie, że wystąpienie pani Krzywonos było zaplanowane jeszcze przed zjazdem „Solidarności”. Donald Tusk nie mógł nie przyjąć zaproszenia na to spotkanie. Musiał przyjechać, jednak miał świadomość, iż nikt go nie powita owacjami. Dlatego istniała potrzeba przykrycia jego agresywnego wystąpienia i wygwizdania przez związkowców jakimś wydarzeniem, które przy okazji uderzy we mnie. Taka jest – w mojej ocenie – geneza wejścia na scenę pani Krzywonos. Bez względu na to, co bym powiedział, jej reakcja byłaby taka sama. Widziałem zresztą, iż wstała wcześniej, niż ja powiedziałem to, co rzekomo ją tak zdenerwowało.

    Tusk zarzucił dzisiejszemu kierownictwu, ale i poprzednim po 1989 r., rozbicie związku.
    „Solidarność” została rozbita przez wprowadzenie stanu wojennego. Odpowiedzialność za to ponosi Jaruzelski. To z kolei Bronisław Komorowski – z partii Donalda Tuska – tak fetował Jaruzelskiego choćby na uroczystości zaprzysiężenia. Taka jest prawda, Donald Tusk posługuje się wersją kłamliwą, bo tak jest mu wygodniej.

    Jak Pan ocenia wypowiedź Tadeusza Mazowieckiego, który ujawnił, kogo Pan obwiniał o ugodowość wobec komunistycznej władzy w czasie strajku?
    Mam kilka zasad, których nigdy nie łamię. Wśród nich jest ta, że nie komentuję i nie opowiadam prywatnych rozmów. Dziwię się, że pan Mazowiecki w mediach cytuje strzęp prywatnej rozmowy ze mną. To w mojej ocenie nie przystoi. Ale każdy odpowiada za siebie i kieruje się swoim sumieniem. Za zachowanie ze wszech miar niegodziwe uważam okazywanie braku szacunku dla zmarłych. To nie tylko sprzeczne z zasadami, które tworzą naszą cywilizację, ale też jakże niskie. Atakowanie człowieka, który nie może się obronić, nie wymaga żadnej odwagi, do tego wystarczy jedynie bezczelność. Pan Mazowiecki mówi o prezydenturze Lecha Kaczyńskiego „mało wybitna”. Jednak ta zaciekła walka z pamięcią o moim Bracie, z jego spuścizną, pokazuje, że osiągnął bardzo wiele jako prezydent RP, a czas jego urzędowania był okresem licytowania Polski w górę.

    Może dlatego jego rola w Sierpniu jest tak umniejszana. Bogdan Lis powiedział, że Lech Kaczyński był na strajku przez godzinę.
    To zupełne kłamstwo. Sprawa jest powszechnie znana. Leszek rzeczywiście nie był na całym strajku, ale nigdy nie twierdził, iż był. Był obecny w drugiej fazie, i tę obecność można liczyć w dniach, a nie w godzinach. To wynikało z dwóch powodów. Po pierwsze, otrzymał zadanie rozmów z negocjatorami. Miał ku temu predyspozycje, przede wszystkim jako świetny prawnik, zresztą napisał część porozumienia. A po drugie – Brat był wówczas w zupełnie wyjątkowej sytuacji rodzinnej. Marta była maleńka, a Marylka bardzo bała się zostać sama. Mimo to zaangażował się tak, jak tylko mógł, i jego rola jest nie do pominięcia. Wszyscy, którzy twierdzą, iż było inaczej, zwyczajnie kłamią, bo przecież wystarczy zajrzeć do książek, by sprawdzić, jak było naprawdę.

    Całość wywiadu w najnowszym wydaniu „Gazety Polskiej”. W numerze znajdą Państwo unikalną nalepkę „Smoleńsk 2010 pamiętamy””
    http://niezalezna.pl/article/show/id/38668

  104. Aśka said

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20090209&id=po22.txt
    Poniedziałek, 9 lutego 2009, Nr 33 (3354)
    Polska
    Tusk oszczędza też na ochronie prezydenta

    Od 19 stycznia część obiektów Kancelarii Prezydenta nie jest chroniona przez BOR – poinformował szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki. Chodzi o pałacyk w Wiśle i archiwum prezydenckie w Warszawie.

    Kownacki zaznaczył, że jest zdziwiony decyzją wicepremiera, szefa MSWiA Grzegorza Schetyny o odebraniu ochrony BOR pałacowi w Wiśle, w którym – jak mówił – „często goszczą głowy innych państw”. – Ale to jeszcze bym jakoś przeżył – dodał. – Znacznie gorzej, że zdjęto ochronę BOR z archiwum prezydenckiego tutaj, w Warszawie. I to już jest kompletnie niezrozumiałe, bo tam są naprawdę tajne dokumenty – zaznaczył. Podkreślił, że jest to „archiwum urzędu prezydenckiego, nieosobiste archiwum Lecha Kaczyńskiego”. Pytany, czym Schetyna uzasadnił swoją decyzję, Kownacki odpowiedział: – Ja nie znam żadnego uzasadnienia poza tym, że uznał, że tak trzeba. Kownacki poinformował, że zwrócił się z prośbą do wicepremiera o przywrócenie ochrony BOR obiektom, ale ten odmówił.
    IB, PAP

    • Aśka said

      dla kontrastu

      http://wiadomosci.onet.pl/1922812,11,item.html
      Dziennik.pl, Pog/19:39 24.02.2009
      Kryzys kryzysem, ale tajna ochrona dla Pitery jest

      Julia Pitera, fot.: Radek Pietruszka
      PAP
      Wszyscy wiedzą, że jest kryzys gospodarczy. Wie też rząd, który szuka oszczędności gdzie się da i tnie wydatki jak tylko może. Każde ministerstwo musi przycisnąć pasa. Jak się okazuje, nie każde. Julia Pitera, która sama jest zwolenniczką cięć w policji korzysta ze specjalnej tajnej ochrony – informuje dziennik.pl.
      Za minister całą dobę jeździ nieoznakowany radiowóz oraz towarzyszy jej dwóch policjantów z elitarnego wydziału. Ochrona minister jest tak ważną sprawą, że ma nawet swój własny kryptonim i najwyższą klauzule tajności – informuje dziennik.pl.

      Kryptonim akcji chronienia Julii Pitery i jej samochodu nazywa się podobno „Rzym”. Funkcjonariusze ochraniający panią minister to elita wydziału patrolowo-wywiadowczego. Nie spuszczają z Pitery oka, sami nie rzucając się w oczy innych. Mają za zadania podążać za minister nawet na drugi koniec Polski i to bez względu na koszty. Na ironię zakrawa fakt, że ochrona Pitery miała jej towarzyszyć nawet podczas programu Radia ZET, w którym tłumaczyła rząd z cięć w policji i przekonywała, że patrole piesze są skuteczną metodą patrolowania miasta – pisze dziennik.pl.

      Pitera miała dostać ochronę po tym jak w grudniu 2007 roku spłonęło jej prywatne auto. To wtedy ze strony ministerstwa spraw wewnętrznych padła sugestia, aby panią minister chronić w szczególny sposób – pisze dziennik.pl.

      Komentarza w tej sprawie odmawia zarówno MSWiA, jak i sama Pitera

  105. Aśka said

    Przeglądam stare zapiski i znalazłam to.
    Podczas dyskusji, zorganizowane przez „Gazetę Wyborczą”, a poświęconej podsumowaniu minionego 20-lecia, Tusk powiedział:
    http://wiadomosci.onet.pl/1930886,11,item.html
    IAR, PH/20:12 09.02.2009
    Zaskakujące oświadczenie Tuska w sprawie prezydentury

    Donald Tusk fot. PAP/Tomasz Gzell
    PAP
    Premier Donald Tusk oświadczył, że nie będzie mu zależeć na prezydenturze, jeśli pojawi się gwarancja, iż nowy prezydent nie będzie przeszkadzał w rządzeniu. Obecnie takiej gwarancji nie ma.
    ========
    Co przy poniższych danych i późniejszej rezygnacji (na początku stycznia 2010)może zastanawiać.

    PAP, PH/13:51 25.02.2009
    65% Polaków krytykuje pracę prezydenta

    Prezydent Lech Kaczyński. Fot. PAP/Paweł Supernak
    PAP
    65 proc. Polaków źle ocenia pracę prezydenta Lecha Kaczyńskiego, chwali ją 24 proc. Liczba osób zadowolonych z działań NBP (42 proc.) nadal przewyższa niezadowolonych (26 proc.), ale od stycznia odsetek krytyków banku centralnego zwiększył się o 10 punktów procentowych – wynika z najnowszego sondażu CBOS.
    Co dziesiąty badany nie umiał ocenić, czy prezydent wykonuje swoje obowiązki dobrze, czy źle.

    W porównaniu do sondażu styczniowego o dwa punkty procentowe zmniejszył się odsetek osób niezadowolonych z pracy prezydenta; przybyło też (o jeden punkt procentowy) zadowolonych z działań głowy państwa.

  106. Aśka said

    http://www.bibula.com/?p=26661
    Spółki specjalnego zaufania
    Aktualizacja: 2010-09-7 10:01 pm

    Czy to przypadek, że wart 70 mln zł przetarg na remont Tu-154, który rozbił się pod Smoleńskiem, wygrały: spółka, w której władzach zasiada absolwent Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie, oraz firma podejrzewana przez wywiad wojskowy o infiltrację przez FSB? I że spółki te zleciły remont rządowego Tu 154 spółce Aviakor z Samary, której właścicielem jest zaufany Putina, oligarcha Oleg Deripaska?

    W kwietniu 2009 r. spółka MAW Telecom Intl SA w konsorcjum z polską firmą Polit-Elektronik, reprezentującą przemysł rosyjski, wygrała przetarg Ministerstwa Obrony Narodowej. Ciekawe, że Polit-Elektronik nie jest nawet zarejestrowana w KRS, a jej właściciel prowadzi zwykłą działalność gospodarczą. Kontrakt o wartości prawie 70 mln zł obejmował remont główny, przedłużenie resursu technicznego i modyfikację obu rządowych Tu-154M Lux, remont główny 8 silników D-30KU, silnika TA-6A oraz agregatów zapasowych z apteczek technicznych samolotów.

    Polskie konsorcjum firm, które nadzorowało remont prezydenckiego tupolewa było kontrolowane przez Moskwę. We władzach jednej z firm jest absolwent moskiewskiej Akademii Sztabu Generalnego, a druga firma była rozpracowywana przez rosyjskie służby specjalne FSB.

    Zastanawiające, że przez MON pominięty został zarówno państwowy Bumar, który zajmował się wcześniej obsługą techniczną rządowych tupolewów (zlecając remonty podmoskiewskiemu przedsiębiorstwu WARS400 z Wnukowa), jak i Metalexport-S. Resort Bogdana Klicha odrzucił te oferty bez dokonania analizy cen, choć np. przedsiębiorstwo WARS400 dysponuje pełną dokumentacją tego samolotu, a także zatrudnia licencjonowanych ekspertów. Zakład w Samarze natomiast – co według informacji „Gazety Polskiej” podnosili specjaliści – nie ma doświadczenia i nie dawał gwarancji rzetelnego wykonania remontu. Specjaliści ci przypominali, że firma Aviakor z Samary przez sześć lat nie mogła się wywiązać ze zlecenia na remont czeskiego tupolewa.

    Jakie więc powody zdecydowały, że tym razem nie liczyła się cena, doświadczenie wykonawcy ani opinie ekspertów? I z jakiego powodu trzeba było ten remont zlecić wyjątkowo człowiekowi szczególnie zaufanemu, wręcz podporządkowanemu Władimirowi Putinowi.

    Człowiek Komorowskiego

    Wiceprzewodniczącym rady nadzorczej MAW Telecom Intl SA jest generał broni w stanie spoczynku Henryk Tacik, który stracił stanowisko szefa Dowództwa Operacyjnego MON w kwietniu 2007 r., za czasów ministra Aleksandra Szczygły. Przyczyną jego dymisji miał być fakt, że w latach 1986–1988 studiował w Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie (słynnej „Woroszyłówce”), którą ukończył. Stanowiska utracili także wówczas szef sztabu Wojsk Lądowych oraz dwóch zastępców Tacika. Wszyscy studiowali na uczelniach wojskowych w ZSRR lub w NRD.

    – Gen. Henryk Tacik na początku lat 90. miał bogate kontakty z oficerami radzieckimi i uczestniczył w kilku imprezach towarzyskich w okolicach Walimia z udziałem wyższej kadry północnej grupy wojsk radzieckich w Polsce i kadry WP. O tych spotkaniach meldował przełożonym Zarząd II WSI, ale pozostało to bez reakcji najwyższego kierownictwa WSI. Potem gen. Tacik był przedstawicielem Polski w NATO. Zastanawiające, że oficerowie, których wówczas wysyłano do NATO, mieli w życiorysach „wątek rosyjski”, np. gen. Bolesław Izydorczyk. Gen. Tacik to człowiek Bronisława Komorowskiego, dobrze się znają i lubią – mówi nasz informator.

    Raport z Weryfikacji WSI wymienia Henryka Tacika wśród wysokich rangą dowódców wojska, zaangażowanych w działalność nielegalnego lobby na rzecz SILTEC. Firma ta specjalizuje się w produkcji urządzeń klasy Tempest, czyli budowanych zgodnie z technologią pozwalającą na stworzenie tzw. bezpiecznych stanowisk, zabezpieczonych przed podsłuchem elektronicznym. Na początku 2010 r. szczególne zainteresowanie sprzętem klasy Tempest wyraziła Służba Kontrwywiadu Wojskowego.

    Związana z gen. Tacikiem spółka akcyjna MAW Telecom jest jednak przynajmniej znana w branży bezpieczeństwa , teleinformatyki i radiokomunikacji. Nie można tego powiedzieć o warszawskiej firmie Polit Elektronik, która wraz z MAW Telecom wygrała przetarg na remont Tu-154. Polit Elektronik nie ma strony internetowej, nie jest zarejestrowana w KRS. Jej właściciel Dariusz Kamiński prowadzi od 1993 r. zwykłą działalność gospodarczą.

    Jaka to działalność? Na stronie Polskiego Centrum Badań i Certyfikacji znajduje się informacja, że Polit Elektronik ma certyfikat na obrót materiałami wybuchowymi, bronią, amunicją oraz wyrobami i technologią o przeznaczeniu wojskowym lub policyjnym. Jak stwierdził jednak w rozmowie z „GP” jej właściciel, do tej pory firma nie handlowała ani bronią, ani amunicją.

    FSB broni polskiej firmy

    Polit Elektronik jest od 2002 r. wyłącznym polskim przedstawicielem rosyjskiego Miga, a dokładniej: Russian Aircraft Corporation „MiG” – będącej w 100 proc. własnością Federacji Rosyjskiej. Dariusz Kamiński, właściciel Polit Elektronik, przyznał w rozmowie z „GP”, że jego firma współpracowała i współpracuje także z innymi spółkami rosyjskimi.

    W sierpniu 2005 r. MiG zawarł z Polit Elektronik – chodzi, przypomnijmy, o firmę prowadzącą zwykłą działalność gospodarczą! – kontrakt wart 18 mln rubli (637 tys. USD) na dostawę nowych części elektronicznych do samolotów bojowych Mig-29 należących do polskiej armii. Wkrótce okazało się jednak, że części przekazane przez MiG i współpracującą z nim prywatną rosyjską firmę Awiariemsnab polskim przedstawicielom i kontrahentom są wadliwe. Oszustwo, w wyniku którego Polit Elektronik Kamińskiego mógł stracić 18 mln rubli, wykryła… Federalna Służba Bezpieczeństwa Rosji.

    Jak dowiedziała się „GP”, feralny kontrakt – uratowany dziwnym trafem przez FSB – był pierwszym rządowym przetargiem wygranym przez Polit Elektronik. Według naszych informatorów, polskie służby już wówczas informowały o szczególnym zainteresowaniu Rosjan firmą Kamińskiego.

    – Niektórzy twierdzili, że FSB chodziło o rozpoznanie sytuacji w polskich siłach zbrojnych. Polskie firmy kupujące sprzęt i części zamienne od MIG RSK dawały taką możliwość, ponieważ realizowały kontrakty MON-owskie. Rosjan interesował plan modernizacji wojsk lotniczych w związku z wejściem do NATO i dostosowaniem naszych sił w ramach członkostwa w pakcie. O zainteresowaniu tym informował w połowie 2006 r. Oddział 36 Zarządu III WSI. Kierownictwo WSI nie podjęło jednak żadnych kroków, aby dalej zbadać sprawę spółki Polit Elektronik. Nie oceniono w ogóle, na ile mogła być infiltrowana przez FSB, pomimo że WSI miały informacje o aktywnym zainteresowaniu tą firmą rosyjskich służb specjalnych – mówi nasz informator.

    Gdy ministrem obrony narodowej został śp. Aleksander Szczygło, zaczął zlecać remonty samolotów bojowych i ich części polskim Wojskowym Zakładom Lotniczych. Wszystko z obawy przed uzależnieniem się od władz Rosji. Dariusz Kamiński, szef Polit Elektronik, narzekał wówczas w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że MON pomija jego firmę przy przetargach.

    Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski

    Całość artykułu w środowym wydaniu tygodnika “Gazeta Polska”.

  107. JWS said

    Informacja Antoniego Macierewicza o działaniu komisji, krótki komunikat :
    http://niezalezna.pl/article/show/id/38699

  108. ndb2010 said

    http://ob.serwator.salon24.pl/215194,smolensk-biala-ksiega-oficjalnych-komunikatow

    incjatywa białej ksiegi dezinformacji.

  109. Andre said

    http://www.radiownet.pl/radio/wpis/8830/

    Warto posłuchać

  110. Andre said

    Zniknęła ważna notka blogera arturb!

    Piloci mówili prawdę:

    http://arturb.salon24.pl/

    „AlanPolish zwróciił uwagę na najnowsze zeznania Dariusza Górczyńskiego naczelnika wydziału MSZ, który oczekiwał delegacji z prezydentem wraz z oficerami FSB na lotnisku Siewiernyj.
    http://www.wprost.pl/ar/206144/Swiadek-z…-lotnisku/

    Z wypowiedzi Górczyńskiego, który powołuje się również na oficera FSB Kozłowa wynika, że tupolew pojawił sie nad Siewiernym około godz 8.00 polskiego czasu. Wówczas z powodu mgły, miał odlecieć na lotnisko zapasowe do Moskwy. Kozłow twierdził, że kontroler na wieży na bieżąco informował go o sytuacji. Około 8.20 zdecydowano jednak o odlocie do Mińska. Ostatecznie około 8.40 poinformowano, że będzie próbował lądować na Siewiernym.

    W świetle tych zeznań, przebieg zdarzeń, które odtworzyłem blisko miesiąc temu na podstawie wypowiedzi członków załogi Jaka-40 staje się bardzo prawdopodobny.
    arturb.salon24.pl/216693,proba-ustalenia-czasu-zdarzen
    arturb.salon24.pl/220220,proba-ustalenia-czasu-zdarzen-cz-2
    Jeśli zeznania te zostaną w jakiś sposób potwierdzone, można domniemywać z dużym prawdopodobieństwem, że w czasie tych 40 minut samolot wylądował, pasażerowie zostali uprowadzeni, a następnie zasymulowano katastrofę ok. godz. 8.40. „.

    + moja notka

    http://clouds.salon24.pl/224844,idiotyczna-wycinka-drzew-w-smolensku

    która nie została zaindeksowana w google, co się raczej nie zdarza notkom na salonie…

    http://clouds.salon24.pl/226257,zniknela-wazna-notka-blogera-arturb

  111. Aśka said

    Czy słońce około godz. 11 jest tak nisko? Spójrzcie na 3:19 minutę filmu.

  112. JWS said

    Jeśli ktoś ma niestrawności i problemy żołądkowe a pragnie całą zawartość szybko wydalić i potrzebuje takiego bodźca, proszę posłuchać
    wypowiedzi gościa programu pana Bronisława Wildsteina :
    http://blogpress.pl/node/5610
    Efekt murowany.

  113. JWS said

    Dzisiaj wieczorem kolejne pranie mózgów. WSI24 przedstawi kolejne dowody, że piloci byli niedouczonymi tumanami.
    http://beta.wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/nowa-symulacja-ladowania-tu-154-w-smolensku,1,3659157,wiadomosc.html
    Warto oglądać aby dowiedzieć się czy to już jest koniec Tuska, czy jeszcze kolejna szansa.

    • http://blogpress.pl/node/5476

      Kłamstwa Sławomira Wisniewskiego – dłuższa wersja materiału video

      Pluszak, ndz., 05/09/2010 – 18:06 katastrofaKatyńSmoleńsk
      Info z dnia 05 Września 2010 – poniższy wpis jest przypomnieniem wpisu pochodzącego z mojej macierzystej strony który został opublikowany w dniu 16 maj 2010 o 07:02.

      UWAGA! Osoby zainteresowane archiwizowaniem materiałów, zdjęć oraz filmów dotyczących katastrofy TU-154M są proszone o jak najszybszą archiwizację – niestety wiele filmów dotyczących katastrofy TU-154M znika bezpowrotnie!

      Szczególnej uwadze polecam zestawienie materiału TVP Info oraz TV Rosja 24

      Proszę zwrócić uwagę na godzinę emisji tego materiału w obu filmach.

      Materiał wyemitowany w TV Rosja 24 jest wersją rozszerzoną. Dłuższa wersja materiału video wyemitowana przez TV Rosja 24 nie pokrywa się z wywiadem Sławomira Wiśniewskiego!

      W filmie wyemitowanym w TV Rosja 24 widać to że Pan Wiśniewski był na miejscu katastrofy dużo później po autorze amatorskiego filmu. Widzimy także moment zatrzymania Wiśniewskiego przez mundurowego Rosjanina oraz różne położenia kamery montażysty która w momencie zatrzymania Wiśniewskiego była włączona. W momencie zatrzymania Wiśniewskiego na filmie widać również samochody straży pożarnej co nie pokrywa się z wywiadami udzielonymi przez Wiśniewskiego.

      Powyższe informacje podważają autentyczność opowieści Sławomira Wiśniewskiego

      Dlaczego Sławomir Wiśniewski kłamie?

      Która stacja TV jako pierwsza otrzymała film Sławomira Wiśniewskiego?

      TVP Info

      TV Rosja 24

      „…Co pan widział z okna?

      Całej sylwetki samolotu, od dzioba do ogona, nie widziałem. Tylko lewe skrzydło orzące ziemię oraz fragment kadłuba. Jakiś znak rozpoznawczy na nim. To były ułamki sekund. Samolot był już mocno przechylony, około 40 stopni w lewo. Potem nastąpił huk i w powietrze wystrzelił mały słup ognia. Rozbił się. W pierwszej chwili pomyślałem: a może to jakiś mały sportowy samolot? Może wojskowy? Tak czy inaczej, złapałem kamerę i pobiegłem w kierunku miejsca katastrofy.

      Ile czasu panu zajęło dotarcie do wraku?

      Tak jak powiedziałem, to było 400 metrów. To ile mogłem biec? Moment. Szczególnie że część drogi była z górki.

      Był pan pierwszy na miejscu katastrofy?

      Tak. Dopiero potem przyjechała straż pożarna.

      Co pan tam zastał?

      Całe pole było przeorane, drzewa połamane. Szczątki samolotu. Niektóre się jeszcze paliły. Znalazłem też czarną skrzynkę, która w rzeczywistości była pomarańczowa. Widać ją na zrobionym przeze mnie filmie. Wtedy już wiedziałem, że to nasz samolot. Zobaczyłem szachownicę. Nadal jednak nie docierało do mnie, że maszyna rozbiła się z prezydentem i całą delegacją. Nie było żadnych śladów, że zginęło blisko 100 osób…”

      źródło: RP, Widziałem spadający samolot
      Pluszak’s blogZaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać.
      Pluszak
      Polaczek, pon., 06/09/2010 – 15:43
      ciekaw jestem jakie zeznania Wiśniewski złożył w sprawie dwóch wybuchów słyszanych przez siebie. Szczególnie kiedy i czy nie poprawiał w zeznaniu odstępu czasowego pomiędzy wybuchami.

      Łączcie się, nie tylko w bólu, tylko gdzie ?
      .Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać.
      Polaczek
      Pluszak, pon., 06/09/2010 – 21:18
      To wiedzą śledczy i Prokuratura.
      Do tematu Wiśniewskiego jeszcze wrócę 🙂

      Pluszak
      http://www.pluszaczek.com

  114. aaa said

    http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/301732,ekspert-od-terroryzmu-w-zespole-macierewicza.html#komentarze

  115. ndb2010 said

    http://rebelya.pl/pliki/Memorial.pdf

    ZNAKOMITA ANALIZA: POLITCZNE TŁO KATASTROFY W SMOLEŃSKU

    BARDZO WAŻNA, BARDZO DOBRA

    • http://fakty.interia.pl/polska/news/tusk-jeszcze-tylko-cztery-lata-i-odchodze,1531653

      Tusk: Jeszcze tylko cztery lata i odchodzę
      Wtorek, 14 września (16:48) Aktualizacja: 1 godz. 8 minut temu Więcej na temat: Donald Tusk, Platforma Obywatelska
      Premier Donald Tusk zadeklarował dziś, że będzie szefem Platformy Obywatelskiej jedynie przez najbliższe 4 lata. Uzasadnił, że przyjdzie wtedy moment, gdy „powinno się dać szansę następcom”.
      „………..Na koniec Tusk rzucił pod adresem dziennikarzy, by nie martwili się o jego emeryturę……….”

      Donald Tusk /AFP

      Zastanawia mnie tylko co on knuje?

      • ndb2010 said

        Propaganda. Takie teskty mają mówicL

        ” Popatrzcie na Tuska, tusk nie jest jak kaczynski i nie chce na silę byc w partii”

        Za 4 lata obieca nastepne 4 i tak dalej jak Putin w Rosji lub Łukaszenko.

  116. ndb2010 said

    http://rebelya.pl/pliki/Memorial.pdf

    ZNAKOMITA ANALIZA: POLITYCZNE TŁO KATASTROFY W SMOLEŃSKU

    BARDZO WAŻNA, BARDZO DOBRA

  117. JWS said

    Gaz i jeszcze raz gaz :
    http://michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1760

    • ndb2010 said

      http://antydziad.salon24.pl/228657,polski-watek-zbrodni-smolenskiej-zawiadomienie

      Wzór zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez władzę RP.

      to skutkuje
      dla niewierzących w takie działanie polecam przypowieśc o wdowie która przychodziła do sedziego dziesiątki razy walcząc o sprawiedliwośc. Sędzie nie był zainteresowany ale w koncu uległ tłumacząc się, że zrobi o co go prosi bo ma dośc ciągłego nachodzenia.

      Tak działa taka akcja, prokuratora będzie się broniła rękoma i nogami ale gdy bedzie zawalona pozwami zadziała psychologia i ewangelia: będzie miała wybór, albo odpowiedziec pozytywnie na zawiadomienie albo ciągle przezywac stres z nachodzeniem. Każdy ma swoje granicę i w końcu odpowie pozytywnie.

      Jesli tylko ktoś ma możliwości to wysyłac, wysyłac , wysyłac aż do skutku.

  118. JWS said

    Wywiad z Antonim Macierewiczem :

    ,,”Tusk próbuje ukryć prawdę, że to on zaprosił Putina do Katynia”. Z posłem PiS Antonim Macierewiczem, przewodniczącym zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej, rozmawiają Leszek Misiak i Grzegorz Wierzchołowski.

    Czy spodziewa się Pan, że Donald Tusk odpowie na dziesięć pytań zespołu parlamentarnego badającego okoliczności katastrofy?
    Jeżeli nie odpowie naszej komisji, będzie musiał odpowiedzieć prokuraturze. Waga naszych ustaleń jest tak duża, że nawet w oficjalnej depeszy PAP próbuje się ukryć fakty przez nas przywołane. W tej depeszy streszcza się nasze pytania, ale w ten sposób, że z każdym z tych pytań się polemizuje, zresztą je fałszując. To niebywałe. Spotykam się z tym pierwszy raz w życiu.

    Kto polemizuje?
    PAP z naszą komisją. Podaje np. nasze pytanie do premiera: kto zainicjował spotkanie Tusk–Putin, do którego doszło 7 kwietnia 2010 r., gdyż według publicznych doniesień uczynił to 1 września 2009 r. Donald Tusk. To pytanie PAP komentuje w następnym zdaniu, podając, że to Putin zaprosił Tuska. Ale agencja nie pisze, że to ich własny komentarz, nie uprzedza o tym odbiorców, więc wygląda to tak, jakbyśmy to my sami sobie zaprzeczali. Tak jest zbudowana cała depesza. Widać na tym przykładzie, jak dalece służby propagandowo-informacyjne Donalda Tuska obawiają się prawdy, chcą zatrzeć ślady, że to polski premier był inicjatorem tego spotkania, a w efekcie rozdzielenia wizyty na dwie.

    Twierdzi Pan, że obecne kierownictwo PAP działa pod dyktando premiera?
    Z przykrością muszę stwierdzić, że ta depesza świadczy nie tylko o tym, że PAP pomaga w budowaniu propagandowego wizerunku, ale także w ukrywaniu prawdy. Pytanie komisji: dlaczego Donald Tusk odrzucił propozycję prezydenta Miedwiediewa, by śledztwo było prowadzone wspólnie, PAP opatrzył komentarzem, który sprawia wrażenie, że jest dalszą częścią naszego pytania. W owym komentarzu odwołuje się do telewizyjnego wystąpienia Miedwiediewa, o którym ja w ogóle nie pisałem w pytaniu. Mówiłem o rozmowie telefonicznej Miedwiediewa z Tuskiem, w której prezydent Rosji przedstawił propozycję prowadzenia wspólnego śledztwa przez prokuratorów obu państw. PAP służy jako narzędzie matactwa, by chronić premiera Tuska. To pokazuje degradację mediów, ale przede wszystkim, jak trudne dla premiera są najprostsze pytania zadawane przez zespół ds. wyjaśnienia katastrofy.

    Wypowiedział się Pan, że jeśli premier nie odpowie na pytania komisji, jej członkowie będą się kolejno zapisywali na rozmowę do niego. To może nie odnieść skutku, bo ten rząd przyjął zasadę, by nie przejmować się krytyką, w ogóle jej nie zauważać, tym bardziej na nią reagować.
    To, niestety, prawda. To jest taktyka, jaką stosował swego czasu prezydent Kwaśniewski. Odpowiedział on komisji ds. PKN Orlen, której byłem członkiem, że może przed nami zaśpiewać i zatańczyć. Ale skuteczność takiego działania ma swój kres. Prędzej czy później opinia publiczna zorientuje się, że celem tej taktyki jest odsunięcie w czasie albo w zapomnienie, odesłanie do lamusa śledztwa w sprawie Smoleńska. Chodzi o przeczekanie i rozmycie tej sprawy. Niebawem staniemy przed sytuacją, że komisja pani Anodiny przedstawi nam raport, a my nie będziemy w stanie mu przeciwstawić żadnych konkretnych badań, ustaleń, ponieważ ze względu na stanowisko pana Tuska nie były one prowadzone. Będziemy musieli tylko zaakceptować rosyjską wersję, która prawdopodobnie będzie podobna do tej, którą głosili zaraz po katastrofie.

    Ale sytuacja będzie już inna. Z pytań zespołu do premiera wynika, że wiedza posłów jest coraz szersza, więc coraz trudniej będzie mu bagatelizować ich pytania i ustalenia.
    Z całą pewnością, co widać po wspomnianej depeszy PAP. Materiał ten wskazuje na odpowiedzialność premiera Tuska i jego urzędników.

    Nawet NATO jest zaniepokojone przebiegiem śledztwa i oferuje Polsce swoją pomoc, także Komisja Europejska w odpowiedzi na interpelację europosła Czarneckiego zadeklarowała, że chętnie udzieli polskiemu rządowi wsparcia, oby tylko zwrócił się o taką pomoc, tymczasem rząd milczy. O czym to świadczy – że rząd boi się prawdy?
    Myślę, że rzeczywiście pan Tusk ma coś na sumieniu, skoro próbuje ukryć fakt, że sam zaprosił Putina do Katynia na 70. rocznicę zbrodni. Tylko tak też można wytłumaczyć próbę ukrycia, że nie przyjął propozycji prezydenta Rosji Miedwiediewa, który zaproponował mu prowadzenie wspólnego śledztwa. Wszystko to znaczy, że obawia się, iż udokumentowanie tej prawdy obciążyłoby jego i podległych mu urzędników odpowiedzialnością, przynajmniej za skandal związany z przygotowaniem tej wizyty i spowodowaniem rozdzielenia obchodów mordu w Katyniu na dwie oddzielne uroczystości. Gdy byłem ostatnio w USA i Kanadzie, konkretnie na spotkaniu Polonii w Ottawie, zrelacjonowano mi wizytę delegacji parlamentarzystów polskich w maju br. w tym samym klubie polskim. Marszałek Senatu Bogdan Barusewicz na pytanie Polonii, jak mogło dojść do tego, że zaplanowano dwie uroczystości katyńskie, odpowiedział (mam stenogram z tego spotkania), że na szczęście były dwie uroczystości, bo dzięki temu sześciu polskich senatorów przeżyło. Te słowa Polacy za oceanem przyjęli z osłupieniem. Czyżby to miało znaczyć, że ktoś miał świadomość, iż należy uniknąć udziału w uroczystości 10 kwietnia, a wziąć udział w tych wcześniejszych, by nie zginąć?

    To symptomatyczna wypowiedź, nie jedyna zresztą w ustach prominentnych polityków PO.
    Niektóre wypowiedzi czołowych polityków Platformy w sprawie przygotowań do obchodów stawiają znaki zapytania, czasami wręcz szokujące.

    Mówił Pan o ukrywaniu dowodów. Czy Służba Kontrwywiadu Wojskowego nie ukrywa informacji na temat lotu do Smoleńska, który zgodnie z instrukcją HEAD powinien monitorować? A więc SKW wie, jak przebiegały ostatnie chwile lotu, zna prawdę, co wydarzyło się rankiem 10 kwietnia.
    Nie sądzę, by SKW ukrywała dowody. Myślę, że przekazała je zgodnie z właściwością do prokuratury. Przypuszczam, że prokuratura je utajniła, choć przynajmniej część z nich jest jawna i nie powinno się ich utajniać. Nie ma żadnych podstaw, by nagrania rozmów toczonych przez pilota z wieżą lotniska, z innymi pilotami samolotów czy z własnym portem macierzystym były tajne. Nie są szyfrowane. Nie można ich utajniać. Utajnianie takich materiałów (czyli zawyżanie klauzuli tajności) jest przestępstwem. W tej sprawie dzieje się coś bardzo złego. Przypominam, że na początku śledztwa prokurator generalny Andrzej Seremet powtarzał, że w tej sprawie nic nie może być tajne, wszystko musi być transparentne i dostępne opinii publicznej. 15 kwietnia zapowiadał, że w ciągu dwóch tygodni otrzymamy nagrania czarnych skrzynek. Tymczasem do dzisiaj nie zostały przedstawione polskiej opinii publicznej nagrania nawet polskiej „czarnej skrzynki” (produkcji ATM), rejestrującej parametry lotu. Jej zapisy zgodnie z prawem też nie mogą być utajnione.”
    http://niezalezna.pl/article/show/id/38911

  119. Aśka said

    http://blogmedia24.pl/node/36686
    – Где самолет? – Он упал…
    (El Ohido Siluro)

    Warto przeczytać, tym bardziej, że tutaj także poruszaliśmy sprawę zdjęcia, na którym za cienkimi drzewami koło autokomisu widać kadłub samolotu, jak również informację na rosyjskim forum o stojącym bez kół polskim samolocie.

    • http://codziennik.prawdy.salon24.pl/170609,tu-22-stoi-za-katastrofa

      „…….Gdy wiadomość o katastrofie obiegła świat, jeden z rosyjskich portali zamieścił informację, że samolot Tu-22 miał wylądować na tym lotnisku, jednak z przyczyn technicznych nakazano mu lądować w innym miejscu. Później szybko zmieniono tę informację podając, że był to samolot transportowy zupełnie innego modelu. Co jest w tym wszystkim zadziwiające?

      Otóż samoloty Tu-22 typu P noszą w NATOwskiej terminologii nazwę Blinder (co ciekawe najpierw nosił nazwę Beauty bo z wyglądu przypomina niezwykłe postmodernistyczne dzieło sztuki). Jest to tzw. samolot walki radioelektronicznej wyprodukowany w latach 60tych poprzedniego wieku. Jego broń pozwala na aktywne przechwytywanie sygnałów radiowych oraz na zakłócanie pracy urządzeń pokładowych innych samolotów. Strona Polska powinna z całą pewnością wystąpić do strony rosyjskiej o udostępnienie wszelkich dokumentów świadczących o ostatnich lotach tych maszyn. Nie twierdzę, że to koniecznie był Tu-22P, jednak taka informacja budzi zdziwienie – zwłaszcza w konfrontacji z informacją o błędzie w ocenie wysokości samolotu. Nowoczesna broń elektroniczna pozwala skutecznie dezinformować instrumenty pokładowe samolotu……”

  120. ndb said

    http://www.tvn24.pl/-1,1673465,0,1,tupolew-na-razie-zostaje-w-rosji,wiadomosc.html

    wiadomosc dnia

    he,he

    • JWS said

      Zapomnieli dokładnie sprawdzić czy wszystkie pluskwy powyciągali.

    • http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100914&typ=po&id=po01.txtWtorek, 14 września 2010, Nr 215 (3841)

      Zlecenie na remont tupolewa, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem, otrzymała spółka związana z dawnymi funkcjonariuszami służb specjalnych. Kulisy rozstrzygnięcia przetargu chcą zbadać teraz posłowie
      Niech MON wytłumaczy się z przetargu

      O przekazanie pełnej dokumentacji dotyczącej remontu Tu-154M nr 101 do prokuratura generalnego Andrzeja Seremeta wystąpił Parlamentarny Zespół ds. Wyjaśnienia Katastrofy Smoleńskiej. Niepokój parlamentarzystów wzbudziła informacja, że wart 70 mln zł przetarg na remont dwóch rządowych maszyn wygrała spółka, której kierownictwo było powiązane z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi.

      – Chcielibyśmy otrzymać całą dokumentację związaną z remontem rządowego samolotu, który uległ katastrofie pod Smoleńskiem, również tę dotyczącą przetargu, oraz protokół zdawczo-odbiorczy przy przekazywaniu tupolewa z rosyjskich zakładów stronie polskiej – mówi poseł Antoni Macierewicz, szef sejmowego zespołu. Jak informuje Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej, ostateczna decyzja w sprawie ewentualnego wydania tych dokumentów będzie należała do Wojskowej Prokuratury Okręgowej, która prowadzi w tej sprawie postępowanie. Na jej podjęcie prokuratorzy mają 30 dni.
      Wątpliwości posłów co do kwestii remontu tupolewa przysparza fakt, że przetarg na remont rządowej maszyny wygrało konsorcjum MAW Telecom Intl. i Polit-Elektronik. Postępowanie przetargowe, mające doprowadzić do wyłonienia wykonawcy, zostało uruchomione w Ministerstwie Obrony Narodowej 11 lutego 2009 roku. Oferty wstępne 26 lutego 2009 r. oprócz konsorcjum złożyły też Metalexport-S oraz Bumar, ale komisja MON uznała, że ich propozycje nie spełniły wymagań przetargu, i je odrzuciła.
      Kontrakt na blisko 70 mln zł z konsorcjum Maw Telecom i Polit Elektronik obejmował remont główny i przedłużenie resursu technicznego oraz modyfikację obu rządowych Tu-154M, remont główny 8 silników D-30KU, remont główny silnika TA-6A oraz remont agregatów zapasowych z apteczek technicznych samolotów. Nie wiadomo jednak, jakie konkretne kryteria zdecydowały o wyborze konsorcjum MAW Telecom i Polit-Elektronik w przetargu na remont i modernizację obu rządowych Tu-154M. W jednym z dokumentów MON, tj. w „Protokole postępowania o udzielenie zamówienia, którego przedmiotem jest wykonanie remontu sprzętu wojskowego” czytamy tylko, że „Oferta ostateczna spełniła warunki stawiane w ‚Zaproszeniu do składania ofert ostatecznych'”. Nic więcej nie wiadomo także o tym, w jaki sposób resort zabezpieczył remont tupolewa. – Zamawiający i Wykonawca zawarli w umowie, że przedstawiciele Użytkownika, tj. 36. Specjalny Pułk Lotnictwa Transportowego (technik/inżynier), będą nadzorowali proces remontu bezpośrednio w zakładzie remontowym przez cały czas trwania remontu – informuje MON, nie podając jednak szczegółów na ten temat.
      MON wybrało konsorcjum, odrzucając propozycje innych firm, m.in. Bumaru. A to właśnie Bumar zajmował się wcześniej serwisem tupolewów. Jak podkreśliła w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Monika Koniecko, rzecznik prasowy Bumaru, oferta spółki została odrzucona w ubiegłorocznym przetargu z przyczyn formalnoprawnych. – Treść oferty złożonej przez Bumar Sp. z o.o. nie odpowiadała treści „Warunków przetargu” – deklaruje też MON.
      Warto przyjrzeć się konsorcjum, które wygrało przetarg na remont Tu-154M. Z informacji zamieszczonych na stronie internetowej Maw Telecom Intl SA wynika, że firma dostarcza rozwiązania w dziedzinie techniki lotniczej, łączności, dowodzenia, ochrony informacji, wojny elektronicznej, inżynierii i logistyki. Oferuje także bezprzewodowe szerokopasmowe sieci miejskie oraz telekomunikacyjną i nawigacyjną infrastrukturę lotniskową. Spółka proponuje dostawy sprzętu dla wszystkich rodzajów sił zbrojnych.
      Oferta MAW Telecom skierowana do sektora lotniczego obejmuje m.in. remont silników, przedłużenie resursu technicznego oraz modyfikację samolotów. Wiceprzewodniczącym Rady Nadzorczej MAW Telecom Intl SA jest gen. broni w st. spocz. Henryk Tacik, absolwent Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie. Były szef Zarządu Dowodzenia w Sztabie Generalnym WP stanowisko to stracił we wrześniu 2007 roku, gdy ministrem obrony był Aleksander Szczygło. – Generał broni Henryk Tacik został zwolniony z zawodowej służby wojskowej wskutek upływu wypowiedzenia stosunku służbowego dokonanego przez żołnierza zawodowego. Zgodnie z zapisami ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, żołnierz zawodowy ma prawo w każdym momencie służby wypowiedzieć stosunek służbowy bez podania przyczyny – uzasadnia MON. Jednocześnie informuje, że gen. broni Henryk Tacik w grudniu 2007 roku ukończył 60. rok życia i podlegałby obligatoryjnemu zwolnieniu z zawodowej służby wojskowej.
      Nazwisko Tacika widnieje w Raporcie z Weryfikacji WSI w podrozdziale: „Nieprawidłowości przy organizacji zakupów”, w części odnoszącej się do „Aneksu do Koncepcji rozwoju systemów ochrony kryptograficznej w resorcie Obrony Narodowej” podpisanego „w maju 2005 r. przez ministra obrony Jerzego Szmajdzińskiego, szefa WSI gen. Marka Dukaczewskiego oraz szefa Generalnego Zarządu Dowodzenia i Łączności gen. Stanisława Krysińskiego. W dokumencie tym zatwierdzili oni de facto plan niestosowania obowiązujących przepisów w procedurze akredytacji urządzeń kryptograficznych oferowanych przez SILTEC. Jest to przykład całkowitej instrumentalizacji prawa w celu zabezpieczenia swoich partykularnych interesów z oczywistą szkodą dla poziomu bezpieczeństwa tajemnicy państwowej, której ochroną na mocy ustawy zajmowały się właśnie WSI” – czytamy w Raporcie (str. 146).
      „Aneks ten jest zwieńczeniem działań nielegalnego lobby na rzecz firmy SILTEC. W jego skład wchodzili najwyżsi rangą oficerowie Sztabu Głównego WP oraz WSI; poza wymienionymi także gen. Henryk Tacik (Polskie Przedstawicielstwo Wojskowe przy Komitecie Wojskowym Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego), gen. Henryk Szumski (Członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego), gen. Maj, gen. Wojciech Wojciechowski, gen. Wojciech Kubiak, płk Glonek, płk Dobrosław Mąka (dyr. Biura Bezpieczeństwa Teleinformatycznego), płk Jerzy Cichosz (autor Aneksu, dyr. WBBiŁ), płk Andrzej Dańczak (WBBŁiL), płk Marek Sobczak (CAŁiBT), płk Krzysztof Polkowski (szef CBT). Opis poszczególnych etapów działania tej grupy znajduje się w ‚notatce w sprawie dopuszczenia do eksploatacji w WP urządzeń kryptograficznych oferowanych przez firmę SILTEC w latach 2001-2006’. Większość wymienionych oficerów w latach 70. lub 80. była szkolona w Moskwie” – czytamy w przypisie nr 280 na str. 146.
      Wcześniej, na s. 144 Raportu, czytamy: „Firma SILTEC powstała w 1982 r. prawdopodobnie jako firma przykrycia Zarządu II Sztabu Generalnego LWP. W porozumieniu z firmą DGT-System nieformalnie podzieliły między siebie rynek dostaw sprzętu komputerowego i komunikacyjnego dla WP, wygrywając wszystkie większe przetargi (niektóre z nich opiewały na kilkanaście milionów złotych). Takie działanie umożliwiło im znaczne (o ok. 30-40 proc.) zawyżanie cen w stosunku do warunków rynkowych”.
      – Fakt uzależnienia gen. Tacika od jego przeszłości – działań, jakie podejmował w wojsku, musiał mieć konsekwencje w rozstrzygnięciach, jakie podejmował w tej spółce. Być może właśnie dlatego minister Obrony Narodowej Bogdan Klich podjął taką, a nie inną decyzję w sprawie przetargu na remont Tu. MAW Telecom jest spółką, która ma szczególną pozycję w wojsku, zwłaszcza przez powiązania swoich szefów i przez to, że w przeszłości zawsze mogła liczyć na wsparcie wynikające z tych powiązań. Trzeba też wziąć pod uwagę fakt, że we władzach MAW Telecom zasiadał niegdyś Marek Cieciera, który przez wiele lat był tam dyrektorem Biura Prawnego MON, a obecnie jest szefem Departamentu Prawno-Organizacyjnego w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego – mówi Antoni Macierewicz, likwidator WSI.
      – Niestety, jak widać, mamy do czynienia z kontynuacją patologii, które wywodzą się jeszcze z okresu PRL-u i lat 90. – komentuje krótko Jarosław Zieliński (PiS) z sejmowej Komisji Obrony Narodowej.
      Nie udało się nam skontaktować bezpośrednio z dyrektorem Ciecierą. Jednak jak zapewnia Joanna Kwaśniewska, rzecznik prasowy BBN, w Maw Telecom Cieciera nie zajmował się sprawami handlowymi, a zatem także kwestiami związanymi z przetargiem na remont Tu-154M. Mimo wielokrotnych prób nie udało się nam skontaktować z gen. Tacikiem. – Członkowie zarządu nie będą wypowiadali się indywidualnie. Jeśli zajdzie taka potrzeba, firma wyda oświadczenie – poinformowano nas w sekretariacie Maw Telecom.

      Dlaczego tak drogo?
      Ministerstwo Obrony Narodowej rozpisało przetarg na kwotę blisko 70 mln zł, czyli równowartość ponad 20 mln USD. Koszt remontu jednej maszyny wyniósł ok. 10 mln USD. Tymczasem eksperci podkreślają, że samolot Tu-154M w wersji bardziej luksusowej niż ten, który uległ katastrofie bo 41-, a nie 90-osobowy, bezpieczniejszy, ponieważ wyposażony w system masek gazowych, na dodatek młodszy o rok od tego, który uległ katastrofie, można nabyć za kwotę dużo niższą niż tę, którą rozdysponował MON, bo już za 9-11 mln USD. I resurs takiej maszyny kończył się w 2022 roku. – Oczywiście ma wszystkie TCAS-y, TAWS-y i EGPWS-y, tak jak nasz 101. Pytałem właściciela tego samolotu, ile kosztuje jego całkowity remont w Samarze. Odpowiedział, że 800 tys. USD – stwierdza Tadeusz Augustynowicz, wieloletni koordynator lotnisk wojskowych i pilot PLL LOT.
      Resort tłumaczy się, że czas pozyskania nowych samolotów do przewozu najważniejszych osób w państwie jest procesem długotrwałym – zajmuje minimum 18 miesięcy i wymaga sumarycznie o wiele wyższych nakładów finansowych. – Dlatego Dowództwo Sił Powietrznych zdecydowało o remoncie sprzętu ze względu na niższy koszt i krótszy czas naprawy (około 6 miesięcy). Ponadto samoloty po wykonanym remoncie uzyskały okres eksploatacji do 2015-2016 roku – tłumaczy MON.
      Jednak zdaniem ekspertów, podobna argumentacja jest bezzasadna. Jak można myśleć o wymianie lub remoncie samolotu dopiero wtedy, gdy kończy swój resurs? [resurs Tu-154 o numerze bocznym 101 skończył się 5 stycznia br. – przyp. red.]. O wymianie Tu-154M mówi się przynajmniej od 10 lat, skąd więc te 18 miesięcy? – zastanawiają się eksperci.
      Anna Ambroziak

  121. Aśka said

    http://niezalezna.pl/article/show/id/38895
    „MISJA SPECJALNA” O SMOLEŃSKU
    fot. TVP, 14-09-2010 06:09
    Aac8cf2e72b16e7e17b66553d6fad07a
    tvp

    Nowe, nieznane dotąd filmy ze Smoleńska zaprezentowane zostaną we wtorek w kolejnym odcinku „Misji specjalnej”.

    Zapraszamy do obejrzenia najnowszego wydania magazynu śledczego Anity Gargas „Misja specjalna”. Tym razem program poświęcony będzie katastrofie pod Smoleńskiem.

    14 września (wtorek), godz. 22:05, TVP1

  122. JWS said

    Dlaczego głupota tzw fachowców jest tak trwała i żadne zdarzenia nie są w stanie wyrobić w nich poczucia odpowiedzialności i wydobyć odrobinę honoru ?
    ,,CZĘŚCI TU-154 JAK KUPA ŚMIECI”
    http://niezalezna.pl/article/show/id/38948
    Głupota, o której mówię dotyczy czasu reakcji fachowców na zdarzenia w Smoleńsku. Taki stan, tej kupy złomu trwa już 4 miesiące. Dlaczego taki artykuł nie ukazał się już w maju. Wówczas ta kupa nie była kupą ?
    To jest właśnie podejście fachowców i ślepa, idiotyczna wiara w rozwiązanie sprawy przez MAK i inne instytucje bez zaufania. Fachowcy mówią ,,poczekamy na oficjalne wyniki”, a czy teraz nie widać jakie te wyniki będą i w oparciu o jakie procedury i dowody ?

  123. Przeglądam stare wypowiedzi, polecam

    http://www.rp.pl/artykul/514533_Szczesny__Postpolska__czyli__jasni__i__ciemni__.html

  124. Skoro szukamy wszystkich wątków:
    1. Jane Burgermeister powołuje się na rozmowę z polską astronomką Jadzią Donatowicz

    http://mikephilbin.blogspot.com/2010/04/jane-burgermeisters-site-attacked-panic.html

    „According to the recordings found by Jadzia Donatowicz, the Polish pilot said that there were four people on the plane, indicating that the plane was empty apart from the four crew members.

    This recording contradicts official statements that there were either 96 people or 132 people on the plane, including many top Polish civilian and military leaders.

    The Polish pilot of the crashed plane IGA 703 communicates the information that there are four people on board as part of a routine exchange with the control tower as he approaches Smolensk airfield to land:

    The Polish pilot says in Russian in the final sentence of the communication:

    PILOT: “tolko posadka… a u nas CZIETYRJE czielovieka.”

    “only landing… and here (on board) we are FOUR people.”

    2.Gerhard Wisniewski, dziennikarz niemiecki od 10.04 głosił „teorie spiskowe”, m.in. 01.05 br opisał śmierć Andrieja Mendiereja, domniemanego autora pierwszego filmu ze Smoleńska [o dziwo prasa na zachodzie huczała, u nas przeszła bez echa]
    http://birdflu666.wordpress.com/2010/05/01/polish-elite-diverted-to-another-smolensk-airport-and-abducted-argues-gerhard-wisnewski/
    http://info.kopp-verlag.de/hintergruende/deutschland/redaktion/flugzeugabsturz-bei-smolensk-ein-ungeheuerlicher-zufall-interview-mit-gerhard-wisnewski.html;jsessionid=C859B9FD8104EF405B613B943D09F000

    Załączam te informacje, jako te które można wykorzystać jako bez lub użyteczne. Jakiś agent KGB powiedział,należy coś zrobić w sposób tak bezczelny, wtedy nikt nie uwierzy, że to ty. Coś w tym jest, skoro od samego początku panuje totalna dezinformacja.

  125. wiadomość z 15.09.br – nadal zbajdowane są kawałki tupolewa
    http://www.rmf24.pl/raport-lech-kaczynski-nie-zyje-2/kaczynski-fakty/news-zuzanna-kurtyka-miejsce-katastrofy-10-kwietnia-w-ogole-nie,nId,297605,repId,32938593

  126. Nasz Dziennik Czwartek, 16 września 2010, Nr 217 (3843

    Sikorski chciał tanio, ale mało bezpiecznie [przetarg na samoloty]

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100916&typ=po&id=po51.txt

    Wart zwrócić uwagę na pytaniedziennikarza: „Podczas przeglądania teczek coś Pana zaniepokoiło, czy też w jakiś sposób szczególnie zainteresowało?”
    Trudna do zrozumienia jest opieszałość strony rosyjskiej w przekazywaniu dokumentów ze śledztwa, jak również fakt, że nie mamy dotąd wyników sekcji zwłok ofiar smoleńskich i testów DNA
    Tempo dyktują Rosjanie

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100916&typ=po&id=po15.txt

    Minister skarbu Aleksander Grad nie zamierza czekać na wynik śledztwa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i chce po raz kolejny podjąć próbę sprzedaży warszawskiej giełdy
    Zdążyć przed prokuraturą
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100916&typ=po&id=po01.txt

  127. JWS said

    Dzisiaj :
    a) znika krzyż
    b) na zlecenie FSB zatrzymany Ahmed Zakajew

    Tym samym zostaje ustanowiona nowa władza.

  128. JWS said

    Ryży s-syn.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Premier-zadam-wyjasnien-czy-w-Smolensku-byl-BOR,wid,12673019,wiadomosc.html

  129. http://www.fakt.pl/Znany-ksiadz-Katastrofa-byla-planowana-od-wielu-miesiecy-,artykuly,80109,1.html
    Ksiądz Stanisław Małkowski to wierny obrońca krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego. Wywiad z duchownym przeprowadziło m.in. TVP Info, dopytując się o agresję przeciwników krzyża. Warto dodać, że obok księdza stał wówczas Leszek Bubel. Teraz duchowny wygłasza kolejne kontrowersyjne tezy :
    – Katastrofa smoleńska to zbrodnia z zimną krwią, planowana przez wiele miesięcy przy współudziale służb rosyjskich i jakichś istotnych czynników na Zachodzie.
    – Bronisław Komorowski popełnił świętokradztwo, a niektórzy
    duchowni są żyrantami zbrodni
    – W sprawie bitwy o krzyż hierarchia kościelna nie stanęła na wysokości zadania
    – Spór o krzyż ma nie tylko wymiar polityczny, ale również cywilizacyjny i duchowy

    http://fakty.interia.pl/polska/news/m-wassermann-kto-i-kiedy-wlaczyl-telefon-ojca,1533159
    M. Wassermann: Kto i kiedy włączył telefon ojca?
    „…..fakt, że Małgorzata Wassermann słyszała, dzwoniąc po katastrofie do ojca, rosyjski komunikat, oznacza, że telefon został wcześniej włączony i zalogował się do rosyjskiej sieci….”

    • Aśka said

      Ja tam zaś radzę, aby każdy sam sobie wyrobił opinię na temat postawy ks. Małkowskiego.
      Daję źródło do całości wypowiedzi.

      http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/goracy-temat/wideo/ks-stanislaw-malkowski-16092010/2509554

      • ndb2010 said

        Zainteresowałem sie tym księdzem wcześniej.

        Aby go zrozumiec nalezy zapoznac sie z jego biografią, która jest pomijane przez media

        http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Ma%C5%82kowski_(ur._1944)

        Przed wstapieniem do seminarium skonczył socjologię na uniwersytecie. Jest wykształoconym kapłanem. W czasach PRL był jednym z najodważniejszych kapłanów. Na liście SB był nawet wyżej niż ks.J. Popiełuszko, który był jego przyjacielem.

        Uważam, że ks.Małkowski ma najwieksze prawo wypowiadac się na temat postkomuny.

        Tak jak napisałem wczesniej, prawdę o Smoleńsku można poznac za pomoca serca – wyczucia prawdy albo/i rozumu.

        Ksiądz ma oba zmysły.

        Jak dla mnie ksiądz ma ogromny szacunek, powazanie i pisze to jako nie katolik.

      • Aśka said

        Dla mnie też. Jego odwaga w formułowaniu swoich myśli (niewygodnych zresztą dla rządzących)jest nam Polakom niezmiernie potrzebna. Niewielu ma odwagę mówić wprost.

      • Widziałam ten wywiad, znam z wypowiedzi ks. Stanisława Małkowkiego, podziwiam Jego odwagę i precyzję w wypowiadaniu swoich i moich też przekonań. A faktem jest, że zagnał w „kozi róg” dziennikarza prowadzącego tę rozmowę. Zresztą jest Autorytetem.
        Pozdrawiam

  130. Andre said

    http://www.polityczni.pl/inicjatywa_rodzin_ofiar_katastrofy_smolenskiej,audio,50,5335.html

  131. „film TVN o Bolku wyciekł o sieci”
    http://go2.wordpress.com/?id=725X1342&site=prawdaxlxpl.wordpress.com&url=http%3A%2F%2Falexirin.wordpress.com%2F2010%2F09%2F15%2Ffilm-tvn-o-tw-%25E2%2580%259Ebolku%25E2%2580%259C-wyciekl-do-sieci%2F&sref=http%3A%2F%2Fprawdaxlxpl.wordpress.com%2F2010%2F09%2F14%2Fpolski-watek-zbrodni-smolenskiej-zawiadomienie-warszawa-2010-09-13%2F

  132. 1. http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/tusk-ten-gest-kaczynskiego-zakrawa-na-kpine,1,3689536,wiadomosc.html
    „…Tusk: ten gest Kaczyńskiego zakrawa na kpinę;
    podkreślił, że „wszystkie działania służące upamiętnieniu ofiar” mogą liczyć na jego wsparcie;
    będzie także „stanowczo” sprzeciwiał się tym, którzy chcą „z katastrofy uczynić polityczną maczugę, którą się wali po głowie innych”…..”

    2. Przyczyny dla której osoby te szczególnie „ostro” krytykowały i krytykują pp.Kacyńskich

    „Straszliwa historia Bartoszewskiego”

    „Prawda o Andrzeju Wajdzie i filmowcach PRL-u” [A.W. udziałowiec Angory Michnika]
    ZERWAŁY SIĘ WSZYSTKIE NORMY ETYCZNE

    3. Przemówienie Jarosława Kaczyńskiego na Zgromadzeniu Obywatelskim ws. katastrofy smoleńskiej
    http://www.youtube.com/watch?v=9PeV9xTvvsM&feature=player_embedded
    część 1
    http://www.youtube.com/watch?v=7XDIitLIBmU&feature=related część 2

    4. Skuteczność tematów zastępczych
    http://niepoprawni.pl/blog/197/skutecznosc-tematow-zastepczych

    5. Tak to już koniec! Żyjemy w Polszy! I skandal w Wiadomościach?
    http://www.niepoprawni.pl/blog/756/tak-juz-koniec-zyjemy-w-polszy-i-skandal-w-wiadomosciach

  133. Andre said

    http://smolensk-2010.pl/2010-09-18-niechec-polskiego-rzadu-i-prezydenta-do-podjecia-stosownych-dzialan-ktore-moglyby-wyjasnic-przyczyny-tragedii-smolenskiej.html

    Macierewicz –dość długie. WARTO!!!

  134. Pierwsza transmisja Polsatu ze Smoleńska 10 kwietnia pokazywała lądowanie Tu-154 w całości, czyzby to był ten film!!!!!!

    http://rebelya.pl/discussion/7578/tu154-w-calosci-po-ladowaniu-bylo/#Item_0

  135. „Kto ma jeszcze krew na rękach” –
    wypowiedż Tomasza Arabskiego na konferencji prasowej [mimika twarzy, drżący głos, przełykanie śliny.. gruppenfuehrer „KAT”]

  136. http://lotniczapolska.pl/Tu-154M-nr-101,12746- wiadomość z 10 kwietnia br.
    „…….Do ostatniego lotu samolot poderwał się z warszawskiego Okęcia w sobotę, 10 kwietnia, o godzinie 7:15 z 96 osobami na pokładzie……” – autor artykułu Sławomir Kasjaniuk
    [podawano 7,23 lub 7,25 ???]
    —————————
    „…Na podstawie dotychczasowej lektury akt śmiem twierdzić, że większość z nich jest bezwartościowa i może jedynie utrudniać odszukanie tego, co jest dla nas naprawdę ważne
    Kto kłamie: BOR czy prokuratura? …..”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100918&typ=po&id=po21.txt
    ——————————-

    „…Premier zaskoczył ekspertów

    Twierdzenia premiera Donalda Tuska, który z zadowoleniem przyjmuje warunki negocjowanej umowy gazowej z Rosją, mówiąc, że odpowiadają one polskim interesom, zaskoczyły wczoraj wielu ekspertów. Zdaniem Janusza Kowalskiego, członka Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego w Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, „wypowiedź pana Tuska dowodzi, że nie zna umowy, którą podpisuje”……”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100918&typ=po&id=po51.txt

  137. @Andre powiedział/a
    Wrzesień 10, 2010 @ 2:11 am
    „..Zniknęła ważna notka blogera arturb!

    Piloci mówili prawdę:….”

    Atur Wosztyl -pilot Jaka40 o Smolensku

    [dziennikarka sugeruje 8,41]

    Antoni Macierewicz: http://www.youtube.com/watch?v=LauQhcbXR3Y&p=B896922F0D55D74E&index=21&playnext=2

  138. do @Andre z września 10, 2010 godz. z 2,11 przed płd.
    [niestety pomimo kilkakrotnych prób wiadomość się nie zapisuje, znika, pojawia się komunikat o duplikacie wpisu]

    Proszę zwrócic uwagę, na godzinę wypadku, którą jest zasugerowana


    Teraz coś nowego, w związku pojawiającymi się sugestiami na you tube o obecności helikoptera nad Smoleńskiem „po katastrofie”.

    a jednak możliwe:

    Czy to przypadek kontrolowanego przecieku?

    • ndb2010 said

      nie wiem dlaczego program zablokowal wiadomosc. z tego co wiem blokuje przy nowym adresie IP i gdy jest wiecej niz 2 linki. W razie podobniej sytuacji prosze o cieprliwosc. systematycznie sprawdzam wiaomosci i odblokowuje.

      • Wiadomości przekazywałam z tego samego kompa.
        Nie znam się na tym, ale program sam zmienił „nazwę”
        z Pro Publico.. na Search the Web…

        Teraz sprawdziłam wiadomości i zostały zaindeksowane. Wczesniej zdarzyło mi się parokrotnie, ze nie zapisano komentarzy. Teraz sprawdzam, dzisiaj też sprawdziłam wczorajsze indeksy i chyba wszystko OK.Zablokowano mi jednak pocztę.

    • Andre said

      @Search the Web on Snap.com

      Dzięki za potwierdzenie ważności SUGEROWANEGO czasu crash’u.
      Mam już wyrobione zdanie w sprawie Smoleńska.
      Biedna Rzeczpospolita,szkoda WSZYSTKICH którzy ZGINĘLI NA POBOJOWISKU…..,biedny ,ogłupiony Naród..

      • weronika said

        Andre, nie zgadzam się
        minęło tyle czasu, że każdy, powtarzam – KAŻDY – kto ma chęć, może zebrać informacje, aby wyrobić sobie zdanie i dotrzeć do prawdy
        nie mam usprawiedliwienia dla leni i wygodnickich!

        PS pozdrawiam wszystkich po długiej przerwie 🙂

      • Andre said

        @Weronika.
        Jak wiesz istnieli dwaj bracia Kain i Abel.
        Pomimo że byli braćmi utożsamiali dwa całkowicie różne typy świadomości.Kain był rolnikiem a Abel pasterzem. Tak i obecnie ludzie dzielą się na tych którzy są do czegoś przywiązani, ich światopogląd zamknięty jest w KAWAŁKU WAŻNEJ DLA NICH MATERII. Są z tym zespoleni.(KAIN)

        Jest drugi typ, nie pojmujący tak wielkiego przywiązania do MATERII, gdzie ich WOLNOŚĆ jest ograniczona jedynie horyzontem, a mobilność (umysłowa) jest cechą najważniejszą.(ABEL)
        Te postawy są widoczne obecnie w naszym spoleczeństwie. Pojęcie wolności ( PO HORYZONT ZDARZEŃ) i materializm (MIEĆ).
        FORMY TE NIE SA 100% „CZYSTE”
        PRZEWAŻA KTÓRAŚ Z NICH I TO WŁAŚNIE DETERMINUJE DZIAŁANIA OSOBY.
        Po morderstwie( SMOLEŃSKIM)
        PAN ( Bóg jest PRZECIEŻ cząstką Ciebie), Naznaczył Kaina ZNAMIENIEM.
        Uważam, że tym znamieniem jest OCIĘŻAŁOŚĆ UMYSŁOWA pewnej grupy społeczeństwa RZECZYPOSPOLITEJ,I porozumienie pomiędzy KAINOWCAMI I ABELOWCAMI jest niemożliwe z przyczyn podstawowych- ze sposobu postrzegania rzeczywistości i relacji własnej osoby do rzeczywistości
        Ale podtrzymuję : „Biedna Rzeczpospolita,szkoda WSZYSTKICH którzy ZGINĘLI NA POBOJOWISKU…..,biedny ,ogłupiony Naród”

        PS@ NDB2010 Jeśli uznasz to za off- wykasuj!!!

  139. http://clouds.salon24.pl/227496,tu-154-nie-polecial-do-smolenska-7-kwietnia
    „….7 kwietnia do Katynia przyleciał premier Donald Tusk z całą rządową delegacją. Oni nie przylecieli Tupolewem, ponieważ ten Tupolew był niesprawny. Skorzystano z pomocy wojska, delegacja rządowa przyleciała wcześniej rządowymi Casami, oraz innymi statkami powietrznymi, jakimi dysponuje polski rząd, czyli Jakami”.

    A tutaj jeszcze taka informacja a propos:

    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/rosyjscy-mechanicy-majstrowali-przy-prezydenckim-t_150601.html

    „Rosyjscy mechanicy majstrowali przy prezydenckim tupolewie tuż przed lotem do Smoleńska”.

    Kilka dni przed lotem do Smoleńska rządowy tupolew był naprawiany przez rosyjską ekipę ściągniętą z zakładu w Samarze. Mechanicy usuwali awarię bloku sterowania w układzie autopilota. Czy ta naprawa mogła mieć związek z katastrofą w Smoleńsku? …..”

  140. ndb2010 said

    Najnowsze wieści z akcji ds. wietrzenia wraku TU-154m czyli jak rząd Rosji zabezezpiecza szczątki Tu-154m oraz jak rząd RP dba o polskie terytorium.

    Przed włączeniem proszę się przygotować na przykre wrażenia.

    P.S

    Prosze potwierdziec moje spostrzeżenia braku tapicerki od wewnątrz kabiny pasażerskiej (widoczne w czasie filmowania fragmentu rzędu okien)

  141. Aśka said

    Smolensk dzien po katastrofie http://www.youtube.com/watch?v=Nf63Hb0Doik&feature=related

    Dzień po katastrofie teren został otwarty dla ludzi

  142. max said

    skrzydla nie lamia sie przy zderzeniu ze slupami telefonicznymi – przy okazji kadlub tez jest caly a z naszego cywilnego polish air force nic nie zostalo

  143. JWS said

    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/dwie-mozliwe-daty-przekazania-polsce-raportu-z-kat,1,3698797,wiadomosc.html

    Zbieg terminów podpisania umowy gazowej, przekazanie raportu, wybory, zima.
    Czy jeszcze ktoś ma wątpliwości, kto rządzi w tym kraju ?

    • JWS said

      Brak podpisu polaczków pod umową gazową skutkuje :
      a) raport smoleński byle jaki, bez wyjaśnienia, z całą gamą tematów o które polska strona będzie musiała prosić o pomoc prawną. Czy ją dostanie ?
      b) zapasy gazu kończą się już teraz, za chwilę kurek się zamyka i do wyborów PO nie przeżyje.

      Włodka nie stać na zabawę, umowa musi być podpisana. To nowy etap w stosunkach z poddanymi w starym dobrym mafijnym stylu.

    • Z Piotrem Naimskim, członkiem Zespołu ds. Bezpieczeństwa Energetycznego w Kancelarii Prezydenta RP, śp. Lecha Kaczyńskiego, wiceministrem gospodarki w latach 2005-2007

      http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100924&typ=po&id=po52.txt
      „….. Rzecz polega na tym, że Polsce brakuje 2 mld m sześc. gazu ziemnego do 2014 roku….”
      Warto przeczytać i „uspokoić” skołatane nerwy. GTW specjalnie gra na emocjach społeczeństwa, by „wynegocjować kontrakt” na warunkach korzystnych dla GTW- perfidia

  144. max said

    Ostatnio ktos oglosil konkurs na smolenski RAP: znalazlem takowy utwór

    bum bum coś w lesie smoleńskim strzela
    śmierć to od kuli czy od szrapnela ?

    ciała grabią i okradają
    Grasie rabusiów przepraszają

    Kontroler we mgle się rozpływa
    drugi też znika, trzeciego ubywa

    Nic się nie dzieje, egzamin zdany
    don don radosny i uchachany

    wrak ciągle leży – na płycie gnije
    bronek się cieszy – wszakże on żyje

    ofiary bez śmierci przyczyn chowali
    wrzucając pośpiesznie do trumien ze stali

    stosy papierków płyną ze wschodu
    lektura takich, nie warta zachodu

    nie ma serwisu ani protokołów sekcji
    coraz więcej jest w Polsce obiekcji

    W Smoleńsku teren lotniska równają
    kładą płyty, las wycinają

    na symulacji udowodnili
    że inni też by się tam rozbili

    z tego jedyny miał wniosek wynikać
    że bomba wcale nie musiała tykać

    mówią że 96 prywatnych tragedii
    nie zapisało się w encyklopedii

    zginął prezydent i dowódców ekipa ?
    sukcesem nie jest śledztwo lecz pogrzeb i stypa

    bez zniczy tablic żalu i kwiatów
    z tłumem usuwających krzyż purpuratów

    na końcu poznamy wypadku przyczynę
    za niską wysokość i pilotów winę !

  145. weronika said

  146. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100922&typ=po&id=po62.txt
    „….Zaniechanie przez polskich prokuratorów ponownych oględzin miejsca katastrofy może skutkować niemożnością zweryfikowania dokumentów rosyjskich
    Wiele czynności do powtórki….”

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100922&typ=po&id=po61.txt
    Prokuratorskie biuro tłumaczeń

  147. Andre said

    @All
    PROSZĘ PRZYJĄĆ TA WIADOMOŚĆ Z NALEŻYTĄ POWAGĄ I …POKORĄ.
    I TAK WYGRAMY!!!!!!!!!!!!!!!!!

    „O. Marek Kiedrowicz, który odprawiał na początku września mszę na miejscu katastrofy pod Smoleńskiem, znalazł tam ludzkie szczątki. Jak poinformowały „Wiadomości” TVP, zgłosił się w tej sprawie do Wojskowej Prokuratury Garnizonowej w Gdyni.

    2 września w miejscu, w którym rozbił się polski TU-154 stanęło ponad 150 osób, uczestników X Międzynarodowego Motocyklowego Rajdu Katyńskiego.

    Kiedy duchowny przygotowywał się do jej odprawienia, podeszło do niego kilku uczestników rajdu. Powiedzieli, że idąc pod kamień, który stanął tam po tragedii, znaleźli prawdopodobnie szczątki ofiar katastrofy. Był to fragment żuchwy z zębami i płaska kość, prawdopodobnie żebrowa.

    Duchowny postanowił zabrać znalezione szczątki ze sobą i przekazać je naszym prokuratorom wojskowym.”
    „Wiadomości” TVP, TVN24.pl, 22-09-2010 21:45

    http://niezalezna.pl/article/show/id/39273

  148. Andre said

    GŁOS W DYSKUSJI O CIEKAWOSTKACH CZASOWYCH
    „Do Smoleńska dojechali o 4:00 rano czasu polskiego (różnica czasowa między Warszawą a Smoleńskiem wynosi 3 godziny).”

    Być może rzeczywiście ktoś chciał wmówić, że są 3 godziny różnicy, czyli fałszywy czas!

    1) FAŁSZYWY CZAS- 3 godziny różnicy
    Samolot wylatuje z Warszawy o 6.50 (czasu polskiego) a w Smoleńsku jest o 7.50 (czasu polskiego), czyli o 10.50 czasu smoleńskiego

    2) RZECZYWISTY CZAS- 2 godziny różnicy
    W rzeczywistosci był w Smoleńsku o 9.50 czasu smoleńskiego.

    Czyli był o 9.50 a podają że był o 10.50 (mają dodatkową godzinę), a później podają tylko że wyleciał o 7.50! Ale w końcu „wywalczyli” tylko 7.27! Sprawa się nie udała bo dziennikarze od początku mówili o 6:50 a nawet wcześniejszej! Poza tym cała godzina byłaby zbyt podejrzana, a co ważniejsze okazało się że aż godziny nie potrzebowali, wystarczyło im na załatwienie sprawy 7.27 – 6.50 = 37 minut! A może im się jednak udała bo samolot wystartował z Warszawy o 6.27? Kto wie?

    Czy przypadkiem przed 29.03.2010 nie było różnicy między Warszawą a Smoleńskiem 3 godzin?”
    WIĘCEJ:
    http://arturb.salon24.pl/231616,rosyjskie-manipulacje-czasem

  149. http://smolensk-2010.pl/2010-09-22-komorowski-lobbowal-za-firma-od-tu-154.html

    KOMOROWSKI LOBBOWAŁ ZA FIRMĄ OD TU-154
    Polecam Co łączy Bronisława Komorowskiego z firmą, która remontowała polskie tupolewy w zakładach w Samarze należących do Olega Deripaski – zaufanego człowieka Władimira Putina? W 2009 r. biuro marszałka Komorowskiego rozsyłało do posłów reklamę spółki MAW Telecom, która wygrała przetarg na remont rządowych Tu-154.

    Wiceprzewodniczącym rady nadzorczej MAW Telecom Intl SA jest generał broni w stanie spoczynku Henryk Tacik, który stracił stanowisko szefa Dowództwa Operacyjnego MON w kwietniu 2007 r., za czasów ministra Aleksandra Szczygły. Przyczyną jego dymisji miał być fakt, że w latach 1986–1988 studiował w Akademii Sztabu Generalnego w Moskwie (słynnej „Woroszyłówce”), którą ukończył. Stanowiska utracili wówczas także szef sztabu Wojsk Lądowych oraz dwóch zastępców Tacika. Wszyscy studiowali na uczelniach wojskowych w ZSRR lub w NRD.

    Zapytaliśmy przedstawicieli spółki MAW Telecom o jej związki z Bronisławem Komorowskim. Otrzymaliśmy odpowiedź dyrektora organizacyjnego MAW Telecom, Mirosława Michalskiego: „Bronisław Komorowski nie był i nie jest w jakikolwiek sposób związany z naszą firmą. Jedyną korespondencją przesyłaną do Sejmu RP w końcu ubiegłego roku były kalendarze MAW Telecom na rok 2010. Wysyłka nastąpiła oczywiście z inicjatywy MAW Telecom Intl S.A. Kalendarze zostały przesłane do niektórych posłów (69). Kalendarze adresowane na posłów zostały dostarczone fizycznie wraz z listą w jednym pakiecie do Biura Podawczego Kancelarii Sejmu. Jest to jedna z ogólnie przyjętych praktyk
    dystrybucji korespondencji do posłów RP. Nie znamy sposobu dystrybucji przesyłek z Biura Podawczego Kancelarii Sejmu do poszczególnych posłów”.

    Zwróciliśmy się też do prezydenta Bronisława Komorowskiego z pytaniem, czy łączy go (lub łączyło) coś z MAW Telecom i z jakiego powodu jego biuro reklamowało tę spółkę. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

    Reklama rutynowa

    Pod koniec grudnia 2009 r. jeden z dwóch Tu-154 – ten, który potem rozbił się pod Smoleńskiem – opuścił zakłady w Samarze, gdzie wysłało go konsorcjum firm MAW Telecom i Polit-Elektronik.

    W tym samym czasie, tuż przed świętami Bożego Narodzenia, administracja Sejmu podległa marszałkowi Bronisławowi Komorowskiemu rozesłała do posłów będących członkami sejmowej Komisji Obrony Narodowej folder reklamowy. firmy MAW Telecom. Druk składał się z ekskluzywnego kalendarza reklamowego i wydrukowanego na eleganckim papierze listu prezesa spółki Marka
    Wośki.

    W liście, który jest zwykłą reklamą, czytamy m.in.: „Nasza firma od lat specjalizuje się w szeroko pojętej technice
    wojskowej oraz teleinformatyce. (…) Współpracujemy z renomonowanymi krajowymi i zagranicznymi producentami. (…) W nadziei na kontynuację obopólnie korzystnej współpracy, pozwalam sobie złożyć w imieniu własnym i wszystkich pracowników Grupy MAW Telecom życzenia zdrowia, szczęścia i pomyślności na 2010 rok”.

    Czy to normalne, że prywatna firma startująca w przetargach organizowanych przez MON jest reklamowana wśród posłów za pośrednictwem administracji Sejmu?

    Leszek Misiak, Grzegorz Wierzchołowski
    http://niezalezna.pl/article/show/id/39262

    nadesłane przez: mik

    Zobacz także:
    1.KOMOROWSKI PODPISAŁ “ZŁOTE WETO”
    2.Kim pan jest, panie Komorowski?!
    3.Spółki specjalnego zaufania
    4.Program uroczystości na Placu Piłsudskiego. Głos zabiorą Komorowski, Tusk, Łopiński
    5.CZEGO BOI SIĘ BRONISŁAW KOMOROWSKI
    6.JAK KOMOROWSKI OBWIESZAŁ ORDERAMI ROSJAN
    7.RMF: Terenu katastrofy pod Smoleńskiem nie ogrodzono bo nie chciała tego Polska. Komorowski: wszystko w porządku
    8.Komorowski podpisze pierwszą ustawę?
    9.Bronisław Komorowski wygłosił orędzie do Polaków
    10.Dlaczego Komorowski tak się śpieszy?
    11.Komorowski: mam poczucie przykrości i żalu
    12.KOMOROWSKI: NOMINACJA W PIĄTEK
    13.Polska wychodzi z NATO – Bronisław Komorowski
    14.Komorowski: zobaczyliśmy inny obraz Putina
    15.Problem z drugim tupolewem
    .Dodaj swój komentarz!
    Musisz się ZALOGOWAĆ by komentować.

    Misja specjalna
    Większości polskich mediów zupełnie nie przeszkadzają te ewidentne zaniedbania
    Kalendarium zaniedbań…
    JURIJ BEZMIENOW (KGB/Agencja Prasowa Nowosti)
    Harvey Kushner
    Gdzie są brakujące fragmenty samolotu?!
    Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa
    Polityczne tło katastrofy smoleńskiej. [pdf]
    Czy Smoleńskie śledztwo prowadzone jest prawidłowo?
    Gruppenführer KAT
    Niezidentyfikowani spod Smoleńska
    Polska Prokuratura potwierdziła że film A. Menderieja jest oryginalny.
    ANATOMIA DEZINFORMACJI
    Gdzie był Tupolew przez 30 minut?
    Smoleńskie kłamstwo WSI
    Agentura dla początkujących
    EKSPERCI OD NAWIGACJI SATELITARNEJ: TO BYŁ ZAMACH
    Czy nadal nikt nie dostrzega problemu?!
    [FORUM] Smoleńsk, samoloty i wypadek
    [ndb2010] Katastrofy pokrewne
    Czego ABW szukała w pokojach zmarłych posłów?
    Gieorgij Gordin – Komentarz z Rosji
    III RP czy III Rzesza?

    Najnowsze wiadomości
    Tajemniczy głos ze smoleńskiej wieży. Moskwa zezwoliła na lądowanie?
    WITAMY W KONDOMINIUM
    KOMOROWSKI LOBBOWAŁ ZA FIRMĄ OD TU-154
    PIŁOWANIE TUPOLEWA, PIŁOWANIE ŚLEDZTWA
    Misja Specjalna 21.09.2010 – Katastrofa Polskiego Tu-154m [1/2]
    Co może “autorytet”
    Wstępny raport przed 10 października. Bez zapisów rozmów z wieży?
    „Początkowo Klich »rżnął głupa«”
    Wypadek smoleński – pasmo dezinformacji
    MAK przekazał kolejne dokumenty
    Smoleńsk: Za pięć dwunasta – E. Klich ma pytania.
    Tu-154M – moment uderzenia w brzozę
    Wyremontowany Tu-154M przekazany Polsce
    Kolejne materiały w sprawie katastrofy
    Polscy eksperci wracają. Wrak wciąż niszczeje
    Wybrane komentarze:
    Propaganda PO ws. “młodych, wykształconych z dużych miast”
    Uderz w stół, a nożyce się odezwą
    Słuchajmy własnymi uszami, patrzmy własnymi oczami, myślmy własnymi mózgami.Właśnie to jest dla kłamców najbardziej niepokojące.
    Prokurator mówi że to było przestępstwo.
    Polska ciemnota i tak wierzy w …
    Tusk , Sikorski , Klich i Arabski
    Najnowsze komentarze:
    Były zaniedbania, mogą być zarzuty

    Czy juz ustalono wreszcie, ilu funkcjonariuszy BOR było na lotnisku w Smoleńsku? Czy ich przesłuachano? Co wiedzieli? Czy zostali wpuszczeni na teren katastrofy tuz po zdarzeniu? Wiadomo juz cos w tej tematyce? Bo przycicho na ten temat. A jest to wazne.

    Misja Specjalna 21.09.2010 – Katastrofa Polskiego Tu-154m [1/2]

    @Anna Abstrahując od tego, czy do niezyjacego Prezydenta można zastosować porównaie, że był “muchą” na arenie miedzynarodowej (szczególnie tej srodkowoeuropejskiej), czy jednak nie: mucha moze byc bardzo denerwująca; zwykle się ją zabija, gdy nadarza się okazja, lub gdy za bardzo…

    Za to ja nie brałam pod uwagę hipotezy zamachu. Z prostej przyczyny. Z powodu ekonomizacji działań. Nie wytacza się armaty, żeby zabić muchę. Tak myślałam o kalkulacjach Rosjan. Zawsze uważałam, że polskie rządy nie są w stanie myśleć w perspektywie dekad, odległej przyszłości, liczy się tylko…

    MAK przekazał kolejne dokumenty

    Mnie ta konferencja zdołowała. Niczego się nie dowiemy z tego sledztwa. Pan Karsznicki (Dyrektor Departamentu Współpracy Międzynarodowej Prokuratury Generalnej) porownał stosowanie procedur do matematyki. Ok. Tyle, ze pytanie powstaje, czy najpierw zakładamy wynik, czy najpierw robimy operacje na…

    Adminie, prośba o poświęcenie temu artykułowi odrębnego miejsca. Albowiem nawyraźniej widać, że zaczyna się eksploatowanie nowego watku winy pilotów, zobaczymy jak to sie skończy, bo do 10 października niewiele czasu juz pozostało. http://www.polskatimes.pl/stro naglowna/311110,tajemniczy-…

    Wstępny raport przed 10 października. Bez zapisów rozmów z wieży?

    Dzis słuchając wypowiedzi Polskiej prokuratury oraz Krzysztofa Karsznickiego- Dyrektora Departamentu Współpracy Międzynarodowej Prokuratury Generalnej, jakoś tak coraz bardziej smutniałam… Dziś po raz pierwszy dotarło do mnie, że wszystko zostało juz tak rozmemłane, w dodatku nie ma…

    Smieszne te rękawiczki w świetle tego co robiono i robi się w związku ze śledztwem, tu cięcie metalu i rozbijanie szyb, tu pokazówka w białych rękawiczkach.

    Wypadek smoleński – pasmo dezinformacji

    Jeżeli tak jest, nasuwa się nieodparta myśl- w tej ukrytej, “lwiej” części naszego TU musiał być podany jak na dłoni dowód potwierdzający nasze podejrzenia.

    W związku z nowymi informacjami jak gdyby wszystko układało się w logiczną całość. Od początku porażał mnie fakt “małości” znalezionych szczątków; zarówno w miejscu katastrofy, jak i tych ułożonych na płycie lotniska, w stosunku do ogromu sylwetki TU 154.Teraz mam wrażenie, że to…

    III RP czy III Rzesza?

    Przyśniła mi się Agora !!! I jej ćwarz : Dominik Taras http://www.youtube.com/watch?v =PmgS1n3GtSE&feature=playe r_embedded I ta przestrzeń (wybacz Dobry Boże) intelektualna …

    Tu-154M – moment uderzenia w brzozę

    dobra robota w tej analizie jest tok rozumowania, który pozwala zastanowić się JAK to NAPRAWDĘ było? Ktokolwiek by te drzewka ujął w planie zamachu to najpierw musiał nakierować samolot na ścieżkę lądowania od strony wschodniej a nie naturalną w tym przypadku samolotu nadlatującego z kierunku…

    PIŁOWANIE TUPOLEWA, PIŁOWANIE ŚLEDZTWA

    Wiecie dlaczego Polscy Górale muszą zstrać się o wizy do USA? Dobrze że wiecie. – Powiem tym, którzy jeszcze niedowierzają a podejzewają: Amerykanom brakuje tyle agentów do pilnowania tych emigrantów ze wsi’ Polski.

    Re: “Kiedy widziałem, jak Rosjanie bezczelnie piłują szczątki Tupolewa na miejscu tragedii i niszczą go, wybijając m.in. szyby, gotowała się we mnie krew. Tymczasem premier jest na urlopie. I pozwala na to, by Polskę piłowano.” W Polsce nie mamy premiera tylko kanclerza, ,hmm hi..i ma…

    Wrak TU-154M w Smoleńsku [amatorski film]

    @m_jel : Zauważyłem dziwny czarny punkt na szybie w 1:44. Jak myślicie co to może być.” Odpowiedz: ZEZIFORMACJA

    WITAMY W KONDOMINIUM

    “Lech Kaczyński mógł się nie podobać, popełniał błędy,ale…” Lech Kaczyński nie pozbawiłby nas Polskości i nie pozwoliłby, nas sprzedać. Lech Kaczyński kochał Polskę. Jeszcze nie raz za Nim zapłaczesz…Polsko.

    Polecane przez czytelników
    54 pytania nadal aktualne – aktualizacja 13.05.2010 – 52
    Analiza krok po kroku, każda sekunda lotu. Czytaj:Polak nie polityk. – 44
    Czy nadal nikt nie dostrzega problemu?! – 45
    Wiemy dla kogo pracuje AGENT Siergiej Amelin – 36
    Amatorski film ze Smoleńska – analiza oraz transkrypcja audio – 34
    APEL STOWARZYSZENIA RODZIN KATYŃ 2010 – 36
    Smoleńsk w Kongresie USA – 30
    Gdzie był Tupolew przez 30 minut? – 29
    EKSPERCI OD NAWIGACJI SATELITARNEJ: TO BYŁ ZAMACH – 28
    JAK NAPAŚĆ NA PAŃSTWO – JURIJ BEZMIENOW – 25
    Rewelacyjny wywiad z Śp. prof. Pawłem Wieczorkiewiczem – Dlaczego Rzeczpospolita czekała 2 lata z publikacją? – 26
    OFICER CIA: TO NIE BYŁ WYPADEK – 25
    Dowody matactwa – Najwyższy czas – Leszek Szymowski – dziennikarz śledczy – 23
    KRÓTKI TEKST O zabijaniu. (częśc 1) – 24
    Rosjanin ujawnia kto za tym stoi… – 22
    To był wyrok śmierci dla Tu-154 – 22
    Linia energetyczna na wysokości 400 metrów ?! – 21
    Gruppenführer KAT – 20
    „Katastrofa Smoleńska” – kłamstwa i zwalanie winy… – 20
    Smoleńskie kłamstwo WSI – 19
    Luka po państwie – 19
    Facebook vs. Smolensk-2010.pl – 19
    Gieorgij Gordin, komentarz z Rosji, W zabójstwie Kaczyńskiego widać styl Putina – 17
    To mógł być zamach. Największe wątpliwości. Zaktualizowana wersja. – 18
    Prof. Wieczorkiewicz: Rosja ma potężną partię w Polsce – 16
    ANATOMIA DEZINFORMACJI cz.1 – 15
    RZĄD TUSKA KŁAMIE W SPRAWIE SMOLEŃSKA – 15
    PRAWDA O “DRUGIM KATYNIU” WYWOŁAŁABY TRZECIĄ WOJNĘ ŚWIATOWĄ – 15
    Polski wątek zbrodni smoleńskiej: Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa – 14
    Smoleńsk – to mógł być zamach – argumenty w pigułce – 17
    Kim pan jest, panie Komorowski?! – 13
    Mielismy próbkę kiedy były 2 Kaczory NA RAZ. – 15
    Katastrofa pod Smoleńskiem. To nie było lądowanie. Cz.6. – 13
    Smoleńska katastrofa to papierek lakmusowy!!! – 12
    Stenogramy uprawdopodabniają “meaconning” – 12
    CZYSTKA przed pałacem Prezydenckim – 13
    3 x 15 = 1, czyli syndrom Mawrodego – 14
    Przypadek? – 13
    Ktoś powinien dać odpowiedź na pytania, które nie padły na konferencji MAK – 14
    Wypadek smoleński – pasmo dezinformacji – 12
    Nie lubię jak mnie media i udający ekspertów chłopcy z WSI robią w balona. – 13
    III RP czy III Rzesza? – 12
    SMOLEŃSK 10 kwietnia 2010 – podsumowanie na dzień 9.07.2010 – 13
    Zamach w Smoleńsku – lot PLF101 – 11
    Nie mamy waszego samolotu, i co nam zrobicie? – 11
    TUSK MOŻE TRAFIĆ PRZED TRYBUNAŁ STANU – 11
    Zyski zamachowców oraz geneza i przebieg zamachu. – 11
    Nikt nie ukryje przyczyn katastrofy smoleńskiej – 11
    Szokujący tekst Walerii Nowodworskiej (grani.ru) [wersja polska] – 12
    Rzecznik Kremla – 12
    .Polecamy
    W sprawie katastrofy smoleńskiej nie mamy na razie dowodów, natomiast mamy dymiący nagan dużego kalibru.
    RAPORT O POLSKIM GAZIE
    Galeria
    Po przekroczeniu granicy rosyjski

  150. Łażący Łazarz: czytaj dalej
    http://antydziad.salon24.pl/
    „…Sami zbudujmy Pomnik Smoleński. Kamień po kamieniu…
    To jest rozwinięcie i uaktualnienie notki poprzedniej, oraz sposób by choc przez chwilę z tym ważnym tematem zawitać na SG.

    Oto inspiracja:

    „(…) postulaty nie zostały spełnione! Zaliczam do nich budowę pomnika tej straszliwej tragedii.

    Musimy postawić pomnik!

    Proszę wszystkich, aby każdy (…) przyniósł z sobą kamień. Jeśli wszyscy przyniosą po jednym – na pewno zbudujemy pomnik.”

    Lech Wałęsa, 17 grudnia 1979 r.

    Dobry pomysł, prawda?

    To spróbujmy go zrealizować.

    10.10.10 mija PÓŁ ROKU….”

  151. Dla Tych, którzy jeszcze mieli złudzenia, czas na twarde lądowanie [umowa gazowa, aktorskie popisy Tusk-Palikot-Platforma i konsekwentnie związek ze Smoleńskiem]
    http://lubczasopismo.salon24.pl/lazacylazarz/post/232772,janusz-to-ty-czyli-po-tworzy-opozycje
    Łażący Łazarz -25.09.2010
    „…Podobnie jest teraz. wszyscy wiedzą, ze to hucpa, że Tusk i Palikot spędzili długie godziny umawiając sie, …”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100925&typ=po&id=po15.txt
    „…Prokuratura, pytana przez nas, czy zostały przeprowadzone sekcje zwłok naszych bliskich w Moskwie, stwierdza, że „skąd ma to wiedzieć” – powiedziała Małgorzata Wassermann na posiedzeniu zespołu parlamentarnego ds. zbadania przyczyn katastrofy smoleńskiej…” [ciekawe!! tylko 4 osoby miały zbadane DNA]

  152. http://www.bibula.com/?p=26803 Wsadzają obrońców Krzyża do “psychuszki”
    Aktualizacja: 2010-09-25 8:44 pm
    W sowieckiej Rosji, był to powszechnie stosowany środek zapobiegawczy, kneblowanie przeciwników władzy, [ czytaj „namiestnika Komorowskiego” ]

    „…Wbrew własnej woli 82-letni Jan Kossakowski został siłą przewieziony do szpitala psychiatrycznego przy ul. Nowowiejskiej w Warszawie. Karetka, którą wezwała Straż Miejska, zabrała go sprzed Pałacu Prezydenckiego – J. Kossakowski nie chciał dopuścić do zniszczenia portretu śp. Lecha Kaczyńskiego. – Nie byłem leczony psychiatrycznie, nie jestem niebezpieczny dla otoczenia i chcę opuścić szpital – mówi nam Jan Kossakowski…”

    http://www.bibula.com/?p=26780
    „..Tajemnicze rozmowy na wieży w Smoleńsku ……dowiadujemy się bowiem, że materiały związane z rozmowami „wieży” z załogami samolotów i z „centralą” w Moskwie, mimo iż są w posiadaniu „komisji Millera”, nie są upubliczniane………we wstępnym raporcie MAK wprost wyznano, że nie dokonano przeglądu infrastruktury lotniska, ponieważ… był na nim zbyt duży ruch……….mielibyśmy kolejne potwierdzenie tezy, że w Smoleńsku szykowana była pułapka na prezydencką delegację, czyli – co wydaje się chyba niewątpliwe dla wszystkich osób poważnie badających całą sprawę – decyzja o zamachu zapadła w Moskwie na najwyższym szczeblu.

    Free Your Mind
    freeyourmind.salon24.pl”

    http://www.bibula.com/?p=26788 Rząd żyruje rosyjską ściemę? Kataryna
    „…dlaczego Miller postanowił tak gorliwie wesprzeć wersję ewidentnie nie trzymającą się kupy. Jeszcze do niego nie dotarła najnowsza narracja Sikorskiego, “stać nas na bardziej otwartą, bardziej pragmatyczną, odważniejszą politykę wobec Rosji to nasze zwiększone poczucie siły, my się po prostu coraz mniej Rosji mniej boimy”?

    Kataryna – 24.09.2010”

    W kontekście wypowiedzi Sikorskiego:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100925&typ=po&id=po51.txt
    Gdzie jest minister Sikorski?
    „…W czasie gdy Sejm głosował nad poprawkami do tzw. ustawy kompetencyjnej, regulującej współpracę rządu i Sejmu w kontekście traktatu z Lizbony, na Wiejskiej nie było ani ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, ani żadnego z jego zastępców. Posłowie nie mieli komu zadać wielu istotnych pytań. Ministra usprawiedliwiał udział w sesji ONZ w Nowym Jorku, ale w Sejmie nawet marszałek o tym nie wiedział… A co się działo z jego zastępcami? MSZ milczy na ten temat…”

    Ten kto jeszcze nie napisał maila do kongresmana Petere Kinga ma szansę podpisać się pod petycją Gazety Polskiej – ważne, proszę rozsyłać:
    „Petycja do Kongresu USA w sprawie Katastrofy Smoleńskiej” [data artykułu 29 września!!!!]

    http://niepoprawni.pl/blog/1821/petycja-do-kongresu-usa-w-sprawie-katastrofy-smolenskiej

  153. Czy to nie przypomina tzw. „nocnej zmiany” – zamachu na rząd Jana Olszewskiego?
    Szukam genezy zamachu na samolot rządowy 10 kwietnia br i znajduję przerazające informacje. Wcześniej wkleiłam linki do wywiadów [you tube] Anny Walentynowicz. Proszę zwrócić uwagę co w jednej wypowiedzi mówi:”…próbowano zmienić HISTORIE pod Geremka i Balcerowicza…” powiązania w Bilderbergu
    http://niepoprawni.pl/blog/80/jak-zmanipulowano-wybory-2007-roku
    Jak zmanipulowano wybory 2007 roku, – Raport informuje, że dla obalenia rządu Kaczyńskiego powołano – cytuję: „koalicję «21października.pl». „….Propagandziści ze sztabu Balcerowicza i Smolara, którym z pychy przewróciło się we łbie, mimowolnie zdradzili, czym były naprawdę wybory 21 października. Były medialnym zamachem stanu! Nie do wiary, ale sami tak to zdefiniowali (zob. http://www.21października.org.pl/galeria_bannerow.php?strona=3) ….”

    Kontekst strony dot 10 kwietnia obliguje mnie do zawezenia wypowiedzi, ale wszystko wskazuje, ze znajomość mapy surowców energtycznych juz z ? 1960 roku byla przyczynkiem eliminacji kazdego rządu patriotycznego i chroniacego uklad Polska-obywatel-tradycja,polskość. Podobno Tusk na spotkaniu w Chicago powiedział, że gdyby Prezydent Kaczyński siedział cicho nic by mu się nie stało. Nie moge tego jednak znalezc w internecie.

  154. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100927&typ=po&id=po01.txt
    „”Nasz Dziennik” ujawnia: Przed lotem rządowego Tu-154M do Smoleńska polski kontrwywiad odnotował wzmożoną nadaktywność służb rosyjskich. Z tego względu wizycie polskiej delegacji z prezydentem Lechem Kaczyńskim na czele nadano w ramach zabezpieczających działań operacyjnych tzw. średni stopień zagrożenia bezpieczeństwa. Dokumenty potwierdzające ten fakt spoczywają w kancelarii tajnej Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
    …Wizyta, której przewodniczył prezydent Lech Kaczyński, otrzymała status zagrożenia bezpieczeństwa na poziomie „średnim”, natomiast wizycie szefa rządu przypisano poziom „niski”…”[Janicki było 6 BOR-owców- każda wypowiedz to inna liczna borowików]

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100927&typ=po&id=po22.txt Śmierć obrońcy krzyża

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100927&typ=po&id=po62.txt
    „…Kim była trzecia osoba obecna 10 kwietnia w budynku kontroli lotów w Smoleńsku: wojskowym znającym lotnisko czy też przedstawicielem rosyjskich specsłużb? I z kim konkretnie z Moskwy się kontaktowała? Komisja Jerzego Millera nie udziela na ten temat informacji, mimo że posiada zapisy rozmów kontrolerów lotów, w przeciwieństwie do prokuratury, która czeka na ich przekazanie…”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100927&typ=po&id=po61.txt
    „…”Doświadczeni” pracownicy kontroli lotów lotniska Siewiernyj nie wiedzieli, czy mogą zamknąć lotnisko, mimo że mieli świadomość, iż warunki pogodowe są na tyle złe, że samolot nie powinien lądować. W obawie przed skandalem dyplomatycznym dzwonili po radę do Moskwy. W efekcie decyzję pozostawiono polskiej załodze, która – jak się domyślamy – popełniła tragiczny w skutkach błąd – tak w skrócie „Gazeta Wyborcza” po raz kolejny próbuje usprawiedliwić Rosjan, zrzucając odpowiedzialność za tragedię na polskich pilotów działających w nerwowej atmosferze pod presją zwierzchnika…”
    Edmund Klich o Smoleńsku 27.09.2010 [czyżby zmiana strategii]
    http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/e-klich-wylicza-przyczyny-katastrofy-smolenskiej,1537101,2943
    „…zła prognoza pogody była znana jeszcze przed wylotem prezydenckiego samolotu 10 kwietnia, zatem nie powinien on nawet wystartować.

    http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/klamcy-u-wladzy,1536029 – ten felieton polecam cos z psychologii władzy. [tylko znając przeciwnika można go pokonac]
    http://logiconly.salon24.pl/232144,il-76-zadymka-tumana

    http://freeyourmind.salon24.pl/
    Objawy paniki w Ministerstwie Prawdy
    „….Niech nas więc nie uspokajają „pierwsze jaskółki” w mainstreamie, że „może jednak” wieża doprowadziła do katastrofy polskiego tupolewa. Zwróćmy uwagę, że pojawiły się one niejako w odpowiedzi na doniesienia, że – wprost przeciwnie – wieża nie chciała dopuścić do lądowania, lecz nalegała moskiewska „Logika”…” [o posługiwaniu się kryptonimami wspomniał j.w. E.Klich -„Logika”]

    • Magda said

      A.Macierewicz komentując ten artykuł wspomina,że lot Tuska odbywał się w zupełnie innych warunkach niż lot Prezydenta.Chodzi o to,że Tusk korzystał z korytarza powietrznego przygotowanego dla Putina i lądował tuż po nim-więc miał pełną ochronę FR przy niskim stopniu zagrożenia wizyty.
      Jak mówi poseł Macierewicz-jeśli to prawda,że w przypadku lotu Prezydenta zagrożenie było wyższe-to powinna być wzmożona „opieka” naszych służb nad tym lotem.Jeśli tego nie było-a nie było-to są to bardzo poważne uchybienia.
      Na koniec wywiadu mówi,że w tym tygodnie będą analizowane zdjęcia satelitarne,które mamy od Amerykanów.

      To już z innego źródła,ale chodzą plotki,że na tych zdjęciach widać wybuch samolotu przed zetknięciem z ziemią-nie wiem na ile to jest wiarygodne.

      • Podobno zdjęcia satelitarne już od dłuższego czasu są w tzw „drugim” obiegu w Warszawie. Należy konfrontować wszystkie wypowiedzi przedstawicieli rządu z wypowiedziami pana Antoniego Macierewicza, które są wiarygodne. Wystarczy porównać wypowiedzi Millera o ilości borowików w Smoleńsku, który teraz mówi o liczbie „6”. Musimy „ich” łapać na każdym kłamstwie. Chociaż po wczorajszej wypowiedzi Vincenta Rostowskiego o długu publicznym,[wcześniej utrzymywano 48 mld PLN] który powiedział jakie kłamstwa skoro wszyscy wiemy, ze dług naprawdę wynosi 100 mld PLN, widać jak przewrotnymi, cynicznymi osobami są Tusk & company.
        Skoro musisz o osobie Pana Antoniego Macierewicza, należy zwróćic uwagę, że zweryfikował już wersję kto-kogo zaprosił na spacer po molo w Sopocie. TO NIE PUTIN, LECZ TUSK był INICJATOREM rozmowy na molo. [wierzę Panu A, skoro tak powiedział, może to mieć związek z osobą Tuska i jego rolą począwszy od obalenia rządu mec. Jana Olszewskiego poprzez utworzenie PO w tle z Balcerowiczem, zamachem medialnym na rządzie Jarosława Kaczyńskiego. W tej chwili „wychodzi” całe szambo PRLowskie]

      • ndb2010 said

        analiza mowy ciala z spotkania na molo mówi, że to Tusk był osobą aktywną w rozmowie.

        Wiec mogło byc tak.

        d.Tusk – wy likwidujecie opozycje a my wam umowe gazową.

  155. mon said

    witam wszystkich po raz pierwszy….długo zwlekałam z tym, żeby się tu na forum udzielić…chociaż czytam Was od samego początku…odwaliliście kupę dobrej roboty…nie przespaliście wiele nocy..i za to dziękuję..pamiętam jak niejeden z Was miał zjazdy psychiczne i fizyczne na trudnej i mozolnej drodze poszukiwania prawdy…ja niestety nie mam przychylnych mym opiniom ludzi…właściwie większość popiera wersje oficjalne…mnie traktują jak spiskowca i tylko tutaj każdego dnia odnajduję bratnie opinie i nowe informacje. Wierzę jednak, że pewnego dnia wszyscy obudzimy się z cudownym poczuciem spełnienia misji..pozdrawiam wszystkich serdecznie.

  156. ndb2010 said

    https://docs.google.com/leaf?id=0B4Lznh1btR2pMGVkNDE2N2YtMTA5MC00NmI3LWI1YTctNWE3Zjk4YTRkOTdh&hl=en&authkey=CNy14ocN&pli=1

    plan lotu z 7 kwietnia. pewnie wielu zainteresuje.

    • Aśka said

      przydałoby się uzyskać taki plan na lot 10.04.2010

      • ndb2010 said

        to samo zadało osoba na salonie24. Może ktos uzyska taki dokument.

        Pokazuje on że: kancelria premiera zamawia wykonanie i zabezpieczenie lotu

        analogicznie kancelaria prezydenta zamawia lot i jego zabezpieczenie.

        nastepne sprawa:

        104 osoby na pokladzie Tu-154 czyli dziennikarze by sie zmieścili zamiast generałów.

      • W pierwszej wersji dziennikarze i generałowie mieli lecieć drugim samolotem, który okazał się niesprawny. Poproszono ich o skorzystanie z Jaka, ilośc miejsc ograniczona więc generałów skierowano do Tupolewa. W tak sprytny i z pozoru „niewinny” sposób wyselekcjonowano wszystkie osoby niewygodne dla ekipy rządzącej. Pamietajmy: parę dni przed 10 kw usterkę samolotu rządowego TU-154 usuwała ekipa mechaników z Samary, która specjalnie przyleciała do warszawy [stąd pewność, że ładunek wybuchowy podłożono w Warszawie, i ta tj. ostatnia strona z książki serwisowej samolotu TU-1654 została w połowie WYRWANA, usunięto ślad Kto-kiedy-po co,; to jest też odpowiedz dla której Tusk leciał samolotem WOJSKOWYM do Smoleńska]

    • Zwróćcie uwagę, że pismo jest z 01 kw – dyspozycja na TU-154, którym de facto Tusk nie poleciał. Pisałam o ekipie z Samary, domniemywam jedymie, że „ich INSPEKCJA” miała miejsce po 01 kw, skoro potem zmienili Tuskowi samolot !!!

  157. Aśka said

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rosjanie-sciagaja-ciezki-sprzet-we-wraku-jeszcze-9-cial,wid,12165505,wiadomosc.html?ticaid=1af72
    Rosjanie ściągają ciężki sprzęt; we wraku jeszcze 9 ciał
    IAR | dodane 2010-04-12 (16:20)

    Prokurator Generalny Andrzej Seremet poinformował, że z wraku prezydenckiego samolotu, który rozbił się w Smoleńsku, wydobyto na razie 87 ciał.
    ______
    To stara wiadomość, jednak dzisiaj jak na nią spojrzałam, zastanawiam się gdzie te 87 ciał się pomieściło w tych ocalałych fragmentach wraku.

  158. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100928&typ=po&id=po01.txt
    Jak Rosjanie robili sekcje zwłok?

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,9932,title,Szokujace-zeznania-funkcjonariusza-BOR-ws.-Smolenska,wid,12707848,wiadomosc_prasa.html
    „…W tajnych aktach prokuratury znajduje się zeznanie funkcjonariusza BOR, który po katastrofie w Smoleńsku widział trzy karetki pogotowia odjeżdżające z miejsca wypadku na sygnale – twierdzą informatorzy „Gazety Polskiej”. Natomiast w Agencji Wywiadu, według informacji tej gazety, znajdują się trzy notatki z rozmów polskich wywiadowców z Rosjanami, którzy byli na miejscu katastrofy tuż po zdarzeniu. Wszyscy zeznali, że słyszeli odgłosy wystrzałów i krzyki ludzi. Gazeta pyta więc: gdzie są ranni ze Smoleńska? …” Jeżeli ta informacja się potwierdzi Andriej Mendieriej nie był „fikcyjną i pomyłkowo” zasztyletowaną osobą w kijowskim szpitalu.

  159. http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sila-polityczna-moze-probowac-zagluszac-dowody,wid,12712767,wiadomosc.html – wypowiedz pana Antoniego Macierewicza
    a to cały wywiad dla Frondy
    http://www.fronda.pl/news/czytaj/zbrodnicze_zaniedbania

  160. Aśka said

    http://stooq.pl/n/?f=346253&c=2&p=0
    Klich odpiera zarzuty Macierewicza
    IAR – Kraj
    2 Sie 2010, 17:38

    02.08.2010 (IAR) – To Kancelaria Prezydenta była organizatorem lotu do Smoleńska – powtórzył minister obrony. Bogdan Klich odniósł się w ten sposób do dzisiejszych wypowiedzi szefa sejmowej komisji do zbadania katastrofy smoleńskiej, Antoniego Macierewicza. Poseł PiS stwierdził, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo lotu i za zaniedbania ponoszą również szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski oraz właśnie szef resortu obrony Bogdan Klich.

    Tymczasem Bogdan Klich powołuje się na zawarte w 2004 roku porozumienie na podstawie którego to Kancelaria Prezydenta ma być organizatorem lotów głowy państwa. „To porozumienie sprawia, że minister obrony narodowej wraz ze swoim urzędem jest kompletnie poza procesem decyzyjnym. Decyzje zasadnicze podejmuje jedna z czterech kancelarii, w tamtym wypadku tego tragicznego lotu, Kancelaria Prezydenta. 36 Pułk jest jedynie wykonawcą tej decyzji” – oświadczył szef MON.

    Bogdan Klich powołał się także na faks z Kancelarii Prezydenta, wysłany dzień przed katastrofą. Urzędnicy Kancelarii określili w nim, którzy z członków delegacji do Katynia polecą następnego dnia do Smoleńska Tupolewem, a którzy Jakiem 40.

    Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/Wojciech Cegielski/nyg
    _____
    Ciekaweeeee, oj ciekawe … to jak to się stało, ze wsiedli wszyscy na pokład Tutka.

    • Aśka said

      … i czy rzeczywiście wsiedli!

    • Magda said

      coś mi się zdaje,że Klich liczy na to,że wszyscy już zapomnieli kto nie dał samolotu Prezydentowi na lot do Brukseli.
      W/g stanu mojej wiedzy samolot był rządowy,tzn.w dyspozycji rządu a głównym zarządzającym był i jest T.Arabski.
      Nie ma samolotu prezydenckiego i nigdy nie było.
      Faks wysłany na dzień przed katastrofą był ostatni?

    • Aśka said

      Ale biorąc te pierwsze po katastrofie informacje o tym, że to JAK-40 się rozbił, myślę, że trzeba się nad tym zastanowić.

      • Aśka said

        Mogło tak być, że Klichowi przedstawili listę uczestników mających lecieć do Smoleńska, a ten postawił im do dyspozycji 2 samoloty. Wtedy Kancelaria Prezydenta zmuszona była do nich upchnąć wszystkich (mimo, że na taki skład samolotów tych powinno być znacznie więcej, ale wiadomo jak Kancelarii Prezydenta skąpiono tychże). Niemniej zastnawia mnie ta informacja o Jaku i Tutce.

      • Magda said

        do takiego składu samoloty powinny być co najmniej 3

    • Magda said

      Ja natomiast myślę,że powoływanie się na faks z 09.04 to jakiś zabieg.Jakiś czas temu wałkowaliśmy tu z Andre faks z listą pasażerów.Ten faks był z 10.04.Dlaczego zatem Klich powołuje się na jakiś nieaktualny w dniu 10.04 faks?
      Listę pasażerów rzeczywiście przygotowywała kancelaria Prezydenta i tyle ich udziału.Listę wysłali do Arabskiego i on miał przydzielić do tej listy samoloty.Nie kancelaria Prezydenta,bo ona samolotem nie dysponowała.

      • Andre said

        @Magda

        Tak jak pisał Konrad
        –odsiewać ziarna od plew- czyli mamy ZDRAJCÓW RZECZYPOSPOLITEJ w „organach tzw państwa polskiego prowadzących śledztwo w sprawie Smoleńsk 2010”
        tak jest prawda i pytanie kiedy ruszy pospolite ruszenie — bo przecież nie o taką Rzeczypospolita walczyli nasi przodkowie , nie o takiej Polsce opowiadali nam Rodzice, i to przecież nie nasze(w takim stanie) Państwo!!!!
        Skończy to się krwawo….. bo nie widzę innego wyjścia!!

      • Aśka said

        Polecam (8 części) … dobra lektura na niedzielę, ku pokrzepieniu polskich serc
        http://gloswolny.salon24.pl/211546,tupolana-cz-1
        a na deser, ale dopiero na deser
        youtube.com/watch?v=J8x8rx4vAI8&feature=player_embedded

  161. Podaję chronologicznie wg dat:
    „….Były minister wspominał, że informację o tym, iż premier wybiera się do Katynia, otrzymał 27 stycznia od ówczesnego sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika,……Minister [Jacek Sasin z kancelarii Prezydenta ,mój przyp.]stwierdził też, że Przewoźnik nie ukrywał niezadowolenia z faktu, że prezydent Lech Kaczyński również wybiera się do Katynia. – Minister Przewoźnik poinformował mnie, że to nie jest dobre rozwiązanie i abym jeszcze spróbował z panem prezydentem na ten temat rozmawiać….”
    „…Spotkałem się z ministrem Przewoźnikiem i w naturalny sposób zaczęliśmy rozmawiać o Katyniu. Wówczas z ust pana ministra padły słowa, że premier Tusk wybiera się w kwietniu do Katynia, a prawdopodobna data uroczystości rocznicowych to 10 kwietnia – powiedział Sasin…”
    http://www.wprost.pl/ar/210487/Macierewicz-mamy-nowe-dowody-na-gre-Tuska-i-Putina-przeciwko-Lechowi-Kaczynskiemu/
    Zobaczmy dalej, ciąg dalszy intrygi :
    http://www.wprost.pl/ar/211907/To-Rosja-chciala-rozdzielic-obchody-w-Katyniu/
    z treści w/w artykułu wynika: „….To notatka ze spotkania sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika, który w imieniu rządu przygotowywał uroczystości, z przedstawicielami strony rosyjskiej. Spotkanie odbyło się 18 i 19 lutego na cmentarzu w Katyniu a notatkę z niego sporządził Michał Greczyło z polskiej ambasady w Moskwie. Z dokumentu wynika, że Przewoźnik zaproponował dwa scenariusze obchodów. Jeden z jednoczesnym udziałem Tuska i Kaczyńskiego oraz drugi z rozdzieleniem uroczystości….” CZYLI NIE BYŁA TO PROPOZYCJA ROSJI: z treści artykułu jasno wynika to Andrzej Przewoznik wskazał ALTERNATYWE dwóch wizyt w Smoleńsku. POTWIERDZA SIE WERSJA Pana Antoniego Macierewicza, o roli inicjatora jaką Tusk odegrał w rozdzieleniu wizyt.
    Poniżej artykuł „Wprost” z 20.02.2010, a więc ok. 13 .02.2010: „… Sytuacja zmieniła się tydzień temu, gdy do szefa Koncelarii Premiera Tomasza Arabskiego zadzwonił Jurij Uszakow, wiceszef kancelarii rosyjskiego rządu. Według nieoficjalnych ustaleń „Wprost” podczas tej rozmowy padła zapowiedź, że Moskwa chciałaby się włączyć w przygotowania do uroczystości….”

    http://www.wprost.pl/ar/187606/Rosja-wspolorganizatorem-obchodow-w-Katyniu/
    Początkowo, z uwagi na fakt śmierci Andrzeja Przewożnika w Smoleńsku wykluczałam jego rolę, teraz nasuwa sie jeden wniosek pozbyli się kolejnego świadka, który był posłańcem „KAT”

    „….kilkakrotnie była odkładana wizyta specjalnej grupy roboczej powołanej przez ministra Andrzeja Przewoźnika, która miała sprawdzić stan lotniska. Jako dowód przedstawił maile pracowników Kancelarii Prezydenta.
    W końcu, według Macierewicza, wizyta grupy roboczej się odbyła, tyle że – jak relacjonował – „wszystko wskazuje na to, że nie wpuszczono grupy roboczej na lotnisko „Siewiernyj”…..”
    http://www.wprost.pl/ar/204696/Macierewicz-strona-rzadowa-wiedziala-o-problemach-na-lotnisku-Siewiernyj/

  162. http://www.wolnapolska.pl/index.php/klich-mia-lecie-qnpq-publikuje-pierwotn-list-pasaerow-tu-154m.html
    http://info.wiadomosci.gazeta.pl/szukaj/wiadomosci/list%C4%99+pasa%C5%BCer%C3%B3w
    „…Szeląg: odzyskano 21 zdjęć pasażerów
    …21 zdjęć wykonanych przez pasażerów tragicznego lotu do Smoleńska…21 fotografii pokazujących pasażerów w hali odlotów i w trakcie wsiadania…i dowodów sprawia to, że lista tych ewentualnych postulatów…” [strona wykasowana przez GW-przyp.mój]

  163. na stronie http://www.naszdziennik.pl/ już od kwietnia jest raport pana A.Macierewicza o WSI [do pobrania] może tam znajdzie się nazwisko gen.K.Parulskiego lub I.Szeląga.
    Szukałam szefa służby lotniczego, osoby która mogła 31 marca podpisać pismo o rezygnacji z rosyjskiego nawigatora [płk. Cezary Wasser ? – ]

  164. Emitery infradźwięków – tajna broń masonów promienie śmierci w naszych domach?…

    „….Jeśli uważacie, że są to moje urojenia to proponuję zrobić wywiad środowiskowy, gdyż jestem pewien, że infradźwięki stosuje się powszechnie w walce z naszym narodem. Że obawy mieszkańców Warszawy i innych miast, że są niszczeni „promieniami śmierci” nie są bezpodstawne (zob: http://www.youtube.com/watch?v=FtNZti-MGNo ). Zresztą jedna z moich rozmówczyń przyznała, że ma te same problemy w swoim domu, a prowadzone są przeciw niej sprawy sądowe mające na celu zagrabienie wielomilionowego majątku. Kobieta się nie daje, ma dowody w ręku – całkiem więc logiczne jest, że mafia chce ją wykończyć na „serce”. Podobnie jak u mnie, miała wizytę ekipy „eletryków” kótrzy pod pozorem zmiany licznika mogli jej coś wmontować. W moim przypadku była to rzekoma ekipa z elektrowni, która sprawdzała „zgodność napięcia” z normami europejskimi, co jak potem stwierdziłem, jest kompletną bzdurą. Ekipę zastałem wracając do momu gdy zamykali skrzynkę elektryczną na korytarzu. Wówczas, a było to kilka miesięcy temu, nic nie podejrzewałem choć ich ubrania wydały mi się zbyt czyste, a twarze jakieś niesłowiańskie.
    Rozejrzycie się wokół, naprawdę bądźcie uważni, bowiem to co się dzieje na świecie jest cholerną, bezprecedensową wojną z ludźmi – wojną prowadzoną przez grupę zdegenerowanych rasistów, którym udało się zagrabić już większość majątku świata.
    Literatura:
    1. Hałas infradźwiękowy http://www.ciop.pl/6541.html
    2. Infrasound hazards for the environment and the ways of protection http://www.ktu.lt/ultra/journal/pdf_64_3/Vol.64-No.3-2009_06-Guzas.pdf
    3. Nexus – ciekawy artykuł w środku numeru http://www.scribd.com/doc/26925970/Nexus-14
    4. Komentarze na forum Davida Icke http://davidicke.pl/forum/emitery-infrad-wi-kow-tajna-bro-masonow-t3210.html
    Kategorie:III wojna światowa, masoneri ….”
    dostałam ten artykuł mailem w wordzie. Załączam część. Ważny z punktu rozważań o Smoleńsku.

  165. http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101005&typ=po&id=po01.txt
    „…Wbrew publicznym zapewnieniom naczelnego prokuratora wojskowego gen. Krzysztofa Parulskiego polscy prokuratorzy oraz eksperci prokuratury w ogóle nie zamierzali uczestniczyć w sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej…”
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101005&typ=po&id=po42.txt
    „…Rejestrator głosu wciąż badany…”

    To kolejne zaskakujące decyzje MON? prezydenta jako zwierzchnika?
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101005&typ=po&id=po41.txt „…Dowództwo naszej armii zdecydowało o szybszym likwidowaniu jednostek wojskowych przy wschodniej granicy…”

  166. JWS said

    W normalnym kraju, takich palantów, którzy zlecają robotę mafii powinno się wieszać za jaja. Ale jak widać Ubekistan nie jest normalnym krajem, a lemingi mówią, że jeśli naprawią dobrze to dlaczego nie u mafii. Skandal oficjalny, mafia rządzi tym krajem.

    http://niezalezna.pl/article/show/id/39845

    • To, że mafia rządzi krajem jest faktem oczywistym. W Gazecie Polskiej znajdziesz kompendium wiedzy na ten temat. To jedyna gazeta, która obnaża związki biznesu-polityki-gangsterskie powiązania. W jednym z komentarzy do w/w artykułu Niezależnej jest Misja specjalna o WSI:
      http://www.youtube.com/watch?v=YkezpNFQMBk cz.1
      http://www.youtube.com/watch?v=hbeLEg5pqCk&feature=related cz.2
      Wydaje mi się, że tu znajduje sie odpowiedz na pytanie o rezygnacji Bogdana Klicha z lotu TU-154 do Smoleńska. Klich wije się jak piskorz.
      W 2008 roku pod nieobecność Prezydenta Lecha kaczyńskiego SKW wyniosła dokumenty z weryfikacji WSI (sic!)- bez precedensu. Zamach był już wtedy skrupulatnie planowany.
      Pojawiające się nazwiska wojskowych płk Reszka, Nosek. Warto je zapamiętać skoro szukamy osoby/osób które konsekwentnie rezygnując z ochrony Prezydenta, nawigatora, swoim cichym przyzwoleniem etc brały udział w tej zbrodni

  167. JWS said

    Sasin po rozmowie z komisją Macierewicza :
    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/relacja-z-10-kwietnia-tu-juz-trwa-zamach-stanu,1,3725405,wiadomosc.html

  168. anka said

    http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/misja-specjalna/wideo/28092010/2639880 film na który nie uzyskałam od Was odpowiedzi 😦 więc moze ktoś sciągnie chociaz ten film na dysk ja nie potrafie,z tego co widze te sekundy o które mi chodzi sa dostępne tylko na tym materiale

  169. anka said

    00-57 do 01-06 może ktos mi wytlumaczy czy to na potrzeby śledztwa? bo dla mnie to sztukowanie,tak żeby pasowało

  170. ROKITA said

    CZY PRZYPADKIEM TEGO TYPU DZIALALNOSĆ NIE MA NA CELU W ODPOWIEDNIM MOMENCIE KOMPROMITOWAĆ K.K
    ====================================
    PYTAM – CO NA TO K.K – KURIA A CHOCBY I MIEJSCOWY PROBOSZCZ …..
    SORY ŻE NIE NA TEMAT – w zwiazku z tym iż świety opetaniec z czarnym sumionkiem naciera – radzę sie zapoznać poco istnieje blog zenobiusza i jakie są cele – tego werbownika z
    OTO LINK DO JEGO PRZYPADKOWEJ WYPOWIEDZI :

    http://bazarhandel.wordpress.com/2010/09/19/zenobiusz-blog-jednota-braci-polskich-sekta-destrukcyjna/#comment-58

  171. Prawdziwe oblicze Komorowkiego:

    Jak Komorowski przejmował władzę:
    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101007&typ=po&id=po15.txt
    [mój przyp. słowa podziękowania i nie tylko należą się mec. Andrzejowi Dudzie ministrowi w kancelarii Prezydenta za zimną krew, za odmowę przejęcia gabinetu Prezydenta Kaczyńskiego. Brak aktu zgonu, ten argument na który nie byli przygotowani „ci od BK” zapędził ich w „kozi zaułek”.

  172. JWS said

    Przed wylotem Tu-154 wykryto wyciek z jednego z silników – ujawnił dziś Antoni Macierewicz, przewodniczący zespołu parlamentarnego ds. katastrofy smoleńskiej. Polityk PiS mówił też, że załoga tupolewa nie miała aktualnych danych dotyczących lotniska.

    Tajemniczy wyciek wykryto 10 kwietnia, ale nic z nim nie zrobiono – podkreślił Macierewicz.
    Szef zespołu ds. katastrofy smoleńskiej podał też kilka innych ciekawych informacji , jak ta, że już w nocy z 10 na 11 kwietnia prokuratorzy z Polski i Rosji wspólnie
    ustalili, że samolot rozbił się o godz. 8:40. Mimo to przez następne kilka tygodni władze polskie i rosyjskie utrzymywały, że oficjalnym czasem katastrofy była godzina 8:56 lub 8:50.

    Według Antoniego Macierewicza – załoga Tu-154 nie miała też aktualnych danych dotyczących lotniska, w tym m.in. położenia pasa startowego – w przeciwieństwie do pilotów siedzących za sterami samolotu, którym 7 kwietnia leciał do Rosji premier Donald Tusk.

    http://niezalezna.pl/article/show/id/39930

  173. hjk said

    http://urbas.blog.onet.pl/Korzystna-organizacja,2,ID415373117,DA2010-10-03,n

    Z dokumentu do którego dotarł „Wprost” wynika, że elity rosyjskie za najbardziej korzystne z organizacyjnego punktu widzenia uważały rozdzielenie wizyt Premiera i Prezydenta Polski w związku z obchodami siedemdziesięciolecia zbrodni katyńskiej.

    Okoliczność ta uwiarygodnia tezę, że 10 kwietnia 2010 r. działania rosyjskich kontrolerów lotu w Smoleńsku mogły nie być przypadkowe. Równie nieprzypadkowa może być zbieżność terminu katastrofy z nowym podziałem stref wpływów pomiędzy Stanami Zjednoczonymi oraz Rosją w dniu 8 kwietnia 2010 r. w Pradze w obecności Donalda Tuska.

    Nie budzi zdziwienia, że w takiej sytuacji Donald Tusk musi uciekać się do tematów zastępczych. Stąd ekscesy Janusza Palikota, kierujące debatę publiczną na ulubione dla klasy póżniaczej tematy aborcji, legalizacji związków sodomickich, obecności Kościoła w życiu społecznym itp. Stąd nagła ekstaza problemem dopalaczy, które przy okazji stanowią konkurencję dla producentów i dystrybutorów amfetaminy ponoć zorganizowanych przez funkcjonariuszy służb specjalnych PRL.
    Konkurencja dla polityków i dla kryminalistów nie jest pożądana?

    • CZYŻBY POLSKA ZNALAZŁA SPOSÓB NA GLOBALISTÓW?- [wklejam całą wypowiedz „Kmicica” -niektóre linki podane na blogu są już nieaktualne]
      „…CZYŻBY POLSKA ZNALAZŁA SPOSÓB NA GLOBALISTÓW?- i zapłaciła straszną cenę [pod Smoleńskiem]

      „Wbrew obawom złoty zyskał na wartości wobec euro, zaś obroty na giełdzie utrzymały się na przeciętnym poziomie” – to okropne kłamstwo (!) które jest rozpowszechniane przez media. Kto nie wierzy niech sam się przekona.

      Wystarczy to właśnie zdanie: „Wbrew obawom złoty zyskał na wartości wobec euro, zaś obroty na giełdzie utrzymały się na przeciętnym poziomie” wpisać w wyszukiwarce na google, a wyświetlą się nam dziesiątki „papużych” informatorów, dezorientujących czytelnika. Nazywają one bez skrupułów klęskę zwycięstwem, Pamiętamy przecież że premier Tusk parł w stronę wprowadzenia euro do Polski i teraz nikt już nie powstrzyma PO-wców by dokończyć procesu dobicia Polski. Przypomnijmy to co najważniejsze.

      Doszło do sytuacji: Polska kontra globaliści.

      Polska znalazła sposób na wyjście z kryzysu, w który wciągnięto cały świat w ramach Nowego Porządku Świata.

      Dzień przed śmiercią w katastrofie naszego samolotu pod Smoleńskiem, nieżyjący już prezes NBP Sławomir Skrzypek „postawił się” i pokazał światu, że wcale nie musimy brnąć w spiralę zadłużenia wymyśloną przez światową finansjerę, czyli przez globalne elity.

      Po pierwsze – zapowiedział, że Polska nie weźmie ani grosza więcej z Międzynarodowego Fundusz Walutowego ponad kwotę 20,5 mld. dolarów.

      Po drugie – zdewaluował, osłabił siłę nabywczą polskiego złotego względem euro i innych walut, czyli poprawił naszą konkurencyjność w eksporcie. Nasze produkty stały się tym samym tańsze dla nabywców z zewnątrz. I tak jeśli nasz złoty miał relację np. jak 1:3 w stosunku do dolara, to po obniżeniu wartości złotego za 1 $ nabywca z zagranicy mógł nabyć więcej towarów aniżeli przed dewaluacją złotego.

      „Wall Street Jurnal”, zacytował wypowiedź Sławomira Skrzypka, który nazwał złotego „bardzo dobrym absorberem szoku”. Powtórzmy: „bardzo dobry absorber szoku”.

      I tu jest klucz do zrozumienia tragedii która się rozegrała na naszych oczach.

      Nie o prezydenta tu bynajmniej chodziło.

      Stało się to, co stać się musiało z punktu widzenia interesu światowej finansjery nieprzyjaznej nikomu poza swoim własnym gronem.

      Wyjaśnienia nie doczykamy się, tak jak nigdy świat nie zostanie poinformowany o tym, że przyczyną śmierci prezydenta Kennedyego był fakt, iż wszedł w drogę prywatnemu Bankowi Rezerw Federalnych. A przeciętny Amerykanim do dziś wierzy że to bank rządowy.

      Oto co to znaczy mieć media w swoich rękach. To tak jak mieć „Rząd dusz”. Już Lenin to rozumiał i walczył o swoją „Iskrę” jak lew, wiedząc że prasą posłużyć się można równie skutecznie jak armią a może i lepiej.

      Podstępnie budowany od 20 ponad już lat proces przejmowania majątku poszczególnych państw przez niewidzialną gołym okiem grupę rozdającą karty ponad rządami, mógł nagle zawalić się z powodu Polski (!).

      Możnaby powiedzieć – znowu ci przeklęci Polacy.

      Na taki scenariusz przyzwolenia być nie mogło!

      Zaczęło się przecież od transformacji ustrojowej nad którą kazano nam się rozpływać w zachwytach, poprzez falę prywatyzacji i mamienia ludzi o przyszłych korzyściach, aż do sytuacji, że finansowo jesteśmy bankrutami na ileś tam pokoleń do przodu. I to nie tylko Polska!

      Ten sam manewr przeprowadzono w większości krajów Europy Wschodniej głaszcząc wszystkich jak najbardziej z włosem, bynajmniej nie pod włos, wychwalając naszą dojrzałość obywatelską, podkreślając nasze ucywilizowanie i łechcząc nas tym, że jakieś złote wrota Europy przed nami lada moment otworzą się.

      Czuję się i zapewne nie tylko ja, jak to cielę stojące u jakichś wrót. Tylko że to nie te wrota o których mi mówiono! Te wrota, są z jakiejś innej bajki! Widzę tu króla, któremu raptem dwóch krawców wmówiło, a uwierzyła i jego świta i plebs nawet, że ma szatę tak misternie utkaną że aż niewidzialną. I trzeba było niewinnego, nie poddanego jakiemukolwiek procesowi urabiania dziecka, żeby krzyknęło prawdę: „Król jest nagi!”

      Król jest nagi! – widzę i ja, widzą moi znajomi, bliżsi i dalsi. Wszyscy to widzą. Powiedzmy to głośno.

      Eksperyment przejęcia majątku krajów Europy Wschodniej powiódł się. Traktaty zostały podpisane. Jeszcze zostały jakieś niuanse do zamknięcia śmiertelnego dzieła. Przeniesiono już ten sprawdzony eksperyment na rynek amerykański i niepostrzeżenie, bez widocznego przewrotu dokonano transformacji ustrojowej. Zarządzanie centralne, ludzie zaciskają pasa, tracą prace, domy, itd.

      Skąd my to znamy? Nas rozpędzono za pracą po całym świecie, gdyż bezpieczniej się czują wielcy tego świata jeśli Polacy – dla nich zawsze „mąciciele” będą w rozproszeniu. Gdzie za pracą udać się mogą Amerykanie?

      Decyzja Sławomira Skrzypka mogła okazać się przysłowiową puszką Pandory dla tych, którzy zaszli już tak daleko w swoich globalistycznych planach.

      Śladami bowiem Polski mogłyby zechcieć wyjść z ekonomicznego upadku kolejne kraje, na początek te które nie bardzo chcą wejść do strefy euro, czyli Czechy, Węgry, Bułgaria, Rumunia. Na naszych oczach przecież odbywa się agonia Grecji, która w dobrej wierze weszła do strefy euro. Spójrzmy na konającą Portugalię. W kolejce do zniszczenia Włochy są trzecie. Siłą rzeczy nasuwa się skojarzenie z wdepnięciem nie tylko w g… .o, ale w jakąś „czarną dziurę” w przestrzeni kosmicznej. Wciąga i nic po tobie nie zostaje.

      I tu nagle znalazł się „cwaniaczek” – Polska, nie pierwszy raz w historii Europy odkręcająca bieg wydarzeń – Odsiecz wiedeńska, Cud nad Wisłą, Powstanie Warszawskie.

      I co ta Polska „narozrabiała” tym razem?

      Polska chwyciła ostrze sztyletu w nią wymierzone i jak sprytny rycerz nagle znalazła się w posiadaniu rękojeści w swoich dłoniach.

      Globalnym elitom zatkało dech w piersiach! Prowadząc skrupulatną politykę wciągania kolejnych krajów w zadłużenie z którego nie ma wyjścia, osłabiały systematycznie ekonomie poszczególnych krajów, osłabiały ich przemysł i bazę eksportową. Powodowały tym samym zadłużenie i de fakto stwarzały coraz realniejszą możliwość przejęcia władzy nad takimi bankrutami przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy bądź przez Unię Europejską.

      Nie bez przyczyny decyzja Prezesa NBP który znalazł skuteczny sposób na uratowanie polskiej gospodarki wywołała przerażenie światowej finansjery.

      Gazeta globalistów „The Financial Times” podała, że piątkowa polska interwencja w rynek walut, może spowodować podobne posunięcia w innych krajach, a to z kolei oznaczałoby potężny cios dla planów globalistycznych na drodze kontroli ekonomii krajów europejskich.

      Na swej stronie pisze o tym szerzej Jane Burgermeister, znana całemu światu Austriaczka, bojowniczka o ujawnienie okropnej prawdy o nikomu nie potrzebnych szczepionkach. Niestety od kilku dni (piszę 04/20/2010) globaliści położyli rękę na jej stronie internetowej. A o „nieszczęśliwy wypadek” nietrudno, pamiętajmy że w takich wypadkach nie ma przypadków.

      http://www.theflucase.com/index.php?option=com_content&view=article&id= 3264%3Ais-the-plane-crash-killin g-polish-elite-part-of-a-battle- for-control-of-monetrary-policy- by-the-globalists-seeking-econom ic-domination&catid=41%3Ahighlig hted-news&Itemid=105〈=en

      Polacy, pamiętajcie!

      Jeśli słyszycie dziś, iż złoty zyskuje na wartości wobec euro, zaś obroty na giełdzie utrzymują się na przeciętnym poziomie to źle, to bardzo źle dla nas. W obecnych warunkach gdy kraje są popychane w stronę przepaści ekonomicznej, nie zależy nam bynajmniej by wartość złotego względem euro czy dolara rosła.

      Z kim nam po drodze? Z tymi którzy jeszcze nie przyjęli euro i oby nigdy tego nie zrobili.

      Jan Lewandowski

      -Kmicic, 2010-10-03 17:04 ….”

  174. JWS said

    Zespół Parlamentarny Ds. Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M z 10 kwietnia 2010r. uzyskał informacje wskazujące, że w kluczowych dla wyjaśnienia tej tragedii sprawach rząd Donalda Tuska dysponuje dowodami podważającymi wersję podawaną do wiadomości
    opinii publicznej. Dowody te są ukrywane.

    Równocześnie już w maju br. rząd Donalda Tuska zobowiązał się zaakceptować wywód i konkluzje przyjęte wówczas przez tzw. Międzynarodowy Komitet Lotniczy co do przyczyn katastrofy.

    Zasadniczy punkt przyjętego wówczas w maju br. zobowiązania brzmi: „wstępne opracowanie informacji dotyczącej lotu wykonano w MAK i w Rzeczpospolitej Polskiej wspólnie przez ekspertów rosyjskich i polskich i nie budzi ono niejednoznacznych interpretacji i konkluzji.” (31 maja 2010 r. podpisano: Igor Lewiatin, Komisja FR, Jerzy Miller Komisja RP, Tatiana Anodina, MAK).

    Decyzje te przeczą zasadom uczciwości, solidności i obiektywizmu, podważają wiarygodność organów państwowych w tej tak zasadniczej dla Polaków sprawie i negują publicznie przyjęte przez rząd zobowiązanie do wyjaśnienia śmierci polskiej elity państwowej w sposób gwarantujący jawność i transparentność. Budzą też zasadnicze wątpliwości co do wiarygodności przygotowywanego przez MAK i komisję Millera Raportu.

    Fakty omijane lub ukrywane przez rząd dotyczą m.in. tego, że:

    – 9 kwietnia Dyżurna Służba Operacji Sił Zbrojnych RP przekazała do Centrum Operacji Powietrznych w Warszawie informacje o zagrożeniu atakiem terrorystycznym jednego z samolotów Unii Europejskiej;

    – załoga samolotu TU 154 z 10 kwietnia dysponowała danymi
    dotyczącymi podejścia do lądowania z 2009 r., podczas gdy członek załogi przygotowujący się do lotu z premierem Donaldem Tuskiem z 7 kwietnia otrzymał także dane najnowsze w istotny sposób różne i dużo bardziej precyzyjne;

    – przed wylotem TU 154 dnia 10 kwietnia wykryto wyciek ze środkowego silnika, o którym nie powiadomiono pilotów;

    – istnieje uzasadnione podejrzenie, iż kontrolerzy rosyjscy wprowadzali w błąd pilotów, podając aż do momentu katastrofy, że samolot znajduje się „na kursie i na ścieżce”, czyli że prawidłowo podchodzi do lądowania;

    – BOR nie dokonał sprawdzenia pirotechnicznego lotniska w Smoleńsku przed lądowaniem samolotu z Prezydentem na pokładzie. Taka kontrola jest ustawowym obowiązkiem BOR;

    – według relacji naocznego świadka uderzenie w brzozę nie wpłynęło na tor lotu samolotu, więc nie mogło być przyczyną katastrofy;

    – według relacji naocznego świadka przed upadkiem samolotu doszło do niewyjaśnionej awarii, czego objawem był wielki oślepiający błysk;

    – już w nocy z 10 na 11 kwietnia działający wspólnie prokuratorzy polscy i rosyjscy ustalili czas katastrofy na 8:40 czasu polskiego, mimo to jeszcze przez trzy tygodnie podawano jako godzinę katastrofy 8:56, a w aktach zgonu m.in. 8:50;

    – w nocy z 10 na 11 kwietnia prokuratorzy polscy zaakceptowali żądanie rosyjskie, by rejestratory lotu (czarne skrzynki) zostały przekazane do dyspozycji tzw. Międzynarodowego Komitetu Lotniczego. Z kolei w maju 2010 r. decyzją ministra Millera czarne skrzynki zostały przekazane Federacji Rosyjskiej do czasu zakończenia rosyjskiego postępowania sądowego;

    – w nocy z 10 na 11 kwietnia prokuratorzy zgodzili się, że w toku postępowania będą brane pod uwagę tylko 3 przyczyny katastrofy: wady techniczne samolotu, zła pogoda, błędy pilotów lub załogi naziemnej lotniska.

    W szczególności uważamy za konieczne natychmiastowe wyjaśnienie, kto odpowiedzialny jest za pozbawienie załogi TU 154 M z 10 kwietnia dostępu do aktualnych kart podejścia. Według członka załogi samolotu wiozącego premiera Donalda Tuska, przygotowując się do lotu, otrzymał dwa komplety kart podejścia. „Były to dokumenty sprzed roku. Ponadto zapoznałem się z kartami podejścia tegoż lotniska , które przyszły do JW kilka dni przed 7 kwietnia br. Różnica między nimi a wcześniejszymi polegała na tym, że było w nich więcej danych na temat lotniska, były współrzędne progu pasa i środków radionawigacyjnych lotniska. (…) sprawdziłem współrzędne progu pasa 26 lotniska w Siewiernym i okazało się, że jest przesunięty o około 300 metrów bliżej, patrząc w kierunku podejścia w stosunku do danych zawartych na karcie podejścia.”.

    Wobec tych faktów posłowie na Sejm Rzeczpospolitej nie mogą milczeć. Domagamy się podjęcia przez prokuraturę zgodnie z Kodeks Postępowania Karnego decyzji o upublicznieniu wszystkich dokumentów śledztwa nie objętych tajemnicą państwową i udostępnienia posłom dokumentów objętych klauzulą „tajne”.

    Domagamy się udostępnienia dokumentów posiadanych przez rządową Komisję ministra Jerzego Millera badającą przyczyny katastrofy, w szczególności kluczowego dla ustalenia przyczyn katastrofy zapisu rejestratora parametrów lotu.

    W tej sytuacji uważamy także za konieczne dokonanie natychmiastowej zmiany w składzie i sposobie działania Komisji Millera. Należy też wstrzymać procedurę związaną z przyjmowaniem rosyjskiego raportu i zwrócić się do strony rosyjskiej o przejęcie postępowania przez Polskę w zakresie badania czarnych skrzynek, wraku samolotu i miejsca katastrofy.

    Antoni Macierewicz
    http://niezalezna.pl/article/show/id/39967

  175. Ku pokrzepieniu serc:
    http://www.echochrystusakrola.net/ – Kwiecień – „Ojczyzna w żalobie” -szukaj – trzecie zdjęcie –
    Widoczne dłonie na niebie nad miejscem
    katastrofy lotniczej 10.04.2010

  176. Tu jest odpowiedż na pytanie dlaczego kolejny [drugi już] pasażer rządowego tupolewa nie stawił się do odprawy na lotnisku 10.04.10

    [zwróćcie uwagę, że BK dziękuje Andrzejowi Przewożnikowi, bo to w rozwmie z Jackiem Sasinem przyznał,że z ramienia rządu RP przygotowano -18.02.2010 alternatywę: wspólnej wizyty premiera i Prezydenta i rozdzielenia wizyty (czysta asekuracja rządu-mój przyp.)
    Stare przysłowie mówi: „gdzie diabeł nie może tam babę pośle”.
    Historyjka o awariach samolotów dla VIP przy okazji wizyty pani prezydentowej irodzin ofiar zbrodni w Smoleńsku, ma tylko uwiarygodnić hipotezę o złym stanie techicznym polskiej floty powietrznej. Ciekawe czy to pomysł Tuska, Komorowskiego czy Putina.
    Dalej podważamy wypowiedzi Tuska, a więc kto kogo namówił na rozdzielenie wizyt w Katyniu:
    http://niepoprawni.pl/blog/164/makabryczne-telefony-od-putina
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,7334676,Putin_spotka_sie_z_Tuskiem_w_Kaliningradzie.html
    „..Tamże czytamy:
    „2009-12-05 22:16Putin spotka się z Tuskiem w Kaliningradzie: Na kwiecień planowane jest spotkanie Władimira Putina i Donalda Tuska – poinformował radca ambasady Rosji Dmitrij Polianski. Polianski przekazał, że szefowie rządów dwóch krajów mają uczestniczyć w posiedzeniu Rady Biznesu Rosji i Polski…”
    „…
    Jeśli nazwać to działanie po imieniu, to termin „alibi” staje się jak najbardziej uzasadniony.
    Podobnie z drugim telefonem. Ma on stanowić alibi dla Premiera Rządu Polskiego (i stanowi, bo wszyscy to łyknęli) chroniącym przed zarzutem popełnienia przestępstwa, polegającego na niezastosowaniu się do wiążącej umowy międzynarodowej z 1993 r. podpisanej pomiędzy Polską a Rosją, a dotyczącej przecież trybu postępowania na wypadek zaistnienia katastrofy lotniczej. Alibi, to polega przede wszystkim na tym, iż wciska się opinii publicznej, że przecież jedną umowę międzynarodową (tą z 1993 r.) można zastąpić inną, precyzyjniejszą, bardziej aktualna i odnoszącą się do konkretnej sytuacji i taka też została zawarta telefonicznie…”

    To dla porównania wypadku CASY i Tupolewa [rola Bogdana Klicha – lek.med. specjalizacja psychiatria]
    http://fakty.interia.pl/polska/news/nowe-fakty-w-sprawie-katastrofy-casy,1542843

    I jeszcze z innej beczki: gdy u nas mówiono o dopalaczach ukazała się lakoniczna informacja, że do 2025 roku ma powstać rząd światowy (sic!)

    • Aśka said

      Gdzie ukazała się ta informacja, że informacja, że do 2025 roku ma powstać rząd światowy? Możesz coś więcej powiedzieć?

      • Piątek/sobota, poszukam żródła/ dam znać – początkowo zbagatelizowałam tę informację, jednak w kontekście tego co się ostatnio dzieje jest warta uwagi – to mógł być blog Urbasia(?)

      • http://alexirin.wordpress.com/2010/10/07/powstanie-swiatowego-rzadu/
        „…Niemal bez echa przeszedł w polskich mediach raport przygotowany przez amerykańską Narodową Radę Wywiadu (NIC – National Intelligence Council) wespół z Europejskim Instytutem Studiów nad Bezpieczeństwem (European Union Institute for Securities Studies) a zatytułowany “Global Governance 2025: At a Critical Junctuare”, czyli “Globalne Zarządzanie 2025: W punkcie krytycznym”. Ten 69-stronicowy dokument powstał przy współpracy Rady Atlantyckiej oraz innych organizacji partnerskich w Pekinie, Tokio, Dubaju, Moskwie, Sau Paulo i New Delhi.
        Dokument zakłada powstanie światowego rządu (choć tej nazwy tu nie użyto) do 2025, jako nieunikniony efekt globalizmu, który wymusza kolejne ograniczenia suwerenności i znaczenia rządów narodowych. Według autorów od przenoszenia procesów decyzyjnych na wyższe, ponadnarodowe poziomu odwrotu nie ma. Jak piszą: “Współzależność była cechą ekonomicznej globalizacji przez wiele lat, ale wobec wzrostu znaczenia Chin, Indii, Brazylii i innych szybko rosnących gospodarek wzajemne powiązania gospodarcze przenoszą się na nowy poziom. Wzajemne powiązania wokół zmian klimatu, zasobów surowców, kryzysu gospodarczego i słabości państwa ilustrują charakter połączonych wyzwań na arenie międzynarodowej dziś”.

        To ostatnie zdanie aż kipi od hipokryzji i fałszu, bo co jak co, ale akurat obecny kryzys ekonomiczny jest właśnie skutkiem globalizacji a nie utrzymywania zamkniętych rynków narodowych. Gdyby nie brak granic i kontroli na rynku kapitałowym żadne nawet największe załamanie na amerykańskim rynku kredytów nie odbiłoby się tak dramatycznie na światowej gospodarce. Podobne zastrzeżenia dotyczą słabości państw narodowych, których impotencja spowodowana jest właśnie przenoszeniem ich uprawnień na ponadnarodowe poziomy (ONZ, Rada Europy, UE).
        Co do zmian klimatycznych, w minionych miesiącach eksperci udowadniający ich oczywistość za pomocą oszustw i manipulacji wystarczająco mocno zostali skompromitowani, by używać tego argumentu….”

        http://davidicke.pl/forum/rz-d-wiatowy-coraz-bli-ej-t4312.html
        „…Na scenach politycznych nic nie dzieje się spontanicznie. Wszystko, co ważne i istotne, jest z góry wyreżyserowane, a polityczne marionetki – prezydenci, premierzy, a nawet sekretarz generalny ONZ odgrywają wyznaczone im role. Scenarisz piszą za kulisami ideolodzy NWO, zwani też globalistami, czy kompleksem jot. Reżyserami i animatorami ukrytymi za kurtyną są liderzy Klubu Bilderberga i Komisji Trójstronnej – światowa żydowska lichwa…”

        http://www.konservat.pl/?sp=art&art=0991&path=arty2010
        http://wojski.salon24.pl/235952,raport-o-ktorym-bardzo-cicho
        http://swiat2025.eu/recenzje.htm

      • Aśka said

        dzięki

  177. @Konrad daj pls znac, czy doszly zdjecia via email?

  178. zenobiusz said

  179. JWS said

    Dzisiaj dowiadujemy się, ze doradca ekonomiczny Gazpromu dokonał samobójstwa po czym zakneblował sobie gębę. W międzyczasie dowiadujemy się o kilku innych ,,samobójstwach” najwyższych oficerów GRU.

  180. JWS said

    Dalszy ciąg kurewskiego dezinformowania społeczeństwa i walki z niezależnymi mediami :

    ,,Magdalena Bajer, szefowa Rady Etyki Mediów, w sprawach etyki powinna zamilknąć raz na zawsze. Dlaczego? W sobotę sfabrykowała bezpodstawne oskarżenie pod adresem „Naszego Dziennika” za nieistniejącą w rzeczywistości publikację dotyczącą jakoby telefonu jednego z oficerów BOR. Sprawa jest prosta jak drut. Otóż w „Naszym Dzienniku” NIGDY takiego artykułu nie było. Jednak powielone kłamstwo przez weekend żyło własnym życiem, kolportowane na portalach, m.in. „Gazety Wyborczej”. Można by rzec, że to nie pierwszy megawygłup Rady zabierającej głos na temat wydarzeń, które nigdy nie nastąpiły. Sprawa ma jednak drugie dno. „Nasz Dziennik” najwyraźniej bardzo uwiera rządowe media i pseudodziennikarskie gremia realizujące zlecenia władzy, stąd próba podważenia wiarygodności gazety, która na temat katastrofy smoleńskiej nie musiała wycofać się z żadnej przekazanej Czytelnikom informacji.”

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20101018&typ=po&id=po01.txt

    Taka pani, która bajeruje, powinna pracować w szambie lub przy drodze.

  181. MAR=IUSZ said

    po półrocznym śledztwie w sprawie katastrofy smoleńskiej dochodzę do wniosku że to jeden wielki syf tak jak przy zamachu na WT? kto pamięta tamten dzień i choć trochę interesował się to wie oczym piszę,a więc niech wszscy którzy myślą spojrzą na sytuację dzisiaj stany stały się państwem policyjnym cóż u nas niedługo będzie to samo …. oby nie!

  182. MAR=IUSZ said

    możektoś ma większe rozeznanie bo ja nie ale dla mnie to dziwne że tego samego dnia co wrócił tupolew z remontu 23.12.2009 o godz 18 w tym samym czasie „podobno” powiesił się grzegorz michniewicz na kablu od odkuzacza?tylko tego samego dnia nic na to nie wskazywało by mógł to zrobić wg zeznań świdków???

  183. Aja said

    Tak sobie myślę (chyba jednak za dużo), że może archeolodzy w czasie przerwy na papierosa/herbatę mogliby przyjrzeć się ziemi w pobliżu dawnego komisu, tam gdzie na pokazywanych tutaj wcześniej zdjęciach (kadrach z relacji tvn24 na żywo w dniu katastrofy) był widoczny poprzez lasek kadłub tupolewa.

    Tam, co prawda, żołnierze rosyjscy, jak widać na zdjęciach, dość wnikliwie (hmmm…) przeszukiwali teren, ale…
    1. nikt nie wyzbierał jeszcze wszystkich grzybów w lesie
    2. nie spodziewali/ją się, że ktoś (szukający prawdy) mógłby sprawdzać miejsce „zupełnie nie związane z katastrofą”.

    Zapewne archeolodzy są pilnowani przez wielkiego brata, mają ograniczone ruchy i raczej nie buszowali po „dziwnych” blogach, zdjęć nie widzieli, przez co nie są skażeni „spiskowymi teoriami” ;).

    Ale może znalazłby się jakiś zabłąkany, „nawiedzony”, może nawet „lekko głupawy” turysta/ktoś „z rodzin ofiar”, który zechciałby zapalić znicz w miejscu katastrofy i przy okazji zrobić parę fotek w plenerze, spacerując od niechcenia po TEJ „łące” (drzewa już dawno wycięte), całkiem niedaleko szosy i miejsca po komisie, żeby znaleźć i zabrać „coś drobnego” oczywiście „na pamiątkę”, może nawet grudkę ziemi, jakby ciekawa była ;)…
    Ale to już zapewne możliwe byłoby dopiero wiosną, bo teraz jak widać było na zdjęciach bujna roślinność to miejsce porasta i ziemia powoli zamarza. A wiosną, kto wie, może po roztopach ziemia sama coś zechce pokazać.

    „Nadzorca” będzie uśpiony swoimi „osiągnięciami” przedstawionymi w raporcie MAK sprzed pół roku…upływ czasu spowoduje, że poczuje się bezpiecznie i będzie całkiem naturalne, że w rocznicę po tragedii zaczną zjeżdżać się wycieczki.

  184. Katastrofa w Smoleńsku. „Prezydenta ostrzegano dwa razy”
    „2010.01.10. Katastrofa czy…?” – takim tytułem swoją analizę przyczyn katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem opatrzył dr nauk med. Jan Zuchowski z Narola.

    Katastrofa w Smoleńsku. Jan Zuchowski z Narola dokonał analizy katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.
    Katastrofa w Smoleńsku:
    Chodzi o kwietniową katastrofę lotniczą pod Smoleńskiem w Rosji, w której zginęło 96 osób, w tym prezydent Polski Lech Kaczyński.

    Zuchowski swoją analizę w sporej części oparł o porównania z wypadkami lotniczymi gen. Władysława Sikorskiego, podczas II wojny światowej.
    – Marzec 1942 r. Podczas lotu z Londynu do USA, w samolocie gen. Sikorskiego odkryto bombę, która miała wybuchnąć przy lądowaniu. Zdołano ją wyrzucić przez okno. Październik 1942. Zaraz po starcie samolotu dwa silniki stanęły. Pilot lądował na betonowym pasie. Zniszczył całe podwozie samolotu, ale nikomu nic się nie stało – przypomina Zuchowski.

    W lipcu 1943 r. gen. Sikorski zginął w katastrofie lotniczej w Gibraltarze.

    – Prezydenta Kaczyńskiego ostrzegano dwa razy. Przypadkowym ostrzelaniem na granicy w Gruzji? Niespodziewaną niesprawnością skrzydeł samolotu w Ułat Bator w Mongolii? Jako obywatel i patriota napisałem list a w nim ostrzeżenie przed trzecim razem. Pytanie: dlaczego nie potraktowano tych ostrzeżeń poważnie? – dziwi się Zuchowski.

    W dalszej części swojej analizy zajmuje się już przyczynami kwietniowej katastrofy pod Smoleńskiem. Dziwi go, że nie działał system naprowadzania samolotu, ułatwiający lądowanie nawet we mgle. Jest zaskoczony, że uderzenie skrzydłem o drzewo jest podawane jako bezpośrednia przyczyna katastrofy.

    – Przed kilku laty pod Sztokholmem miał miejsce wypadek lotniczy. Samolot wystartował z lotniska Arlanda. Zaraz po starcie zgasł jeden silnik. Pilot natychmiast postanowił zawrócić na pas startowy i hamował na szczytach sosen, ścinał je dosłownie skrzydłami. Razem 50 sosen i żadne skrzydło się nie urwało. Następnie lądował i rozpadł się na trzy części, ale nikt nie zginął. Na pokładzie było 165 osób – przytacza swoją argumentację Zuchowski.

    – Dlaczego starym, kilkudziesięcioletnim samolotem, pordzewiałym samolotem (made in ZSRR) leciał prezydent i kwiat elity politycznej? Czyżby nikt nie słyszał o zmęczeniu materiału? Dlaczego stać nas na wysłanie wojsk do Iraku czy Afganistanu, a nie stać na kupno jednego samolotu dla prezydenta i premiera – mnoży pytania mieszkaniec Narola.

    źródło:
    Katastrofa czy zamach pod Smoleńskiem? Dr Jan Zuchowski z Narola przedstawia wyniki analizy

    http://www.wspolczesna.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20101019/KATASTROFA_SAMOLOTU_PREZYDENCK/517262090

  185. greczyn said

    Czy ktoś wie, zna lub słyszał wypowiedzi zabitego Eugeniusza Wróbla na temat Smoleńska
    Czy to co powiedział „siwek” – patrz niżej – jest prawdą

    Samolot który teraz wrócił z Rosji po remoncie to ten co miał, ten co się rozbił – nr 101

    @Panna Wodzianna
    A dokładnie ktoś skomentował na portalu Super Expresu śmierć pana Wróbla tak:

    siwek wczoraj, 16:24

    „Quzwa on rozpoznal Prezydenckiego Tupolewa
    co go niedawno z powrotem przywlekli” – to ostanie słow3a w wywiadzie Wróbla.

    http://www.se.pl/forum_topic/156945/0/0/?p=3

    I np. jeszcze taki komentarz z tej samej strony:

    „Andrzej P wczoraj, 15:22
    Zobaczcie tylko pod jakim tytułem wabia internautów do przeczytania tej wiadomosci. „Syn byłego wicenministra zabił i pocwiartował swego ojca” Za ten tytuł czyjs łeb powinien polecieć! Nie ma żadnych dowodów, na to że syn zabił ojca. Jakim prawem już ogłaszaja go winnym zbrodni? Chcą żeby syn ten z rozpaczy odebrał sobie zycie? Po tym jakby to zrobił wszystko mogliby mu wcisnąć i pewnie dlatego juz przygotowuja do samobójstwa. Rodzina Eugeniusza powinna wnieśc do sądu o te pohopne krzywdzace przypisywanie synowi cięzkiej i makabrycznej zbrodni! Niektórzy wiedzą że syn pana Eugeniusza cierpiał na depresje, podobnie jak miliony innych Polaków i ludzi na świecie. Nikczemne jest to ze natychmiast rzucaja sie wiązać makabryczny mord z tym stanem. Takze i ja byłem w stanie kilkuletniej bardzo ciezkiej depresji z myslami samobójczymi włącznie. Ani przez chwilę nie miałem jakiejkolwiek mysli żeby kogoś zamordować. Gniew mnie ogarnia kiedy słyszę cos takiego jak to powyżej!”
    KISIEL 506 5485 | 19.10.2010 00:08
    link nadużycie odpowiedz

    http://pomidorowa.salon24.pl/240238,smierc-wiceministra-drugie-dno

    http://www.granagieldzie.pl/viewtopic.php?f=34&t=297&sid=a7aee1066b603fa8166c917a6e016933&start=480

  186. Aśka said

    http://smolensk-2010.pl/2010-10-19-eugeniusz-wrobel-byl-gotow-do-polemiki-z-mak.html
    Eugeniusz Wróbel był gotów do polemiki z MAK
    Publikacja w serwisie: 19 October 2010

    W prywatnych rozmowach podawał w wątpliwość, że wrak na Siewiernym to Tu-154 Lux o numerze bocznym 101.

  187. Aśka said

    http://fronda.pl/news/czytaj/dojdziemy_w_koncu_do_prawdy
    „Dojdziemy w końcu do prawdy”
    * niedziela, 17 października 2010 10:22
    ____
    cały wywiad ciekawy, ale to zacytuję, bo to forma podziękowania i zagrzewania do dalszej żmudnej pracy:

    „Jeśli dziennikarze „Naszego Dziennika”, nasi koledzy z portali wPolityce.pl i Fronda.pl czy blogerzy, z których analiz wielokrotnie korzystaliśmy, w dalszym ciągu będą z nami pisać o Smoleńsku, dojdziemy w końcu do prawdy.”

  188. Aśka said

    http://suwerennosc.blogspot.com/2010/10/na-tropach-przyczyn-katastrofy.htmlpiątek, 1 października 2010
    Na tropach przyczyn katastrofy smoleńskiej (11)
    […]
    Znikają głębokie rysy, wgniecenia, całe napisy, a nawet… otwory o średnicy ok. 13 mmm. Wielki make-up trwa.

    • greczyn said

      Błąd w adresie
      ma być
      http://suwerennosc.blogspot.com/2010/10/na-tropach-przyczyn-katastrofy.html
      Wygląda na to że Eugeniusz Wróbel miał rację.
      Wygląda na to że jak ktoś błądzi w „teoriach spiskowych” to super.
      Jak ktoś odkryje prawdę to musi zginąć.
      A inni mają siedzieć cicho jak coś wiedzą, bo mogą zostać poćwiartowani.
      To jest nauczanie początkowe.

      • http://dzieckonmp.wordpress.com/

      • greczyn said

        „Zostaw gnoju sprawę Mirosławca… prośba wysoko postawionych panów w mundurach” z polskimi dystynkcjami wojskowymi
        http://suwerennosc.blogspot.com/2010/10/sa-jedni-bliscy-rodziny-polegych-w.html

      • Motto:
        ‚…The arch-criminal Franklin Delano Roosevelt once said “In politics, nothing happens by accident. If it happens, you can bet it was planned that way.” So what do you say when a good portion of a European government is wiped out in a single plane crash?…’

        Wcześniej na blogu podawałam linki do wypadku CASY, oceniając przez zauważoną analogię „przyczyn” i udziału „czynnika ludzkiego”- nie bezpośredniego, ale pośrednio wpływającego na podawanie określonych informacji [wydaje mi się, że istnieje nie pzypadkowa obecność, czy fakt pojawiania sie tych samych nazwisk Mirosławiec/Smoleńsk].
        http://antydziad.salon24.pl/170471,mam-straszliwe-podejrzenia
        „…W raporcie czytamy: „Bezpośrednią przyczyną katastrofy było nieświadome doprowadzenie przez załogę do nadmiernego przechylenia samolotu, w wyniku nieprawidłowego rozłożenia uwagi w kabinie”.

        – Przez ostatnie 12 sekund lotu samolot zwiększał przechylenie na lewe skrzydło. Komisja sugeruje, że piloci zajęci byli wypatrywaniem świateł i nie kontrolowali wskazań sztucznego horyzontu. To się nie mieści w głowie! 12 sekund to dla pilotów wieczność, a w kabinie – razem z technikiem – było ich trzech. To nie byli amatorzy. I żaden choć kątem oka nie obserwował przyrządów? A jak wynika z zapisu w czarnej skrzynce, nie było nawet próby wyprowadzenia samolotu z przechylenia. Tymczasem każdy pilot musi dostrzec takie przechylenie, a wiedząc, że jest blisko ziemi, zareaguje prawidłowo i będzie próbował je zmniejszyć….”
        http://wyborcza.pl/1,87990,5093952.html
        Więcej… http://wyborcza.pl/1,87990,5093952.html#ixzz13C20dxSn
        zdjęcia archiwalne TU-154 (101) TV Brytyjskiej

        Po wypadku CASY w styczniu 2008 roku, akcja nabiera tempa. W nocy z 30 czerwca na 1 lipca 2008 roku akcją zbrojną zostają przejęte z BBN przez SKW (Służbę Kontrwywiadu podległą Premierowi Tuskowi) akta z Komisji Weryfikacyjnej do spraw WSI. Zostają też zajęte twarde dyski m.in. z komputera Jana Olszewskiego.
        http://www.youtube.com/watch?v=YkezpNFQMBk [misja specjalna-komisja weryfikacyjna WSI cz.1]
        http://www.youtube.com/watch? v=hbeLEg5pqCk&feature=related [cz. 2]
        + złoto WSI [cz. 1/4]

        12 września 2008 rusza proces autorów stanu wojennego!
        [Kiszczak, Jaruzelski, Kania..]
        To się wszystko trzyma kupy. + aneks do aportu A.Macierewicza

      • C.d.
        „…Apogeum spór osiągnął w pażdzierniku 2008 roku, kiedy to Tomasz Arabski odmówił samolotu Lechowi Kaczyńskiemu…”
        żródło: http://www.dziennik3rp.blogspotcom.

  189. Aja said

    W związku z wnioskiem M. Wassermann dot. eksumacji zwłok jej ojca

    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-smolenska/m-wassermann-wystapie-o-ekshumacje-ciala-ojca,1,3742055,wiadomosc.html

    mam pytanie: czy teoretycznie, po takim czasie, możliwe jeszcze jest stwierdzenie „efektu motyla” w płucach?



  190. Bez impechmentu ws Baracka Obamy Senat USA nigdy nie przegłosuje rezolucji Petera Kinga

  191. Aja said

    @ndb
    Czy mógłbyś jako kontynuację założyć podstronę „wypowiedzi-dyskusje… cz.2” ?
    Tutaj jest już tak dużo wpisów, że bardzo „muli” i kiedy chce się zobaczyć najnowszy wpis albo coś dodać to trzeba bardzo długo czekać.

  192. Gabi said

    to istny szok !!!!!
    http://c.wrzuta.pl/wo6073/cd81b48e001d66804ede1b46/zbrodnia_smolenska_-_recenzja_free_your_mind

  193. E2rd said

    Mocne !
    Pytanie czy są na to dowody

    http://demostenes.nowyekran.pl/post/44918,slady-materialow-wybuchowych-na-ciele-zbigniewa-wassermanna

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: