Ndb2010's Blog

"Kiedy wyeliminuje się niemożliwe wówczas to, co zostanie, bez względu na to, jak byłoby nieprawdopodobne, musi być prawdą." Arthur Conan Doyle

Analiza zniszczeń samolotu

http://www.youtube.com/watch?v=_QE9EPZdw5s&feature=channel

Nocna praca na miejscu katastrofy.

W e – śledztwie zakładam użycie niekonwencjonalnego ładunku wybuchowego, który zwiększył pewnośc śmierci pasażerów. Jednym z przypuszczalnych ładunków wybuchowych użytych w czasie katastrofy Tu-154m mógł być ładunek termobaryczny zwany bombą paliwowo-powietrzną.

W związku z tym jeden z działów e-śledztwa zakłada analizę szczątków samolotu pod kątem zaistaniałego wybuchu. Ja osobiście nie jestem specjalistą w tej dziedzinie dlatego bardzo liczę na pomoc innych. Jak dla mnie wstępnie zastanawiający jest:

  • Kształt drzwi samolotu, które wyglądają jakby były odgięte na zewnątrz.
  • Interesuje mnie także dlaczego obie części skrzydeł z podwoziami są blisko siebie natomiast brak jest tego co je łączy czyli kadłuba
  • Sprawa tylniej części samolotu, jej umiejscowienia w stosunku do innych części oraz skali i charakteru zniszczeń. Częśc ogonowa zachowała się najlepiej. Czy istnieje prawdopodobieństwo, że jest to związane z tym, że ewentualne bomba termobaryczna (działająca na zasadzie dużego ciśnienia) była umiejscowiona w kadłubie a częśc ogonowa zazwyczaj jest odizolowana (hermetycznie) od reszty samolotu?

 

Liczę, że znajdzię się wiele osób, które będą miały talent i chęci by odkryc tajemnicę szczątków samolotu.

foto 1.

foto 2.

 

foto 3.

 

foto 4

 

Reklamy

Komentarzy 47 to “Analiza zniszczeń samolotu”

  1. Aśka said

    Trzeba również zwrócić uwagę na obramowanie okienka/wizjera. Te „zabrudzenia” (niezależnie od czego one są) powstały w momencie, kiedy to okienko było zamknięte.

    • ndb2010 said

      Właśnie na takie uwagi czekam. Witaj, jeszcze raz wielkie dzięki za zapis wywiadu. Okazuję się on ogromnie istotny.

      Ja będe staral się zajmowac intensywnie hipotezą oraz analizą wypowiedzi śledczych więc co do reszty macie pełną autonomię. Nie bójcie sie niczego pisac ani niczego zamieszczac. Każdy nawet najmniejszy ślad może byc istotny a czy ślad jest właściwy czy nie może sie okazac po głębszej analizie i konsultacjach z innymi, a czasami może to nastąpic po czasie po dotarciu do dodatkowych informacji i faktów.

      Tak więc niech intuicja będzie naszym kompasem.

    • weronika said

      na jednym ze zdjęć wklejanych na Grypie, ale też i w samym filmie Wiśniewskiego jest przez moment pokazane oderwane skrzydło, z dużą ilością otworów na powierzchni i na przekroju, czy to jest norma?
      wybaczcie pytanie, ale z lotnictwem nie mam nic wspólnego, chciałabym się dowiedzieć, czy ocierające się gałęzie mogłyby spowodować takie zmiany? czy też jest to naturalna kolej rzeczy – porowata struktura skrzydła.

  2. Vaclav vel Andre ect said

    zdjęcie cześć kadłuba

  3. Vaclav vel Andre ect said

    http://wiadomosci.onet.pl/150498,21,8,0,1,pokaz.html

    ustawienie klap oraz kół

  4. Vaclav vel Andre ect said

    http://www.bibula.com/?p=22203
    Informacje o kokpicie w treści artykułu
    link do zdjęcia ;
    http://www.flickr.com/photos/digitalglobe-imagery/4515204703/sizes/o/#cc_license

    • Aśka said

      Gdzie jest usytuowany autokomis? Czy ktoś może wie i moze mnie naprowadzić wg tego zdjęcia Vaclava?

      • ndb2010 said

        Jeśli sie nie mylę to autokomis znajduje sie na parkingu gdzie są te drzewa ścięte pod róznym katem. Obecnie podobno jest on zaorany i drzewa są powycinane.

      • Aśka said

        tak, to koło tych drzew, ale nie potrafię tego usytuować na mapie, którą podał Vaclav, a to myślę jest bardzo ważne

    • Andre said

      @ Aśka
      A jeśli te zdjęcia „satelitarne” (jak i inne satelitarne”) to „FAŁSZYWAKA” to co wtedy? Tak jak STENOGRAMY,zdjęcia AMELINA…etc

      • Aśka said

        No to możemy od razu zaprzestać dochodzenia do prawdy, bo wszystkie dokumenty praktycznie mogą być zmanipulowane. Dochodzić trzeba, a te fałszywki prędzej, czy później zostaną wykryte.

  5. ndb2010 said

    Cały film S.Wiśniewskiego. Film został ucięty i składa się z dwóch częsci.

    Częśc I, która naprawdę jest końcówką filmu do 5 minuty oraz częśc II, która tak naprawdę jest początkiem i trwa od 5 minuty? a co było pomiędzy???

  6. drop said



    jeszcze zdjecia

  7. ełgenia said

    znalezione:

    http://usahitman.com/?p=3054

  8. Magda said

    http://el.ohido.siluro.salon24.pl/179682,jednak-ladowali-na-brzuchu

    Zakładam, że wypuszczane „informacje” i „wizualizacje” mówiące o obrocie samolotu i lądowaniu samolotu na plecach miały na celu UZASADNIENIE całkowitego zniszczenia przedziału pasażerskiego.

    Ale skoro na zdjęciu widzę ślady kół w miejscu zetknięcia się maszyny z ziemią oraz dziób leżący najdalej od tego miejsca, to odrzucam tezę o lądowaniu na grzbiecie i zarycie dziobem w ziemi, a ponadto zadaję następujące pytania:

    1. Gdzie jest przedział pasażerski? Zniknął? rozpadł się w pył? Gdzie jest kabina pilotów?

    2. Dlaczego ogon i dziób są w dobrym stanie po lądowaniu ślizgiem, a środek samolotu znikł z powierzchni ziemi?

    3. Czy zanim zostało zrobione to zdjęcie satelitarne – wywożono już części samolotu z miejsca katastrofy?

    4. Czy może jednak Wiśniewski się nie przesłyszał słysząc w chwili awaryjnego lądowania dwa wybuchy?

    5. Czy gdyby wewnątrz kadłuba wybuchła bomba ciśnieniowa odpalona zdalnie w chwili gdy samolot dotknął ziemi, to słychać byłoby właśnie dwa następujące po sobie wybuchy? Pierwszy wybuch to detonacja bomby ciśnieniowej i wzrost ciśnienia wewnątrz kadłuba, a drugi wybuch to rozerwanie kadłuba samolotu na strzępy i odstrzelenie ogonowej części kadłuba do tyłu, a dziobowej części kadłuba do przodu?

    6. Czy informacja poniższa ma jakąś wartość, czy jest to tylko kolejna flara dla zmylenia przeciwnika?

    http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20100429&typ=po&id=po22.txt

    Ojjj, coś czuję, że zaczyna się robić naprawdę gorąco…

    • Magda said

      jeśli było tak,jak mówią,czyli TU leciał nisko,zahaczył skrzydłem o linię energetyczną,to może powinno wglądać to tak,ale wygląda inaczej,czyli tak nie było!On nie miał by kiedy się odwrócić.

      • wiktol said

        no właśnie. wybuchy i pożar. I pierwszy potężny wybuch, który powinien być widoczny z dużej odległości.

  9. Magda said

    http://c.wrzuta.pl/wi7840/ca394b7e0015134a4bfade4d/0/mapa2

  10. Magda said

    http://c.wrzuta.pl/wi3293/57fc7a2b002219c14c026154/0/mapa4

  11. wiktol said

    „jednak lądowali na brzuchu….”
    dużo rozważań na ten temat:
    http://el.ohido.siluro.salon24.pl/179682,jednak-ladowali-na-brzuchu

    w tym komentarzu jest zdjęcie, na którym autor wskazuje fragment kokpitu:
    http://el.ohido.siluro.salon24.pl/179682,jednak-ladowali-na-brzuchu#comment_2559699

    A tak przy okazji
    1/ jeżeli silniki do ostatniej sekundy pracowały z pełną mocą, to czy tak powinien wyglądać rozkład szczątków?

    2/ jak myślicie, która część samolotu pierwsza zderzyła się z ziemią. Na tak małej wysokości kąt spadania nie mógł być duży.

    3/ czy 11 ton paliwa nie powinno spowodować większego pożaru?

    coraz więcej pytań i koncepcji

    pozdrawiam

    • weronika said

      myślę, że po utracie skrzydła jest duże prawdopodobieństwo, że obrócili się na plecy
      zniszczenia wg mnie wynikają z samej struktury materiału, z jakiego zbudowana jest góra samolotu – materiał twardy i kruchy, który pod wpływem sił naprężająco-ściskających pęka jak szklana bombka
      z ziemią prawdopodobnie najpierw miał kontakt statecznik, stąd koleina
      samolot szorował górą, z ludźmi do góry nogami, kiedy popękała góra, ludzie szorowali głowami 😦
      ……………….
      ryczeć mi się chce i tyle!

      • ndb2010 said

        dól kadluba byl wzmocniony, a gora kadluba nie. skoro samolot upadl na dach to dach powinien byc zniszczony ale dolne poszycie kadluba powinno byc zachowane bardzo dobrze. wiec gdzie mozna je zobaczyc?

      • weronika said

        Konrad nie wiem, nie jestem pewna, czy obracanie się i pękanie i szorowanie – czyli w sumie całkowicie przypadkowe urazy- nie mogły zniszczyć samolotu aż w takim stopniu
        do tego potrzebne są specjalne wyliczenia i specjalistyczny program komputerowy
        bez odpowiednich danych, nie przeskoczymy tego

        z drugiej strony, gdyby był w samolocie ładunek, Ich śmierć byłaby bardziej błyskawiczna, nie cierpieliby aż tak 😦

        to trudne dla mnie, z racji zawodu miałam do czynienia z ludzkimi zwłokami, mam przed oczami cały czas to, co z racji powyższego sobie mogę wyobrazić i… nie chcę, nie mogę na chwilę obecną tego przejść emocjonalnie, stąd być może mało merytoryczny był mój powyższy wpis

      • ndb2010 said

        Ja tez nie jestem specjalista. trzeba to obliczac dokladnie. na pierwszy rzut oka nie wierze ze samolot mogl sie tak zniszczyc. Caly kadlub zostal zniszczony. czyli zniszczona zostala cala hermatyczna czesc. Jednak sprawe ta pozostawiam przyszlym specjalista. to jest dlasza kwestia. Wazniejsze jest dlaczego sie rozbil a dopiero pozniej dlaczegio jest tak zniszczony.

        p.s
        ja caly czas gdy mysle o nich to czuje ich strach, przerazanie i ból ale tez nadzieje. Oni sa wciaz zywi ale czekaja na prawde. Trudno panowac nad emocjami- sam kilka razy stracilem panowanie ale kontrola emocji to podstawa sprawnych badan. dlatego stworzylem podstrone https://ndb2010.wordpress.com/pamieci-tym-ktorzy-zgineli-w-smolensku/
        by tam spedzic czas z emocjami i potem swiadomym celu wrocic do e-sledztwa.

  12. wiktol said

    Czy znane jest Państwu zdjęcie, na którym fotograf ukazuje uszkodzone drzewo, ale ktoś zwraca uwagę, że na dalszym planie w lasku widać dużą część kadłuba z oknami? to w pobliżu komisu samochodowego. Dużo można wywnioskować na podstawie wypowiedzi mniej lub bardziej kłamliwych. Natomiast nikt nie widział ostatnich 3 sekund i 200 metrów lotu? z komisu? z drogi? w jakiej pozycji leciał samolot. Nadal uważam, że prawie 100 tonowy samolot nie może się obrócić o 180 stopini w mniej niż 3 sek. No i w trakcie obrotu pozostałość skrzydła musiała się ustawić prostopadle do ziemi. Samolot leciał na wysokości złamania brzozy. Czy było miejsce na obrót i już o nic nie zahaczył? Dużo się mówi o pełnych obrotach i odejściu. A klapy były opuszczone? można się wznosić skutecznie z opuszczonymi klapami?

  13. Sher said

    Mam takie pytanie. Czy samolot był malowany gdy Rosjanie go remontowali?? Bo jesli nie to znalazłem ciekawy szczegół, bo wiem ze przeszedł kapitalny remont lecz czy malowali go tez? Jesli tak to się wszystko zgadza jesli nie , to nie był ten samolot.

  14. rabarbarek said

    Nigdzie nie mozna znalezc wiadomosci o malowaniu . Tu jest link najobszerniejszy na temat napraw ktore przeszedl. Ciekawe tez sa wypowiedzi ponizej.

    http://www.freerepublic.com/focus/news/2490470/posts

  15. dasza said

    ..na jednym z pierwszych zdjęc robionych w nocy widać rzad ok. 11 światełek—–.co to może byc?

  16. max said

    http://picasaweb.google.ru/118355005473258703478/DropBox?authkey=Gv1sRgCM3S1LTe7LejIQ#5508559538122213330

    rowniez ciekawa galeria – zastanawia mnie to ze drugi pilot powiedzial „odchodzimy” ale nie zrekonfigurowal wogole mechanizacji skrzydel – w tym wypadku klap. Przeciez w przypadku procedury missed approach lub nacisniecia przycisku TOGA – taka rzecz dzieje sie automatycznie. Samolot byl rzekomo sprawny , pilot chyba tez – wiec co sie stalo ?

  17. Aśka said

    http://fronda.pl/jorgen/blog/dwie_katastrofy_lotnicze

  18. Zeten said

    Ostatnia misja specjalna z 21.09.2010

    http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/misja-specjalna/wideo/21092010-2240/2632524

    Polecam szczególnie od 12:00 minuty.

    Czy aby na pewno samolot spadł na plecy?
    Ciekawa lektura Konrad. Doszło nawet do konkretnych obliczeń.
    http://rebelya.pl/discussion/6767/2/kto-nadpilowal-skrzydlo/

  19. scot51 said

    Tak z ciekawości zrobiłem prostą analizę tzw. skrzydła wzmocnionego z duraluminium, które złamało się na brzózce podobno. Porównując wyszło mi że to nie do końca skrzydło główne ale na 99% tylne skrzydło samolotu Tu154M, dla porównania wrzuciłem fotkę z DigitalGlobe gdzie widać Antonowy i urwany fragment skrzydła tylnego.

  20. scot51 said

    • Magda said

      Czerwony dach na budynku-to hotel,w którym przebywał Wiśniewski.Ze względu na mgłę mógł nie widzieć,że coś się stało,ale powinien coś słyszeć.

      • scot51 said

        Dla mnie wiśniewski nie do końca jest wiarygodny, chłopaki z KGB na około a on sobie tam śmiga jak komandos, a na koniec w cudowny sposób udaje mu się przemycić taśmę z filmem z miejsca katastrofy. No i ta mgła ….

  21. scot51 said

    No i jeżeli byłoby to tylne skrzydło stabilizatora, to biorąc pod uwagę wysokość na jakiej jest zamontowane w Tu 154 to nie możliwe żeby uderzyło w brzozę nawet wielką.

  22. Ile kół ma Tupolew? said

    W trzech zespołach jezdnych widać razem 14 kół. Po 6 z tyłu i 2 z przodu. Co robi 15-te koło na przedostatnim zdjęciu. Zapasowe? 🙂

  23. alexirin said

    Rosjanie zacierają ślady po eksplozji

    Rosjanie zacierają ślady po eksplozji?

    Już pięć dni po katastrofie Rosjanie celowo wyrównali powierzchnię zmiażdżonego podczas katastrofy smoleńskiej fragmentu części ogonowej Tu-154. Zniszczenia tego dowodu, niezwykle istotnego dla wyjaśnienia okoliczności rozpadnięcia się samolotu, dokonano jeszcze przed zbadaniem wraku.

    http://niezalezna.pl/9575-rosjanie-zaci … -eksplozji

    • alexirin said

      Na zdjęciach wykonanych niedługo po katastrofie widać odwróconą o 180 st. część ogonową Tu-154 ze środkowym silnikiem. Fragment ten początkowo brany był za kokpit, bo luk umożliwiający dostęp do silnika był otwarty i przypominał przód kabiny pilotów. Widoczny na fotografiach mniejszy otwór to wylot dysz. Jego dolna część jest wyraźnie wygięta, tworząc odwróconą literę „V” i zasłaniając niemal połowę otworu.

      Antoni Macierewicz, przewodniczący sejmowego zespołu ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, porównał to zdjęcie z fotografiami wykonanymi przez rosyjskich funkcjonariuszy w następnych dniach. Jedną z nich prezentujemy poniżej. Widać na niej wyraźnie, że przewożona ciężarówką część ogonowa samolotu została przez Rosjan „wyklepana” (otwór już jest okrągły), a ślady świadczące o działaniu na ten fragment potężnej siły – zatarte

      Zdjęcie pochodzi z 15 kwietnia 2010 r. Tymczasem według końcowego raportu MAK badanie szczątków wraku przez rosyjskich ekspertów rozpoczęło się dopiero po 16 kwietnia. Oznacza to, że wbrew wszelkim regułom zniszczono jedną z najlepiej zachowanych części Tu-154. To kolejny skandal, którym powinna zająć się polska prokuratura. Przypomnijmy, że kilka miesięcy temu wszczęto śledztwo w sprawie ujawnionego przez „Misję specjalną” niszczenia wraku tupolewa w pierwszym dniu po katastrofie.

      Samolot rozpadł się w powietrzu

      Zdaniem Antoniego Macierewicza, powodem, dla którego Rosjanie niszczyli wrak, może być chęć ukrycia faktu, że polski samolot rozpadł się już nad ziemią. – Coraz więcej wskazuje na to, że Tu-154 uległ zniszczeniu w powietrzu, jeszcze przed zetknięciem się z gruntem – mówi „Gazecie Polskiej” przewodniczący sejmowego zespołu ds. katastrofy smoleńskiej. – Przeanalizowaliśmy setki zdjęć z miejsca katastrofy, oglądaliśmy fragmenty wraku. Na tej podstawie mogę powiedzieć, że części samolotu, które uległy największym zniszczeniom, nie zostały zgniecione, pogruchotane czy zrolowane, lecz po prostu rozerwane.

      Podobną opinię w rozmowie z „GP” wyrazili już w maju 2010 r. specjaliści od budowy płatowców. Jak twierdzili, przy zderzeniu samolotu z ziemią przed lub w chwili upadku doszło do silnej eksplozji. Gdyby tak nie było, samolot mógłby popękać, rozpaść się na kilka części, duraluminiowy kadłub mógłby powyginać się, ale nie rozerwałby się na tak drobne części.

      Identyczne spostrzeżenia miał prof. Mirosław Dakowski (profesor zwyczajny fizyki), który w ubiegłym roku w swoim zawiadomieniu do prokuratury napisał: „Kadłub, traktowany w obliczeniach jako rura, głównie z duralu, wzmocniona żebrami, musiał przy ślizganiu się po zagajniku pozostać w całości lub rozpaść się na dwie, najwyżej trzy części. Rozpad jego na dziesiątki tysięcy części jest sprzeczny ze znaną z mechaniki wytrzymałością materiału kadłuba. Wskazuje to na pewność, iż rozpad kadłuba nastąpił z innych przyczyn, łatwych do jednoznacznego znalezienia”.

      Kolejną przesłanką wskazującą na zniszczenie samolotu nad ziemią jest rozmieszczenie i ułożenie szczątków Tu-154 na miejscu tragedii. Eksperci zespołu Macierewicza dokładnie przyjrzeli się fotografiom elementów wraku wkrótce po katastrofie. – O ile część samolotu od skrzydeł do ogona leży odwrócona o 180 st., o tyle część od skrzydeł do kokpitu znajduje się w prawidłowym położeniu. Także koła pod kokpitem, oczywiście do momentu, kiedy zostały zabrane przez Rosjan wraz z całym kokpitem, nie były odwrócone. Podobnie jak kilkunastometrowa część kadłuba z napisem „Republic of Poland”, która również w prawidłowym położeniu stała na ziemi. Jest to doskonale udokumentowane na zdjęciach, które są w posiadaniu zespołu ds. katastrofy smoleńskiej. Jedynym rozsądnym wytłumaczeniem tak niezwykłego rozmieszczenia elementów wraku jest rozpad samolotu nad ziemią – mówi Antoni Macierewicz. Tym bardziej – dodaje poseł – że w żadnym miejscu nie ma ani leja w ziemi, ani wyraźnych śladów przesuwania się (szorowania) samolotu po gruncie. Macierewicz podkreśla, że nieomal codziennie jego zespół pozyskuje nowe informacje także na temat działań Rosjan, którzy np. godzinę po katastrofie podstawili pod kokpit specjalistyczny samochód wojskowy. Czy już wówczas wymontowano z kokpitu elektronikę? – Nie wiemy tego z pewnością – mówi Macierewicz – ale na pewno nie chodziło o ratowanie ofiar, bo już na samym początku zdecydowano, że nikt katastrofy nie przeżył i zrezygnowano z akcji ratunkowej.

      Awaria komputera pokładowego

      Za hipotezą rozpadu samolotu nad ziemią przemawia też ujawniona przez „Gazetę Polską” informacja dotycząca przerwania działania komputera pokładowego (FMS). Według danych zawartych w końcowym raporcie MAK – przestał on funkcjonować 15 m nad poziomem lotniska, o godz. 10.41.05. Problem w tym, że w tym samym czasie miało dojść do zniszczenia samolotu wskutek… rozbicia się Tu-154 o powierzchnię ziemi. Jak to możliwe, że maszyna była 15 m nad poziomem pasa startowego i jednocześnie rozbijała się o ziemię na wysokości lotniska? Ponadto podane przez MAK współrzędne miejsca, w którym rozbił się samolot, i współrzędne zatrzymania się komputera pokładowego FMS dzieli ok. 140 m, choć powinno to być to samo miejsce. Ważna jest też odległość. Gdy nastąpił zanik zasilania FMS, polski Tu-154 znajdował się około 60 m przed miejscem pierwszego zderzenia z gruntem i około 600 m od progu pasa.

      Jak zauważył na stronie Salon24. pl bloger KaNo, z awarią komputera FMS łączy się także tajemnicza sprawa przeniesienia części samolotu, którą raport MAK (str. 87, zdjęcie nr 35 w wersji angielskiej) oznacza numerem 33. Na str. 84 tego dokumentu czytamy, że chodzi o fragment lewej konsoli statecznika poziomego ze sterem wysokości. Porównując zdjęcia obszaru katastrofy z 11 i 12 kwietnia 2010 r., można zauważyć, że element ten odpadł od samolotu jeszcze przed uderzeniem w ziemię właśnie w miejscu, w którym kończy się zapis komputera FMS. Przemawia to za hipotezą eksplozji w powietrzu, zwłaszcza w obliczu zachowania Rosjan, którzy – jak wynika z porównania zdjęć z kolejnych dni – z sobie tylko znanych powodów przenieśli (między 11 a 12 kwietnia 2010 r.) opisywany element ok. 50 m w stronę pierwszego zetknięcia się samolotu z ziemią.

      – Opisana przez „Gazetę Polską” sprawa zaniku zasilania komputera pokładowego to jedna z kluczowych przesłanek uprawdopodobniających hipotezę rozpadu Tu-154 nad ziemią. Jest to bowiem jeden z niewielu faktów bezspornych, który możemy zweryfikować, opierając się na badaniach naukowców z USA, których orzeczenie jest podstawą tej informacji. Musimy pamiętać, że we wszystkich pozostałych wypadkach dotyczących okoliczności tragedii smoleńskiej jesteśmy zdani na rosyjskich świadków i rosyjskie badania, które, delikatnie rzecz biorąc, są zawodne – mówi Antoni Macierewicz.

      Poseł PiS podnosi także fakt, że polskim ekspertom uniemożliwiono zbadanie wraku samolotu na skutek skandalicznej decyzji Edmunda Klicha, który w kluczowym momencie wyjechał ze Smoleńska. Rosjanie odmówili wówczas polskim ekspertom dostępu do wraku, tłumacząc, że bez osoby akredytowanej jest to niemożliwe. Relacje na ten temat przekazali pracujący w Smoleńsku polscy eksperci, a zespół parlamentarny zawiadomił prokuraturę o przestępstwie popełnionym na szkodę państwa polskiego.

      Całość artykułu w najbliższym numerze tygodnika „Gazeta Polska”

      Autor: Grzegorz Wierzchołowski, | Źródło: Gazeta Polska,

  24. alexirin said

    dlaczego do dnia dzisiejszego nie zostały opublikowane amerykańskie zdjęcia satelitarne z 10 kwietnia 2010? komuś bardzo zależy na tym aby prawda o katastrofie nie została ujawniona

  25. Gabi said

    http://vod.gazetapolska.pl/758-tu-154m-nie-zderzyl-sie-z-brzoza-w-smolensku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: